Fotoradary - c.d.

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
selevan napisał:
Nawet może osobiście się tam pofatyguję akurat będę w tym mieście gdzie dostałem zdjęcie.

Nie radzę osobiście się u nich stawiać. Wszystko na piśmie i najlepiej za potwierdzeniem odbioru. Straże łamią nasze prawa z premedytacją, wiedząc że nic im za to nie grozi. Tym bardziej mogą obywatela wciągnąć w swoje "gierki", jeżeli nie będzie żadnego dowodu.
 
Ależ oczywiście że wezmę dwie kopie pisma takie jak wysłałem wcześniej, jedno za potwierdzeniem dla mnie, czy lepiej wysłać to poleconym z potwierdzeniem odbioru ?

Nie lubię jak ktoś mnie do czegoś zmusza nie mając ku temu podstaw.

Jak wykażą dobrą wolę i obniżą mi mandat w zakresie "widełek" to ja też ją wykaże i wypełnie im to co będą chcieli.
 
"rafostry" dobrze Ci podpowiada. Zapytaj listownie o podstawę prawną .
Swoją drogą wyjątkowa sytuacja, to już do przyznania się trzeba mieć garnitur? A może trzeba przy tym klęknąć jak przy spowiedzi?
 
Raz musiałem podać dane właścicielowi auta żeby mógł je wpisać na oświadczenie że to ja kierowałem, a teraz chcą je jeszcze raz ode mnie i to mnie rozjuszyło, strata papieru, pieniędzy i czasu za który płacimy my - podatnicy.
 
selevan napisał:
Dzisiaj odbieram kolejny polecony, te same papiery ale tym razem podkreślone:"Proszę KONIECZNIE składać "Oświadczenie" na przesłanych drukach wybierając JEDEN z 3 przypadków oraz tylko JEDEN z 2 punktów".

Moga Cię PROSIĆ o pisania na ich kwitach. Dla zasady, Ja Cie proszę, OLEJ ich i podaj na forum która to SM wymysliła to ich przynajmniej tu wykpimy.

Zapytaj ich czy kwity wypełnione lewą ręką będą prawidłowe czy tylko prawą nalezy je wypełnić,
 
SM Wałbrzych.

Dobra to teraz pytanie z innej strony, wysłali pierwsze wezwanie, odpisałem że to ja jechałem w momencie kiedy otrzymałem drugie wezwanie również muszę na nie odpowiadać czy poprzednia odpowiedź jest wystarczająca ?

Czy o zgrozo są prowadzone tak jakby dwie równoległe sprawy ? Bo w obu listach inne osoby się podpisały.
 
selevan napisał:
Raz musiałem podać dane właścicielowi auta żeby mógł je wpisać na oświadczenie że to ja kierowałem, a teraz chcą je jeszcze raz ode mnie i to mnie rozjuszyło, strata papieru, pieniędzy i czasu za który płacimy my - podatnicy.

Teraz pomotałeś. Odpowiedziałeś na pismo czy nie? To ważne. To, że kiedyś komuś powiedziałeś (napisałeś) jak się nazywasz, to nie znaczy, że będą Twoje nazwisko wrzucać do każdej sprawy ( dzięki Bogu zresztą !). Jeśli to całkiem inne zdarzenie, to pytania ich nie zostawiałbym bez odpowiedzi.
 
Dostałem zdjęcie w nieswoim aucie, właściciel dostał moje dane odesłał je w oświadczeniach do SM, SM przesłała mi wezwanie z moimi już danymi jako właściciela/użytkownika auta pod zdjęciem - więc mają moje dane w tej sprawie, odpisałem im na piśmie że to ja prowadziłem, dostałem wezwanie znowu.
 
Zrobiłbym tak:
1.Skserowałbym pismo które im wcześniej wysłałem i wysłał ponownie z opisem, że wcześniej dostali ode mnie taką informację.
2. Zapytałbym w piśmie o podstawę prawną pozwalającą, by zmuszać obywateli o przyznanie się do przekroczenia prędkości, na specjalnych drukach (swoją drogą, co zrobi strażnik, jak ktoś się przyzna słownie w jego siedzibie. Nie uzna przyznania?).
3. Czekałbym na kolejne pisma. Tu wiele możliwości, ale raczej to SM nie wie co czyni.
 
historia zna takie przypadki... pacjent stawia się - idzie wniosek o ukaranie, sąd przyklepuje i jest wyrok ;)
 
mattyah napisał:
historia zna takie przypadki... pacjent stawia się - idzie wniosek o ukaranie, sąd przyklepuje i jest wyrok ;)

Ktoś się przyznaje do czynu i dostaje nakazowy za nie wskazanie? Możesz mi przybliżyć tę historię. Będę wdzięczny!
 
Ok załóżmy że skierują sprawę do sądu, odwołam się od nakazowego, i teraz kuriozum: sąd uzna że przyznałem się i dorzuci mi do mandatu koszty postępowania ? :D Przecież to zakrawa o rozbój w biały dzień.
 
Jeżeli skierują sprawę do Sądu z powodu nie wskazania, to delikatnie mówiąc zrobią z Siebie "widowisko". Sąd nic nie dorzuci, bo sprawa będzie dotyczyć zarzutu nie wskazania, a nie wykroczenia o przekroczenia prędkości. Ponieważ wskazałeś Siebie jako sprawcę i powtórzyłeś to w drugim piśmie, to mam nadzieje, że chociaż Sąd "ochrzani" SM (choć wolałbym, by Sąd nakazał im, by zaczęli płacić za tak kuriozalne błędy). Za sprawę zapłacimy my wszyscy (tzw "skarb państwa"), bo SM nie pokusiło się o przeczytanie pism.
 
Ja to odbieram na zasadzie "dorzuć pan oświadczenie na naszych świstkach bo inaczej nie będzie nam pasować do kartoteki".

Szanuje służby publiczne, tylko nie rozumiem dlaczego w Polsce walczą one ze społeczeństwem.
 
Ostatnia edycja:
Z tego co wcześniej napisałeś, już przyznałeś się do wykroczenia. Napisz skąd ta Straż. Zadziwiające, że ktoś im pisze że jest sprawcą, a im za mało. Powtarzam, skorzystaj z rady "rafostry" i w piśmie poproś o podstawę prawną. Chyba trafiłeś na "twardy" umysł Strażniczy. Po takim Twoim pytaniu pewnie od razu skierują sprawę do sądu, bo nie dostali wypełnionego druczka, a w sądzie masz wygrane na 99,99% skoro już przyznałeś się do winy.
 
I tak zrobię. Dziękuję za wyjaśnienia.

Napisałem, Straż Miejska w Wałbrzychu.
 
Piotr330 napisał:
Ktoś się przyznaje do czynu i dostaje nakazowy za nie wskazanie? Możesz mi przybliżyć tę historię. Będę wdzięczny!

oczywiście !! znasz potoczne znaczenie słowa "stawia się" ?? :D
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra