Fotoradary - ciąg dalszy

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ripper napisał:
Przekroczenie w trakcie manewru dozwolonej prędkości z pewnością nie zwiększa jego bezpieczeństwa.

Wyprzedzanie w większą predkością w porównaniu do wyprzedzania z mniejsza prędkością wg mnie jest bezpieczniejsze poniewaz skraca sie czas przebywania wyprzedzajacego na polowie jezdni przeznaczonej do ruchu w przeciwnym kierunku.
Oczywiscie nie jest to usprawiedliwieniem dla przekraczania stosownych przepisów PoRD dotyczących dopuszczalnej prędkości.
 
Witam. Podczas powrotu z wakacji złapał mnie fotoradar gminny. :ooo: Była to niedziela 29.08 . wiem, ze powiadomienie o wykroczeniu musi przyjść do 14 dni. Zastanawiam się czy są to dni robocze. Najpóźniej mandatu mogę się spodziewać 9.09 (niedziela) jeśli powiadomieni przyjdzie w poniedziałek czyli 15 dnia mam je odbierać?
Z góry dziękuję za pomoc. pozdrawiam Piotrek :)
 
mar3m napisał:
Wyprzedzanie w większą predkością w porównaniu do wyprzedzania z mniejsza prędkością wg mnie jest bezpieczniejsze poniewaz skraca sie czas przebywania wyprzedzajacego na polowie jezdni przeznaczonej do ruchu w przeciwnym kierunku.

Ale także zwiększa szanse utraty panowania nad pojazdem, wydłuża drogę hamowania oraz zwiększa skutki ewentualnego zderzenia.
 
Dziękuję za wszelkie informacje. Ja też wolę wykonać manewr dynamicznie niż pomału, jedno i drugie niesie ze sobą ryzyko, ale 70km/h to nie 140 tym bardziej na pustej i dobrej drodze z szeroką widocznością:)
 
Na pustej i dobrej drodze z widocznością ograniczenia do 70 nie zdarzają się poza skrzyżowaniami i przejściami dla pieszych.
Zderzenie z drzewem przy 70km/h gwarantuje skasowanie pojazdu i dużą szansę co najmniej poważnego potłuczenia.
 
hmmm, zderzenie przy 70 km/h z grubszym drzewem (które nie pochłonie energii) to juz duża szansa na poważne obrażenia lub śmierć
 
W Polsce bezsensowne ograniczenia na drogach prostych i z dobrą widocznością są nagminne. Urzędnicy pasjami lubią stawiać takie idiotyczne ograniczenia na świeżo wyremontowanych drogach...
 
dzieki SYKACZ ;)
a jeśli je odbiorę to czy mam im po prostu napisać , że wysłali powiadomienie za pozno?

pozdr
 
magnatex napisał:
Tylko że aby komuś zwrócono koszt utaconego zarobku, ów człowiek musi udowodnić że takie straty poniósł, i w jakiej wysokości. I to robi różnice...

A ja ponawiam odpowiedź: świadkiem jest osoba wezwana w takich charakterze. Skoro zostałeś wezwany w charakterze osoby co do której istnieje uzasadnione podejrzenie przesłuchania jej jako sprawcy wykroczenia, to uprawnienia świadka Ci nie przysługują (chyba że prowadzący zmiani stanowisko i przesłuchania Cię jako świadka).


Rozumiem, że jeżeli udowodnię (w postępowaniu przed sądem?) to płaci Skarb Państwa - co z odpowiedzialnością nadgorliwego urzędnika/strażnika?
Gdybym został wezwany do osobistego stawienia się jako osoba co do której istnieje ... to czy muszę się stawić?

Dziękuję za wyjaśnienia
PS. Coś mi się poknociło przy cytowaniu.
 
Ostatnia edycja:
JTB napisał:
Ale także zwiększa szanse utraty panowania nad pojazdem, wydłuża drogę hamowania oraz zwiększa skutki ewentualnego zderzenia.
Oczywiscie to prawda. Życie w ogóle jest niebezpieczne. Nie miałem na mysli wyprzedzania przy 180 oczywiscie jednak porównując 80 do 110-120 to jednak o polowe krócej. Ewentualne bum przy 70-80 i tak jest równe w efektach ze 120.
Mam jednak takie spostrzeżenia
- do 1973 roku w PL nie było ograniczeń prędkości ! Zrobil się tzw pierwszy kryzys paliwowy (Amerykanie strzelali do wypychających się do kolejek na stacjach) i wprowadzono w PL 90 tlumacząc ze to dla oczszedzania paliw importowanych za dewizy. Tak było. Kryzysu dawno niema ale 90 jest nadal.
- w 1969 roku rozpoczął się Polski Fiat 125p w pierwszych latach w fabryce naklejali w na tylna szyba nalepke z 30 mmm lietrami "Uwaga hamulce ze wspomaganiem" Ide o zakad ze wspolczesne auta hamuja znacznie krócej niż ta z lat sześćdziesiatych. Ale po mieście nadal można 50 kph. Ile jest w PL ulic dwujezdniowych z niepodniesionym znakami organiczniem - baardo wiele. Jazda tam 50 kph powoduje protesty ze strony innych i pitolenie policji że zawsze szofer jechał za szybko.
Nasi organizatorzy ruchu drogowego w pewnych aspektach nadal tkwią w latach sześćdziesiatych.
 
Dostałem właśnie papier ze zdjęciem z tyłu, od idola wszystkich wójtów, Ruszczyka, z żądaniem wskazania komu powierzyłem/kto kierował. Najlepsze jest to że straszą mnie cyt.
"Brak odesłania oświadczenia może skutkować wystawieniem na Państwa wezwania z obowiązkiem stawiennictwa na wskazany dzień do siedziby Straży Miejskiej w Debrznie"
Odnoszę wrażenie że cokolwiek bym nie zrobił, to i tak mnie tam wezwą, ja się nie stawię (800km) i poleci grzywna, ile tam jest max. 3000 zł ??? Niech będzie 300 "łaskawy pan", to zawsze 3 razy więcej niż 100 za 16km/h. W głowie się nie mieści... jak rekiet normalnie

pzdr
 
Napisz im że bywasz u kochanki (żona jakiegoś mundurowego) w Debrznie 8 razy w miesiacu.
 
mar3m napisał:
do 1973 roku w PL nie było ograniczeń prędkości ! Zrobil się tzw pierwszy kryzys paliwowy (Amerykanie strzelali do wypychających się do kolejek na stacjach) i wprowadzono w PL 90 tlumacząc ze to dla oczszedzania paliw importowanych za dewizy. Tak było. Kryzysu dawno niema ale 90 jest nadal.
To, co piszesz świadczy o tym, że niewiele masz doświadczenia w prowadzeniu samochodu po naszych drogach.
W Niemczech na drogach o warunkach zbliżonych do naszych dróg krajowych, takich jak np. 5 czy 8 często prędkość jest ograniczona do 70km/h i jest zakaz wyprzedzania.

mar3m napisał:
Ide o zakad ze wspolczesne auta hamuja znacznie krócej niż ta z lat sześćdziesiatych. Ale po mieście nadal można 50 kph.
Ale czas reakcji kierowcy się nie zmienił, odporność pieszego na uderzenie przez samochód również.
Wybacz, ale kompletnie nie wiesz, o czym piszesz.
 
Ripper napisał:
W Niemczech na drogach o warunkach zbliżonych do naszych dróg krajowych, takich jak np. 5 czy 8 często prędkość jest ograniczona do 70km/h i jest zakaz wyprzedzania.

zgadza sie, masz racje, ale wez pod uwage dwie sprawy, w Niemczech z punktu A do B jest 500 km i obok takiej DK jest autobahn gdzie mkniesz bez ograniczen, w Polsce jej nie ma, to jest wystarczajacy komentarz :)

czy naprawde sadzisz, ze gdyby tak zakazac niemcom jezdzic po ich autobanach to jezdzili by wszyscy tak spokojnie po swoich krajowkach, gdyby mieli do przejechania dystans np z monachium do hamburga ? :)
 
zdenek123 napisał:
zgadza sie, masz racje, ale wez pod uwage dwie sprawy, w Niemczech z punktu A do B jest 500 km i obok takiej DK jest autobahn gdzie mkniesz bez ograniczen, w Polsce jej nie ma, to jest wystarczajacy komentarz
I to jest właśnie niestety przerażająca mentalność typowego polskiego kierowcy:"Nie mam autostrady, więc będę zasuwał 140km/h krajówką. Nie po to kupiłem beemkę, żeby się tłuc z Wrocławia do Warszawy przez 5 godzin!"
Nawet gdyby policja położyła lagę na pijanych kierowców i pozwoliła im jeździć do woli, to choćby nie wiem, jak się starali, nie zabiją nawet połowy ludzi, których zabija co roku ta mentalność.
 
prosze Państwa, potrzebuję krótkiej informacji od kogoś orientującego się w procesie uprawomocniania sie wyroków/apelacji

otóż

3 lipca zapadł wyroku uniewinniający w mojej sprawie (wykroczenie, rozprawa na zasadach ogolnych po sprzeciwie) - jak rozumiem, jest on juz "prawomocny" ?

czy wobec jego prawomocności którakolwiek ze stron (np SM) ma jeszcze możliwość składania jakiejkolwiek apelacji ?
 
zdenek123 napisał:
czy naprawde sadzisz, ze gdyby tak zakazac niemcom jezdzic po ich autobanach to jezdzili by wszyscy tak spokojnie po swoich krajowkach, gdyby mieli do przejechania dystans np z monachium do hamburga ? :)
Widać, również, że nigdy w Niemczech nie byłeś. Na autobahnach tylko Polacy jeżdżą z prędkością>140-150 km/h. Niemcy nie jeżdżą z dużymi prędkościami, jak również, rygorystycznie przestrzegają przepisów ruchu drogowego (np nie wjeżdżają na skrzyżowanie jeśli nie ma miejsca na jego opuszczenie). Polska mentalność to wręcz obowiązek jazdy niezgodnie z przepisami. Pojedź gdziekolwiek indziej poza Polskę (np Czechy), jedź zgodnie z przepisami i zobacz, kto będzie Cię wyprzedzać na podwójnej ciągłej z prędkością znacznie przekraczającą dopuszczalną (podpowiedź: na pewno nie będzie to Czech).
--
Wyprzedzając wypowiedzi niektórych: nie brałem pod uwagę jednostek posiadających Porsche GT3.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra