Fotoradary - c.d. c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
anty-ochrona napisał:
hihihi..od 20 lat wywiązuje sie z obowiązków posługując sie prawem i tutaj nie było mowy o przypadku bo wiedziałem co zrobi sad. nie spodziewałem się jednak po policji że pójdzie z tym do sądu co uparcie twierdził policjant - no i w końcu to zrobił.

O uzasadnienie nie mam zamiaru sie zwracać gdyż sąd i tak ma duzo roboty z kolejnymi głupimi wnioskami i szkoda mi jego czasu na pierdoły. uzasadnienie konieczne byłoby gdyby sąd wydał wyrok odmienny jednak tutaj odstapiłem nawet od swoich wniosków dowodowych bo nie były konieczne (a miałem takowe w zanadrzu ).

witam kolego jestem początkujący więc nie wiem czy mogę ale czy podasz mi emaila do siebie ?
 
oj tam, sądy pracują za nasze pieniążki, a uzasy i tak piszą im asystenci, więc
nie ma skrupułów przy wnoszeniu o uzasy, nawet jeśli sprawa jest na naszą
korzyść

ale warto podrkeślić w tej dyskusji "sentencję" tego co zostało stwierdzone
przez sąd/y - by wywiązać się z obowiązku zawartego w art. 78 PoRD wystarczy
wskazać zamknięty krąg osób którym powierzyliśmy pojazd do użytkowania
 
witam ponownie. czy możecie zerknąć na moj post wyżej i się wypowiedzieć w temacie? bardzo proszę o podpowiedz.
 
nie mogę udzielać porad prawnych nawet przez maila
Tomek- u ciebie trzeba by znać możliwości fotoradaru a ja ich nie znam
 
Witam
Postaram się streścić i podać najistotniejsze informacje

Dostałem mandat z fotoradaru od Straży Miejskiej, auto było służbowe a firma powiedziała że powierzyła go mi. W piśmie do Straży nie przyznałem się do prowadzenia pojazdu i nie przyjąłem mandatu ponieważ autem jeździło w tym czasie dużo osób i nie pamiętam kto w danym dniu i godzinie nim kierował. Straż wezwała mnie na wyjaśnienia na które się nie stawiłem, o czym poinformowałem ich pisemnie że nie mam takiego obowiązku. Parę dni temu otrzymałem z sądu pismo: "Wyrok Nakazowy" w postępowaniu przyśpieszonym bez przeprowadzenia rozprawy. Nie wezwano mnie nawet żebym mógł się jakoś wytłumaczyć, obronić. Proszę pomóc mi się odwołać od tej decyzji, nie mam pojęcia jak to się robi, jakie pismo trzeba złożyć, gdzie, co i jak.
 
Szczepan09 napisał:
Proszę pomóc mi się odwołać od tej decyzji, nie mam pojęcia jak to się robi, jakie pismo trzeba złożyć, gdzie, co i jak.

sprzeciw w terminie 7 dni od doręczenia wyroku
forma może być np. taka:
http://www.obronapraw.pl/pisma/w_102.pdf

pamiętaj o załączeniu odpisu

odbędzie się wtedy rozprawa na zasadach ogolnych - w której już będziesz uczestniczył... pytanie tylko co Ty chcesz tam powiedzieć ???

bo jak powiesz to co napisałeś - tj. że nie wiesz kto prowadził to lepiej sprzeciwu nie składaj, szkoda pieniędzy i czasu na drugi wyrok skazujący :o

co innego, gdybyś dopełnił obowiązku i na pytanie SM podal zamknięty zbiór osób (z danymi umożliwiającymi ich identyfikację) które mogły wtedy użytkować pojazd a SM wysłałaby wniosek o ukaranie właśnie Ciebie - wtedy sprawa do wygrania (ale chyba tego nie zrobiłeś)
 
Właśnie nie wiem co robić za bardzo, sam nie jestem pewien czy to ja akurat prowadziłem, ale tak jak napisałeś wyżej moje tłumaczenie może nie wystarczyć i tylko stracę więcej czasu, pieniędzy itd może macie jakieś inne rozwiązanie ? A jak nie zapłacę to komornik przejmuje ''pałeczkę'' ?
 
mattyah napisał:
szkoda pieniędzy i czasu na drugi wyrok skazujący

to nie będzie drugi wyrok, po wniesieniu sprzeciwu tamten przechodzi w niebyt,

co oczywiście nie zmienia sytuacji obwinionego, bo z takimi słabymi tłumaczeniami
to za wiele nie zrobi, szkoda czasu sądu
 
"co innego, gdybyś dopełnił obowiązku i na pytanie SM podal zamknięty zbiór osób (z danymi umożliwiającymi ich identyfikację) które mogły wtedy użytkować pojazd"

taka jest praktyka, że sądy uważają (zazwyczaj, choć nie zawsze), że podanie kilku osób to spełnienie obowiązku; jednak z przepisów chyba to nie wynika - proszę mnie poprawić jeżeli się mylę.

SM pyta o konkretną minutę, więc według mnie podanie kilku osób, które w danym dniu a nie minucie prowadziły, nie jest odpowiedzią na pytanie SM.
Inna sprawa, że podanie kto w danej minucie prowadził jest wskazaniem sprawcy wykroczenia, a tego pytany nie musi robić (musiały by być spełnione jakieś trudne do przewidzenia warunki by jedna minuta starczyła na zmianę kierowcy i jeszcze na przekroczenie prędkości)

Skąd zwykły szaraczek może wiedzieć, że na pytanie kto prowadził w danej minucie wystarczy podać kilka osób skoro nie wynika to z przepisów?
 
A czy z ustawy wynika, że szaraczek ma obowiązek wskazać osobę, która w danej minucie prowadziła samochód? Czytam sobie te przepisy i nie znajduję takiego, które miałoby do tego zobowiązywać. Oczywiście może zdarzyć się również i tak, że sąd - z czym się spotkałem - potraktuje pytanie: "kto kierował w danym czasie w danym miejscu" jako "komu powierzyłeś pojazd do kierowania w danym czasie i miejscu". Coż takiego sędziego sądu karnego należałoby wysłać na lekcję języka polskiego w celu nauki czytania tekstu pisanego ze zrozumieniem. Na szczęście są to nieliczne przypadki.
 
ja właśnie twierdzę, że nie trzeba odpowiadać komu powierzyłam do użytkowania kierowania pojazd w danej minucie bo to jednocześnie jest wskazanie kto popełnił wykroczenie (a to nie jest rola obywateli).

Jednak SM właśnie o to pyta - o konkretną minutę i dlatego można się domyślać, że tak interpretuje pojęcie "w danym czasie" (pytanie czy ma do tego prawo) i zastanawiam się czy faktycznie wypełnieniem obowiązku jest wskazanie katalogu osób (jeżeli nie widać kierującego), bo to nie jest odpowiedź na pytanie.

o ile dobrze pamiętam jakiś sąd w uzasadnieniu napisał, że jest to wprowadzanie obywateli w błąd
 
renatarenata napisał:
ja właśnie twierdzę, że nie trzeba odpowiadać komu powierzyłam do użytkowania kierowania pojazd w danej minucie bo to jednocześnie jest wskazanie kto popełnił wykroczenie (a to nie jest rola obywateli).
Nie tak. Jeżeli np. powierzam mojemu synowi samochód na każdy weekend, a właściwy organ spyta mnie komu powierzyłem pojazd dnia 14 grudnia 2013 (sobota) o godz. 20.23 w miejscowości takiej a takiej na ulicy takiej a takiej, to odpowiem, że pojazd w owym czasie był powierzony do używania mojemu synowi, gdyż kluczyki oraz dokumenty przekazuję synowi co tydzień w piątek około godz. 19, zaś zwraca mi on je w poniedziałek rano około godz. 8.
Jeżeli zaś zażąda bym wskazał kierowcę, który dnia 14 grudnia 2013 (sobota) o godz. 20.23 w miejscowości takiej a takiej na ulicy takiej a takiej, prowadził mój samochód, to odpowiem, że nie mam wiedzy na tę okoliczność, gdyż nie byłem świadkiem tego zdarzenia i z żadnych innych źródeł nie uzyskałem do tej pory wiedzy na ten temat.
 
WL612 napisał:
Nie tak. Jeżeli np. powierzam mojemu synowi samochód na każdy weekend, a właściwy organ spyta mnie komu powierzyłem pojazd dnia 14 grudnia 2013 (sobota) o godz. 20.23 w miejscowości takiej a takiej na ulicy takiej a takiej, to odpowiem, że pojazd w owym czasie był powierzony do używania mojemu synowi, gdyż kluczyki oraz dokumenty przekazuję synowi co tydzień w piątek około godz. 19, zaś zwraca mi on je w poniedziałek rano około godz. 8.
Jeżeli zaś zażąda bym wskazał kierowcę, który dnia 14 grudnia 2013 (sobota) o godz. 20.23 w miejscowości takiej a takiej na ulicy takiej a takiej, prowadził mój samochód, to odpowiem, że nie mam wiedzy na tę okoliczność, gdyż nie byłem świadkiem tego zdarzenia i z żadnych innych źródeł nie uzyskałem do tej pory wiedzy na ten temat.

Ja podobnie właśnie chciałem się tłumaczyć, ale zapewne to nie wystarczy :?
 
To zależy od tego jak dokładnie było sformułowane pytanie SM. Jeżeli pytali (korespondencyjnie) o kierującego pojazdem w dniu takim a takim w miejscu takim a takim, to w sądzie sprawa zostanie umorzona, gdyż brak odpowiedzi na takie pytanie nie jest karany.
 
Właściciel pojazdu zobowiązany jest wskazać osobę, której powierzył pojazd do kierowania lub użytkowania w oznaczonym dniu i czasie art 96 3 kw. Przy zdjęciu jest podana data, czas, miejsce, stanowisko.
 
To jest fragment z pouczenia. Jak brzmi pierwsze zdanie z pisma?
 
nbsj.jpg
 
Komendant z Łomzy uprawia "łomżing" chyba.
Po pierwsze pisze WEZWANIE do niczego nie wzywając !

Po drugie Stwierdzenie "istnieje możliwośc" to zaproszenie do stwierdzenie że jest jelenien!

Po trzecie nigdzie nie żąda od własciciela wskazania komu powierzył pojazd

Po czwarte wezwanie bez określenia jakim charakterze sie wzywa to lipa!

Po piate "właściciel zaobowiązany jest wypełnicczęścC" to lipa paragrafu poprosimy komendancie

Po szóste 7 dni na odpowiedź jako "termin określony prawem" to lipa

Komendancie PAŁA za to wewanie, należy sie ogolenie (...) i odesłanie do przedszkowa.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra