Fotoradary - c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Po pierwsze:
Dlaczego piszecie 500 za niewskazanie "kierującego"? Ja dostałem list z GITD i było 250 bez punktów za niewskazanie.
Po drugie:
Lekko poruszona sprawa nieodebrania. Odebrałem, podałem syna, on nie odebrał. Co dalej? Mandatu nie wystawią bo sprawcy nie mają. Wezwanie do sądu? Nie odbierze lub się do Warszawy tłukł nie będzie. Jaka grzywna? Maksymalna z grafika jak GITD czy inna, wyższa?
 
maxos napisał:
Odebrałem, podałem syna, on nie odebrał. Co dalej? Mandatu nie wystawią bo sprawcy nie mają. Wezwanie do sądu? Nie odbierze lub się do Warszawy tłukł nie będzie.
Nie musi. Sędzia też człowiek i ma swoją cierpliwość.
Sędzia wyda w końcu zarządzenie przymusowego doprowadzenia na rozprawę. Syn będzie poszukiwany. Będzie mógł być zatrzymany na czas konieczny do wykonania zarządzenia (art. 52 kpw) bez ograniczeń wynikających z art. 46 i 47 kpw.
 
bikieros napisał:
Jak dotąd to omijają prawo SM i GITD stosując swoje kruczki prawne i bazując na niewiedzy rzekomych sprawców wykroczeń drogowych i nie tylko drogowych.
Gdyby tylko stosowali kruczki to pół biedy, ale oni działają bezprawnie i to jest problem.

maxos napisał:
Po pierwsze:
Dlaczego piszecie 500 za niewskazanie "kierującego"? Ja dostałem list z GITD i było 250 bez punktów za niewskazanie.

Ceny kształtuje rynek, a że za sprawą rzecznika RPO i Prokuratora Generalnego świadomość mas wzrasta to ceny opuszczają by choć coś zarobić z niezwykle napiętego planu.:cool:
 
Latencja napisał:
Nie musi. Sędzia też człowiek i ma swoją cierpliwość.
Sędzia wyda w końcu zarządzenie przymusowego doprowadzenia na rozprawę. Syn będzie poszukiwany. Będzie mógł być zatrzymany na czas konieczny do wykonania zarządzenia (art. 52 kpw) bez ograniczeń wynikających z art. 46 i 47 kpw.

Ale z tego co czytam i słucham, większość spraw odbywa się zaocznie. Czy w takiej sytuacji konieczna jest jednak rozprawa z udziałem oskarżonego?
 
Obwiniony jest zawiadamiany przez sąd o terminie rozprawy a nie wzywany więc nie musi się na nią stawiać. Świadek jest wzywany więc ma obowiązek stawienia się.
 
sixteen179 napisał:
Obwiniony jest zawiadamiany przez sąd o terminie rozprawy a nie wzywany więc nie musi się na nią stawiać.
Możesz podać podstawę prawną tej odważnej tezy?
maxos napisał:
Ale z tego co czytam i słucham, większość spraw odbywa się zaocznie. Czy w takiej sytuacji konieczna jest jednak rozprawa z udziałem oskarżonego?
Sąd wydaje wyrok nakazowy zazwyczaj z karą grzywny. Jak syn nie odbierze nakazu, ten uprawomocni się. Syn dowie się ile ma do zapłaty, gdy dostanie wezwanie do uiszczenia grzywny. Jak i tego nie odbierze, to komornik sądowy przystąpi do działania (dojdą koszty jego fatygi). Jak i jemu nie uda się wyegzekwować tej grzywny, sąd listownie wezwie do stawiennictwa w sądzie celem odpowiedzi czy syn wyraża zgodę na zamianę grzywny na pracę społecznie użyteczną. Jeżeli i to wezwanie oleje, sąd zamieni grzywnę na areszt do dni 30. Wtedy po syna zjawi się policja.
Tak zgadza się, tak na dobrą sprawę syn nic nie musi robić, inni zrobią wszystko za niego, tylko na końcu przyjdzie mu odbyć tę karę aresztu. Lubię takie podejście :) A co, ja tu rządzę nie inni.

bikieros napisał:
Ale co podałeś? Że kierował? Czy ze powierzyłeś mu samochód?
Jakie to ma znaczenie dla konsekwencji niestawiennictwa na wezwanie ITD? Żadne. Istotne jest czy ITD wzywało świadka czy osobę podejrzaną o popełnienie wykroczenia. Nieodebrawszy listu syn pozbawił się możliwości odpowiedzi na to pytanie.
 
Ostatnia edycja:
bikieros napisał:
Ale co podałeś? Że kierował? Czy że powierzyłeś mu samochód?

Że powierzyłem, tam nie było takiego pytania czy kierował. Skąd mam wiedzieć, zdjęcia nie przysyłają, mógł koledze pożyczyć. Teraz syn powinien się przyznać lub wskazać kogoś innego, jak mniemam, gdyby odebrał. I tak bez końca? GITD ze zdjęcia tożsamości nie pozna.
Dla jasności, kierował syn, pamięta błysk. Ale mógłby podpisać coś innego, pamięć jest zawodna. A prace społeczne to by mu nie zaszkodziły, szczególnie w wakacje.
 
Jeżeli twarz na zdjęciu będzie niewyraźna bądź niewidoczna, sprawa wygrana.
maxos napisał:
Że powierzyłem, tam nie było takiego pytania czy kierował. Skąd mam wiedzieć, zdjęcia nie przysyłają, mógł koledze pożyczyć.
W przeciwieństwie do innych na tym forum przyznaję, że czytasz pisma od ITD ze zrozumieniem.
 
Oczywiście Latencjo. Artykuł 65 kpow. Trzy razy sąd jedynie zawiadamiał mnie jako obwinionego o terminie rozprawy . Dla sądu w sprawach z art 92a czy 96$3 kw nieobecność obwinionego nie tamuje dalszego toku postępowania.
 
To, że w Twoim przypadku sąd nie uznał obecności obwinionego na rozprawie za obowiązkową nie upoważnia Cię do wyrażania zupełnie błędnego stanowiska, że sąd ma obowiązek postępowania w taki sposób w każdym przypadku i wobec każdego obwinionego. Jest zupełnie inaczej: sąd może uznać, że obecność obwinionego jest konieczna (może ale nie musi) pod rygorem doprowadzenia. Podstawa prawna: art. 65 par. 3 kpw, art. 20 par. 3 kpw oraz art. 75 par. 2 kpk.
 
Póki co piszemy o fotoradarach i sądy bardzo rzadko wzywają obwinionych z art. 92a kw czy 96$3 kw. Mnie nie interesuje co sąd może uznać. Mnie zawsze sąd uznaje za obwinionego z 96$3 kw mimo , że SM dostaje ode mnie obszerne wyjaśnienia kto w określonym czasie mógł użytkować mój pojazd. I co ? hehehehe
 
Witam, po krótce opiszę moją historię:
1.05.12 - pojazd z wypożyczalni przekracza prędkość na fotoradarze, wypożyczalnia wskazuje mnie jako osobę której powierzono pojazd.
W listopadzie otrzymuję zdjęcie i 3 opcje do wyboru, na zdjęciu widać tylko samochód i tablice, cała przestrzeń pasażerska jest zamazana, kompletnie nie widać kto kierował ani nawet ile osób jest w pojeździe. Piszę wyjaśnienia że nie wiem i nie pamiętam kto jechał, zostaje wezwany na świadka, od razu przesłuchuj mnie jednak jako oskarżonego o art 96.par 3 gdzie powtarzam to samo i proszę o umożenie, jednak SM kieruje wniosek do sądu.
Wyrok nakazowy 100zł i 80zł kosztów jako winny. 7 dni na odwołanie, jakieś porady? Będe wdzięczny za każdą pomoc, z tego co tu wyczytałem SM wciąż nie może kierować wniosków z tego artykułu, wiec warto się odwoływać?
 
Wystarczyło wskazać strażnikowi w przesłuchaniu osoby, które mogły korzystać z pojazdu.
 
Dla kwestii stawiennictwa (pod rygorem doprowadzenia) nie ma żadnego znaczenia czego sprawa dotyczy. Wprowadzasz innych w błąd, co więcej przyznajesz, że za bardzo nie interesuje cię co mówi na ten temat ustawa. Potrzebujesz dostać wezwanie na rozprawę pod rygorem doprowadzenia by przekonać się, że sąd może tak postąpić?

@slawekplh
Tak, odwołaj się. Zakładam, że pojazdem ty kierowałeś. W sprzeciwie powołaj się na orzeczenie SN dotyczącego zakazu samodenuncjacji (kontartyp wyłączający bezprawność czynu) z października zeszłego roku. Sygnaturę znajdziesz przeglądając moje wcześniejsze posty.
 
Ostatnia edycja:
Czytaj Latencja ze zrozumieniem co piszę. W sprawach takich jak np z art 92a kw sąd nie ma obligatoryjnego obowiązku wzywania obwinionego na rozprawę. Nie wprowadzaj ty zamętu.
Jeśli sąd uzna , że obecność obwinionego na rozprawie jest obowiązkowa to oczywiście musi się stawić.
Podejrzewam że sądy do których ja się stawiałem nie tylko mi wysyłają ZAWIADOMIENIA a nie WEZWANIA.
 
sixteen179 napisał:
Jeśli sąd uzna , że obecność obwinionego na rozprawie jest obowiązkowa to oczywiście musi się stawić.
Wcześniej twierdziłeś coś zupełnie innego:
sixteen179 napisał:
Obwiniony jest zawiadamiany przez sąd o terminie rozprawy a nie wzywany więc nie musi się na nią stawiać.
sixteen179 napisał:
W sprawach takich jak np z art 92a kw sąd nie ma obligatoryjnego obowiązku wzywania obwinionego na rozprawę. Nie wprowadzaj ty zamętu.
W którym miejscy napisałam, że sąd ma obowiązek wezwać obwinionego na rozprawę pod rygorem jego doprowadzenia?
 
Póki co poruszamy się w wątku o fotoradarach a nie kolizji czy kradzieży sklepowych, Latencja. Jak wspomniałem, w sprawach z art. 92a czy 96$3 kw sądy niezmiernie rzadko wzywają obwinionych. Tak mogą robić i tak robią wysyłając jedynie zawiadomienie o terminie rozprawy.
 
Ostatnia edycja:
Widzę, że nadal nie rozumiesz swojego błędu. To, że na 100 przypadków sąd wezwie do obligatoryjnego stawiennictwa pod rygorem doprowadzenia zaledwie 1 osobę, nie oznacza, że sąd nie ma uprawnienia do wezwania obwinionego pod rygorem doprowadzenia. Wcześniej twierdziłeś, że sąd nie może wzywać obwinionego na rozprawę a wyłącznie może go zaprosić. Jest to nieprawda.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra