firma windykacyjna żąda zapłaty za czesne - pomocy - cz II

  • Autor wątku Autor wątku omega-19
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Revan81 napisał:
Jak dla mnie ten sędzia ze Słupska to jakiś nieogar. Raz, że można dość łatwo wybronić okresówkę, do tego jeśli się się zaczynało studia przed wejściem ustawy z 2005 i nie ma się umowy pisemnej z uczelnią to 751kc bo: zapis w ustawie jest jednoznaczny: art160 ust.3

3. Warunki odpłatności za studia lub usługi edukacyjne, o których mowa w art. 99 ust. 1, określa umowa zawarta między uczelnią a studentem w formie pisemnej.

oraz, art 257 ust.2

2. Do studiów rozpoczętych przed dniem wejścia w życie ustawy, z zastrzeżeniem ust. 3 i 4, stosuje się przepisy dotychczasowe.

Chyba, że sędzia nie czyta ustawy i patrzy tylko to co mu kgpn podsunęło...

Jak to jest z tą umową? Czy podpisanie ślubowania jest jednoznaczne z podpisaniem umowy z uczelnią?

W moich dokumentach w sprawie jest tylko podpisane ślubowanie, brak jakichkolwiek umów czy regulaminów.
 
ślubowanie nie jest umową cywilnoprawną o warunkach odpłatności za studia...
 
Revan, kontrakt o pobieraniu nauki podpisałam w 2000 roku. Skreślono mnie w maju 2004 r. Będą się powoływać na naruszenie art. 750 k.c. i obrazę przepisów prawa materialnego tj. przepisu art. 751 pkt 2 k.c.
Podpowiedz - jesli jesteś w stanie, z czym mam startować do sędziego?
 
Warto się trzymać tego uzasadnienia z Nowego Sączu.
http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/152015000002503_III_Ca_000597_2013_Uz_2013-10-09_001
lub
http://orzeczenia.nowysacz.so.gov.pl/content/$N/152015000002503_III_Ca_000729_2013_Uz_2013-11-22_002
Mój prawnik twierdzi, że jest bardzo sensowne, ja żadnej umowy nie mam i nie miałem, do tego miałem niezaliczony poprzedni semestr na co mam wszelkie papiery - legitymacje/indeks/karty egzaminacyjne,
Do tego ciężko jest twierdzić, że czesne to nie okresówka, płatność w ratach do dnia skreślenia z listy, a przecież można studiować rok lub dłużej ponad normę (powtarzając rok/semestr), więc ciężko twierdzić ze czesne płatne miesięcznie składa się na jedną całość. Do tego ustawa z 2005 Cię nie obowiązywała - problemem jest umowa jeśli masz podpisaną...
 
Obowiązywała z 1990 roku. Trzymamy się działalności gospodarczej, czyli przedawnienia 3 letniego. Jest kontrakt o świadczenie nauki. Moje studia trwały 3 lata (licencjat) a studiowałam dłużej aż o 8 miesięcy, nie kończąc. Kurcze, też mam gdzieś legitymację. No nic, zobaczymy, czy ktoś po Okręgówce wpisze swoje doświadczenie.
 
Ostatnia edycja:
czy posiada ktos przyklad skladanej odpowiedzi na apelacje powoda?
tzn. przyklad ale tym konkretnym przypadku kgpn
 
wyslany priv :) apropo tematu dzisiaj dopiero dostalem z sadu rejonowego odpis apelacji i teraz chce wniesc odpowiedz. mam nadzieje ze w trybie uproszczonym uda sie zalatwic sprawe.
ps. jak mam zamiar powolywac sie na sygnatury innych spraw to czy musza one dotyczyc kgpn lub wste czy samej merytoryki sprawy?
 
ukasho - czy byłbyś uprzejmy poratować i mnie? :)
 
@ ukasho - porad udzielamy na forum, a nie na PW. Proszę przeczytać nasz regulamin.
 
Proszę bardzo :))
ODPOWIEDŹ NA APELACJĘ

W związku z apelacją powoda od wyroku Sądu Rejonowego w Olsztynie X Wydział

Cywilny z dnia r., wnoszę o:

1. oddalenie apelacji,

2. zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu prawem przepisanych,

3. przeprowadzenie dowodu z załączonego listu od Wyższej XXXXX na okoliczność, iż pozwany nie odebrał legitymacji studenckiej.

UZASADNIENIE

Wyrok sądu I instancji jest prawidłowy a zarzuty powoda podniesione w apelacji

bezzasadne. Ustosunkowując się po kolei do zarzutów pozwanego należy stwierdzić, iż:

1. zarzut błędnej wykładni przepisu art. 750 kc jest bezzasadny. Powód twierdzi, że umowa

jaka łączyła uczelnię wyższą z pozwanym jest umową nazwaną (regulowaną głównie przez

ustawę o szkolnictwie wyższym z 1990 roku zwanej dalej u.s.w.), a tym samym nie stanowi

umowy o świadczenie usług o której mówi art. 750 kc. Powód przy tym wskazuje, na poparcie

swojej tezy, że przedmiot tej umowy jest szczegółowo regulowany przez art. 3 ust. 2 u.s.w., oraz

rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 18.04.2002 r. w sprawie określenia

standardów nauczania dla poszczególnych kierunków studiów i poziomów kształcenia. Art. 3 ust.

2 u.s.w. określa jedynie jakie są podstawowe zadania uczelni wyższej. W żadnym wypadku nie

można wywieść z niego chociażby essentialia negotii umowy łączącej uczelnię wyższą z

pozwanym. Nie da się nazwać, umowy wymową nazwaną jeżeli przepisy prawa nie określają jej

essentialia negotii. W przywołanym rozporządzeniu również próżno szukać określenia essentialia

negotii umowy łączącej pozwanego z uczelnią wyższą, gdyż rozporządzenie to określa jedynie

standardy jakie powinna spełniać uczelnia aby kształcić na poszczególnych kierunkach studiów.

Powód twierdzi również, że obowiązki stron umowy jaka łączyła uczelnię wyższą z

pozwanym są określone w art. 3 ust. 2 u.s.w, oraz w art. 142 i 143 u.s.w. Odnośnie art. 3 ust 2.

u.s.w. jak już wcześniej wspomniano przepis ten nie reguluje treści umowy jaka łączyła

pozwanego z uczelnią wyższą, a jedynie określa zadania uczelni wyższych w ogólności. Wynika

to bezpośrednio z treści tego przepisu.

Art. 142 u.s.w. określa chwilę przyjęcia w poczet studentów. Jest to jedyny przepis

powołany przez powoda który rzeczywiście bezpośrednio wpływa na treść umowy jaka łączyła

pozwanego z uczelnią wyższą. Nie można jednak się zgodzić, że przepis ten tworzy nowy typ

umowy nazwanej, gdyż jest to cząstkowa regulacja powodująca jedynie, iż umowa zawierana ze

studentem będzie z ustawy zawierała w swojej treści regułę z art. 142 u.s.w.

Art. 143 u.s.w. stanowi, iż prawa i obowiązki studenta określa regulamin studiów. Przepis

ten bezpośrednio odnosi się do aktu wewnętrznego uczelni, który to akt faktycznie reguluje treść

umowy łączącej studenta z uczelnią wyższą. Tym samym należy stwierdzić, że podstawowe

prawa i obowiązki wynikające z umowy zawieranej przez studenta z uczelnią wyższą, nie są

regulowane przez prawo powszechnie obowiązujące, lecz przez wewnętrzy regulamin studiów,

który jest wiążący tylko wobec konkretnych podmiotów w tym studenta i uczelnię.

Brak jest w u.s.w. uregulowania umowy zawieranej przez niepubliczną uczelnię wyższą

ze studentem, wystarczającego dla przyjęcia, iż jest to umowa nazwana. Mając na względzie

uregulowania z innych gałęzi prawa, należy stwierdzić, iż z reguły gdy ustawodawca wprowadza

nowy typ umowy nazwanej do sytemu prawnego, jest to robione w sposób wyraźny, czego brak

jest w regulacji zawartej w u.s.w.

Dodatkowo należy zaznaczyć, iż przepis art. 750 kc nie był podstawą wyroku w niniejszej

sprawie, gdyż aby zastosować okres przedawnienia wskazany w art. 751 pkt 2 kc nie jest

konieczne stosowanie odpowiednio przepisów o zleceniu. Art. 751 pkt 2 kc mimo, że znajduje się

w tytule Kodeksu Cywilnego poświęconego umowie zlecenia, to reguluje okresy przedawnienia

nie dla roszczeń z umowy zlecenia, ale dla roszczeń umów wskazanych w art. 751 pkt 2 kc, czyli

między innymi dla roszczeń z tytułu wychowania lub nauki.

Powód przywołał liczne „stanowiska judykatury”. Niestety, przywołane przez powoda

wyroki sądów są niemożliwe do weryfikacji bowiem powód, nie wskazał miejsca publikacji tych

wyroków a nie udało się ich pozwanemu odnaleźć w powszechnie dostępnych programach

prawniczych. Tym samym niemożliwe dla pozwanego jest rzeczowe odniesienie się to treści tych

wyroków wobec braku znajomości pełnej treści uzasadnienia.

2. zarzut błędnej wykładni art. 751 pkt 2 kc jest również bezzasadny. Powód zarzuca, że Sąd I

instancji niezasadnie przyjął, iż w dyspozycji art. 751 pkt 2 nie mieści się kształcenie studentów.

Swój wywód powód uzasadnia głównie tym, że nauka jest pojęciem węższym od kształcenia

studentów bowiem nie zawiera w sobie „rozwijania umiejętności i kształtowania charakteru”.

Po pierwsze należy zaznaczyć, iż zdaniem pozwanego, pojęcie nauka wskazane w art. 751

kc jest pojęciem dużo szerszym niż pojęcie kształcenie studentów i zawiera w sobie pojęcie

kształcenia studentów. Czasownikiem od słowa nauka będzie słowo uczyć lub nauczać. Jak

wskazuje słownik Języka Polskiego pod redakcją Witolda Doroszewskiego (adres internetowy:

uczyć - Słownik języka polskiego) pod pojęciem uczyć należy rozumieć między

innymi „przekazywać komu pewien zasób wiedzy, umiejętności, wiadomości; wykładać (jakiś

przedmiot naukowy); nauczać”, natomiast pod pojęciem „uczyć się” należy rozumieć między

innymi: „studiować co; kształcić się;”. Już z powyższych przykładów jednoznacznie wynika, iż

w pojęciu uczyć/nauczać mieści się kształcenie studentów.

Po drugie nawet jeżeli przyjąć w ślad za powodem, iż w pojęciu nauka (nauczać, uczyć)

nie mieści się kształcenie charakteru, to art. 751 pkt 2 kc mówi o wychowaniu lub nauce. W

pojęciu wychowania mieści się niewątpliwie kształcenie charakteru, a tym samym zarzut

powoda odnoszący się do błędnej wykładni art. 751 kc jest całkowicie chybiony.

Powód podnosi również, że Sad I instancji naruszył art. 751 pkt 2 w ten sposób, że

przyjął, iż działalność uczelni wyższej stanowi działalność gospodarczą. Zarzut ten jest

całkowicie niezrozumiały, bowiem w wyroku Sądu I instancji próżno szukać takiego stanowiska

Sądu I instancji, a sam przepis art. 751 pkt 2 nie wskazuje kryterium prowadzenia działalności

gospodarczej jako niezbędnego dla zastosowania dwuletniego okresu przedawnienia. Powód co

prawda wskazuje, iż w odniesieniu do art. 751 ust 2 kc „nie wystarczy więc samo utrudnienie się

określonymi w ustawie czynnościami, owo trudnienie się, bądź utrzymywanie zakładów musi

przybrać formę prowadzenia działalności gospodarczej”. Nie wiadomo jednak skąd wynika taki

wniosek powoda.

Jednocześnie warto zaznaczyć, iż działalność prowadzona przez prywatną (niepubliczną)

uczelnię wyższą spełnia wszystkie przesłanki definiujące działalność gospodarczą. Przede

wszystkim jest to działalność prowadzona w sposób ciągły i nastawiona na zysk. Zysk ten

generowany jest głównie z tytułu świadczenia usług edukacyjnych dla studentów. Ustawowe

rozróżnienie na działalność dydaktyczną i działalność gospodarczą, miało na celu jedynie

wprowadzenie pewnych ulg podatkowych dla uczelni wyższych. Wywodzenie z tego, że

prywatna, nastawiona na zysk uczelnia wyższa, powinna być na gruncie innych przepisów

traktowana jako „nie przedsiębiorca” jest niezgodne z celem regulacji ustawy o szkolnictwie

wyższym z 1990 roku. Jednocześnie traktowanie prywatnej uczelni wyższej, nastawionej na

osiąganie zysku, w stosunkach uczelnia student (relacje prywatnoprawne), jako „nie

przedsiębiorcy” byłoby nie do pogodzenia konstytucyjną zasadą demokratycznego państwa

prawa, gdyż stawiałoby innych przedsiębiorców oraz konsumentów w dużo gorszej sytuacji, w

porównaniu do innych podmiotów prywatnych świadczących usługi edukacyjne. Brak jest

podstawy, aby do prywatnej uczelni, nastawionej na osiąganie zysku, nie stosowały się

nieprzestrzegania zasady obowiązujące przedsiębiorców, jak chociażby odnoszące się do

terminów przedawnienia.

Podsumowując należy stwierdzić, iż do roszczeń, których powód dochodzi w

niniejszym postępowaniu, ma zastosowanie dwuletni okres przedawnienia o którym mowa w art.

751 pkt 2 kc. Jednocześnie należy stwierdzić, iż do przedmiotowego roszczenia, mógłby mieć

zastosowanie okres przedawnienia 3 lat o którym mowa w art. 118 kc, gdyż działalność

prywatnej uczelni wyższej, nastawionej na osiąganie zysku z tytułu świadczonych przez siebie

usług edukacyjnych, wypełnia wszelkie znamiona prowadzenia działalności gospodarczej.

Jednocześnie, na zakończenie pozwany chciałby podnieść, że żądanie od niego zapłaty za

studia których nigdy nie podjął jest niesprawiedliwe i niezgodne z zasadami współżycia

społecznego. Uczelnia nie poniosła w związku z tym żadnych kosztów kształcenia, a pozwany

nie odniósł żadnej korzyści za którą miałby zapłacić. Pozwany nie odebrał nawet legitymacji

studenckiej, na dowód czego do niniejszego pisma załącza list z uczelni wyższej potwierdzający

ten fakt. List ten pozwany otrzymał 19.XX.2XXXmym niemożliwe było jego

wcześniejsze przedłożenie.

Z uwagi na powyższe wnoszę jak na wstępie.

- odpis pisma dla strony przeciwnej,

- list od Wyższej XXXXX,
 
w orzeczeniach sadowych na ogolnej stronce znalazlem 36 orzeczen sadow okregowych o tej samej problematyce z oddalona apelacja. czy wskazane jest dolaczyc sygnatury tych wszystkich spraw do odpowiedzi na apelacje czy raczej jakos uszczuplic, badz pominac calkowicie? co radzicie? pierwszy raz mam doczynienia z sadami a niestety nie stac mnie na wynajecie prawnika

ps. czy mial ktos sprawe w okregowce w lomzy?
 
W moim przypadku w SO apelacja oddalona:beer:
 
Gratuluję Katte8 :)
Jak możesz to przybliż nam w jakim mieście okręgówka i czy pisałaś i ewentualnie co w odpowiedzi na apelacje?
Jeszcze raz gratuluję :)
 
Katte - chwal się! :) I napisz nam proszę jaki był Twój przypadek. Czy pisałaś odpowiedź na złożona apelację.
 
SO w Nowym Sączu, tak pisałam odpowiedź na złożoną apelację.

Szerzej opisałam moją ,,przygodę" na str. 17 #161
 
szczesciara :) z tego co widzialem w orzeczeniach to z Nowego Sacza 100% oddalen apelacji :)
 
RE: firma windykacyjna rząda zapłaty za czesne - pomocy

Kate gratulacje.
 
Witam
Mam podobny problem, a mianowicie nie zapłaciłem za jeden miesiąc studiów w 2004 roku , pismo wysyłali na zły adres zameldowania , dostałem nakaz zapłaty SR (Lublin-Zachodni) na sumę około 1400zł na wniosek KGPN. Jedna znajoma osoba źle mi doradziła mówiąc że nie mam szans że muszę zapłacić, spanikowałem i zadzwoniłem do komornika informując go że spłacę dług w ratach. Jestem u nich nagrany mam jeszcze jakieś szanse odwołać się?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra