firma windykacyjna rząda zapłaty za czesne - pomocy

  • Autor wątku Autor wątku Zedi82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Cześć,
Też dostałem od nich pismo. Z tym, ze moja sprawa wygląda inaczej. W wyniku błędu pracowników administracji szkoły do której chodziłem nie podszedłem do egzaminu (nie otrzymałem informacji o jego terminie; sam dzwoniłem, żeby się tego dowiedzieć, ale informowano mnie, że gdy termin się pojawi, to otrzymam wiadomość mailem; do tego nie doszło) w rezultacie czego musiałbym powtarzać semestr, więc zrezygnowałem z nauki. W tamtym okresie (egzaminu - wrzesień 2010) miałem zaległości z płatnościami sięgające 1,5 roku wstecz (styczeń 2009) i teraz otrzymałem pismo z KGNP z wezwaniem do zapłaty. Nie poczuwam się do jej uregulowania, ponieważ pracownicy szkoły zablokowali mi jej ukończenie. Sprawa jest chyba dość skomplikowana, ale może ktoś mógłby coś doradzić? Byłbym wdzięczny.
 
Witam ,wszystkich forumowiczów. Ze względu na to ,że właśnie zakończyłam "przygodę" z uczelnia i KGPN w sposób korzystny dla mnie ,chciałabym się podzielić kilkoma doświadczeniami,może będzie to pomocą dla Was.

1. Sprawa dotycząca przedawnienia- przedawnia się po 2-ch latach,nie 3ch jak to niektórzy pisali wcześniej. Wynika to z kodeksu cywilnego art751 [2] i art.117 [2]KC. Potwierdzenie uzyskałam od radcy prawnego oraz od Rzecznika Praw Studenta /dział Prawny Parlamentu Studentów.
2.Wszystkim którzy nie mają wystarczających środków finansowych bądź tez z innych przyczyn nie mogą udać się do radcy polecam skontaktowanie się właśnie z parlamentem studentów RP z działem prawnym . Na ich internetowej stronie jest adres mailowy, odpowiadają dość szybko i konkretnie(kilka dni), z reszta są zaznajomieni z wieloma sprawami tego typu. Pamietajcie ,aby dokładnie opisać swój problem ,w miarę możliwości dołączając posiadane scany dokumentów ,umowy ,korespondencje z uczelnią itp.
3. Osobiście odradzam jakąkolwiek korespondencję z KGPN ,ja nic nie odpisywałam, skoro twierdzę ,że nie posiadam zobowiazań + przedawnienie to i nie ma istotności rozmowy z nimi . Ponadto wątpie żeby windykator przejął się pismem od Was. Ja uzyskałam poradę ,żeby wcale nic nie odpisywać windykacji. Nasze sprawy są z Uczelniami wiec z nimi powinniśmy wyjaśniać sprawy .
4. Jeżeli nie macie doświadczenia w pisaniu wniosków czy innych pism ,zwracajcie się do rzeczników czy radców,aby nieopatrznie nie przerwać biegu przedawnienia , nie przyznać się do długu( nawet jak go nie ma), czy mediacji. O tym też stanowi KC.
5. Jeżeli złożone zostało przez Was pisemnie zawiadomienie o rezygnacji przeniesieniu,rozwiązaniu umowy, to data tam widniejąca jest wiążąca. art. 171 ust.3 ustawy z 27 lipca 2005 r. Prawo o Szkolnictwie Wyższym Dz.U.05.164.1365.
6.Zbierajcie komplety dokumentów, jeżeli czegoś brakuje to należy poprosić uczelnie o kopię lub potwierdzenie odbioru. Wszelkie świadectwa maturalne itp nie są własnością uczelni i odmowa ich wydania podlega już pod kodeks karny. Inne dokumenty,korespondencje też powinny być potwierdzone przez uczelnie i macie prawo się tego domagać.
7.Jeżeli zupełnie nie będziecie nic pisać do nikogo ,a minęło więcej niż 2 lata ,to najwyżej dostaniecie powiadomienie od sądu o nakazie zapłaty od którego należy się odwołać w określonym terminie. Podnosząc zarzut przedawnienia lub też innych w zależności od sprawy. Dość to kłopotliwe bo nie każdy przebywa w miejscu gdzie korespondencja przychodzi,a w terminie zmieścić się trzeba. Freelance chyba dość dokładnie opisała w wcześniejszych postach.Ja nie miałam tej "przyjemności" wiec nie bedę sie rozpisywać.
Ja wyjaśniłam sprawę tylko z uczelnią ,w ostatnim czasie otrzymałam pismo od nich że wycofują swoje roszczenia, nie mam zobowiązań i wycofują sprawę z KPGN. Juz tez mialam dość, a ciągnęło się to od prawie 3 lat:mad:.
8. Poczytajcie KC dotyczące umów zobowiązań zleceń itd w samych umowach rożnych uczelni jest dużo punktów niezgodnych z prawem . Ważne mogą być np :art. 475[1] KC,art. 387 [1] KC ,385 [3] KC ,Prawo o Szkolnictwie Wyższym art. 26.1 i 27.1,385 KC.
 
Witam.
Dzisiaj kolejne pismo przed sądowe.
Dodatkowo ( wcześniej tego nie było )w ramce wytłuszczonym drukiem taka informacja:

Informujemy, ze pozostały termin do spełnienia zobowiązania jest terminem zawitym, nieprzekraczalnym. Zaniechanie spełnienia zobowiązań w udzielonym terminie możne doprowadzić do odzyskiwania należności przez wierzyciela na drodze egzekucji komorniczej, w oparciu o uzyskiwany tytuł wykonawczy, którego termin przedawnienia wynosi 10 lat.

Co oni znowu wymyślili ?

Pozdrawiam.
 
u mnie jak na razie cisza od 2 czy nawet 3 miesięcy. Aż się martwię co się stało.

Co do nowej regułki to czytając temat dowiedziałbyś się że bez prawnego wyroku sądowego windykator nie może nałożyć na ciebie komornika.
Zresztą masz to nawet napisane w regułce.
Cyt.
"w oparciu o uzyskany tytuł wykonawczy"

Czyli prawny wyrok sądowy.
 
rafffi napisał:
Witam.
Dzisiaj kolejne pismo przed sądowe.
Dodatkowo ( wcześniej tego nie było )w ramce wytłuszczonym drukiem taka informacja:

Informujemy, ze pozostały termin do spełnienia zobowiązania jest terminem zawitym, nieprzekraczalnym. Zaniechanie spełnienia zobowiązań w udzielonym terminie możne doprowadzić do odzyskiwania należności przez wierzyciela na drodze egzekucji komorniczej, w oparciu o uzyskiwany tytuł wykonawczy, którego termin przedawnienia wynosi 10 lat.

Co oni znowu wymyślili ?

Pozdrawiam.

Windykatorski bełkot :) Bez wyroku sądu to mogą Ci przysyłać nawet wiersze i litanie. Uwierz mi, jakby mieli podstawę i dowody, żeby skierować sprawę na drogę prawną to już dawno by to zrobili.
 
Ja też się martwię o nich. Ostatni SMS z 2 listopada, a list nie pamiętam bo wszystkie leciały do kosza. Może doszli do wniosku, że nawet jak zapłacę to im się nie zwróci :D czesiio, można wiedzieć ile według nich jesteś winien? Mi wyliczyli 360 z tego co pamiętam.
 
Zaczeli od prawie 12 tysi.
Po zainteresowaniu z mojej strony zeszli do 1800 + odsedki
czyli jakieś 2500.
 
Wysoko się cenią. Jestem ciekaw czy dużo zarobili na osobach które udało im się zastraszyć. Do mnie zaczęli pisać od lipca 2010, kilka wezwań przed sądowych, jakieś anonimy, list z potwierdzeniem odbioru, SMSy, dwa telefony z czego w jednym zagrozili sądem, a w drugim jak powiedziałem że włączam nagrywanie to się rozłączyli i jak tu ufać ludziom wg których już powinienem mieć co najmniej 10 spraw w sądzie. Szkoły widzę też mają niezły biznes, bo nikt mnie nie poinformował, że jestem winien szkole jakieś pieniądze, tylko od razu dług sprzedany tej "firemce".
 
Uważajcie :D Chyba się przebudzili ze snu zimowego bo dziś miałem telefon. Zapytali czy załatwiamy sprawę polubownie. Po mojej odmowie kazali przygotować się na dużo większe koszty sądowe :lol: Szkoda, że to nie ja je zapłacę :D
 
Któregoś razu zapytałem czy są pewni tego, że jestem im coś winny. Pani powiedziała, że tak bo odkupili dług od szkoły.
- w takim razie proszę podać mnie do sądu - odrzekłem.

Ostatnim razem odbieram telefon:
-Słucham
-Z tej strony Anna jakaśtam firma KGPN. Czy mam przyjemność z panem K......?
-Nie
kilka sekund ciszy
-Jak to nie?
-Po prostu. Nie jestem K....
-Aha.
i się rozłączyła.:D
 
a ja tam zacząłem sie bać.... dziś kolejna niskobudżetowa kopertka. To juz 11 ( jedenaste ) pismo przedsądowe,więc sami widzicie,ze żarty się kończą... :( ten cały KGPN z prezesem kaliszem na czele to nic innego jak debile wyrwani z innej epoki... prezes dalej brnie w to g..... a reszta podąża ślepo za nim jak osły za marchewką.
W dzisiejszym piśmie mała zmiana. gdyby ktoś się zdecydował na spłate , to niech się skontaktuje z jednym z pełnomocników. czyli tam już nie siedzą studenciny,a rasowi prawnicy z krwi i kości.... nie wiem co myśleć. ja za żadne pieniądze nie zrobiłbym z siebie takiego błazna....
 
To są kpiny ja to bym ich tam do łagrów wysłał syberja czeka na debili naciągaczy tam putin wiedział by jak tych oszustów wynagrodzić
 
lucas79 napisał:
W dzisiejszym piśmie mała zmiana. gdyby ktoś się zdecydował na spłate , to niech się skontaktuje z jednym z pełnomocników. czyli tam już nie siedzą studenciny,a rasowi prawnicy z krwi i kości.... nie wiem co myśleć. ja za żadne pieniądze nie zrobiłbym z siebie takiego błazna....

http://praca.money.pl/oferta/specjalista;ds;windykacji,opis,7100946.html
http://praca.money.pl/oferta/specjalista;ds;windykacji,opis,7100814.html

Ktoś chętny? Średnie ogólnokształcące, bez doświadczenia. Praca w biurze hahah :D
 
dzięki Dupxo za podesłanie tych linków z ofertą pracy,heheh. te matołynie potrafią nawet dobrze zapodać ogłoszenia...... "praca na 1/2 ETETU!!!!!!!" cóż pozostało tylko zapytać przyjaciółki Delmy czy kandydać do tej cud firmy....
zapytałem i ..... Delma mi powiedziała tak : Lucas - kandydaj !!!!
heheh
 
Żarty żartami ale dzisiaj dostałem nakaz zapłaty z sądu... więc jednak kierują sprawy. Czas na sprzeciw :D
 
Jeśli faktycznie nie zapłaciłeś kiedyś czesnego to próbują szczęścia, może klient przegapi pismo z sądu i kaska wpadnie.
Pewnie w wakacje spraw będzie więcej.
 
Spinn napisał:
Żarty żartami ale dzisiaj dostałem nakaz zapłaty z sądu... więc jednak kierują sprawy. Czas na sprzeciw :D

to jak go sporządzisz to zrób skan/ksero zamarz dane osobowe i zapodaj dla innych na forum :).

wielkie dzięki :) wielu osobom się przyda.
 
Co do wysyłania nakazów - zapewne będą widoczne w e-sądzie jeżeli to w nim zakładają sprawy, ale powiedzcie jak wygląda sprawa jeżeli po rozstaniu ze szkołą zmieniłem adres zameldowania? Sąd wyśle to na adres podany przez KGPN czy wyciągną poprawny z jakiejś bazy?
 
Ja dostałem na stary adres (rodziców) mimo, że nie mieszkam tam od 3 lat. Z windykacji też tam wszystko przychodziło.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra