firma windykacyjna żąda zapłaty za czesne - pomocy - cz II

  • Autor wątku Autor wątku omega-19
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
No to jest szansa dla chocby osob, ktore podpisaly umowe z uczelnia po 2005r.
I ja niestety dolaczylem do grona osob, ktore dowiedzialy sie w ogole o istnieniu firmy KGPN.
Nigdy z windykacja nie mialem do czynienia.
Z uwagi na fakt, ze ja umowe z uczelnia podpisalem przed 2005r, bo bodajze w 2001 czy 2002,
a dlug ciagnie sie od konca 2008r, sceptycznie podchodze do przedawnienia w moim przypadku.
Patrzac na orzecnistwo, szczegolnie w II instancji, slabo temat wyglada.

Irytuje mnie jednak to, ze dostalem 2 dokumenty, 1 w 2009r z uczelni o istnieniu dlugu i teraz, we wrzesniu od KGPN, w ktorych to za ten sam okres (w moim przypadku mowa o dodatkowe egzaminy, poprawkowe/warunkowe oraz karne wpisowe (miesiac po miesiacu ustanowione), oba dokumenty zawieraja inne kwoty i inne pozycje, niestety najnowsze na wyzsza...

Czekam jeszcze na opinie prawna w tej sprawie ale niestety sklaniam sie do ugody z KGPN'em,
o ile zdaze, bo od ostatniego sms'a (prosba o pilny kontakt) minelo juz ze 2-3 dni.
Na rozmowe z uczelnia juz dawno za pozno, skoro windykator pisze/dzwoni to zakladam, ze juz dlug uczelnia sprzedala.
Moze uda sie zejsc z czesci odsetek, jesli faktycznie moga mi jedynie je naliczyc tylko za ostatnie 3 lata a pozostala czesc na raty rozbic. Niestety kwota sumaryczna z odsetkami to ~5300zl.

W ciekawy sposob uczelnie niz demograficzny sobie zapelniaja budzetowo.
 
blakh tez masz karne wpisowe w dlugu, orientujesz sie moze czy w przypadku kiedy bedzie pisemna rezygnacja ze szkoly mozna starac sie o umozenie chocby wpisowych?
 
Hm, jezeli zlozyles w regulaminowym czasie pismo w uczelni w kwestii rezygnacji z dalszej nauki, nie powinni Ci naliczac karnego wpisowego. Jezeli naliczyli, to albo zlozyles pismo za pozno, bo zakladam, ze zlozyles, albo jeszcze jakis regulaminowy myk uczelnia tu zastosowala, albo po prostu polecieli szblonowo/hurtowo, i jesli jestes w stanie udowodnic im pomylke - warto drazyc temat.
Ja nie zlozylem pisma rezygnacyjnego wiec nie moge sie odnosniesc, swoim przykladem, do kwestii anulowania karnego wpisowego na tej podstawie.

Z doswiadczenia wiem (mase podan skladalem w przeszlosci), ze wiele mozna ugrac na rozmowac z rektoratem, o ile jest oczywiscie jeszcze na to czas. Mysle, ze chocby z odsetek udaloby sie zejsc zupelnie. Windykator mi akurat przedstawil schemacik, oplata w calosci w ciagu 3 dni (wysylajac zwykly list ciekawa od ktorego dnia licza te 3 dni...) i rezygnacja z czesci odsetek. O ile to prawda, ze odsetki moga mi liczyc jedynie za ostatnie 3 lata to i tak musieliby z ich czesci zrezygnowac. Wspanialomyslnosc...
Obawiam sie, ze w przypadku sprzedazy dlugu windykatorowi juz jest po temacie w tej kwestii. A negocjacje z windykatorem, przypuszczam znow,
na pewno beda mniej efektywne finalnie, niz mialoby to miejsce w przypadku rozmowy z uczelnia. Ja sprobuje jeszcze skontaktowac sie, po tym jak dostane opinie prawna, z uczelnia, ale raczej nie licze tu na wiele juz...
 
Ostatnia edycja:
ja tez jeszcze nie zlozylem pisma z rezygnacja, pozatym mam watpliwosci czy aby moj dlug nie jest zawyzony. Nie wiem jak sie odniesc do tego bo jestem skreslony z listy studentow od 2008. Takie pytanie sprzeciw trzeba wyslac po wezwaniu do zaplaty czy po nakazie zaplaty?
 
Zdaje sie, ze mozesz juz teraz do windykacji wyslac sprzeciw, wowczas, zakladam, od razu skieruja sprawe do sadu. Generalnie jednak, z tego co czytam, sprzeciw nalezy zglosic w ciagu 14 dni od otrzymania nakazu zaplaty zarzadzonego przez sad.
Zakladam, ze na rozprawie mozna podniesc kwestie wysokosci dlugu. Zostaje wowczas 'ciekawa' interpretacja regulaminu uczelni.
 
to na razie poczekam na nakaz zaplaty od sadu, poki co moze przejde sie do szkoly zapytac sie czy to jest mozliwe zeby przywrocic skreslonego studenta na liste bez oplacenia zaleglosci i karnych wpisowych(po ponownym wpisie doliczone mam 2 raty czesnego). W szkolnym regulaminie oplat sa 3 paragrafy mowiace o oplaceniu karnych wpisowych przed ponownym wpisem na liste badz kontynuowaniu nauki. Fajnie jakby ktos napisal o doswiadczeniach w negocjacji z windykatorem jak to wyglada ile mozna wskorac, bym mniej wiecej wiedzial czego sie spodziewac z tej strony.
 
Ostatnia edycja:
pelotasplus dzięki za odpowiedź, jakaś nadzieja jest szkoda tylko, że uzasadnienia nie ma:(
idę z nastawieniem, że co będzie to będzie
czy w razie przegranej ktoś mógłby mi powiedzieć czy da się wnioskować o umorzenie odsetek i kosztów zastępstwa procesowego? Kiedy i w jaki sposób można to zrobić?
 
Właśnie wróciłam, niestety przegrałam w sądzie rejonowym...Chociaż rozprawa wyglądała dosyć dziwnie. Oczywiście z KGPN nikogo nie było, sąd zapytał mnie o co wnoszę, więc powiedziałam, że o oddalenie powództwa. Następnie zapytał czy czytałam odpowiedź powoda na sprzeciw. Ja na to, że tak i się nie zgadzam z nią. A sąd na to OK, proszę poczekać na wyrok. Całość max. 2 min. To wypracowanie KGPN na 8 stron nieźle miesza w głowach gdybym wiedziała, że to tak będzie wyglądało, że nie zostanę dopuszczona do głosu to też wcześniej przygotowałabym małe wypracowanie z moim punktem widzenia. Prawnikiem nie jestem więc nie wiem może przegapiłam swój czas ale i tak mam dziwne odczucia po tym wszystkim.
Jak myślicie jest sens składać odwołanie? Czy może lepiej skontaktować się KGPN ws. rozłożenia na raty czy też umorzenia części i mieć święty spokój?
Szkoda, że pani Jutyna która odezwała się na forum gazety i wygrała apelację w Nowym Sączu nie zamieściła sygnatury sprawy. Być może byłby to punkt zwrotny.
 
eh, szkoda.
obawiam sie, ze po rozprawie i wyroku pozytywnym dla siebie, KGPN moze nie wyrazic checi na splate dlugu w ratach ani na jakiekolwiek korygowania w dol jego wysokosci, chyba, ze mowa o odsetkach, ktore zdaje sie moga byc naliczane tylko za ostatnie 3 lata, ale to tez nalezaloby potwierdzic na 100%. tak czy siak, cos nalezy juz robic, bo po wyroku i braku odwolania sie, otwiera sie droga przed komorniczym postepowaniem zdaje sie. zakladam, ze koszty rozprawy (ok 200zl) i zastepstwa procesowego (600zl) poszlo na Twoje konto.

w mojej sprawie dostalem opinie prawna ale argumenty o przedawnieniu (podpisywalem umowe z uczelnia przed 2005r) jakies takie liche mi sie wydaja ("Wcześniejsza ustawa (z 1990r) nie zawierała zapisów o nieprowadzenia działalności gospodarczej przez szkoły wyższe a co bardziej istotne nie regulowała w sposób szczegółowy umowy o naukę jakie przez te szkoły zawierano ze studentami.") co moze kierowac do przedawnienia po 2 latach...
mocno sie zastanawiam czy warto dokladac do rachunku jeszcze ok 800zl za rozprawe sadowa.
 
Kgpn ma na stronce napisane ze po wniesieniu sprzeciwu nie ma wiecej negocjacji dlugu, takze trzeba wziac to pod uwage.
 
A@@@@@ - gdzie mialas odpowiedz powoda na sprzeciw? w tych dokumentach z informacja o ustaleniu daty procesu?
 
aquarius! mi wysłali z sądu rejonowego oddzielnie odpis odpowiedzi powoda na sprzeciw, ale w podobnym czasie co zawiadomienie o rozprawie. Przypuszczam, że wszyscy dostają te same wypociny.
Nie wiem czy dobrze zrozumiałam ale linia orzecznictwa zmieniła się na 10 lat dopiero w tym roku? Wcześniej sądy brały pod uwagę 2 lub 3 letni termin przedawnienia?
Komornik jest w stanie np. rozłożyć na raty dług czy też część umorzyć ale czy jest sens narażać się na kolejne koszty?
Z tego co czytam to odsetki przedawniają się po 3 latach? u mnie czesne za 05.2009 czyli ponad rok odsetek jest już przedawniony. Nie wiem jak to liczyć do dnia zapłaty czy do wyroku? Czy dobrze myślę? Jak zawalczyć chociaż o te odsetki?
 
A@@@@@ napisał:
Komornik jest w stanie np. rozłożyć na raty dług czy też część umorzyć ale czy jest sens narażać się na kolejne koszty?

Totalne bzdury... ewentualne raty czy umorzenie części zadłużenia ustala się z wierzycielem.
 
A@@@@@ mozesz napisac kiedy podpisywalas umowe z uczelnia ? mozesz podac sygnature sprawy ?
 
BlackDevil napisał:
Totalne bzdury... ewentualne raty czy umorzenie części zadłużenia ustala się z wierzycielem.
Mój brat kiedyś dogadał się z komornikiem ale szczegółów nie znam i upierać się nie będę. Od radcy prawnego wiem, że komornikowi opłaca się "ścigać" wierzyciela przez ok. rok. I nie zapominajmy, że są osoby od których nie są w stanie wyegzekwować należności bo nie posiadają majątku, nie pracują itp więc czasem komornik woli wziąć co dają
 
blakh napisał:
A@@@@@ mozesz napisac kiedy podpisywalas umowe z uczelnia ? mozesz podac sygnature sprawy ?

umowa z 01.10.2006 roku, sygnatury nie mam przy sobie a coś to pomoże skoro sprawa przegrana?
 
glownie o rok mi chodzilo. chcialbym po prostu przeczytac uzasadnienie, ale skoro sprawa jest tak swieza to pewnie i tak w sieci nie bedzie jeszcze publikacji. skrobnij w wolnej chwili prosze jednak.
 
blakh napisał:
glownie o rok mi chodzilo. chcialbym po prostu przeczytac uzasadnienie, ale skoro sprawa jest tak swieza to pewnie i tak w sieci nie bedzie jeszcze publikacji. skrobnij w wolnej chwili prosze jednak.
nie no spokojnie, wczoraj złożyłam wniosek o uzasadnienie, więc za nim ja go dostanę pewnie z miesiąc minie ale widzę, że sad nie publikuje wyroków i orzeczeń. Czy jest jakiś inny sposób jak można sprawdzić orzeczenia oprócz strony sądu? Jak dostanę uzasadnienie na pewno się podzielę.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra