Fotoradary - c.d. c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Tak w jednym miejscu. A do sądu według miejsca zamieszkania mam ponad 30 km.
 
@bliznieta4

Rady zostały już udzielone wcześniej. W skrócie powtórze jeszcze raz.
Na pytanie GITD odnośnie tego komu został samochód powierzony do kierowania lub używania nie trzeba odpowiadać.
Jeżeli GITD przekaże sprawę Policji, a ta zapyta o to komu został samochód powierzony do używania i kierowania w określonym czasie, ( a ty nie wiesz kto w danym momencie kierował ) podajesz dane wszystkich osób które to mogły robić. I na tym sie kończą twoje obowiązki. Niech sobie odpowiednie instytucje prowadzą dalej działania w tej sprawie...
 
bliznieta4 napisał:
Jak to wygląda w praktyce w sądzie jak są zdjęcia od tyłu?

a zadałaś sobie trochę trudu żeby poczytać ten wątek wstecz, czy tylko energię skupiasz na panikowaniu ?? odnośnie zdjęć od tyłu były już elaboraty, i to wielokrotnie - jeden nawet sam popełniłem... czemu musimy pisać to zawsze od nowa ? :rolleyes:

edit
-----------
best1000 opisał początek procedury, chwała mu!
resztę doczytasz w tym wątku - dlatego pytałem, czy wszystkie Twoje wykroczenia "od tyłu" (pardon) będą rozpatrywane (ewentualnie) przez jeden (i ten sam) Sąd i czy daleko do niego masz...
 
Ostatnia edycja:
a zadałaś sobie trochę trudu żeby poczytać ten wątek wstecz, czy tylko energię skupiasz na panikowaniu ?? odnośnie zdjęć od tyłu były już elaboraty, i to wielokrotnie - jeden nawet sam popełniłem... czemu musimy pisać to zawsze od nowa ?

Powiem szczerze że czytałam cały ten wątek, ale albo mi umkneło coś na temat zdjęć od tyłu bo nie znalazłam nic o tym. jeśli mogłabym prosić o wskazanie tego wątku byłabym bardzo wdzięczna.
 
Witam,

ponawiam swoje pytanie i bardzo proszę o pomoc, za którą z góry dziękuję! Czy zdjęcie które zamieszczam poniżej jest podstawą do mandatu? Wydaje mi się, że nie z powodów o których pisałem dzisiaj o 11:07. Tylko, że jeśli tak jest to co radzicie zrobić w takiej sytuacji?
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Odnośnie ITD to może miec znaczenie poczytanie o uprawnieniach do kontroli prędkości przez ITD z tego co wiem to nadaje się uprawnienia głównemu inspektorowi wiec co robią pozostali pracownicy i jak to się ma do samochodów inspekcji bo z tego co wiem mieli uprawnienia do stacjonarnych fotoradarow a samochody stacjonarne nie są .
 
10

DeDgTwFbFfMxMsJa nie będę gotowaną żabą.
Opublikowano: 13 sierpnia 2013 autor: On
Praktycznie każdy kierowca został kiedyś zatrzymany za przekroczenie prędkości. W większości przypadków nawet pomimo początkowych wątpliwości uznajemy, że radar jest precyzyjnym i nieomylnym narzędziem pomiarowym, a policjant profesjonalnie przeszkolonym jego operatorem i przyjmujemy mandat w procedurze uproszczonej tym samym przyznając się do popełnienia wykroczenia.

To błędne myślenie. Choć może ciężko teraz w to uwierzyć, wiedza policjantów z zakresu dokonywania pomiarów prędkości radarem jest znikoma lub celowo przez nich ignorowana. Masowo dokonują pomiarów prędkości w miejscach do tego kompletnie nienadających się lub/i w sposób nieprawidłowy (niezgodny z instrukcja i logiką). Często więc za wykroczenie (z art. 92a KW) jednego kierowcy, karany jest inny – niewinny.

W bardzo dużym uproszczeniu radar Dopplera działa trochę jak nietoperz. Wysyła sygnał i nasłuchuje jego echa. Problem w tym, że aby dokonać pewnego pomiaru trzeba spełnić szereg warunków, których w dobie wszechobecnych urządzeń elektronicznych, w szczególności nadajników fal radiowych oraz elementów metalowych w sąsiedztwie drogi od których może się swobodnie odbijać sygnał spełnienie staje się coraz częściej zwyczajnie niemożliwym. A nawet po ich spełnieniu w przypadku prostych radarów i/lub bez analizy zapisu wideo lub serii zdjęć radar (jego operator) nie wie ile razy i od czego odbił się sygnał.

Technologia prostych ręcznych mierników radarowych była dobra 10 lat temu, dziś jak się wydaje jest już zupełnie niewłaściwą. Rozwiązaniem być mogłyby fotoradary, jednak należy pamiętać że są one obarczone tymi samymi wadami co ręczne mierniki i choć robią zdjęcie, to do póki robią tylko jedno weryfikacja poprawności pomiaru nie jest praktycznie możliwą.

Niestety także (dla nas) Główny Urząd Miar kompletnie nie wywiązuje się – przynajmniej jeśli mówimy o radarach – ze swoich obowiązków. Tak po chłopsku, każde urządzenie pomiarowe powinno być sprawdzone zanim zostanie dopuszczone do użytku. W praktyce w Polsce kontrola ta jest dwuetapowa. Teoretycznie najpierw szczegółowo bada się prototyp i nadaje się mu tzw. Zatwierdzenie Typu, następnie każdy egzemplarz badany jest już tylko na bycie identycznym z prototypem. Legalizacja więc poświadcza jedynie, że konkretny egzemplarz jest sprawny i identyczny z prototypem, a Zatwierdzenie Typu poświadcza, że przyrząd spełnia wymogi stawiane przez prawo dla danego typu urządzeń. Tymczasem GUM co roku wystawia legalizacje dla nowych fotoradarów z Żuradu, pomimo, że są one konstrukcyjnie inne od prototypu, któremu nadano przed laty Zatwierdzenie Typu.

Materiał wyemitowany 9 sierpnia 2013 w 3 Programie Polskiego Radia

Co ciekawsze jego urzędnicy poświadczyli także nieprawdę w samych Zatwierdzeniach Typu ręcznych mierników takich jak Rapid 2-Ka, czy Iskra 1c, poświadczając, że spełniają one wymogi polskiego prawa, pomimo, że konstrukcja żadnego z nich nie umożliwia jednoznacznej identyfikacji mierzonego pojazdu bez doposażenia ich w kamery, o czym pisaliśmy wcześniej i co jest wymagane prawem.

Zarówno urzędnicy Policji jak i GITD próbują zaklinać rzeczywistość jak mantrę powtarzając, że urządzenia posiadają legalizację. Jednak tak jak posiadanie umowy zakupu kradzionego auta nie sprawia, że nie jest ono już kradzione, tak ich – przepraszam co wrażliwszych – pieprzenie bzdur nie spowoduje, że urządzenia te nagle staną się legalne. Na dzień dzisiejszy mamy więc w Polsce stosowanych ponad 2000 nielegalnych (bo dopuszczonych na podstawie poświadczeń nieprawdy) mierników radarowych (ręcznych radarów i fotoradarów). W całej tej sprawie zdumiewa jeszcze tylko opieszałość prokuratury i głupota niektórych – teoretycznie wykształconych – sędziów.


Właściwie czasami zastanawiam się po co mi to? Poszło o 300zł mandatu, a w związku z tą sprawą wydałem już co najmniej kilkanaście tysięcy. Próbowano mnie wsadzić do więzienia na 3 lata za grożenie policjantowi „złożeniem (…) zawiadomienia do Prokuratury, Sądu…”, przez ponad rok nie miałem praktycznie jednego tygodnia bez kontroli drogowej. Na razie jedyne co zyskałem to nerwicę, bezsenność, nadwrażliwość jelita czy jak się to tam nazywa… Po chwili zastanowienia już wiem. Nie o taką Polskę mój ojciec walczył. Gdy go na moich oczach pałowali, nie o takiej myślał…

Na koniec wypada mi już tylko przypomnieć:
https://www.facebook.com/NielegalneRadaryDoKosza

Tomek Motyliński dla Damsko. Męsko. | Świat onymi oczami.
Posts related to Ja nie będę gotowaną żabą.

Jedno zdjęcie to za mało

Jak dzięki T-Mobile zyskałem 5000 zł.

Zielono w sądzie

Nielegalne suszarki - wzór pisma procesowego
Ten wpis został opublikowany w kategorii On z tagami fotoradar, Fotorapid, gitd, Gniezno, Iskra, ITD, KGP, Krzysztof Hajdas, legalizcja, Mariusz Sokołowski, policja, poświadczenie nieprawdy, radar, Rapid, sąd, ślepy radar, Tomasz Motyliński, Tomasz Połeć, zatwierdzenie typu. Zachowaj stały link do niego.
Odpowiedzi: 10 do wpisu Ja nie będę gotowaną żabą.
Piotr Witkowski napisał(a):
13 sierpnia 2013 o godz. 11:36
Drogi Tomku,
Bardzo sensowny i rzeczowy artykuł.
Dla ludzi prostych świat jest prosty.
Sądzę, że większość czytelników nie zrozumie tego, co chcesz nim pokazać, wliczając w to wymienianych sędziów, bo przecież większość sędziów nie kieruje się logiką, ale procedurami. Zapewne spotkasz się z zarzutami, że dobrze Ci tak, że cwaniakujesz, itd. Poza tym skąd wywodzą się sędziowie: każdy prawnik, który ma trochę rozumu – ma prywatny biznes (jak przejdzie poszczególne szczeble wtajemniczenia zawodowego, jak mu inne rekiny pozwolą), tylko prawnicze miernoty idą do sądu i tam orzekają, też miernie oczywiście, wpisując się świadomie lub nie w cały ten policyjno-mafijny system. Chodzi tylko o kasę dla policyjno-sądowej mafii w czarnych mundurach i togach.
Gdyby takie błędy zawodowe jak podałeś popełniał lekarz, to miałby zarzuty prokuratorskie. Policja i sądy to inny byt. Zresztą, obecna architektura sądów i prokuratory to model wywodzący się z czasów stalinowskich. Kto to rozumie, to resztę wywnioskuje.

Odpowiedz
stefan12 napisał(a):
13 sierpnia 2013 o godz. 13:24
Trochę Pan zaprzecza sobie, bo co owa kamera miałaby wnieść do identyfikacji, skoro radar może zmierzyć prędkość samochody jadącego z tyłu?

Odpowiedz
On napisał(a):
13 sierpnia 2013 o godz. 13:29
A to akurat logiczne jest. Na podstawie właśnie zapisu video lub co najmniej dwóch zdjęć w serii można zweryfikować, czy doszło do poprawnego pomiaru czy też do błędu pomiaru.

Odpowiedz
stefan12 napisał(a):
13 sierpnia 2013 o godz. 13:36
Jeśli będziemy mierzyć przesunięcie w czasie – czyli prędkość to niepotrzebny będzie radar.

Odpowiedz
On napisał(a):
13 sierpnia 2013 o godz. 13:41
Radar jest jednak szybszy. Poprawnie ustawiony, prawidłowo działający i widoczny z daleka będzie spełniał swoją funkcję. Potrzebna jest jedynie możliwość weryfikacji spornych pomiarów.

Odpowiedz
yannek napisał(a):
14 sierpnia 2013 o godz. 01:33
Szanowny Autorze,

Jestem kierowcą, który również nie daje się grabić operatorom suszarek. To ja jestem obwinionym w sprawie z Sierpca, którą w tym roku interesowały się media. Sąd Rejonowy w Sierpcu uznał, iż pomiar dokonany Iskrą importowaną przez ACM Mari-Car „nie może stanowić podstawy czynienia ustaleń na niekorzyść obywatela…”. Wyrok jednak został uchylony przez Sąd Okręgowy w Płocku (były o tym reportaże we wiadomościach Polsatu 22.05.2013) i tutaj występują absurdy godne Pana serwisu: wg wyroku – „sąd rejonowy [...] powinien bezpośrednio sprawdzić prawidłowość działania przedmiotowego urządzenia w drodze (…) eksperymentu procesowego” (!). Sprawa będzie ponownie rozpatrywana, ale na pewno się przedawni przed wydaniem prawomocnego wyroku.
W każdym razie chętnie udostępnię treści wyroków i posiadane materiały (proszę o kontakt, jeśli wydają się interesujące). Zamierzam również korzystać z zamieszczonych materiałów przy kolejnej sprawie.

Pozdrawiam

Odpowiedz
On napisał(a):
14 sierpnia 2013 o godz. 02:27
Żadnych eksperymentów. To loteria. Czasami pokazują jak naprawdę działa Iskra, a czasami – o dziwo – wychodzą poprawnie. Od razu na pierwszej rozprawie sugerujemy złożyć pismo procesowe wraz z załącznikami Nielegalne suszarki – wzór pisma procesowego | Damsko. Męsko.

Odpowiedz
Markus napisał(a):
14 sierpnia 2013 o godz. 13:46
Nie jestem prawnikiem, ale mam wątpliwości.
Otóż Ustawa o transporcie drogowym (Dz.U. z 2012 poz. 1265 • Brzmienie od 19 listopada 2012 r)
Rozdział 9 – Inspekcja Transportu Drogowego,
Art. 54. 2. Główny Inspektor Transportu Drogowego, cytuję:
„pkt. 11) wykonuje zadania Inspekcji dotyczące kontroli i nadzoru nad przestrzeganiem przepisów ruchu drogowego przez kierujących pojazdami w zakresie, o którym mowa w art. 129g ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. — Prawo o ruchu drogowym”.
A ww. art. 129g ust. 1 mówi, cytuję:
„Art. 129g. Ujawnianie za pomocą STACJONARNYCH urządzeń rejestrujących zainstalowanych w pasie drogowym dróg publicznych następujących naruszeń przepisów ruchu drogowego:
a) przekraczania dopuszczalnej prędkości,
b) niestosowania się do sygnałów świetlnych”.
Jak do tego zapisu mają się samochody ITD z fotoradarami? Są stacjonarne? I czy zgodnie z Ustawą o transporcie drogowym, TYLKO Główny Inspektor ma prawo do kontroli i nadzoru nad przestrzeganiem przepisów ruchu drogowego
 
Witam
Jakiś czas temu pisałem w poście 845 http://forumprawne.org/prawo-wykroczen/404716-fotoradary-c-d-85.html o otrzymanym zdjęciu i moich zastrzeżeniach :)
Oczywiście wysłałem pismo do SG z prośbą o przysłanie odpowiednich dokumentów aby mieć 100% pewność że pomiar został dokonany prawidłowo itp... Wskazałem że tego dnia nie tylko ja użytkowałem pojazd (bez konkretnych personaliów kierujących).

W odpowiedzi dostałem kolejne pismo z SM OdpowiedzSG

Odpisałem ponownie do Komendanta z prośbą o przesłanie dokumentów.
W następstwie odebrałem właśnie Wyrok nakazowy na 300zł + koszty o czyn art 96 $ 3k.w. (W piśmie wskazywałem że kilka osób użytkowało w danym dniu samochód)

Zamierzam się odwołać dam znać co z tego wyniknie :)
Pozdrawiam
 
Spędziłam pare godzin na czytaniu tego wątku..
Nie widzę odpowiedzi na pytanie odnośnie takiej sytuacji:

sprzedawałam auto, jeździli nim różni potencjalni kupujący (dododem jest umowa kupna sprzedaży zawarta pare dni po zrobieniu zdjęcia z fotoradaru, ale pewnie to mało istotne). Jeden z oglądających dał się złapać (77/50), wiem kto to był, chciał kupić auto, potem się rozmyślił, ale mam jego dane. "Problem" jest taki, że nie miał w dowodzie adresu....mam imię, nazwisko, pesel, nie był nigzie zameldowany...Czy powinno mnie to obchodzić, czy też po prostu podać te dane, z adnotacją, że brak adresu zameldowania?

Druga sprawa - w pismie od SM nie ma slowa o tzm, co to za radar, oraz czy jestem wezwana w charakterze swiadka czy podejrzanej. Tylko opcje do wyboru: wskazanie kierujacego lub przyznanie do winy, i termin stawienia sie u nich. Jak mam to traktowac, chce wiedziec czy jestem swiadkiem czy podejrzana.
 
Jeśli znasz dane, to masz obowiązek je podać. Najlepiej na własnym piśmie, a nie na tym ich śmiesznym formularzu. I opisz sytuację w tym piśmie, chociaż pewnie to nic nie da.

Jeśli jest wezwanie, to powinno być również pouczenie i informacja, w jakim charakterze jesteś wzywana. Jeśli nie ma pouczenia, to wezwanie jest nieskuteczne prawnie.
 
WMF napisał:
W odpowiedzi dostałem kolejne pismo z SM OdpowiedzSG

Odpisałem ponownie do Komendanta z prośbą o przesłanie dokumentów.
W następstwie odebrałem właśnie Wyrok nakazowy na 300zł + koszty o czyn art 96 $ 3k.w. (W piśmie wskazywałem że kilka osób użytkowało w danym dniu samochód)

Zamierzam się odwołać dam znać co z tego wyniknie :)
Pozdrawiam

Broń się. Odpowiedź ze wskazaniem była już wcześniej, więc komendant powinien był to uwzględnić. Nie było braku wskazania, więc nie ma czynu z art 96 par 3
 
Witam
Przeczytałem kilka podstron i sporą ilość postów w tym temacie lecz nie wszystko co jest aktualne znalazłem.
Mam pewien problem.
Otóż miesiąc temu pożyczyłem bratu samochód na urlop i jak się okazało przyszło do mnie zawiadomienie, abym wskazał kierującego pojazdem ponieważ zrobiono mi fotkę? (GITD).

Zawiadomienie dostałem podobnie jak inni bez zdjęcia i tu jest właśnie problem.
Brat tamtego dnia rozwoził znajomych na grilla i nie był wtedy jedynym kierującym.
Z tego co mi mówił, użyczał samochodu kilku osobom i był tam nawet obcokrajowiec który bardzo chciał się przejechać samochodem polskimi drogami.
Niestety ja nie jestem wstanie podać kierującego pojazdem nie mając zdjęcia, a nie chciałbym płacić podobnie jak i brat mandatu nie będąc winnym.

(Myślę, że to są standardowe pisma i nie muszę ich wklejać).

Pytanie:
1. Co jeśli poproszę GITD o zdjęcie, a oni mi jego nie wyślą?
2. Czy muszę im odpowiadać w ciągu 7 dni lub do nich dzwonić jak mi napisali w zawiadomieniu?
3. Jakiej ewentualnie treści pismo do nich wysłać?
4. Co jeśli są to zdjęcia z tyłu i nie widać kierowcy?
5. Jak już jeden z forumowiczy zapytał. Czy jakiś urząd jest w stanie sprawdzić czy obcokrajowiec był w tym czasie w Polsce?
Najchętniej chciałbym uniknąć sądów, bo musiałbym dojechać przeszło 200km.

Słyszałem, że istnieją luki prawne i gdy napiszę, że nie wiem kto prowadził samochód to GITD wysyła sprawę do sądu, a wtedy oskarżycielem jest Policja która w tej chwili nie odpowiada za mandaty z fotoradarów. Czy to jest prawdą i co wtedy?

Podany jest rodzaj fotoradaru i że ma ważną legalizację.
Podana jest prędkość i o ile jest przekroczona prędkość lecz jakie to są koszta ani punkty zawiadamiający nie podał.
Przepraszam, ale tej chwili nie będę w stanie odpowiadać na każde zadane przez Was pytania lub odpowiedzi, ponieważ nie będę miał dostępu do internetu do jutra wieczorem dlatego proszę się nie zrażać.;)
 
(Nie wiem jak edytować post)
Dodam, że jestem z W-wy, a zaistniała sytuacja zdarzyła się na Mazurach.

I jeszcze jedno!
Czy wzory pism napisanych przez Pana Tomasza Parola http://3obieg.pl/radary-anuluj-sobie-mandat są dostatecznie mocne aby wygrać z GITD?
Czy ktoś już dał radę wygrać z systemem?
 
Ostatnia edycja:
@załamany1
Na twoim miejscu zacząłbym od wystąpienia do GITD z wnioskiem o udostępnienie zdjęcia. Podstawa prawna: § 7 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 23 kwietnia 2013 r. w sprawie obrazów i danych utrwalonych przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego za pomocą stacjonarnych urządzeń rejestrujących zainstalowanych w pasie drogowym dróg publicznych (Dz. U. z dnia 15 maja 2013 r. poz. 565). GITD od maja 2013 r. nie może odmówić pokazania zdjęcia, jeżeli wniosek spełnia wymagania formalne. Zajrzyj do § 7 przywołanego Rozporządzenia i przeczytaj, co taki wniosek powinien zawierać, żeby nie został odrzucony.
Nie trzeba jeździć ani dzwonić do GITD (powiedziałbym nawet, że jest to niewskazane z punktu widzenia interesów właściciela pojazdu), wystarczy do nich wystąpić z pisemnym wnioskiem.
Zajrzyj sobie również np. tutaj: Mandat? Podetrzyj się wezwaniem! - 3obieg.pl | 3obieg.pl
 
Witam,
przeczytałem kilkadziesiąt stron tego i poprzedniego wątku. Chciałem sobie uporządkować informację, który były tutaj podawane. Liczę na wyrozumiałość, bo trudno poruszać się przy tej ilości informacji.
Przykładowa sytuacja:
Otrzymuje wezwanie od SM (prośba o wskazanie kto popełnił wykroczenie lub komu powierzono pojazd do użytkownia we wskazanym miejscu), informacja o przekroczeniu prędkości, jest zdjęcie przodu samochodu, ale jest ono nie wyraźne. Nie widzę w wezwaniu informacji o tym w jakim charakterze jestem wzywany.W tym dniu pokonywałem trasę 600km, było 3 kierowców, nie pamiętam kto dokładnie wtedy kierował.
Wysyłamy do SM informację z listą osób, którym powierzyłem auto w danym dniu:
1. Wysyłamy własne pismo, w którym informujemy, że nie wiemy kto kierował
2. Dalej SM:
a) nie kontynuuje tej sprawy (sytuacja mało prawdopodobna)
b) kieruję sprawę do sądu, postępowanie jest przeprowadzone w trybie nakazowym, zostaje wydany wyrok w trybie nakazowym (rozumiem, że o tym postępowaniu nie zostanę poinformowany i nie będę w nim uczestniczył?)
3. Składam sprzeciw przeciwko temu wyrokowi nakazowemu (rozumiem, że taki sprzeciw mogę przesłać pocztą, ZPO ?), w terminie 7 dni
4. Zostanie wyznaczony termin rozprawy, zostane o tym powiadomiony i będę musiał sie stawić w charakterze oskarżonego (?), ponieważ wzywa sąd to muszę się na takiej rozprawie pojawić osobiście
5. Podczas rozprawy mogę:
a) zgodnie z ostatnimi doniesieniami zwrócić uwagę na to, że SM nie ma uprawnień w tym przypadku do bycia oskarżycielem publicznym (jeśli dobrze widzę jest to opisane w post 635, wachmistrz lub tutaj w postanowieniu Sądu Rejonowego w W-wa Śród. straż miejska ... nie ma prawa skierowania wniosku o ukaranie do sądu przeciwko osobie, która nie udzieliła informacji)
b) przedstawić ponownie informację o tym, że powierzyłem auto danym osobom

Jeśli w powyższym wywodzie są błędy proszę o ich wskazanie.

Kilka dodatkowych pytań:
I. Jakie są jeszcze typowe możliwości rozwoju powyższej sytuacji?
II. Jaki jest termin na przesłanie informacji z listą osób, którym powierzyłem auto? Rozumiem, że nie jest to 7 dni, o którym informuje SM (abstrahując od tego, że chyba nie mam obowiązku odpowiadania na tą korespondencję, nawet jeśli ją odebrałem)
III. W jakiej sytuacji SM wzywa (osobiste pojawienie się) w charakterze świadka, a w jakim przypadku w charakterze obwinionego (o ile może wezwać jako obwinionego)? Czy dzieje się to pomiędzy pkt. 1 a pkt. 2? Rozumiem, że SM nie może mnie wezwać jako oskarżonego ?
IV. W przypadku wezwania w chr. obwinionego mogę przesłać prośbę o złożenie wyjaśnień w najbliższej SM (w stosunku do miejsca zamieszkania)?
V. Wspominano tutaj o kilometrówce 0.83 zł/km, rozumiem, że dotyczy to sytuacji kiedy SM wzywa mnie do osobistego przedstawienia wyjaśnień (w chr. świadka)?
VI. Czy będąc oskarżonym (rozprawa po sprzeciwie w przypadku wyroku nakazowego) po wygraniu sprawy przysługuje mi dniówka i zwrot kosztów podróży?

Z góry dziękuję za pomoc
 
Ostatnia edycja:
Ostatnia edycja:
Witam.

Jestem na 90 % pewien iż złapał mnie fotoradar. Jestem w tym zielony i pierwszy raz mi się to zdarzyło. Moje pytania brzmią następująco:

1. Po otrzymaniu poczty mam 7 dni na odesłanie? (liczy się data stempla?)
2. Czy mam prawo do wglądu zdjęcia?
3. Jeśli się przyznam i otrzymam mandat, jaki czas mam na zapłacenie i czy jest możliwość rozłożenia na raty (jeśli tak to co należy zrobić)?
4. Jeśli zaznaczę iż nie mogę wskazać sprawcy ale przyjmuję mandat to dostanę mandat w wysokości 500 zł i koniec sprawy? czy taki jaki będzie mi przyznany za popełnione wykroczenie?
5. Czy oni ze zdjęcia mogą jednoznacznie wskazać na moją osobę czy mogę podać że nie umiem wskazać sprawcy i przyjąć sam mandat?
 
to ja dokończę Twoje punktowanie:

6. zadac sobie odrobinkę trudu i poczytać ten wątek wstecz :confused:

to naprawdę już wszyyyyyyystko było, i to wielokrotnie !
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra