EOS KSI windykacja - czy ruszać temat?

  • Autor wątku Autor wątku jerry23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
To akurat nic nowego. Ale niepotrzebnie z nimi dyskutujesz.
 
Witam serdecznie.
Mam podobny problem jak moi przedmówcy, ale troszkę odmienny.
Moja mama umarła w 2012 roku mając nie spłacone 2 kredyty w byłym Kredyt Bank S.A. Jako jedyny spadkobierca, po rozmowie telefonicznej z konsultantem banku dowiedziałem się ile muszę za mamę zapłacić i niezwłocznie całą kwotę przelałem na te dwa kredyty w List. 2012 roku. Uznałem sprawę za zamkniętą do wczoraj, tj. 03/10/2016. Dostałem pismo z firmy EOS z tytułem " Szanowny Spadkobiorco", że do zapłaty mam 1708 i 1508 zł (80 i 270 zł długu wobec banku, reszta to odsetki i koszta windykacji). Nie było żadnej sprawy, komornika, nic. Nawet nie było żadnego pisma z Banku że coś zalegam, do dziś.
Listy od EOS przyszły na adres mojej mamy, którym opiekuje się moja ciotka a którego ja jestem właścicielem. Listów jeszcze nie widziałem ponieważ mieszkam obecnie za granicą, ale z tego co się dowiedziałem od Ciotki telefonicznie to na razie prośba o spłatę zadłużenia. Nie ma tam żadnej sygnatury sprawy, tylko numery klienta i numery akt (domniemywam że ich wewnętrznych akt).
Co robić w takim przypadku? Przelewy które im wysłałem w 2012 r mam, ale pozostałe dokumenty dotyczące tych kredytów tj. kwoty o zadłużeniu wysłane przez bank w 2012 r raczej nie znajdę.
Proszę o szybką odpowiedź.
 
Zbliża się sezon grzewczy. Więc może to posłużyć jako rozpałka do pieca C.O. na przykład. Nic nie rób. Jeśli będą cokolwiek chcieli to niech się trochę napracują. Na razie badają teren i sprawdzają czy ktoś się odezwie. A jak już się odezwie to będą Cię urabiać i straszyć. Aby żądać czegokolwiek muszą najpierw przeprowadzić postępowanie o nabycie spadku. A potem uzyskać nakaz zapłaty na spadkobierców. A spadkobierca im w takim razie wyjedzie z przedawnieniem roszczenia. Tak że spokojnie. Tylko i wyłącznie listy z sądu Cię interesują. Nic poza tym.
 
To co? Do banku tez nie dzwonić nie dowiadywać się czemu sprawę oddali do windykacji skoro kredyt spłacony? Tylko teraz to WBK a nie Kredyt Bank.
 
Nie ma po co. Poza tym to nie jest windykacja, tylko sobie dług kupili. Nie ma w ogóle tematu. Raz: że przedawnione, dwa: że nie ma kogo pozwać
 
Bank miał moje dane , bo im w 2012 roku wysłałem akt o nabyciu spadku razem z aktem zgonu żeby mógł spłacić pozostałe zadłużenie. Teraz tylko się boję, że mi jakieś pismo z sądu wyślą a ja nie będę mógł odebrać.
 
Bank nie jest stroną w postępowaniu już. Możesz ustanowić w Polsce pełnomocnika który będzie Ci odbierał pocztę. Skoro jakaś ciotka tam mieszka to Ci to może odbierać. W tak zwanym międzyczasie załóż sobie konto w e-sądzie i będziesz widzieć na bieżąco co się dzieje. Ciebie interesują tylko i wyłącznie polecone listy z sądu. Nic innego. Dla nich jesteś JAKIŚNUMER + kwota
 
justa39 napisał:
ta firma poprostu jest chora !!!!
mnie tez nekaja i jezeli naweed jest jakies zadłuzenie z firma Avon (co ja sobie nic o tym nie przypominam ) to nie maja prawa tak nekac i traktowac ludzi !!!!!! to jaki oni maja stosunek do ludzi to jest ponizej krytyki grozenie wymuszanie straszenie paranoja !! prosze poradzcie mi cos co ja mam zrobic zgłosic to gdzies ????pzdrawiam


Justa, na policji mi poradzili że można się odwołać do prokuratury rejonowej z procesem o nękanie. Jak chcesz to idź. Ja podałam dalej policji myślę że skorzystają.
Natomiast ta oszukańcza "firma" nie musi nazywać się EOS, choć taka niewątpliwie istnieje i ma osobowość prawną, widoczną na internecie.
U mnie NIE odważyli się ciągać po sądach, zresztą osoby w adresie i u nich w "wykazie" nie ma w ogóle, więc w żadnym sądzie nic by nie uzyskali. Dane (błędne) pochodzą ze skradzionego z bazy Sygma Bank skanu plastikowej karty kredytowej. :-x . Po monitach do Prawnego Spadkobiercy zaczęli mnie wypytywać, ja podałam się z rodzinę, ale chcieli mnie "przycisnąć" i wywrzeszczeć na mnie akt oświadczenia i "przyznania się" do spadku. Ja uderzyłam w mistyfikację, ale wiedziałam potem na mur, że rozmawiam z oszustami. Nie znali mianowicie poprawnych danych, natomiast "zwąchałam", że pieczątka i podpisy też są zeskanowane i wydrukowane. Firma EOS natomiast podaje swoje nr. telefonów, różne od tych na papiórku który rozsyłają (tel. zaczyna się od liczby 536, vide internet). Podaję do wiadomości publicznej, może komuś się przyda, nawet firmie EOS. Tel. 22/ 356 34 81 nr. konta oszustów 12 1140 1560 2128 2000 2593 8135. Mam nadzieję, że zdążą ich "capnąć". Rysopis prawdopodobnego "inspektora" (on mnie nie widział, byłam u sąsiadki) w Warszawie - niski,ok. 170 z hakiem, słaby włos, lekka jakby łysinka, włosy dłuższe, w okularkach, końska gęba. Więcej w półcieniu nie zobaczyłam, szedł z ekranikiem może większego smartfona.
Dzięki, powodzenia, mam nadzieję że to coś pomoże Tobie i innym, również policantom.:-(:smile:
 
Sporo się naczytałem i conieco jestem bogatszy w wiedzę o EOS-KSI, jednakże ne znalazłem jeszcze podobnego tematu do mojej sprawy. Mozliwe że przeoczyłem interesując się bardziej co ta windykacja wyprawia. Krótko opiszę i proszę o radę.

Do lutego 2006 miałem działalność na którą założyłem tel w TPSA. Od momentu założenia linii systematycznie wydzwaniałem prosząc o wysłanie rachunku za obecny i poprzednie miesiące. Kilkukrotnie wybrałem się również do siedziby. Zarówno w telefonicznych rozmowach jak i osobistych twierdzono że nie ma mnie w ich rejestrze i mam czekać. Ponieważ w lutym 2006 urodził mi się syn z komplikacjami, byłem zmuszony zamknąłem działalność i zająć się synem, zapominając o TPSA.W grudniu bierzącego roku (tj 2016) otrzymałem pismo z opisywanego wyżej przez wiele osób EOS-KSI o dniu bez długu i w ramach tego mogę spłacić tylko odsetki w wyniku czego należność zostanie umożona. Wybrałem się z tym fantem do prawnika, bo dziwne mi się zdało by po tak długim czasie jeszcze mógł ktoś mnie szarpać za 4 litery. Prawnik mi powiedział że nie mam reagować, gdyż tego typu sprawy przedawniają się po 3 latach a mój przypadek ma ponad 10 lat. Tak też zrobiłem. Dziś otrzymałem pismo od nich listem poleconym, które odebrała nieświadomie żona. W piśmie było natychmiastowe wezwanie do spłaty całej należności z ostrzeżeniem o możliwości przekazania informacji o zaległym zadłużeniu do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Dodam tu że wierzycielem jest EOS Investment Poland GmbH w Hamburgu. Dalej w piśmie straszą mnie że po zamieszczeniu w BIGu mogę utracić dostęp do : cytuję "Internetu, dostawy gazu, prądu i wielu innych usług"

Teraz moje pytanie. Co powinienem zrobić w takiej sytuacji i czy defakto moga mnie odciąć od prądu czy gazu.

W uzupełnieniu, nigdy nie otrzymałem żadnego pisma, ani sądowego, ani innego. Dopiero teraz po ponad 10 latach od EOS KSi. Działalność miałem pod innym adresem niż otrzymałem te pisma. Dodatkowo nie są adresowane na moje nazwisko tylko na nazwę firmy którą wówczas miałem
 
Ostatnia edycja:
Witajcie,

Też dostałem list od EOS chodzi o dług mojej babci, która tu mieszkała. 650zł do zapłaty - babcia zmarła w 2012 roku. Wszystko zostało zgłoszone do banku ( akt zgonu ) kredyt ubezpieczony.

Moje pytanie co robić - córki mojej babci chcą wpłacić?

Dzwonić do nich(EOS) ??? moim zdaniem jest kredyt przedawniony pytanie skąd się wziął jak powinno wszystko iść z ubezpieczenia

Co Szanowne forum poradzi?
 
Nie ma potrzeby nigdzie chodzić, ani nigdzie nic załatwiać. Nikt nic nie wyłączy. Dajcie sobie z nimi spokój
 
ardanien napisał:
Dziś otrzymałem pismo od nich listem poleconym, które odebrała nieświadomie żona. W piśmie było natychmiastowe wezwanie do spłaty całej należności z ostrzeżeniem o możliwości przekazania informacji o zaległym zadłużeniu do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Dodam tu że wierzycielem jest EOS Investment Poland GmbH w Hamburgu. Dalej w piśmie straszą mnie że po zamieszczeniu w BIGu mogę utracić dostęp do : cytuję "Internetu, dostawy gazu, prądu i wielu innych usług"
takie same pismo dostała moja znajoma ale u niej jest trochę inna sytuacja, opiszę:
1.w listopadzie 2012r dostała nakaz zapłaty z e-sądu,
przy mojej pomocy złożyła sprzeciw
2.sprawa trafiła do rejonowego, doszło do rozprawy fundusz przegrał w I instancji nie składali apelacji - bo nie mieli żadnych argumentów na poparcie pozwu, wyrok uprawomocnił się 13.07.2013r - i co?, mają w wielkim poważaniu sądy i dlatego poradziłem aby nic nie robiła, kwitek który od nich otrzymała żeby w swoich aktach zostawiła a jak wpiszą do KRD i innych pierdół wystąpimy z pozwem i jeszcze może coś zarobi za naruszenie dóbr osobistych a przy okazji zapłacą karę w wysokości 20.000.
 
Mechanik90 napisał:
Witajcie,

Też dostałem list od EOS chodzi o dług mojej babci, która tu mieszkała. 650zł do zapłaty - babcia zmarła w 2012 roku. Wszystko zostało zgłoszone do banku ( akt zgonu ) kredyt ubezpieczony.

Moje pytanie co robić - córki mojej babci chcą wpłacić?

Dzwonić do nich(EOS) ??? moim zdaniem jest kredyt przedawniony pytanie skąd się wziął jak powinno wszystko iść z ubezpieczenia

Co Szanowne forum poradzi?

Pytanie jeszcze jedno:

Przeszukałem papiery i sprawdziłem, że kredyt jest z 2007 ostatnia rata wpłacona zostałe w listopadzie 2012 później poszły papiery do banku.

Dzwonić do banku, czy olać temat i czekać na jakieś pismo z sądu czy od komornika?
 
Bank Ci powie że to nie ich sprawa. Czekaj na listy z sądu. Temat jest dawno nieaktualny, jeżeli nie było żadnej egzekucji. A być nie mogło, bo babcia zmarła.
 
Domniemam, że w moim przypadku również wypatrywać poleconych z sądu? A jeśli EOS-KSI będzie nadal słał polecone? Odbierać czy odmawiać przyjęcia?
 
i tak poleconego nie mogę przyjąć bo osoba zmarła - zgłosić na pocztę jak awizo będzie???
 
ardanien napisał:
Domniemam, że w moim przypadku również wypatrywać poleconych z sądu? A jeśli EOS-KSI będzie nadal słał polecone? Odbierać czy odmawiać przyjęcia?
jak najbardziej pilnować poleconych, możesz ale nie musisz odbierać poleconych od nich,
 
Tez scigaja mnie za dlug mamy ktora nie zyje ponad 10 lat spraw przedawniona wyslalam pismo teraz przyslali ze mam w sadzie udowodnic ze jestem prawnym spadkobiercą i ze przysluguje mi mozliwosc podniesienia przedawnienia. To co robia to nelanie i mozna zglosic na prokurature to bo nie maja danych ani informacji. Moze ktos chetny na pozew zbiorowy?
 
Powrót
Góra