Przepraszam, ze nie odpisalem na pytanie, ale zapomnialem o temacie, a powiadomienie mailowe zaginelo w gaszczu. Wyliczenie kary umownej znajduje sie w zapisie OWU. Jest jtdnak niejasne i nijak mi nie wychodzila wysokosc tej kary za zerwanie umowy. I tutaj wracam z powrotem do przygod z CE...
Najpierw zadzwonilem na infolinie proszac o wyjasnienie skad wziela sie taka kwota, jak to zostalo wyliczone. Pani na infolinii miala mnie po kilku minutach wyraznie dosyc i zachowywala sie bardzo ostentacyjnie. W koncu powiedziala, abym skontaktowal sie z BOK i napisal prosbe o wyjasnienie wyliczenia kwoty.
Tak tez zrobilem. Jednoczesnie mama napisala oswiadczenie woli, ze cofa wypowiedzenie umowy i wyslala list w terminie (mam pokwitowanie z poczty).
Odnosnie wyjasnienia naliczonej kwoty kary dostalem odpowiedz z BOK:
Szanowna Pani,
zgłoszenie zostało skierowane do odpowiedniego działu.
Numer zgłoszenia to xxxxxx.
Termin realizacji zgłoszenia to okres 14 dni.
NIGDY nie otrzymalem wyjasnienia na poczte (ani w spamie, ani tradycyjna droga pocztowa). Czy tu juz mozna sie do tego przyczepic?
I teraz najlepsze. 4 Stycznia przyszla odpowiedz z CE dot. cofniecia wycofania umowy przez mame. Zostalo ono zaakceptowane, kwota kary cofnieta, a energia bedzie dalej dostarczana. Wszystko pieknie.
Malo tego, mama skontaktowala sie z CE w tej sprawie i kilkukrotnie pytala sie czy ma osobiscie rozwiazac umowe z Tauron. ZA KAZDYM RAZEM slyszala odpowedz, ze nie musi kompletnie nic juz w tej sprawie robic i Oni sie wszystkim zajma. Sprawa wiec zostala przez nas uznana za zamknieta pomijajac to, ze mama bedzie "klientem" CE.
15 Lutego sprawa przybrala absurdalny obrot. Przyszlo pismo, ze odwolanie oswiadczenia woli jest niemozliwe, gdyz poprzedni sprzedawca czyli Tauron w zwiazku z cofnieciem przez mame pelnomocnictwa nie wyrazil zgody na przywrocenie do grona ich klientow! Jednoczesnie EC nie ponosi odpowiedzialnosci za wszelkie przerwy w dostawie pradu oraz zobowiazuje mame do zaplaty kary umownej, tym razem w wysokosci 500zl

)))))))))))
Gdzie tu jest jakakolwiek logika w ich poczynaniach i co tej bandzie odpisac? Po kolei:
1. Brak odpowiedzi na zadane pytanie w jaki sposob zostala wyliczona pierwsza kara umowna - 1384zl.
2. Przyjecie odwolania zerwania umowy, a nastepnie jej cofniecie wraz z naliczona kara, tym razem 500zl,
3. Straszenie przerwami w dostawie pradu skoro, jak mniemam umowa zostala z EC zerwana przy braku zgody Tauron na przywrocenie do grona ich klientow??
Troche przydlugawy wpis, ale calosc dotyka granic absurdu i jestem ciekaw co mozna w tej sprawie zrobic i czyim klientem jest w koncu moja mama. Przygotowane jest juz pismo, ze nie zgadza sie na zadna kare w wysokosci 500zl z przyczyn, ktore przedstawilem. Czy mam racje?