Energetyczne Centrum - odstąpienie od umowy po prawie 3 miesiącach

  • Autor wątku Autor wątku sk4ndal
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Musi być gdzieś podany sposób naliczania. Sprawdź czy faktury nie są dostępne w systemie elektroniczny przez internet.

1. ja za ciebie decyzji nie podejmę
2. nie mogą przychodzić dwie faktury za jedną usługę. Wyjaśniaj sytuację z zakładami energetycznymi.
 
Nie ma nigdzie podanego systemu naliczania. Nie widze takiej opcji na stronie EC, a do mnie zadne faktury do tej pory nie dotarly.
Jeszcze odnosnie sposobu naliczania kary, w OWU jest napisane tak:

Oplata jednorazowa= (cena brutto za 1kWh wskazana w Cenniku Sprzedawcy obowiazujacym na dzien podpisania umowy dla umow zawieranych na czas nieokreslony - cena brutto za 1kWh wskazana w cenniku sprzedawcy obowiazujacym odbiorce) x liczba pelnych miesiecy pozostalych do konca okresu na jaki zostala zawarta umowa liczonych od dnia w ktorym umowa zostanie rozwiazana x 1/12 zadeklarowanego przez odbiorce zuzycia energii elektrycznej.

Biorac pod uwage, ze jestem w grupie G11, calodobowej - na cenniku zalaczonym do umowy jest stawka brutto 0.3075. Na obowiazujacym cenniku EC z kwietnia jest to kwota 0,3437. Liczmy nawet, ze pozostalo pelne 5 lat, czyli 60 miesiecy, a deklarowane zuzycie roczne to 2500kWh. Ze wzoru wynika, ze (0,3437-0,3075)x60xok. 210 = 456,12zl.
Skad wiec ta kara w wysokosci 1384zl? Czy do tego doliczone sa: pakiet ubezpieczen (19zl miesiecznie) i oplata manipulacyjna do kazdego miesiecznego wyciagu (7,99)?
Nijak mi ta kwota nie wychodzi, chyba, ze popelniam gdzies blad logiczny?
Rozumiem, ze wyrazajac zgode na DOBROWOLNE zawarcie umowy sprzedazy w pakiecie bezpieczny dom (19zl miesiecznie) stanowi ono nierozerwalna czesc umowy i nie mozna chocby z tego zrezygnowac?
W sprawie faktur to chyba bede sie musial skontaktowac z Tauron oraz przede wszystkim EC, bo nie mam pojecia jak moge nie posiadac takiej informacji?
Z tego co wyczytalem to mozna dostawac 2 faktury. Cytujac za strona EC:

"Po zmianie sprzedawcy energii elektrycznej, na innego niż dotychczas, posiadasz dwie umowy, podpisane z dwoma odrębnymi podmiotami(dystrybutor i sprzedawca). W związku z tym dystrybutor wystawia fakturę za przesył energii, natomiast sprzedawca fakturuje za samą energię."

Wiem, ze duzo pytan, ale byc moze przydadza sie rowniez innym.
Dziekuje nomnes i prosze o jeszcze:)
 
Mnie o kwoty nie pytaj. Dlatego wskazałem: należy wiedzieć skąd się bierze opłata. Jeśli z cennika z umowy, nic nie zrobisz. Jeśli z cennika nowego, a nie zostałeś o nim poinformowany, prawdopodobnie można umowę rozwiązać.
 
w takim razie jutro zadzwonie do EC i spytam o sposob naliczenia kary porownujac do zapisu w umowie mamy oraz o wglad w faktury. Dam znac jak sprawa wyglada.
 
Witam! Mam pytanie do ZIBRA. Chciałabym obliczyć tą karę i nie wiem skąd mam wziąć tą stawkę brutto za 1kWh z kwietniowego cennnika. Skąd ten cennik wytrzasnąć? Proszę o odpowiedź, to pilne!
 
Przepraszam, ze nie odpisalem na pytanie, ale zapomnialem o temacie, a powiadomienie mailowe zaginelo w gaszczu. Wyliczenie kary umownej znajduje sie w zapisie OWU. Jest jtdnak niejasne i nijak mi nie wychodzila wysokosc tej kary za zerwanie umowy. I tutaj wracam z powrotem do przygod z CE...

Najpierw zadzwonilem na infolinie proszac o wyjasnienie skad wziela sie taka kwota, jak to zostalo wyliczone. Pani na infolinii miala mnie po kilku minutach wyraznie dosyc i zachowywala sie bardzo ostentacyjnie. W koncu powiedziala, abym skontaktowal sie z BOK i napisal prosbe o wyjasnienie wyliczenia kwoty.
Tak tez zrobilem. Jednoczesnie mama napisala oswiadczenie woli, ze cofa wypowiedzenie umowy i wyslala list w terminie (mam pokwitowanie z poczty).

Odnosnie wyjasnienia naliczonej kwoty kary dostalem odpowiedz z BOK:

Szanowna Pani,

zgłoszenie zostało skierowane do odpowiedniego działu.

Numer zgłoszenia to xxxxxx.

Termin realizacji zgłoszenia to okres 14 dni.


NIGDY nie otrzymalem wyjasnienia na poczte (ani w spamie, ani tradycyjna droga pocztowa). Czy tu juz mozna sie do tego przyczepic?

I teraz najlepsze. 4 Stycznia przyszla odpowiedz z CE dot. cofniecia wycofania umowy przez mame. Zostalo ono zaakceptowane, kwota kary cofnieta, a energia bedzie dalej dostarczana. Wszystko pieknie.
Malo tego, mama skontaktowala sie z CE w tej sprawie i kilkukrotnie pytala sie czy ma osobiscie rozwiazac umowe z Tauron. ZA KAZDYM RAZEM slyszala odpowedz, ze nie musi kompletnie nic juz w tej sprawie robic i Oni sie wszystkim zajma. Sprawa wiec zostala przez nas uznana za zamknieta pomijajac to, ze mama bedzie "klientem" CE.
15 Lutego sprawa przybrala absurdalny obrot. Przyszlo pismo, ze odwolanie oswiadczenia woli jest niemozliwe, gdyz poprzedni sprzedawca czyli Tauron w zwiazku z cofnieciem przez mame pelnomocnictwa nie wyrazil zgody na przywrocenie do grona ich klientow! Jednoczesnie EC nie ponosi odpowiedzialnosci za wszelkie przerwy w dostawie pradu oraz zobowiazuje mame do zaplaty kary umownej, tym razem w wysokosci 500zl:))))))))))))

Gdzie tu jest jakakolwiek logika w ich poczynaniach i co tej bandzie odpisac? Po kolei:

1. Brak odpowiedzi na zadane pytanie w jaki sposob zostala wyliczona pierwsza kara umowna - 1384zl.
2. Przyjecie odwolania zerwania umowy, a nastepnie jej cofniecie wraz z naliczona kara, tym razem 500zl,
3. Straszenie przerwami w dostawie pradu skoro, jak mniemam umowa zostala z EC zerwana przy braku zgody Tauron na przywrocenie do grona ich klientow??

Troche przydlugawy wpis, ale calosc dotyka granic absurdu i jestem ciekaw co mozna w tej sprawie zrobic i czyim klientem jest w koncu moja mama. Przygotowane jest juz pismo, ze nie zgadza sie na zadna kare w wysokosci 500zl z przyczyn, ktore przedstawilem. Czy mam racje?
 
I tak i nie. Tutaj raczej nikt tego nie rozstrzygnie.
 
Chyba wyslanie pisma o braku zgody na wymierzona kare popartego ww argumentami powinno byc ok? Zdaje sobie sprawe, ze trzebaby sie zaglebic w calosc umowy, ale raczej nie ma takiego zapisu, ze EC najpierw przyjmuje cofniecie zerwania umowy, a pozniej neguje i wymierza kare wzieta z sufitu. Tym bardziej, ze nie wyjasnij skad sie wziela pierwsza gdyz wzor nie pasuje do wyliczenia.
 
Ja również niedawno wypowiedziałem umowę z Centrum Energetycznym i otrzymałem następujące pismo:

Szanowny Panie,
z przykrością zapoznaliśmy się z treścią pisma, będącego wypowiedzeniem łączącej nas Umowy....z dnia 28.05.2012r.
Działając w imieniu na na rzecz Spółki Energetycznego Centrum..........informujemy, że Umowa ulegnie rozwiązaniu z dniem 31.03.2013r.
Zgodnie z Rozdziałem 5 pkt 3 OWU, za rozwiązanie Umowy przed upływem okresu, na jaki została zawarta, została Panu naliczona opłata jednorazowa w wysokości 727,41 zł.
Powyższą kwotę należy wpłacić na rachunek bankowy w ciągu 14 dni od daty otrzymania pisma.
Jednocześnie pragniemy poinformować, iż w przypadku gdyby zdecydował się Pan pozostać naszym klientem, naliczona opłata jednorazowa zostanie anulowana.

Czy będę im musiał zapłacić tą karę czy da się tego uniknąć?
 
@oszukany7 - mnożenie tego samego pytania, z pewnością nie pomoże rozwiązać problem. Przeczytaj najpierw wątki o EC.
 
Witam ponownie! Jest już kwiecień a my nadal mamy do czynienia z tą przeklętą firmą! W ostatnim moim wpisie pytałam skąd wziąć stawkę brutto za 1kWh z kwietniowego cennnika. Otóż w końcu się zdenerwowałam i zadzwoniłam tam, żeby ono mi to powiedzieli. Babka, która ze mną rozmawiała rzucała piorunami po pięciu minutach, nie potrafiła odpowiedzieć na to proste pytanie. W końcu ja rzuciłam mięsem i się rozłączyłam, no bo ile można wałkować to samo pytanie! Niczego się nie dowiedziawszy zrezygnowani stwierdziliśmy, że zapłacimy tą śmieszną karę, żeby w końcu to zakończyć i mieć święty spokój. W między czasie wszystko się unormowało, dostaliśmy nową umowę z poprzednim dostawcą prądu, wszystko wróciło na stary tor. Ale mi to cały czas nie dawało spokoju. Ciągle próbowałam wyliczyć tą karę. Nijak mi to nie wychodziło. Postanowiłam jeszcze raz zadzwonić do CE. Tym razem o dziwo trafiłam na bardzo miłego Pana. Wyobraźcie sobie, że dostałam od niego wszystkie dane potrzebne do wyliczenia kary! Bez żadnego ale. I tym sposobem wyszło mi, że nasza kara wynosi 484,92 zł a nie jak to przedstawili oni 705,48 zł. Różnica wynosi 220,56 zł. Może nie jest to kolosalna kwota ale dla mnie nawet 10 zł piechotą nie chodzi. Mam za to chleb, mleko i wafelka dla dziecka. Zatem teraz pozostała kwestia jak te pieniądze odzyskać??? I znowu trzeba dzwonić... Na szczęście udało mi się szybko połączyć z konsultantem, a raczej konsultantką i złożyłam telefoniczne oświadczenie, że nie zgadzam się z wyliczoną kwotą kary umownej za zerwanie umowy. Dostałam odpowiedź, że moje zgłoszenie, nr.xxxxx, zostało przyjęte i będzie rozpatrzone w ciągu 30 dni. Było to dn. 12 lub 13 marca, dziś jest 15 kwietnia i jeszcze żadnej odp.nie dostałam. Czekam do końca tygodnia a potem dzwonię, i już taka miła nie będę.
Dam znać o biegu wydarzeń.
 
gomagik napisał:
Zatem teraz pozostała kwestia jak te pieniądze odzyskać???
Pisemnie wezwać do zwrotu podając za podstawę sposób wyliczenia. Wskazać termin 14 dni oraz nr konta do wpłaty.
 
Czyli mam nie czekać na ich odpowiedź tylko wysłać takie pismo? Bo chciałam poczekać do końca tygodnia i wtedy ewentualnie zadzwonić dowiedzieć się czy sprawa została w końcu rozstrzygnięta.
 
Możesz poczekać, może się wyjaśni. Pismo złożyłaś jako "co"? Reklamację?
 
Nic nie wysyłałam, tylko, tak jak wspomniałam, dzwoniłam tam i ta konsultantka mnie poinformowała mnie, że złożyłam właśnie telefoniczne oświadczenie, że nie zgadzam się z wyliczoną kwotą. To była reklamacja właśnie.
 
Należało złożyć pisemnie, ZPO reklamację. Skontaktuj się z nimi, zapytaj jak wygląda sytuacja. Jeśli jej nie będzie lub będzie niewyjaśniona złóż pisemną reklamację z żądaniem zwrotu środków i wskazaniem na czym opiera się wyliczenie. Wyliczenie też wprowadź w to pismo. Wskaż nr konta do przelewu. Jak w 30 dni nie odpowiedzą, reklamacja będzie uznana za zasadną.
 
Dzięki za informację. Tak zrobię. Dla jasności-co znaczy ZPO?
 
Witam ponownie! Niestety dalej zmagam się z tą perfidną firmą. Już nie pozostaje nic innego chyba jak zawołać telewizję albo złożyć wniosek do sądu. Po ostatnim moim tutaj wpisem zrobiłam jak radził nomnes. Wysłałam pisemną reklamację z wyliczeniem kary i stosownymi wyjaśnieniami, podałam numer konta itd. Oczywiście odpowiedzi w ciągu miesiąca nie miałam, musiałam zadzwonić i na nich nawrzeszczeć, że ile będę czekać aż jaśnie państwo raczą mnie poinformować na czym stoję. Dopiero po jakiś dwóch tygodniach od mojego telefonu dostaliśmy pismo od nich, że podtrzymują swoją rację i nie widzą podstaw do regulowania czegokolwiek gdyż wszystko jest zgodnie ze wzorem matematycznym. Ale właśnie spostrzegłam, ze jedna liczba z ich wzoru nie zgadza mi się z moją liczbą. Mianowicie kwota za kWh z cennika w dniu zawarcia umowy wg nich wynosiła 0,4932 zł, natomiast na naszej umowie czarno na biały widnieje 0,3376! Stąd im wyszła kwota 705,48. No i co, musiałam zadzwonić, żeby się dowiedzieć z jakiego kosmosu wzięli sobie te cyferki. W rozmowie dowiedziałam się nic oprócz tego, że mam zrobić kserokopię tej mojej umowy i im wysłać a oni jeszcze raz przyjrzą się sprawie. Oczywiście na odpowiedź mam czekać miesiąc...O dziwo, przed upływem miesiąca przychodzi odpowiedź. Zgadnijcie jaka. Odmowna. Ale te dane we wzorze są już w ogóle tak pokręcone jak jasna cholera. Z:-xgadza się tylko liczba miesięcy pozostająca do rozwiązania umowy. Nawet kWh wymyślili inne! 289,25 gdzie w poprzednim piśmie było 132,50! Czy to nie jest komedia?! Ja jeszcze chwila i postradam zmysły. Nie wiem czy do jakiegoś prawnika mam z tym iść czy co? Zacząć paragrafami rzucać? Nic na tych skur.... nie działa..ręce opadaja. :-x
 
1) pierwsza reklamacja została uznana za zasadną z powodu braku odpowiedzi
2) umowa jest wiążąca i to że oni mają bałagan nie zobowiązuje ciebie do wyjaśniania tego.
3) masz prawo zażądać świadczeń i naliczania zgodnie z umową
4) powołując się na zapis z umowy oraz punk 1) należy zażądać zwrotu środków pod rygorem oddania sprawy do sądu.
 
Powrót
Góra