Egzamin wstępny na aplikację adwokacką i radcowską 2018

  • Autor wątku Autor wątku ubez1987
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Jako pierwszoroczny aplikant, zestawiając swoje doświadczenia z doświadczeniami koleżanek i kolegów, mogę stwierdzić: nie ma uniwersalnej metody przygotowania się na ten egzamin. Dobrych sposobów jest tyle, ile osób, którym się udało :)

Wydaje mi się jednak, że zanim przystąpicie do nauki (swoją drogą jest jeszcze strasznie dużo czasu, nawet jeśli jesteście X lat po studiach), warto ogarnąć mniej więcej proporcje pytań z poszczególnych ustaw - tak, by nie tracić czasu na głupoty. Moim zdaniem mija się z celem czytanie obszernych ustaw, takich jak Prawo własności przemysłowej czy Prawo ochrony środowiska po to, by na końcu odpowiedzieć na raptem jedno pytanie. I tak na końcu może się okazać, że pytanie będzie na tyle szczegółowe, że odpowiecie źle, albo (częściej) na tyle proste, że da się dobrze strzelić.

Radziłbym natomiast zmaksymalizować czas poświęcony nad kodeksami - kodeksy + Konstytucja + PrAdw/ustawa o radcach to z reguły ~90 pytań. Ogarniając je na poziomie 75-80% (czyli zostawiając margines na pytania bardzo szczegółowe albo błędy wynikające ze stresu) - macie już koło 70 punktów i do upragnionej setki zostanie wam już tylko ok. 30/60 pkt. z pozostałych ustaw. A doświadczenie na arslege pokazuje, że często da się rozwiązać test na powyżej 50% nie mając zielonego pojęcia o akcie ;) Do kodeksów dorzuciłbym krótkie ustawy, z których co roku są pytania, np. ustawy o RPO.

Ja osobiście przeczytałem po kilka razy właśnie te podstawowe ustawy, dorzuciłem do tego te "lżej strawne" mniejsze ustawy, z reszty oparłem się wyłącznie na testach ArsLege, co przyniosło efekt w postaci 120 punktów. Rzeczywiście, ArsLege ma swoją specyfikę i nie w pełni odpowiadają realiom egzaminacyjnym (czasem są aż śmiesznie łatwe, czasem absurdalnie szczegółowe), ale dla mnie ich niepodważalnym atutem jest to, że... trochę wciągają. Oczywiście, po kilku tygodniach intensywnej nauki szczerze ich się nienawidzi, ale też kiedy wchodzi nawyk "trzaskania" teścików w tramwaju, poczekalni u lekarza, w łóżku, nawet nie wiadomo kiedy przyswaja się wiedzę. Ślęcząc nad wszystkimi ustawami i czytając je od "deski do deski" można łatwo się rozproszyć, zniechęcić ich obszernością, a na końcu i tak stwierdzić, że nie pamięta się wielu szczegółów.

Musicie przyjąć założenie - waszym celem jest zdanie tego egzaminu, a nie zdobycie kompleksowej, uporządkowanej wiedzy z 50 ustaw, bo to drugie jest niewykonalne.

To nie jest wcale trudny egzamin - trzeba tylko obrać odpowiednią taktykę. Powodzenia! :)
 
Getsome napisał:
Bazuję na wypowiedziach z forum 2016 i 17 ale widzę, że pisałeś już w temacie testów w 2017. Na które się zdecydowałeś? Ja wykupiłem arslege.

Też arslege. Ale wydaje mi się, że tam 15-20% pytań można byłoby usunąć - zbyt oczywiste, zbyt udziwnione, powtarzające się, wymyślone na siłę, cześć tak dziwna, że nie wierzę że mogłyby znaleźć się na teście. Służą tylko chyba do nabicia ogólnej liczby pytań w bazie ale zaśmiecają proces nauki.
 
Arslege jest słabe i za łatwe. Ale to moja opinia.
 
Jagienka85 napisał:
Arslege jest słabe i za łatwe. Ale to moja opinia.

Pamiętajcie, że kilkanaście pytań będzie pytaniami podchwytliwymi, gdzie odpowiedź nie będzie oczywista. Najlepiej aby zrozumieć w czym rzecz, jest zapoznanie się z testami z lat poprzednich. Warto, bo konstrukcja egzaminu będzie identyczna, ilość pytań na daną dziedzinę podobna.
 
poza tym Stepaniuk ma jedną zasadniczą zaletę - przerobienie tamtych pytań to w zasadzie przerobienie każdej ustawy i to dokładnie, pod warunkiem, że ktoś nie uczy się samych odpowiedzi ale czyta też dla zapamiętania pytania.
 
marcelo80 napisał:
Pamiętajcie, że kilkanaście pytań będzie pytaniami podchwytliwymi, gdzie odpowiedź nie będzie oczywista. Najlepiej aby zrozumieć w czym rzecz, jest zapoznanie się z testami z lat poprzednich. Warto, bo konstrukcja egzaminu będzie identyczna, ilość pytań na daną dziedzinę podobna.

Co konkretnie masz na myśli mówić o podchwytliwych pytaniach? Możesz podać jakiś przykład? Dopiero przymierzam się do rozpoczęcia nauki więc wszystkie rady są teraz dla mnie na wagę złota ;)
 
Ktoś wybiera się na aplikację radcowską do Wałbrzycha?
 
m.charlotte napisał:
Co konkretnie masz na myśli mówić o podchwytliwych pytaniach? Możesz podać jakiś przykład? Dopiero przymierzam się do rozpoczęcia nauki więc wszystkie rady są teraz dla mnie na wagę złota ;)
Najlepiej zajrzyj na stronie ministerstwa. Masz wszystkie testy z ostatnich lat :)
 
marcelo80 napisał:
Najlepiej zajrzyj na stronie ministerstwa. Masz wszystkie testy z ostatnich lat :)

Zaglądałam ;) Bardziej chodziło mi o Twoje subiektywne zdanie co rozumiesz przez określenie "podchwytliwe pytanie".
 
Podchwytliwe pytanie to np choćby .. chociażby zrobiona jakaś literówka w zdaniu
 
A ktoś będzie zdawał w Warszawie?
 
Hej Wszystkim, też będę startowała w tym roku na aplikację radcowską, w Szczecinie. może jest ktoś z okolic? Dzięki, już na wstępie za to, że wymieniacie się tu ciekawymi spostrzeżeniami. Już troszkę skorzystałam. Wszystkim zdającym w tym roku życzę POWODZENIA! :)
Jeśli chodzi o naukę, to niedługo zaczynam :) musze zakupić wszystkie niezbędne materiały i wygospodarować czas, jak już dziecko zaśnie :)
Pozdrawiam:)
 
Ja co prawda startuję na aplikację notarialną, ale zapytam tu. Myślicie, że testy z arslege są miarodajne? Pytania się powtarzają? Czytam ustawy i rozwiązuję testy z arslege i właśnie arslege miały być moją powtórką we wrześniu przed egzaminem. Jak myślicie, jest szansa że pytania będą takie jak na arslege?
 
aga1994 napisał:
Ja co prawda startuję na aplikację notarialną, ale zapytam tu. Myślicie, że testy z arslege są miarodajne? Pytania się powtarzają? Czytam ustawy i rozwiązuję testy z arslege i właśnie arslege miały być moją powtórką we wrześniu przed egzaminem. Jak myślicie, jest szansa że pytania będą takie jak na arslege?

Temat był już trochę wałkowany. Na pewno nie powtórzy Ci się jakaś duża liczba pytań słowo w słowo, arslege stawia raczej na kojarzenie elementów pytania i poprawnej odpowiedzi. Ja osobiście sam planowałem na wrzesień powtarzanie tylko z arslege, ale nie był to dobry pomysł. 5 złych odpowiedzi pod rząd jest strasznie demotywujące, tym bardziej, że masz świadomość przerobienia danej ustawy. Ja polecam naukę aktów prawnych i delikatne podpieranie się testami po przerobieniu części ustawy, u mnie zdało to egzamin. A jak już jest mowa o testach to gdybym miał jeszcze raz wybór z czego się uczyć, to tym razem chyba poszedłbym w stronę Stepaniuka.
 
Ostatnia edycja:
Ja polecam przeoranie kodeksów, konstytucji potem te ustawy co pada najwiecej pytań a testy to może miesiąc przed egzaminem
 
Ja się uczyłem głównie przez dostęp do pewnego portalu, gdzie jest baza pytań testowych.. Po przerobieniu 30 000 pytań po kilka razy będziecie nauczeni :D

Czas nauki 3 miesiące
 
Stepaniuk jak rozumiem jest wyłącznie w formie podręcznika?
Przerabiam arslege, ale chyba spróbuję też czegoś innego bo niektóre pytania z ars po prostu zabijają. Albo są tak banalne, że aż ciężko uwierzyć, albo tak szczegółowe, że nawet pomimo przerobienia danego przepisu nie wiesz jak odpowiedzieć.

Pozdrawiam
 
Witam Wszystkich
bardzo się cieszę , że jest takie forum które doda mi skrzydeł i będę mogła porozmawiać o problemach związanych z egzaminem wstępnym na aplikację

u mnie baaardzo długa przerwa prawie 13 lat ....nie pracuję w zawodzie i ....czas to zmienić a czasu u mnie bardzo mało ( 8 letnia córeczka i taka mega niespodzianka : roczne bliźniaczki ....hmm...a miało być jedno dziecko ..)

zakupiłam już książkę Heliosz i chcę kupić Ustawy...i znalazłam coś takiego :
Teksty ustaw. Egzaminy. Aplikacje radcowska i adwokacka. Tom 1 i Tom 2
- czy warto w to zainwestować czy lepiej kupić każdy Kodeks osobno ? ( te kodeksy które mam to już bardzo nieaktualne )

Proszę o info - dziękuję :)

pozdrawiam wszystkich :)

Wildturkey napisał:
Stepaniuk jak rozumiem jest wyłącznie w formie podręcznika?
Przerabiam arslege, ale chyba spróbuję też czegoś innego bo niektóre pytania z ars po prostu zabijają. Albo są tak banalne, że aż ciężko uwierzyć, albo tak szczegółowe, że nawet pomimo przerobienia danego przepisu nie wiesz jak odpowiedzieć.

Pozdrawiam

Stepaniuk jest jeszcze w formie E-book ale myślę ze książka jest o niebo lepsza :)
Ars lege jeszcze nie wykupiłam...w przyszłym miesiącu zacznę

Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin §8
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Najlepszą metodą nauki jest robienie własnoręcznych skryptów bezpośrednio z ustaw. Dajmy na to, że macie ustawę 100 stron i robicie z tego skrypt na 30 stron. Trzeba wypisać rzeczy najistotniejsze. Później wyryć to na blachę. Można w zeszytach podkreślać kolorowymi kreślaczami rzeczy najistoniejsze. Jest to metoda mozolna i długotrwała ale daje 100 % efekty.
 
Zgadzam się z Tobą , jednak u mnie z czasem ciężko , dlatego wolę coś gotowego i czytać uczyć się czytać dlatego ta książka mocno mnie zastanawia :
Teksty ustaw. Egzaminy. Aplikacje radcowska i adwokacka. Tom 1 i Tom 2

wszystko w jednym :) hm...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra