B
blakh
Zbanowany
- Dołączył
- 09.2013
- Odpowiedzi
- 9
No to jest szansa dla chocby osob, ktore podpisaly umowe z uczelnia po 2005r.
I ja niestety dolaczylem do grona osob, ktore dowiedzialy sie w ogole o istnieniu firmy KGPN.
Nigdy z windykacja nie mialem do czynienia.
Z uwagi na fakt, ze ja umowe z uczelnia podpisalem przed 2005r, bo bodajze w 2001 czy 2002,
a dlug ciagnie sie od konca 2008r, sceptycznie podchodze do przedawnienia w moim przypadku.
Patrzac na orzecnistwo, szczegolnie w II instancji, slabo temat wyglada.
Irytuje mnie jednak to, ze dostalem 2 dokumenty, 1 w 2009r z uczelni o istnieniu dlugu i teraz, we wrzesniu od KGPN, w ktorych to za ten sam okres (w moim przypadku mowa o dodatkowe egzaminy, poprawkowe/warunkowe oraz karne wpisowe (miesiac po miesiacu ustanowione), oba dokumenty zawieraja inne kwoty i inne pozycje, niestety najnowsze na wyzsza...
Czekam jeszcze na opinie prawna w tej sprawie ale niestety sklaniam sie do ugody z KGPN'em,
o ile zdaze, bo od ostatniego sms'a (prosba o pilny kontakt) minelo juz ze 2-3 dni.
Na rozmowe z uczelnia juz dawno za pozno, skoro windykator pisze/dzwoni to zakladam, ze juz dlug uczelnia sprzedala.
Moze uda sie zejsc z czesci odsetek, jesli faktycznie moga mi jedynie je naliczyc tylko za ostatnie 3 lata a pozostala czesc na raty rozbic. Niestety kwota sumaryczna z odsetkami to ~5300zl.
W ciekawy sposob uczelnie niz demograficzny sobie zapelniaja budzetowo.
I ja niestety dolaczylem do grona osob, ktore dowiedzialy sie w ogole o istnieniu firmy KGPN.
Nigdy z windykacja nie mialem do czynienia.
Z uwagi na fakt, ze ja umowe z uczelnia podpisalem przed 2005r, bo bodajze w 2001 czy 2002,
a dlug ciagnie sie od konca 2008r, sceptycznie podchodze do przedawnienia w moim przypadku.
Patrzac na orzecnistwo, szczegolnie w II instancji, slabo temat wyglada.
Irytuje mnie jednak to, ze dostalem 2 dokumenty, 1 w 2009r z uczelni o istnieniu dlugu i teraz, we wrzesniu od KGPN, w ktorych to za ten sam okres (w moim przypadku mowa o dodatkowe egzaminy, poprawkowe/warunkowe oraz karne wpisowe (miesiac po miesiacu ustanowione), oba dokumenty zawieraja inne kwoty i inne pozycje, niestety najnowsze na wyzsza...
Czekam jeszcze na opinie prawna w tej sprawie ale niestety sklaniam sie do ugody z KGPN'em,
o ile zdaze, bo od ostatniego sms'a (prosba o pilny kontakt) minelo juz ze 2-3 dni.
Na rozmowe z uczelnia juz dawno za pozno, skoro windykator pisze/dzwoni to zakladam, ze juz dlug uczelnia sprzedala.
Moze uda sie zejsc z czesci odsetek, jesli faktycznie moga mi jedynie je naliczyc tylko za ostatnie 3 lata a pozostala czesc na raty rozbic. Niestety kwota sumaryczna z odsetkami to ~5300zl.
W ciekawy sposob uczelnie niz demograficzny sobie zapelniaja budzetowo.