Energetyczne Centrum - odstąpienie od umowy po prawie 3 miesiącach

  • Autor wątku Autor wątku sk4ndal
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Nomnes, jest jakiś paragraf odnośnie tego pierwszego punktu, o którym piszesz? Ja bym się może tym podparła i zrobiła jak mówisz.
 
Ja już im po prostu paluszkiem pokazuję każdą daną, każdą cyferkę a oni ze mnie głupa robią i przestawiają te cyferki myśląc, że tego nie widzę, nie rozumiem czy coś. Kopię cennika dostali a wykręcają się jak mogą, żeby tylko nie zapłacić. Z człowieka robią idiotę no!
 
Witam!

Sprawa dotyczy jak nie trudno się domyślić CENTRUM ENEREGTYCZNEGO.

Dnia 16.08.2013 przyszło do mojego taty dwoje akwizytorów. W obecności mnie, mojego taty oraz starszego brata zaczęli mówić o umowie z ich firmą. Wspominali o tym, że ta 'oryginalna firma' czyli ta, która normalnie sprzedaje energię przechodzi modernizację czy coś takiego i trzeba podpisać z nimi umowę. Obiecywali, że koszty energii będą mniejsze. Mój brat jeszcze zażartował że "20zł rocznie oszczędzi". Tata oczywiście podpisał umowę, bo jak zapewniali 'to się opłaci' jednak kilka dni później tata dowiedział się od drugiego brata, że to zwyczajni naciągacze. Więc tak jak jest w umowie mając 10 dni na rezygnację takową sporządziliśmy. Na piśmie oświadczającym rezygnację widnieje data 26.08.13, jednak pismo zostało wysłane z 2-3 dniowym opóźnieniem. Oczywiście przyszło pismo, że umowę można zerwać, ale płacąc 300zł. Więc stąd moje pytanie: Czy jest możliwość zerwania umowy bez ponoszenia takich kosztów?

Nie wiem czy to jest zgodne z prawem, ale mój tata nie otrzymał oryginału umowy a jej kopię, w której na dodatek nie ma wpisanej naszej ulicy przy której mieszkamy.

Nie będę ukrywać - nie znam się na tym. Więc prosiłbym o jakieś jasne wytłumaczenie jak zerwać umowę, bez ponoszenia kosztów i czy umowa w tak sporządzony sposób jest legalna.

Pozdrawiam!
 
Mnie się wydaje, że liczy się data stempla pocztowego, więc jeśli było to po tym 10-cio dniowym czasie na rezygnację to niestety nie będzie bez kosztów. Chociaż znając działania tej firmy to koszta będą zawsze i kwoty nie wiadomo skąd. Ja walczę z nimi już wiele miesięcy i niestety nadal nie udało mi się nic wywalczyć. Kombinują jak cie mogę a ja już powoli tracę siły i cierpliwość i chyba się poddam. Szkoda moich nerwów. Życzę powodzenia!
 
gomagik napisał:
Mnie się wydaje, że liczy się data stempla pocztowego, więc jeśli było to po tym 10-cio dniowym czasie na rezygnację to niestety nie będzie bez kosztów.
Dobrze ci się wydaje:

Przepis prawny:
Art. 2.
1. Konsument, który zawarł umowę poza lokalem przedsiębiorstwa, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie w terminie dziesięciu dni od zawarcia umowy. Do zachowania tego terminu wystarczy wysłanie oświadczenia przed jego upływem.


Chociaż znając działania tej firmy to koszta będą zawsze i kwoty nie wiadomo skąd.

W przypadku skutecznego odstąpienia od umowy?
 
Scorp!oN napisał:
Czy jest możliwość zerwania umowy bez ponoszenia takich kosztów?
Nie ma. Odstąpienie nastąpiło po upływie 10 dni.

PS
@MarceliSzpak -> 28-16=12....
 
MarceliSzpak napisał:
Dobrze ci się wydaje:

Przepis prawny:
Art. 2.
1. Konsument, który zawarł umowę poza lokalem przedsiębiorstwa, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie w terminie dziesięciu dni od zawarcia umowy. Do zachowania tego terminu wystarczy wysłanie oświadczenia przed jego upływem.


Chociaż znając działania tej firmy to koszta będą zawsze i kwoty nie wiadomo skąd.

W przypadku skutecznego odstąpienia od umowy?
Próbowałam odstąpić po tym czasie 10-cio dniowym. Nie udało się. Zapłaciłam więc karę, która została nieprawidłowo naliczona. Starałam się o zwrot różnicy ale co pismo to cuda wianki mi wymyślali, żeby tylko wyszło na ich. Proszę przeczytać moje posty, bo nie chce mi się tego powtarzać od początku. Nie wygrasz z nimi. Złodzieje i tyle.
 
Scorp!oN napisał:
Nie wiem czy to jest zgodne z prawem, ale mój tata nie otrzymał oryginału umowy a jej kopię, w której na dodatek nie ma wpisanej naszej ulicy przy której mieszkamy.


A co w tej kwestii?
 
A co chcesz z tego uzyskać? Bo rozwiązania umowy nie uzyskasz.
 
nomnes napisał:
PS
@MarceliSzpak -> 28-16=12....
Wiem, odpowiadałem na wątpliwość pt. "Mnie się wydaje, że liczy się data stempla pocztowego (...)".

gomagik napisał:
Próbowałam odstąpić po tym czasie 10-cio dniowym.
Ano widzisz, jak się bezprawnie zrywa umowę to można się spodziewać wszystkiego najgorszego.
 
Czytać umowę przed podpisaniem i pamiętać, że przysłowia to mądrości narodu. W tym wypadku się to niestety również potwierdziło.
 
Tylko jeśli w papierach które dostałeś nie ma informacji o prawie do odstąpienia od umowy w ciągu 10 dni. Jeśli jest - płać i płacz...
 
Witam,
Te 10 dni to chodzi o 10 dni roboczych czy razem z wekendami ? bo art 2 ust z 2 marca 2000 r. o tym wyraźnie nie mówi...
Uprzejmie proszę o odpowiedź
 
Witam was drodzy forumowicze

Odkopuję temat, ponieważ mój tata podpisał umowę z Centrum Energetycznym po czym odstąpił od niej w ciągu 10 dni od jej zawarcia. Wszystko było by dobrze gdyby nie okazało się, że tata rzekomo podpisał jakąś drugą umowę, której nie posiada (zawartą niby po 7 dniach od tej pierwszej co nie miało miejsca, gdyż akwizytor był u niego tylko ten jeden raz). Tata dzwonił (konsultant twierdził, że umowa dotyczy drugiego licznika.. tylko że tata posiada jeden licznik), wysyłał pisma aby wyjaśnić tę sprawę po czym nie otrzymał żadnej odpowiedzi (od wysłania pisma minęły 3tyg). Cisza była aż do dzisjaj. Tata otrzymał sms o nastepujacej tresci: EC wita. Informujemy że został uruchomiony pakiet ochronny. Czy ktoś wie o co w tym wszystkim chodzi?
 
Witam

Również odkopuję temat.

Chodzi o Polską Energetykę Pro. Babcia podpisała umowę (oczywiście bez czytania) z powyższą firmą a raczej z jej przedstawicielem. Potem po ok miesiącu za sprawą sąsiadki odmieniło się babci i chciała wypowiedzieć umowę. Przyszła z tym do mnie, a ja zamiast umowę przeczytać zapytałem o wszystkie dokumenty jakie dostała. Okazało się, że nie miała wzoru wypowiedzenia umowy, więc na tej podstawie wypowiedziałem umowę. Po jakimś czasie przyszła kara za rozwiązanie umowy. Wtedy dopiero zabrałem się za czytanie i okazało się, że wg umowy firma jest złota bo dostarczyła wszystkie dokumenty i poinformowała babcię o wszystkim. Nie widziałem żadnej możliwości na uniknięcie tej kary, aż do dziś, tylko nie wiem czy ma ona szanse powodzenia. Babcia ma orzeczenie o niepełnosprawności (jest głucha) czy na tej podstawie jest szansa, żeby zerwać umowę bez konsekwencji?
 
Nie.

PS
Fansubaru napisał:
więc na tej podstawie wypowiedziałem umowę.
Ta podstawa jest jak każda inna, nawet ta, że dzisiaj świeci słońce a jutro nie, czyli ma tyle wspólnego z prawem co nic.
 
Powrót
Góra