Fotoradary - c.d. c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
RE: Fotoradar - Posiedzenie w sprawie umorzenia postępowania - pytanie

Skafander napisał:
Czego mogę się spodziewać w sądzie? Rozprawa 20.05.2014 dajcie znać co o tym sądzicie DZIĘKI.

Odpowiedź zawarłeś we własnym poście. Skoro dostałeś Zawiadomienie o posiedzeniu w przedmiocie umorzenia postępowania to możesz spodziewać się ... umorzenia postępowania. Nie musisz stawiać się do sądu, postanowienie o umorzeniu dostaniesz pocztą.
 
Ostatnia edycja:
Powołałem się na art. 183 par. 1 kpk a dzisiaj otrzymałem takie pismo (załącznik). Myślę, ale odpisać im takie coś (wzorowałem się na piśmie jednego z użytkowników tego tematu, ale nie pamiętam już niestety nazwy): "W odpowiedzi na Państwa pismo z dnia 09.05.2014 r. informuję, że w związku z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z dn. 12.03.2014 roku Sygn. akt P 27/13, w którym to Trybunał Konstytucyjny stwierdził że “…nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe. Jeżeli organ nie ma wątpliwości, kto jest sprawcą wykroczenia drogowego, co jest warunkiem koniecznym ukarania go mandatem karnym w postępowaniu mandatowym, nie może jednocześnie podejmować czynności zmierzających w kierunku ujawnienia innego sprawcy tego wykroczenia. Z drugiej strony, jeżeli organ ma wątpliwości co do tego, czy sprawcą wykroczenia jest właściciel lub posiadacz pojazdu, to – nie może go ukarać mandatem karnym ”
Przesłane przez Państwa pismo jest właśnie tego rodzaju alternatywnym żądaniem, o którym mówi Trybunał Konstytucyjny w swoim wyroku. Zgodnie z art. 190 Konstytucji RP Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne. W takim razie przesłane przez Państwa pismo jest sporządzone niezgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i zawarte w nim żądania za bezpodstawne.
Zgodnie z powyższym proszę o zaprzestanie kontynuowania tej sprawy i jednocześnie informuję, że w przypadku dalszego nękania mnie bezprawnymi działaniami noszącymi znamiona wyłudzenia będę zmuszony skierować sprawę do prokuratury przeciwko funkcjonariuszowi, który takie działania podejmie"
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Pracodawca podał moje dane do GITD po wpłynięciu zawiadomienia o rejestracji przekroczenia prędkości, stwierdzając że będąc dysponentem w rozumieniu instrukcji wewnętrznych jestem też kierowcą. No cóż z Pracodawcą nie będę się szamotał. Natomiast wielki niesmak w poczuciu bezkarności tego wszystkiego co się dzieje w załączeniu dostałem informację ( w załączeniku). We dług tego to jeśli nie wypełnienię jednego z załączonych oświadczeń sprawa trafia do sądu. Nie mogę prosić o zdjęcie, nie mogę próbować zmniejszyć kwoty mandatu ani liczby punktów. Czyli mówiąc prosto jak się nie podoba to do sądu. Tu nie chodzi już o pieniądze tylko jak człowiek jest traktowany jak zapychane są głupotami sądy i jaka jest bezkarność tych co wysyłają takie papiery. Masz czas to się użeraj z Sądem, nam nie zależy - to jest podejście! - ono chyba nic nie ma z sprawiedliwością. Pozdrawiam.
 
lopior napisał:
Pracodawca podał moje dane do GITD We dług tego to jeśli nie wypełnienię jednego z załączonych oświadczeń sprawa trafia do sądu. Nie mogę prosić o zdjęcie, nie mogę próbować zmniejszyć kwoty mandatu ani liczby punktów. Czyli mówiąc prosto jak się nie podoba to do sądu.
To troche nie tak jak na to patrzysz. Fakty sa takie.
Nie ulega wątpliwości że
- popełniono wykroczenie.
- właściciel musi wskazać komu powierzył.
- nigdzie nie zapiano obowiązku wypełniania ich forumularzy,
- to ITD musi ustalić kto kierował.
Oni nie maja żadnych podejrzeń kto to mógł być. Stworzyli więc system, w którym oszukują obywateli że ci muszą więcej niż prawo wymaga. Straszą wezwaniem do Warszawy. Nie piszą że taka wycieczka świadka jest na koszt ITD (a większość obywateli tego nie wie). Straszą sądem a wielu się niewiedzieć czemu bi sądu. Ty piszesz o zmniejszeniu mandatu. Czy został on juz na Cibie nałożony? Czy przyjąłeś go?
Widzisz wykroczenie zostało popełnione. Możesz łatwo i bez kłopotu przyznać sie i zapłacić. Możesz też starać się uniknąć kary ale to oznacza "krew pot i łzy" łatwo nie będzie. Czy liczyłeś że umieścisz post na forum i ITD po jego przeczytaniu udzieli Ci pouczenia? Bądż poważny!
 
Witam serdecznie,

otrzymałam pismo od GITD, że prowadzone są czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie urządzeniem rejestrującym, jest raport ze zdarzenia, oczywiście standardowy QUIZ 1,2,3. Mam kilka pytań:

1. W piśmie proszą mnie o wypełnienie oświadczenia i wysłanie go w terminie. Piszą, co mi grozi za nieodesłanie wypełnionego w zakreślonym terminie oświadczenia. Nigdzie nie widzę jednak tego terminu - czy w takim piśmie powinna być informacja, że mam np. 7 dni, 14 dni czy miesiąc na odesłanie im tych dokumentów, czy sama powinnam sobie znaleźć w przepisach ile mam czasu.

2. W załączonych dokumentach nie widzę fotografii z tego zdarzenia. Jestem właścicielką samochodu, jednak nie posiadam prawa jazdy a samochód używają najczęściej moi synowie. Zdarzenie miało miejsce prawie trzy miesiące temu na trasie często przez nas uczęszczanej i nie pamiętam ani ja, ani moi synowie kto wówczas prowadził. Czy lepiej jest, powołując się na ROZPORZĄDZENIE MINISTRA TRANSPORTU, BUDOWNICTWA I GOSPODARKI MORSKIEJ z dnia 23 kwietnia 2013 r. wystąpić z wnioskiem o ukazanie fotografii, czy może napisać (oczywiście własnoręczne pismo), że mam dwóch synów i to im powierzam mój samochód do używania, jednak na podstawie przesłanych informacji nie jestem w stanie nic więcej ustalić. (BO NAPRAWDĘ NIE JESTEM). Proszę o sugestię.
 
Nic nie wiecie na temat kosztów?
 
witam wszystkich forumowiczów, poniżej opiszę swój przypadek i poproszę o radę jak większość tu piszących.
dostałem korespondencję od ITD, standardowo bez fotki że przekroczyłem prędkość w terenie zabudowanym o 11km/h to jest na 40 było 51, tylko że sprawa wygląda tak w tej miejscowości ograniczenie jest pod tablicą białą z nazwą miejscowości rozumiem to, że obowiązuje przez całą miejscowość, ale my zrobiliśmy sobie długi postój około 40 minut i przyznam że nie pamiętałem o ograniczeniu pod tablicą i śmiało jechałem 50km/h jak w obszarze zabudowanym należy, czy mogą mieć tak ustawiony fotoradar na 40, czy powinien być 50, bo przecież można wyjechać z posesji, drogi gruntowej, i nie widzieć tego znaku na początku miejscowości,
czy mam jakąś szanse na wybrnięcie z takiej sytuacji.
pozdrawiam
 
PFC napisał:
przecież można wyjechać z posesji, drogi gruntowej, i nie widzieć tego znaku na początku miejscowości,
Można w ogóle zapomnieć, że jest się w terenie zabudowanym i pruć 90.
To nie jest tak, że znak obowiązuje tylko wtedy, gdy go zobaczysz i o nim pamiętasz.
 
nie zrozumiałeś mnie kolego, mogę przyjechać do kogoś pociągiem i dopiero wsiąść do auta i jechać i skąd mam wiedzieć co jest pod tablicą wjazdową, jestem wędkarzem i często jeżdżę drogami polnymi, leśnymi i wjeżdżam do miejscowości nie drogami głównymi tylko polnymi i ile mam jechać w takiej miejscowości jadąc już drogą główną???
 
Doskonale Cię rozumiem i rozumiem, że takie sytuacje mogą się zdarzać. Ma się to jednak nijak do konieczności przestrzegania przepisów obowiązujących na danej drodze. Możesz wyjechać rowerem z lasu i pojechać drogą pod prąd, bo nie wiedziałeś, że jest jednokierunkowa. Policja wlepi Ci mandat. Masz prawo go nie przyjąć i potem przed sądem wyjaśnić, dlaczego jechałeś pod prąd - być może sąd weźmie pod uwagę Twoją argumentację i złagodzi karę.
 
Pilna prośba o radę!


dostałam wezwanie od SM o wskazanie kierujacego pojazdem który w dniu X przejechał na czerwonym świetle na skrzyżowaniu. Kamera zrobiła zdjęcie tylko tablicy rejestracyjnej.(tak wnioskuję, bo nie wspomniano w piśmie, że widać kierującego) Otóż - nie dostałam żadnych zdjęć z tego wykroczenia, a jedynie dokumenty - oświadczenie w którym należy wskazać dane osoby kierującą pojazd, jakieś pisma wyjaśniające. Mam czas 7 dni od daty otrzymania pisma. Nie chcę się wymigiwać od tego, tylko nie wiem czy jeśli podam to co ode mnie żądają czy jest prawnie prawidłowe.(czytałam w postach, że SM nie może żądać takich danych) Oczywiście w pkt.4 jest mowa o tym, że niewskazanie osoby kierujacej pojazdem, właściciel pojazdu zgadza się na przyjęcie grzywny w kwocie 500 zł. Nie ma mowy ani o punktach. Wiem,że nie wskazanie tej osoby skutkuje że sprawa jest w toku, a mnie zależy aby tę sprawę zamknąć. Bardzo proszę o radę co robić.
Pozdrawiam
 
Dzień dobry państwu.
Na początek powiem, że mam już prawo jazdy kilkanaście lat i poza prewencyjnymi kontrolami nie miałem większej styczności z policją i mandatami. Sytuacja zmieniła się niedawno... Od kilku miesięcy jestem współpracownikiem norweskiej firmy i ich przedstawicielem w kraju. Z tej okazji co chwila robimy kursy po kraju po różnych kontrahentach. Najczęściej moim autem, różni ludzie, nie jest to stała ekipa. I posypały się mandaty, na razie dwa.
1. Wystawiony przez ITD - data wykroczenia 26 luty fotorapid CM nr 138 w Szyldaku, dopuszczalna prędkość 50, przekroczenie o 33km. Prośba o wskazanie komu powierzyłem pojazd do kierowania lub używania.
Zmieniamy się na trasie, co raczej rozsądne. Czy mogę prosić o zdjęcie by zweryfikować kto prowadził? Czy muszę podawać obcokrajowców? Czy będą ich wzywać do kraju na przesłuchania?
Dodatkowo powiem, że zdarzało się każdemu z nas jechać ponad dozwoloną prędkość na prostych odcinkach poza obszarem zabudowanym jednak w miejscowościach raczej każdy z nas się pilnował. Ciekawostka co do usytuowania fotoradaru. Nie miałem jak na razie innej możliwości więc sprawdziłem na google maps (zdj z sie 2011), że ten radar to wielki przekręt. Jest znak miejscowości bez informacji o obszarze zabudowanym. Za znakiem stoi ograniczenie do 70 a za nim radar nastawiony na 50. Przynajmniej tak pokazuje google z 2011. Nie pamiętam zdarzenia, jak to wyglądało podczas podróży ale zakładam, że kierujący sugerował się znakami.
2. Wystawiony przez SG w Potęgowie. Wezwane do wskazania osoby, która kierowała pojazdem. 71km na 50 dopuszczalnych. 08 maj. Zdjęcie od tyłu i tu również ciekawostka. Tablica to wielki błysk, kompletnie nieczytelna natomiast same numery parę centymetrów niżej, jakby odbicie w szybie. To tak się robi zdjęcia?
Czy może mi ktoś poradzić co mogę a co muszę w ww sprawach? Nie pamiętam kto jechał w lutym, pamiętam kto jechał w maju ale nie pamiętam kto prowadził w tym momencie. Mógłbym próbować dojść do tego, kto wtedy był w pojeździe ale czy to nie jest śledztwo we własnej sprawie?
Z góry dziękuję za pomoc
 
Wystarczy że poczytasz w tym wątku, cały czas to jest "na tapecie".
W skrócie od ITD poproś o zdjęcie uzasadniając to tym, że jechało was kilku i zmienialiście się na trasie, a co do SG to jak zdjęcie "od tyłu" nie musisz nic płacić.
 
W nawiązaniu do pisma XXXXXX z dnia XX.05.2014 roku oświadczam, że o ile mnie pamięć nie myli pojazd do używania w oznaczonym czasie powierzyłem IMIĘ NAZWISKO, zamieszkałej przy ULICA, KOD POCZTOWY, MIEJSCOWOŚĆ.

Wystarczy czy coś jeszcze trzeba zawrzeć?
 
Wiem, że temat jest "na tapecie", bo to wątek fotoradary. Wiem też, że to już parę tysięcy postów. Przeczytałem wiele i uważam, że po pierwsze każdy przypadek należy rozpatrywać osobno i po drugie była coś mowa o wykręcaniu się (zgodnie z prawdą lub nie) znajomym ze wschodu. Nie chcę się nikim wykręcać ale nie wiem też czy mam prawo i obowiązek powiedzieć np takiemu Director Corporate Development, że stary ale chyba zaszalałeś na drodze. Staw się za tydzień w Potęgowie i rozwiej ich wątpliwości. Państwo nie pomoże mi w tej sprawie dlatego liczę na Was.
Kforum, co to też znaczy
co do SG to jak zdjęcie "od tyłu" nie musisz nic płacić.
? CZy mam im tak odpisać w oficjalnym piśmie? Jak interpretować takie zdjęcie, jak opisałem? Czy to nie manipulacja?
 
Witam,

dzisiaj powierzyłem auto (zarejestrowane na ojca), mojemu znajomemu z USA - ja siedziałem jako pasażer (słabo się poczułem, więc poprosiłem go o zmianę), więc się zgodził. Niestety dał się złapać na stacjonarny fotoradar ok85/70 wg. licznika, ale błysk było widać niestety, znajomy przyznaje się do winy i itp... ale za tydzień kończy mu się kontrakt i wraca do USA i na chwilę obecną nie planuje powrotu do PL, dlatego chcialem się dowiedzieć jak można tą kwestię rozwiązać. Ja nie znam dokładnego adresu zamieszkania obywatela USA, wiem że ma tylko prawo jazdy, którym może się posługiwać w PL, wiem gdzie obecnie mieszka w PL.
Czy właściciel pojazdu ma zapłacić za mandat bez punktów - skoro on nie kierował?
Czy odesłać pismo, z danymi takiej osoby?

Jestem wdzięczny za wszystkie odpowiedzi, póki on jeszcze jest w kraju.
 
Julek1988 napisał:
Czy właściciel pojazdu ma zapłacić za mandat bez punktów - skoro on nie kierował? Czy odesłać pismo, z danymi takiej osoby?

Jeżeli stać ciebie na taką ekstrawagancję i chcesz dobrowolnie zasilić budżet gminy/państwa to możesz zapłacić, na pewno się ucieszą :evil:
A tak poważnie to wystarczy, że wskażesz tą osobę i podasz adres zamieszkania (pobytu) w Polsce. A jeszcze lepiej, jakbyś postarał się o kserokopię paszportu tej osoby, sprawa od razu trafiłaby do umorzenia.
 
Szanowni Państwo

Pod koniec marca tego roku mój ojciec dostał wezwanie od SM Warszawa do wskazania osoby kierującej pojazdem w celu ustalenia sprawcy wykroczenia. Tato nie jest użytkownikiem pojazdu - ja go użytkuję wspólnie z żoną.
Ojciec zadzwonił do mnie aby wyjaśnić sprawę. Poprosiłem aby odpisał zgodnie z prawdą do SM że nie użytkuje pojazdu i żeby wszystkie pytania kierować do mnie ponieważ on nie wie kto mógł tego dnia prowadzić. Ja pamiętałem tylko, że tego dnia prowadziłem ja, moja żona lub teść. Ojciec zapisał sobie wysłane do SM pismo na komputerze i nie modyfikował go od końca marca.

Dziś przyszło na mój adres wezwanie, w którym SM Warszawa żąda od MOJEGO SYNA - 2,5 letniego brzdąca przyznania się do prowadzenia pojazdem lub wskazania kierującego. Synek nie ma około metra wzrostu, waży ok. 13kg i jeszcze parę(naście) lat minie zanim poprowadzi samochód. Przypominam, że mój ojciec - a dziadek adresata dzisiaj otrzymanego pisma nigdzie nie wskazywał imienia wnuka tylko moje.

Co z tym fantem zrobić? Skąd SM Warszawa zna imię mojego dziecka?
 
Ostatnia edycja:
Może zatem pytanie zbiorcze - Jak traktowani są obcokrajowcy łamiący w Polsce przepisy?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra