Panie Malinowski, firma Inkaso przegrała już sprawę z moją rodziną w SN i to na dużą kwotę, na podstawie tej sprawy poprawiono paragrafy w KC. Cesja wierzytelności to cesja wierzytelności - bo istnieje. A cesja przekrętu to cesja przekrętu - bo wierzytelność nie istnieje. Inkaso do pozwu włączyło szereg dokumentów, w tym fakturę za jakieś niezwrócone urządzenie, o czym nie mam bladego pojęcia, bo Polsat nie powiadomił mnie. A wszystkie otrzymane faktury mam opłacone. Jeżeli robi się cesję wierzytelności to należy ją udokumentować i udowodnić i stoi to po stronie tzw wierzyciela - albo oszusta jak w tym przypadku. I w tym kierunku będę zmierzać, a pozew o odszkodowanie popłynie do Polsatu o robienie lewizny, bo o Luksemburg, gdzie Inkaso ma siedzibę, nie będę kruszyć kopii.
Swoją drogą, jeżeli firma ma siedzibę poza granicami państwa polskiego, a jednocześnie uczestniczy w sporach przed polskimi sądami z własnej inicjatywy, to w jaki sposób można ją dorwać na terenie Polski?
A wracając do cesji: każdy może sobie zrobić cesję wydumanej wierzytelności i latać z nią po sądach? Jeżeli firma posługuje się dokumentami, które stanowią moją umowę z inną firmą, gdzie są moje dane osobowe chronione prawem to co mnie interesuje chroniona prawem umowa handlowa? Dowód w sprawie to dowód i nie można go tuszować, mazać po nim, ani zmieniać wg własnego widzimisię. Jeżeli domagają się ode mnie zapłaty za fakturę to powinni dostać tyle ile jest warta, nieprawdaż?
do karaczocha:
W Sądzie Rejonowym jest sprawa z powodu mojego sprzeciwu na nakaz zapłaty w e-sądzie. Z rejonowego otrzymałem pismo o uzupełnienie sprzeciwu - oddalenie, uznanie w części etc. Do pozwu Inkaso dołączyło moją umowę z Polsatem, fakturę bez dat pewnych, czyli zwrotek, awizo etc., zbiorczą cesję wierzytelności etc.