firma windykacyjna żąda zapłaty za czesne - pomocy - cz II

  • Autor wątku Autor wątku omega-19
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
To samo co za pierwszym razem (czyli gd w 2012 oddalono powództwo ze względu na przedawnienie dwuletnie) - zarządzenie rektora, w którym są zasady płatności czesnego, potwierdzenia przelewów za miesiące, w których studiowałam, decyzja o przyjęciu na studia z moim podpisem, decyzja o skreśleniu z listy studentów (powód - zaleganie z opłatą dwóch rat, ale papiery odebrałam bez problemu), odpisy z rejestrów uczelni, jakieś uchwały, umowa sprzedaży wierzytelności, ślubowanie z moim podpisem oraz potwierdzenie odbioru indeksu i legitymacji, też z moim podpisem. To wszystko. Przy czym wszystkie papiery związane ze szkołą mam, bo trzymam takie rzeczy, a nie mam decyzji o skreśleniu, którą przecież powinnam otrzymać.
 
Witam,
Przejrzałem forum dosyć dokładnie i nie znalazłem odpowiedzi na moje pytanie. Otrzymałem już nakaz zapłaty z EPU i będę wnosił sprzeciw.
Problem polega jednak na tym, że studiowałem w 2011 roku, a płatność dotyczy drugiej raty za studia płatnej do 01.12.2011. Przyznam szczerze, że całe zamieszanie wynika z mojej niewiedzy, ponieważ sądziłem, że jeżeli przestanę uczęszczać na zajęcia sprawa będzie załatwiona - błąd.
W każdym razie jak już wspomniałem wnoszę sprzeciw licząc, że sprawa SR odbędzie się już w grudniu czyli po upływie 3 lat od daty wymagalności. W związku z tym moje pytanie. Czy w momencie złożenia sprzeciwu nakaz z EPU traci swoją ważność i liczy się data rozprawy? Czy dla Sądu ważny będzie termin wydania nakazu zapłaty?

Z góry dzięki za odpowiedź.
 
Robilee napisał:
W tej sytuacji nie może być mowy o przedawnieniu.

Czyli lipa.
A czy ewentualnie powołanie się na ten termin dwuletni może przynieść jakiś skutek?
I czy gdyby doszło do rozprawy wiąże się to z kosztami sądowymi?
 
Była mowa o tym w poprzednich wątkach.

ewelinali napisał:
Jak w temacie - dzisiaj miałam rozprawę w Rejonowym. Drugi raz, bo dwa lata temu też KGPN upominał się o kasę, ale sąd uznał przedawnienie dwuletnie i była chwila spokoju.
 
Robilee napisał:
Dlaczego 2-letni?
Nowela o 3-letnim terminie weszła 1 października, a więc do tego pozwu można stosować wcześniejsze przepisy (a właściwie ich brak) i być może uznano by 2-letni termin. Jak uważasz?
 
A koszty sądowe? Jakiego rzędu są to kwoty w przypadku gdyby Sąd jednak nie uznał 2 letniego terminu przedawnienia?
 
Ostatnia edycja:
Witam,
jestem nowy na tym forum więc z góry proszę o wyrozumiałość:) Znalazlem dzisiaj ten wątek, przeczytałem praktycznie cały jednakże dalej z powodu zerowej wiedzy prawnej nie wiem co mam zrobic ze swoim problemem. Otrzymałem mianowicie Wezwanie Do Zapłaty od FW za zalegle czesne z roku 2009. Wezwanie zostało wysłane 6 czerwca 2014 ale z racji tego ze bylem za granica, uprzejma Pani z windykacji po konsultacji z moja Mama (Mama uprzedzila ze bede dopiero w pazdzierniku i wtedy na pewno rozwiaze problem) czekala do pazdziernika na kontakt ze mna. Niedawno napisalem owej Pani ze wkrotce wysle pismo okreslajace bezzasadnosc dlugu ktory mi przypisuja( sprawa do tej pory nie dotarla do zadnego Sadu- Pani czeka na pismo) Teraz znalazlem ten watek i mam w głowie maslo maslane ;) Proszę powiedzcie co mam zrobić? Czy podlegam pod tą nową Ustawę z 1.10 o przedawnieniu ? Czy w zwiazku z tym czekac na dalszy rozwoj sytuacji az dojdzie do sprawy w Sądzie?? Czy porozumiec sie z Pelnomocnikiem i wyslac konkretne Pismo?? Czy moze juz ostatecznie zapłacic :( Proszę Was Dobrzy Ludzie o jak najszybsza, konkretna i rzeczowa odpowiedz. Z góry dziekuje:) Dodam jeszcze że według Pisma od danej FW podpisalem ze Szkola jakies oswiadczenie ( dokladnie nie pamietam, za pewne to była umowa) ,natomiast zadnego ślubowania nie bylo.
 
Ostatnia edycja:
crazyrider2 napisał:
Czy podlegam pod tą nową Ustawę z 1.10 o przedawnieniu ? Czy w zwiazku z tym czekac na dalszy rozwoj sytuacji az dojdzie do sprawy w Sądzie??
2x TAK
 
mozliwe ze przegram w takiej sytuacji i poniose dodatkowe koszty?
 
Robilee napisał:
Dlaczego 2-letni?

Chodzi o art. 751 Kodeksu cywilnego.

A co do kosztów sądowych, napisałeś

Robilee napisał:
Takie, jakie były zasądzone w nakazie zapłaty.

Czyli niezależnie od tego czy Sąd przyzna mi rację czy nie, koszty sądowe nie ulegną zmianie (chodzi mi też o koszty zastępstwa procesowego)
 
Ostatnia edycja:
Robilee napisał:
Spokojnie, jest zapis, że przepisy niniejszej ustawy mają zastosowanie również do umów zawartych przed jej wejściem w życie.
Mam prośbę o podanie, gdzie jest to napisane. Jakiś konkretny paragraf?
To się chyba rzadko zdarza, że prawo działa wstecz?
 
Był wałkowane kilka stron temu i podawane multum razy....

W ustawie z dnia 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz. U. z 2012 r. poz. 572, z późn. zm.2))
wprowadza się następujące zmiany:

po art. 160 dodaje się art. 160a w brzmieniu:
7. Roszczenia wynikające z umowy przedawniają się z upływem trzech lat.

Art. 32. Do umów w sprawie warunków odpłatności za studia lub usługi edukacyjne, o których mowa w art. 99 ust. 1
ustawy, o której mowa w art. 1, zawartych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepis art. 160a ust. 7
ustawy, o której mowa w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą.

używajcie na przyszłość "szukajki" :)
 
Kobe123abc napisał:
Czyli niezależnie od tego czy Sąd przyzna mi rację czy nie, koszty sądowe nie ulegną zmianie (chodzi mi też o koszty zastępstwa procesowego)
Koszty procesu ponosi w całości strona przegrana. Jeśli więc wygrasz proces, to nie zapłacisz nic.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra