firma windykacyjna żąda zapłaty za czesne - pomocy - cz II

  • Autor wątku Autor wątku omega-19
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
blakh napisał:
a to widziałam, ale też nie wszystkie orzeczenia publikują a w zasadzie pewnie nie wiele, nawet wszystkich sądów nie ma...
Z tego co pamiętam to sąd uzasadnił tym, że uczelnie nie prowadzą działalności gospodarczej w świetle ustawy posw związku z tym obowiązuje ogólny 10 letni termin przedawnienia (to tak z pamięci)
 
A@@@@@ napisał:
umowa z 01.10.2006 roku, sygnatury nie mam przy sobie a coś to pomoże skoro sprawa przegrana?

http://forumprawne.org/komornik-postepowanie-egzekucyjne/327658-ugoda-z-komornikiem.html

""Wierzyciel jest jedyną władną osobą do której należy zwrócić się z prośbą o rozłożenie zadłużenia na raty, odroczenie płatności, umorzenie postępowania, zwolnienie spod zajęcia składnika majątku itp itd.""

Co jezeli wierzyciel mowi zeby sie kontaktowac z firma windykacyjna wszelkie prosby, podania itp. wysylamy do windykatora czy trzeba koniecznie do wierzyciela?
 
podaje pare informacji dotyczacych dogadywania sie z kgpn

- firma nie kupila dlugu tylko sciga w imieniu uczelni
- na wezwaniu do zaplaty jest rachunek uczelni
- kwoty sie "zgadzaja", nie ma tam zadnych magicznych oplata w stylu koszta widykacji, etc
- w ramach "promocji" i wplaty wszystkiego "szybko" (w ciagu trzech dni) odpuszczaja 50% odsetek
- wszystko "na gebe" przez telefon/majlowo
 
RE: firma windykacyjna rząda zapłaty za czesne - pomocy

Zwróciłem od razu uwagę na konto uczelni co mnie zastanowiło. Ciekawe jak oni traktują ten upust 50% odsetek w przypadku gdy cześć odsetek juz jest przedawniona. Oraz jak licza 3 dni skoro wysyłają zwykłym listem. Moze od sms'a...
 
pelotasplus napisał:
podaje pare informacji dotyczacych dogadywania sie z kgpn

- firma nie kupila dlugu tylko sciga w imieniu uczelni
- na wezwaniu do zaplaty jest rachunek uczelni
- kwoty sie "zgadzaja", nie ma tam zadnych magicznych oplata w stylu koszta widykacji, etc
- w ramach "promocji" i wplaty wszystkiego "szybko" (w ciagu trzech dni) odpuszczaja 50% odsetek
- wszystko "na gebe" przez telefon/majlowo

Serio? To ciekawe dlaczego w każdym piśmie inną kwotę miałem wpłacić. Straszyli mnie nawet 5 tyś, a pozwali mnie na 2 tyś. Więc uwaga, bo nawet z kosztami sądowymi może Wam wyjść mniej niż po "dogadaniu". Nie pamiętam dokładnie, ale z tego co pamiętam w uzasadnieniu wyroku jest dokładna informacja, z datą zakupu długu przez windykatora.

Taka prawda, że grają nieuczciwie jak sporo innych firm windykacyjnych.
 
Ostatnia edycja:
temp_1981 napisał:
Serio? To ciekawe dlaczego w każdym piśmie inną kwotę miałem wpłacić. Straszyli mnie nawet 5 tyś, a pozwali mnie na 2 tyś. Więc uwaga, bo nawet z kosztami sądowymi może Wam wyjść mniej niż po "dogadaniu". Nie pamiętam dokładnie, ale z tego co pamiętam w uzasadnieniu wyroku jest dokładna informacja, z datą zakupu długu przez windykatora.

Taka prawda, że grają nieuczciwie jak sporo innych firm windykacyjnych.

kwota, ktora mi wyslali jest szczegolowo rozpisana i sklada sie z 3x rata za nauke (kwota sie zgadza, sprawdzilem stare przelewy) + 3x odsetki od tych kwot (kwota sie zgadza, sprawdzilem kalkulatorem odsetek). nic ekstra nie ma.
 
Sejmometr
Czy ktoś znający się na prawie mógłby wypowiedzieć się na temat tego wyroku. Szczególnie dotyczącej argumentacji, że szkoła niepubliczna jest przedsiębiorcą.
"Uznał, że pozwana jako wyższa szkoła niepaństwowa świadcząca odpłatnie usługi edukacyjne ma status przedsiębiorcy, a prowadzona przez nią działalność gospodarcza ma charakter działalności gospodarczej także w rozumieniu przepisu art. 43( 1) k.c. oraz ustawy z 2 VII 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej, "
"Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Okręgowego, iż pozwana jako niepubliczna szkoła wyższa świadcząca odpłatnie usługi edukacyjne ma status przedsiębiorcy i nie stoi powyższemu na przeszkodzie okoliczność, która umknęła uwadze Sądu I instancji, iż przepis art. 106 obowiązującej aktualnie ustawy z 27 VII 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz. U. 164/05, poz. 1365, z późn. zm.) stanowi, że prowadzenie przez uczelnię działalności dydaktycznej, naukowej, badawczej, doświadczalnej, artystycznej, sportowej, diagnostycznej, rehabilitacyjnej lub leczniczej nie jest działalnością gospodarczą w rozumieniu przepisów ustawy z 2 VII 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. 173/04, p. 1807, z późn. zm.) Definicja przedsiębiorcy nie występuje jednak wyłącznie w przepisach art. 4 ostatniej z wymienionych ustaw. Sprawy przeciwko przedsiębiorcom o uznanie postanowień umownych za niedozwolone mają charakter spraw gospodarczych (art. 479( 1) § 2 k.p.c.). Zgodnie zaś z treścią przepisu art. 479( 2) § 1 k.p.c. przedsiębiorcami są w szczególności podmioty określone w przepisach o działalności gospodarczej, w przepisach o działalności gospodarczej z udziałem podmiotów zagranicznych oraz o zasadach prowadzenia na terytorium Polski działalności gospodarczej w zakresie drobnej wytwórczości przez zagraniczne osoby prawne i fizyczne, a także banki. Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej – j.w. - nie jest jedyną regulacją w zakresie działalności gospodarczej. Do przepisów o działalności gospodarczej, do których odsyła przepis art. 479( 2) § 1 k.p.c., należy też ustawa z 16 II 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz. U. 50/07 p. 331; obowiązująca od 20 IV 2007 r., która uchyliła poprzednio obowiązującą ustawę z 15 XII 2000 r. o ochronie konkurencji i konsumentów – Dz. U. 244/05 p. 2080, z późn. zm.), która określa warunki rozwoju i ochrony konkurencji oraz zasady podejmowanej w interesie publicznym ochrony interesów przedsiębiorców i konsumentów (art. 1.1 tejże). Zgodnie z treścią przepisu art. 4 p. 1a tejże za przedsiębiorcę w rozumieniu tej ustawy uważa się nie tylko przedsiębiorcę w rozumieniu przepisów o swobodzie działalności gospodarczej (pojęcie przedsiębiorcy w wąskim słowa znaczeniu, które ze względu na wyłączenie z art. 106 Prawa o szkolnictwie wyższym nie dotyczy pozwanej), ale także m.in. osobę prawną, organizującą lub świadczącą usługi o charakterze użyteczności publicznej, które nie są działalnością gospodarczą w rozumieniu przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej , do której to, szeroko rozumianej kategorii przedsiębiorców, zaliczyć należy pozwaną. Pozwana jako niepubliczna szkoła wyższa organizuje i świadczy usługi edukacyjne, które ze względu na ich charakter i przydatność ukierunkowane są na zaspokajanie zbiorowych potrzeb społeczeństwa w zakresie edukacji, są to więc, w ocenie Sądu Apelacyjnego, usługi o charakterze użyteczności publicznej. Ponadto zakres przedmiotowy działania pozwanej nie wyłącza jej, w kontekście treści przepisu art. 3 ustawy z 16 IV 2007 r., spod działania tejże ustawy. Z powyższych względów Sąd Apelacyjny uznaje, iż pozwana jako niepubliczna szkoła wyższa jest przedsiębiorcą w rozumieniu przepisu art. 4 p. 1a ustawy z 16 II 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów j.w. i była nim także w rozumieniu przepisu art. 4 p. 1 a poprzednio obowiązującej ustawy z 15 XII 2000 r., "
"Należy mieć także na względzie, iż pozwana jako niepubliczna szkoła wyższa prowadzi działalność w zakresie organizowania i świadczenia usług edukacyjnych odpłatnie, systematycznie, we własnym imieniu, na rachunek uczelni jako odrębnej osoby prawnej, zawodowo, w sposób zorganizowany i ciągły, przez uprawnionych pracowników uczelni, profesjonalnie i jak działalność każdej niepublicznej szkoły wyższej działalność jej podporządkowana jest regułom opłacalności i racjonalnego gospodarowania, co łącznie czyni ją uczestnikiem obrotu gospodarczego w określonym przedmiotowo zakresie. "
"Niewątpliwie umowa uczelnia-student o świadczenie usług edukacyjnych jest umową o świadczenie usług, a więc stosuje się do niej odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.)."
 
Ostatnia edycja:
czy ja to dobrze rozumiem i jest to wyrok na korzyść studentów i to jeszcze z umową podpisaną w 2006 r.? Jak Ci się udało to wynaleźć? ja buszuje na necie ale żadnego wyroku nie udało mi się znaleźć. Nie wiem czy wnosić apelację.
 
Czy odebranie listu poleconego skutkuje odnowieniem długu? Bo u mnie na to się KGPN powołuje. Choć nie pamiętam, żebym odbierała jakiś polecony od nich. A i jeszcze jak dostałam wezwanie na sprawę, ale nic w nim nie pisało, żeby składać odpowiedź na pozew to mam go pisać czy nie? jaki jest czas na złożenie odpowiedzi na pozew? żeby potem nie było, że się nie odniosłam do pozwu czy nawet go akceptuje. Zamierzam też postarać się o adwokata z urzędu, bo mnie na niego nie stać, ale nie wiem jakie są szanse uzyskania go.
 
Witam,

Przeczytałem cały temat i pragnę Wam powiedzieć, że ja na jutrzejszy dzień mam zaplanowaną I rozprawę z powództwa KGPN.

Standardowa procedura, uczelnia sprzedała dług, KGPN zaczął mnie nękać, olałem - potem e-sąd, mój skuteczny sprzeciw, teraz sprawa w sądzie rejonowym. Dostałem pozew z sądu, złożyłem odpowiedź na pozew, podniosłem argument z art 751 (pobieżnie poczytałem informacje na ten temat wtedy) a umowę mam z 2008 roku, więc jak widzę odpada.

Czy w takiej sytuacji, mogę powołać się na rozprawie na wyrok Sygn. akt II Ca538/13
z sądu w Kielcach, który został tu przytoczony czy jest to niemożliwe, ponieważ w odpowiedzi na pozew nie przytoczyłem faktu przedawnienia po 3 latach ze względu na okresowy charakter opłat za czesne?

Jak wrócę jutro ze sprawy obiecuję napisać jak się skończyło natomiast proszę o odpowiedź na moje pytanie.

Pozdrawiam dłużników:)
 
snowflake chętnie bym Ci odpowiedziała, ale też się na tym nie znam:( Ja cały wieczór siedzę i szukam jak z nimi walczyć, ale jak narazie kiepsko mi to idzie i coraz bardziej się załamuję. Jeśli możesz to napisz mi czy zostałeś zobowiązany do złożenia odpowiedzi na pozew czy sam to zrobiłeś? Bo u mnie w zawiadomieniu o rozprawie nic o odpowiedzi na pozew nie było i zanim się skumałam, że takie coś jest to już minęło mi 14 dni i " po ptokach".
Daj znać jak poszło. Trzymam kciuki, żebyś im pokazał gdzie raki zimują:) Powodzenia:)
 
feriwi napisał:
snowflake chętnie bym Ci odpowiedziała, ale też się na tym nie znam:( Ja cały wieczór siedzę i szukam jak z nimi walczyć, ale jak narazie kiepsko mi to idzie i coraz bardziej się załamuję. Jeśli możesz to napisz mi czy zostałeś zobowiązany do złożenia odpowiedzi na pozew czy sam to zrobiłeś? Bo u mnie w zawiadomieniu o rozprawie nic o odpowiedzi na pozew nie było i zanim się skumałam, że takie coś jest to już minęło mi 14 dni i " po ptokach".
Daj znać jak poszło. Trzymam kciuki, żebyś im pokazał gdzie raki zimują:) Powodzenia:)
zostałem zobowiązany do odpowiedzi w ciągu 14 dni bodajże no i mam obowiązkowe stawinnictwo na rozprawie, ciekawi mnie tylko czy KGPN ma obowiązkowe stawiennictwo i czy będzie to rozprawa - czyli będę mógł podać swoje argumenty czy tak jak w przypadku koleżanki wcześniej odczytanie wyroku.
 
Wymyśliłem dla siebie tylko jeden sensowny argument czytając wyrok na korzyść studenta.

Stwierdzenie że czesne jest świadczeniem okresowym i przedawnia się po trzech latach, ponieważ:
1. nie jest zamknięte w określonej kwocie za semestr (tak jest w moim przypadku) - ponieważ KGPN ściga mnie za 1 ratę 3 semestru, nie za cały semestr, więc uważam że opłacanie rat nie składa się na pewną z góry ustaloną całość ze względu na powyższe (całością nie może być jedna spłata).
2. w regulaminie, statucie jest zapis że świadczenie jest opłacane do dnia skreślenia z listy studentów (obojętnie czy na wniosek studenta czy decyzją uczelni) - tj. nie ma w dalszym ciągu charakteru składającego się na pewną określoną z góry kwotę, ponieważ jest ważne na okres, w którym istnieje stosunek prawny między stronami umowy - co w moim rozumieniu jak najbardziej nadaje opłacie za czesne stosunek świadczenia okresowego

Z góry zastrzegam że są to moje dywagacje i nie mam zielonego pojęcia czy są coś warte.

Pozdrawiam
 
oby okazało się, że są coś warte:) czekam nie cierpliwie na rezultaty jakie przyniesie ta rozprawa. U mnie tych z KGPN nie będzie, bo w pozwie prosili o rozpatrzenie bez ich obecności. Ja oczywiście się stawię, żeby jakoś bronić swoich praw. Nie dam się tym oszustom za nic w świecie:)
 
:)
Żadnych rezultatów

Przedstawiłem swoje stanowisko, sędzia zaprotokołował, KGPN nie było, więc dał im czas 2 tygodnie na ustosunkowanie się do mjego stanowiska, kolejna część rozprawy w grudniu.
 
zawsze lepsze to niż gdyby Cię wcale nie wysłuchali i od razu wyrok nie korzystny dla Ciebie dali. Kurcze Ciekawe jak to u mnie będzie. A mówiłeś o tych 3 latach ze względu na świadczenie okresowe? hmm ciekawe co KGPN na to odpowie. Ja czekam ze sprawą do listopada. A kazali coś Ci jeszcze składać?
 
RE: firma windykacyjna rząda zapłaty za czesne - pomocy

Wyrok niby korzystny ale warto zwrócić uwagę na interpretację. Należy przeczytać co się znajduje w umowie z uczelnią. W tym przypadku była tylko informacja o misięcznej opłacie. Natomiast jeśli zapis wygląda: opłata za rok/semestr wynosi X i podzielona jest na 12 równych rat... To lipa ponieważ jest określona całkowita kwota. Co więcej kolejny sąd apelacyjny potwierdza, że uczelnia nie działa jako podmiot gospodarczy i czesne nie podlega przedawnieniu w związku z KC po dwóch latach a w związku z ustawą o szkolnictwie wyższym po 10. Niedługo i ta sygnatura trafi do pism wysyłanych przez kgpn.
Niedobrze... Sam niedługo mam rozprawę w rejonowym.
 
Witam,

mam już odebrane uzasadnienie wyroku, za chwilę mogę je umieścić ale proszę o informację jakie dane mam zakryć, swoje dane i szkoły oczywiście już usunęłam ale co z sygnaturą akt itd.

podany korzystny wyrok dla studenta zależy od umowy zawartej z uczelnią w mojej umowie niestety sformułowano czesne za 1 rok w systemie 2 lat (załącznik)
ale jak już to ktoś na forum stwierdził
2. Czesne jako świadczenie okresowe, przedawnienie w związku z art. 118 kc.
Wystarczy sięgnąć do definicji świadczenia okresowego i problem sam się rozwiązuje. W skrócie i na temat: czesne jako opłata wnoszona semestralnie przez okres trwania stosunku prawnego (studia), której sposób uiszczania określa każdorazowo (co semestr) zarządzenie kanclerza uczelni.


Umowa z uczelnią została zawarta na czas nauki tj. do dnia złożenia egzaminu dyplomowego a kwota za cały okres nauki nie została podana bo przecież można studiować rok, dwa, trzy, pięć itp. czyli określona wysokość czesnego za rok jest ratą samą w sobie (i może być podzielona na kolejne raty)
czy ktoś mógłby się odnieść do mojego rozumowania?
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Sąd II instancji wbrew wywodom skarżącego, podzielił wniosek Sądu Rejonowego , iż dochodzone roszczenie uległo przedawnieniu, chociaż nie zgodził się z przywołaną przez ten Sąd podstawą przedawnienia i argumentacją przemawiającą za jej zastosowaniem w przedmiotowej sprawie. W tym zakresie Sąd Okręgowy w pełni zgadza się z wywodami zawartymi , w apelacji wskazującymi , iż z uwagi na uregulowania zawarte w ustawie z dnia 27 lipca 2005r. Prawo o szkolnictwie wyższym ( Dz. U. z 2005r. Nr 164, poz. 1365 ze zm.), a w szczególności jej art. 160 ust. 3 w zw. z art. 99 ust 1 , brak jest podstaw do zastosowania w niniejszej sprawie przepisu art. 751w zw. z art. 750 k.c. Jak bowiem wynika z art. 750 k.c. warunkiem odpowiedniego zastosowania przepisów o umowie zlecenia do umowy o świadczenie usług, jest brak regulacji tej umowy o świadczenie usług w innych przepisach. Tymczasem, jak słusznie podniósł skarżący ,„umowa o studiowanie” zawarta pomiędzy pozwanym i poprzednikiem prawnym powoda w dniu 24 sierpnia 2006r. uregulowana została przepisami powołanej ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym. W tej zatem sytuacji zdaniem Sądu II instancji, gdy umowa określająca odpłatność za studia jest uregulowana przywołanym wyżej przepisem art. 160 ust. 3 ustawy z dnia 27 lipca 2005r. –Prawo o szkolnictwie wyższym, nie można twierdzić, że umowa ta nie została w ogóle uregulowana innymi przepisami, a zatem że został spełniony konieczny warunek umożliwiający zastosowanie dotejże umowy przepisów o zleceniu, w tym art. 751 k.c.

co o tym sadzicie?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra