Fotoradary - ciąg dalszy

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam wszystkich. Mam taki problem jak i wszyscy na tym forum, gdyż dostałem właśnie dzisiaj fotkę z fotoradaru w miejscowości Żalno zrobioną od tyłu auta przekroczenie prędkości o 28km/h czy jest szansa nie zapłacić mieszkam około 600 km od Żalna, a dostałem propozycję 200zł i 4 punkty.
 
Witam,
Prokurator w sprawie "Straży Gminnej z Kęsowa" zatwierdził odmowę wszczęcia dochodzenia. Policjant prowadzący sprawę powołał się na nieistniejący dokument (!) i powtórzył słowo w słowo argumentację wójta, że "Straż Międzygminna" to tylko nazwa idei współpracy między gminami, a nie nazwa własna formacji. W związku z tym złożono zażalenie do sądu na taką decyzję, sprawy jeszcze nie było. W międzyczasie uzyskano stanowisko wojewody, KWP z Bydgoszczy, że nazwą własną formacji jest "Straż Międzygminna". Czekamy na rozwój wypadków.

Sprawa poświadczenia nieprawdy przez tucholskiego prokuratora i tamtejszego policjanta została oddana do Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
A masz jakieś pytanie czy tylko się żalisz?
 
Gdyby "Straż Międzygminna" była tylko nazwą idei współpracy, jak chce wójt, a nie nazwą własną, to MSW nie zlecałoby zmiany uchwały w tym zakresie. Komendant Wojewódzki Policji z Bydgoszczy stwierdził wyraźnie, że opiniował UTWORZENIE STRAŻY MIĘDZYGMINNEJ.

Nie żalę się, tylko odnoszę się informacyjnie do poprzednich wypowiedzi, bo pisano, że należy sprawę oddać do prokuratury itd.
Natomiast, moje pytanie jest takie:
Czy ktoś jeszcze oddawał omawianą sprawę do prokuratury?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
W państwie prawa nazwa własna jest nazwą własną. Wszelkie interpretacje na temat jakieś tam idei są śmiechu warte. Jestem zwykłym obywatelem tego Państwa i wymagam od jego organów, jak również od instytucji będących pod ich nadzorem, respektowania wzajemnego porządku prawnego.
Jeżeli otrzymuję raport z urządzenia rejestracyjnego z fotką mojego pojazdu znajdującego się w szczerym polu, to mam wątpliwości co do właściwej intencji organu kontrolującego. Po wstępnym sprawdzeniu dokumentacji okazało się, że notatka urzędowa skierowana do mnie jest przez podmiot, który nie istnieje. W związku z tym rodzą się kolejne pytania:
- czy i na kogo wystawiony był dokument uprawniający do użycia fotoradaru w dn. 30.08.2012 zlokalizowanego w Żalnie?
- czy i na kogo wystawiono dokument zezwalający funkcjonariuszom z Kęsowa na prowadzenie pomiarów w lokalizacji umiejscowienia fotoradaru przy użyciu radarowego przyrządu kontroli prędkości, wydaną i podpisaną przez odpowiedzialnego za ten rejon Komendanta Policji na wskazany czas kontroli (Ustawa prawo o ruchu drogowym Dz. U. z 2005 r. nr 108, poz. 908, z późniejszymi zmianami)
- czy miejsce usytuowania fotoradaru jest tożsame z w/w zezwoleniem?
- czy organ kontrolujący posiadał dokumentację potwierdzającą brak występowania zakłóceń mechanicznych, elektromagnetycznych i innych mających wpływ na dokonywanie pomiaru przez radarowy przyrząd pomiaru prędkości wydany przez właściwy Państwowy/ Okręgowy Urząd Miar w formie oficjalnego pisma (np. świadectwa legalizacji miejsca dokonywania pomiaru lub świadectwa homologacji miejsca dokonywania kontroli)? Miejsce pomiaru prędkości musi spełniać wymagania wskazane w Rozporządzeniu Ministra Gospodarki z dnia 9 listopada 2007 r. w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać przyrządy do pomiaru prędkości pojazdów w ruchu drogowym
- dlaczego w przesłanej dokumentacji brak jest danych funkcjonariuszy dokonujących kontroli i/lub instalujących urządzenie wraz z osobowym zezwoleniem do wykonywania kontroli wydanym przez KPP (Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dn. 18 lipca 2008 r. w sprawie kontroli ruchu drogowego Dz. U. z dnia 18 lipca 2008 art. 14)
- dlaczego w notatce służbowej nie ma żadnego dokumentu potwierdzającego dokładny czas ujawnienia wykroczenia?
- czy funkcjonariusze z Kęsowa sami zajmują się obróbką zdjęć wykonanych przez fotoradar czy zlecają to firmom zewnętrznym?
- a może doszło po prostu do próby wyłudzenia grzywny w celu podreperowania budżetu gminy w Kęsowie przez organ do tego nie uprawniony – co stanowi podstawę do złożenia w Prokuraturze doniesienia o popełnieniu przestępstwa z Art. 300 KK.
 
Ostatnia edycja:
Większość tych pytań zawarłem w piśmie do SG Kęsowo i prośbą o wyjaśnienie na piśmie. SG Kęsowo przysyła pismo straszące, podaje stronę internetową, gdzie zamieszcza wszystkie dokumenty - samemu trzeba dochodzić wszystkiego, robi zdjęcia w polu nie udowadniając miejsca pomiaru w załączonym raporcie, żąda wskazania kierowcy podając niepełne informacje dla obywatela. Najważniejsze jest postraszenie i poddanie gotowego formularza, gdzie tylko trzeba się podpisać i już. I najlepiej w wielu miejscach wytłuszczoną czcionką pisać o przesłuchaniu na miejscu we wsi Kęsowo - czyli jak dla mnie 500 km. Nie informuje, że można od przesłuchania odstąpić jeżeli byłoby to połączone ze znacznymi trudnościami art. 54 § 7 Ustawy Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia. Nie twierdze, że jestem niewinny ale niech SG Kęsowo przyłoży się do swojej roboty a nie liczy na łatwy zarobek.
 
simar napisał:
W państwie prawa nazwa własna jest nazwą własną. Wszelkie interpretacje na temat jakieś tam idei są śmiechu warte. Jestem zwykłym obywatelem tego Państwa i wymagam od jego organów, jak również od instytucji będących pod ich nadzorem, respektowania wzajemnego porządku prawnego.
Jeżeli otrzymuję raport z urządzenia rejestracyjnego z fotką mojego pojazdu znajdującego się w szczerym polu, to mam wątpliwości co do właściwej intencji organu kontrolującego. Po wstępnym sprawdzeniu dokumentacji okazało się, że notatka urzędowa skierowana do mnie jest przez podmiot, który nie istnieje. W związku z tym rodzą się kolejne pytania:
- czy i na kogo wystawiony był dokument uprawniający do użycia fotoradaru w dn. 30.08.2012 zlokalizowanego w Żalnie?
- czy i na kogo wystawiono dokument zezwalający funkcjonariuszom z Kęsowa na prowadzenie pomiarów w lokalizacji umiejscowienia fotoradaru przy użyciu radarowego przyrządu kontroli prędkości, wydaną i podpisaną przez odpowiedzialnego za ten rejon Komendanta Policji na wskazany czas kontroli (Ustawa prawo o ruchu drogowym Dz. U. z 2005 r. nr 108, poz. 908, z późniejszymi zmianami)
- czy miejsce usytuowania fotoradaru jest tożsame z w/w zezwoleniem?
- czy organ kontrolujący posiadał dokumentację potwierdzającą brak występowania zakłóceń mechanicznych, elektromagnetycznych i innych mających wpływ na dokonywanie pomiaru przez radarowy przyrząd pomiaru prędkości wydany przez właściwy Państwowy/ Okręgowy Urząd Miar w formie oficjalnego pisma (np. świadectwa legalizacji miejsca dokonywania pomiaru lub świadectwa homologacji miejsca dokonywania kontroli)? Miejsce pomiaru prędkości musi spełniać wymagania wskazane w Rozporządzeniu Ministra Gospodarki z dnia 9 listopada 2007 r. w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać przyrządy do pomiaru prędkości pojazdów w ruchu drogowym
- dlaczego w przesłanej dokumentacji brak jest danych funkcjonariuszy dokonujących kontroli i/lub instalujących urządzenie wraz z osobowym zezwoleniem do wykonywania kontroli wydanym przez KPP (Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dn. 18 lipca 2008 r. w sprawie kontroli ruchu drogowego Dz. U. z dnia 18 lipca 2008 art. 14)
- dlaczego w notatce służbowej nie ma żadnego dokumentu potwierdzającego dokładny czas ujawnienia wykroczenia?
- czy funkcjonariusze z Kęsowa sami zajmują się obróbką zdjęć wykonanych przez fotoradar czy zlecają to firmom zewnętrznym?
- a może doszło po prostu do próby wyłudzenia grzywny w celu podreperowania budżetu gminy w Kęsowie przez organ do tego nie uprawniony – co stanowi podstawę do złożenia w Prokuraturze doniesienia o popełnieniu przestępstwa z Art. 300 KK.
Zawiadomienie, jak pisałem wcześniej, do prokuratury zostało złożone, ale prokurator uznał, pod dyktando wójta Kęsowa, że "Straż Międzygminna", to nie nazwa własna, tylko "idea współpracy między gminami". Nie można było zrobić nic innego, tylko złożyć zażalenie na taką decyzję prokuratora do sądu. Zażalenie poszło, jak przewidują przepisy, przez prokuratora który odmówił wszczęcia dochodzenia. Ile czasu ma prokurator na przekazanie zażalenia sądowi?
 
Ile czasu ma prokurator na przekazanie zażalenia sądowi?

bezzwłocznie :cool:

dostaniesz informację listem poleconym o tym fakcie (przekazania sprawy do sądu)
myślę, że można dać mu te 21 dni, i jeśli później nie będzie żadnych informacji - żalić
się na bezczynność organu
 
kujawiaczkaa napisał:
myślę, że można dać mu te 21 dni, i jeśli później nie będzie żadnych informacji - żalić się na bezczynność organu
kujawiaczkaa ma jakąś straszną miłość do składania skarg na bezczynność organu. Może po upływie tych 21 dni warto byłoby się czegoś dowiedzieć ? Przypomnieć się i poczekać jeszcze trochę ? A nie od razu skargi... To ma być przecież ostateczność.
 
kujawiaczkaa napisał:
bezzwłocznie :cool:

dostaniesz informację listem poleconym o tym fakcie (przekazania sprawy do sądu)
myślę, że można dać mu te 21 dni, i jeśli później nie będzie żadnych informacji - żalić
się na bezczynność organu
Do prokuratury wpłynęło 1 października. No cóż, trzeba poprosić o wyjaśnienie, co się z zażaleniem dzieje. A ktoś ma jakieś doświadczenia, co do tego, czym jest "bezzwłocznie" dla prokuratury?
 
Czy Waszym zdaniem, w świetle art 45.1 pkt 7 Prawo o ruchu drogowym,
cyt. "Zabrania się umieszczania na drodze lub w jej pobliżu urządzeń wysyłających lub odbijających światło w sposób powodujący oślepienie albo wprowadzających w błąd uczestników ruchu.." , działanie (funkcjonowanie) fotoradaru z użyciem lampy błyskowej, w porze nocnej, powodując oślepienie kierujących pojazdami, jest zgodne z prawem?
 
a co w takiej sytuacji:

auto ma właściciela i wpółwłaściciela. W zwiazku z tym GITD wysła pismo do właściciela (bo ten jest w dowodzie) w wiadomej sprawie. Właściciel odpisuje, że nie prowadził i nikomu nie powierzył pojazdu. Jednocześnie wskazał, że auto ma jeszcze współwłaściciela, podając adres. Następnie wpółwłaściciel otrzymuje pisemko i tłumaczy, że nie prowadził ale auto ma jeszcze innego właściciela i wskazuje tego pierwszego, podając adres. Czy GITD ma prawo do ukarania obydwu współwłaścicieli za niewskazanie?
 
A ja może zadam inne pytanie związane z fotoradarem. Dzisiaj w Warszawie zauważyłem, że postawiono nowy fotoradar, który mnie zaskoczył. Prędkości zbyt dużej nie miałem, jednak jechałem po buspasie, a fotoradar pechowo był przy prawej krawędzi jezdni. I mam pytanie. Czy za jazdę busapem może przyjść mandat z fotoradaru ?
 
Do Krzysztof2345
Buspasy maja jeszcze czasem godziny w czasie których można po nich jeździć.
Np w Warszawie są to godz 10-14 i po 18 do rana(dokładnie nie pamiętam)
Jeśli przekroczyłeś prędkość i cyknął Ci fotę to niestety zapłacisz i za prędkość i za buspas (pod warunkiem że nie jechałeś po nim w godzinach kiedy wolno to robić). Jeżeli to będzie widać na fotce to mogą Ci dołożyć np za rozmowę przez komórkę czy pas nie zapięty. Kumulacja (tylko że nieszczęśliwa) :( . Radary przenośne nie mają zazwyczaj takiej rozdzielczości żeby to stwierdzić czy masz pasy lub czy rozmawiasz przez komórkę choć z doniesień medialnych wynika ze się to szybko zmieni i będzie widać pryszcze na nosie kierowcy na nowym sprzęcie.Prawdopodobnie jednak ten jak piszesz jest nowy i stały więc wysokiej rozdzielczości fotki robi Niestety nasi rządzący wykazują niebywałą inwencję twórczą jeśli chodzi o karanie i represjonowanie obywateli i niebywałą indolencje jeśli chodzi o ułatwianie im życia np sławne okienka do założenia firmy.
 
Tylko ja jechałem w godzinach kiedy nie wolno po nim jechać. Na Modlińskiej buspas w stronę centrum obowiązuje w godzinach 6:00-10:00, a ja jechałem około 7. Co do prędkości, to ja w sumie nie wiem ile tam jest dozwolone. Na całej długości drogi jest pełno znaków B-33 pokazujących ograniczenie do 60 km/h. Tymczasem urzędnicy twierdzą, że to jest teren zabudowany i w ciągu dnia jest tam dopuszczalne 50 km/h, o czym czytałem kiedyś w gazecie. To po co w takim razie te znaki B-33 z ograniczeniem do 60 ? Osobiście jechałem wtedy około 55 km/h, więc nie wiem, czy to było przepisowo, czy nie.
 
Jeśli tyle jechałeś to raczej nic Ci nie grozi. Fotoradary są ustawiane z pewnym marginesem i przekroczenie o 5km nie grozi raczej zrobieniem zdjęcia i mandatem Fotoradarów raczej nie ustawiają na 50km a zawsze więcej,przynajmniej na razie.A jak nie ma zdjęcia to i buspas uszedł Ci na sucho.Radar nie ma opcji robienia zdjęcia autom na buspasie tylko tym z nadmierną prędkością . Kamera -owszem tak bo siedzi z drugiej strony człowiek i nagrywa z niej obraz a potem łatwo zrobić z tego zdjęcie.
 
krzysztof2345 napisał:
Tymczasem urzędnicy twierdzą, że to jest teren zabudowany i w ciągu dnia jest tam dopuszczalne 50 km/h, o czym czytałem kiedyś w gazecie. To po co w takim razie te znaki B-33 z ograniczeniem do 60 ?
Po to aby w nocy tez ograniczyc predkość

Za 55 km/h nic nie przyjdzie a za BUSPAS tak
 
Dsad2 napisał:
Po to aby w nocy tez ograniczyc predkość
?????
Przecież w terenie zabudowanym w ciągu dnia jest dopuszczalne 50. W nocy dopuszczalne 60. Jaki jest sens ustawiać znaki B-33 z ograniczeniem do 60, czyli do takiej samej prędkości ? Nie rozumiem Twojego postu.
bmat napisał:
A jak nie ma zdjęcia to i buspas uszedł Ci na sucho.
Ok dzięki za odpowiedź.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra