Fotoradary - ciąg dalszy

  • Autor wątku Autor wątku forg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A co wy na nowe pomysły naszego ukochanego ustawodawcy tzn by zobowiązać właścicieli pojazdów do prowadzenia i przetrzymywania przez 2 lata ewidencji kierowania pojazdem, tak by w razie czego można było w tej ewidencji sprawdzić, kto jechał gdy auto zostało sfotografowane. 8)
 
Ripper napisał:
Można zażądać wszystkiego, nawet przedstawienia świadectwa szczepień psa policyjnego, tylko w czym miałoby to pomóc, skoro dokument taki nie jest do wykonania pomiaru przez prawo wymagany.
No zgadza sie ale skoro do wykonania pomiaru nie jest potrzebne świadectwo legalizacji urządzenia a juz samo urządzenie powinno miec taki certyfikat

To skoro... "Miejsce zainstalowania i użytkowania przyrządu powinno być tak dobrane: aby spełniało te normy to chyba mam prawo zarządzać potwierdzenia że te normy zostały spełnione - oczywiście tutaj to oni chca ukarać kierowce dlatego po ich stronie powinno spoczywać udowodnienie tego że to miejsce spełnia te warunki tak samo jak urządzenie ma certyfikat

- tak wiem można się kłuciu ale myślę że to jest do ugryzienie ... tylko pewnie jeszcze nikt nie wpadł jak :P





Ripper napisał:
Nie rozumiem, co dziwnego jest w tym wyroku. Skoro nie można ustalić, kto popełnił wykroczenie, to nie można nikogo za nie ukarać.
Nie jest to dziwne ... ale też nie wiemy czy to bylo z Art. 96 § 3 KW czy tez nie.

W każdym przytoczyłem to po to bo przeglądając forum nie trafiłem na sytuacje w której ktoś zostałby uniewinniony przez sad z tego zarzutu
Np osoba wskzuje 2 osoby ktore mogly korzystac w tym czasie i sad go każe z Art. 96 § 3 KW uzasadniając że nie wskazał sprawcy wykroczenia czego nawet nie ma w tym artykule
 
mar3m napisał:
Do bolka 84
Zauważ że nie masz obowiązku wskaząc kto kierował!. Masz natomiast obowiązek wskazać komu powierzyłeś pojazd do używania. To jest zasadnicza różnica.
PS Obcokrajowców podałem 6-ciu.
witaj
Jeszcze raz, zapytam...
Co zrobić, gdy SM skieruje sprawę do sądu gdzie wyraźnie napiszą że wprowadziłeś ich wbłąd podając, że pojazdem kierowała inna osoba. Przecież, napisałeś że "...UŻYCZYŁEŚ POJAZD..." Danej osobie a nie że "...ona KIEROWAŁA W DANYM MOMENCIE i JĄ WSKAZAŁEŚ". Czy wyrok na podstawie takiego wniosku można zaskarżyć, czy zgłosić że SM podała nieprawdę, przecież to ewidentne działanie Smrodów Miejskich na szkodę społeczeństwa. CZy taki wyrok jest ok?
 
Dsad2 napisał:
To skoro... "Miejsce zainstalowania i użytkowania przyrządu powinno być tak dobrane: aby spełniało te normy to chyba mam prawo zarządzać potwierdzenia że te normy zostały spełnione - oczywiście tutaj to oni chca ukarać kierowce dlatego po ich stronie powinno spoczywać udowodnienie tego że to miejsce spełnia te warunki tak samo jak urządzenie ma certyfikat

- tak wiem można się kłuciu ale myślę że to jest do ugryzienie ... tylko pewnie jeszcze nikt nie wpadł jak :P

Żądać możesz wszystkiego z tym, że nie otrzymasz bo nie mają obowiązku przedstawiać Tobie takich danych i dokumentów.
Szanse na wygranie w sądzie taką linią obrony są minimalne.
 
Sebo napisał:
A co wy na nowe pomysły naszego ukochanego ustawodawcy tzn by zobowiązać właścicieli pojazdów do prowadzenia i przetrzymywania przez 2 lata ewidencji kierowania pojazdem, tak by w razie czego można było w tej ewidencji sprawdzić, kto jechał gdy auto zostało sfotografowane. 8)

Świetny pomysł. Osobiście uważam, iż ustawodawca powinien iść dalej. Właściciel powinien bowiem mieć obowiązek nieustannego kontrolowania, kto i jak szybko jeździ jego autem a następnie pobierania - gdy dojdzie do przekroczenia prędkości - od kierującego opłaty i jej odprowadzania do budżetu. A lepiej tylko obowiązek odprowadzenia opłaty do budżetu - nie ważne za co, ważne żeby odprowadzić.

Bardziej serio. Nikt w mediach nie widzi innego projektu - możliwości karania w trybie administracyjnym a nie trybie jak za wykroczenia. Wtedy już w ogóle nie będzie trzeba ustalać, kto kierował. Ważne będzie, aby tylko wpłacona została opłata - bez punktów zresztą, bo skoro nie będzie się ustalać, kto prowadził, to komu je przypisać. Bogaci kierowcy w swym super szybkich autach jeżdżący jak wariaci już się cieszą - zapłacić parę stówek opłaty to dla nich bajka, ważne że prawka nie stracą (brak punktów).
Brawo ustawodawca !!

Poniżej cytaty z paru artykułów prasowych na ten temat.

Jesteśmy robieni w balona. Twórca fotoradarowej ideologii wmawia nam, że stawia nowe urządzenia, aby poprawić bezpieczeństwo na drogach. Ale gdyby naprawdę zależało mu na naszym życiu i zdrowiu, podszedłby do sprawy tak, jak cały cywilizowany świat – zapewnił miastom obwodnice i połączył je drogami szybkiego ruchu. Jednocześnie uszczelniłby system kontroli technicznej pojazdów tak, aby te z klockami hamulcowymi cienkimi jak kartka A4 i amortyzatorami z waty trafiły tam, gdzie ich miejsce – na złom. I wspierałby sprzedaż nowych, bezpiecznych aut, choćby znosząc idiotyczny podatek pt. akcyza. Wszystko to lata temu zrobili nie tylko Niemcy, ale i Francuzi, Włosi, a nawet Hiszpanie i Grecy. Dopiero w końcowej fazie projektu „bezpieczeństwo” wszyscy oni poustawiali automaty do zdjęć. I nie w polu kukurydzy, lecz w miejscach naprawdę niebezpiecznych. A u nas tradycyjnie zaczyna się robotę od końca.

Najlepszym dowodem na to, że za fotoradarami nie stoi żaden drogowy anioł stróż, lecz Jan Vincent Rostowski, jest projekt nowelizacji przepisów zakładający, że kto opłaci mandat w ciągu 21 dni od otrzymania wezwania, dostanie na niego 20-proc. rabat. A do tego uniknie punktów karnych. Nie trzeba mieć wyobraźni Tolkiena, żeby dostrzec zagrożenia płynące z tego rozwiązania. Ludzie w białych fordach focusach i skodach octaviach (czyli reprezentanci gatunku „przedstawiciel handlowy”) przestaną jeździć, a zaczną fruwać. Obsłużą w ten sposób znacznie więcej klientów, więc na mandaty zarobią z nawiązką, nie martwiąc się utratą prawa jazdy. To samo dotyczy ludzi w szybkich, drogich samochodach. Pomyślcie tylko – macie dobrze prosperującą firmę i audi, za które miesięczna rata leasingowa wynosi 5 tys. zł. Czy po otrzymaniu 400 zł mandatu będziecie ubolewali, że nie wykupicie przez to leków dla umierającej matki, czy raczej parskniecie śmiechem? Jestem pewien, że najbardziej świrnięci będą urządzali nawet zakłady o to, kto zostanie sfotografowany na największym przekroczeniu prędkości. Rekordzista zapłaci państwu 400 zł, ale zgarnie 10 tys. zł, które do puli wrzucili jego świrnięci kumple.

Zapłacisz mandat w 21 dni, dostaniesz 20 proc. rabatu i unikniesz punktów - promocja jak w markecie. Kogo stać, ten płąci i jedzie szybko. Uprawnień do prowadzenia nie straci.

Zmiany zakładają m.in. uproszczenie procedur mandatowych i przejście ze stosowanego obecnie trybu wykroczeniowego na administracyjny. W praktyce oznacza to, że kierowca uniknie punktów karnych, jeśli w ciągu 21 dni dobrowolnie uiści karę (inspekcja nie będzie wnikać w to, kto prowadził samochód). Mało tego – dostanie też 20-proc. upust, czyli np. zamiast 500 zł zapłaci 400 zł mandatu.

Nieoficjalnie ustaliliśmy, że nowe przepisy mogłyby wejść w życie już w przyszłym roku. Forsować je mają dwa resorty: transportu i finansów. Pierwszy obawia się, że bez uproszczenia procedur centrum nadzoru nad ruchem się zatka (375 radarów codziennie będzie robić ok. 24 tys. zdjęć). Drugi liczy na zwiększenie ściągalności mandatów, co ma poprawić kondycję budżetu.


A na koniec, aby było wiadomo o czym mowa:ITD wykonała pierwszy przejazd jednym z nowych Fordów z fotoradarem pomiędzy Warszawą a Gliwicami... wynik: 1020 mandatów które kierowcy otrzymają niedługą pocztą.
 
JTB napisał:
Żądać możesz wszystkiego z tym, że nie otrzymasz bo nie mają obowiązku przedstawiać Tobie takich danych i dokumentów.
Szanse na wygranie w sądzie taką linią obrony są minimalne.

Podobno cieżar dowodu spoczywa na obwiniającym. Skoro tak, to obwiniający powinien udowodnić, że pomiar został wykonany w warunkach określonych w Rozporządzeniu Ministra Gospodarki z 9.11.2007.
 
best1000 napisał:
Podobno cieżar dowodu spoczywa na obwiniającym. Skoro tak, to obwiniający powinien udowodnić, że pomiar został wykonany w warunkach określonych w Rozporządzeniu Ministra Gospodarki z 9.11.2007.
Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na tym, kto z tego faktu tego wywodzi skutki prawne.
SM czy policja dostarcza wymaganą prawem dokumentacje, z której wynika, iż zostało popełnione wykroczenie. Jeżeli Ty uważasz, że pomiar zawarty w dokumentacji nie został wykonany zgodnie z przepisami i chcesz z tego faktu wywieźć skutek prawny, to na Tobie spoczywa ciężar udowodnienia, iż tak było. Np. możesz przedstawić dokumentację producenta urządzenia pomiarowego, z której wynika, iż nie powinno być użytkowane w temperaturze poniżej -20 stopni Celsjusza wraz z raportem meteo pokazującym, iż w trakcie pomiaru w miejscu pomiaru temperatura wynosiła -30 stopi.
 
Ripper napisał:
Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na tym, kto z tego faktu tego wywodzi skutki prawne.

To raczej nie jest zasada, która rządzi każdą gałęzią prawa.
 
Nie chciałbym zaczynać nowego tematu dotyczącego fotoradarów ale mobilnych montowanych w pojazdach ITD więc napiszę tutaj.

Z góry piszę, że nie zostałem przyłapany i nie jest to jakąkolwiek zemstą i szukaniem usprawiedliwienia ale gryzie mnie jeden temat.

Zgodnie z rozporządzeniem każdy fotoradar stojący musi być oznakowany w żółtą skrzynkę do pewnej daty oraz uprzedzony znakiem. Samochody ITD w większości swojej pracy też ustawiają się na parkingach, przy drogach i robią seryjnie zdjęcia. Oczywiście fotoradary stojące nie wysyłają zdjęcia do kierowcy, który popełnił wykroczenie i nie robią też tego pojazdy ITD bo jak tłumaczą należy to traktować właśnie jak taki fotoradar stojący przy drodze. Moje pierwsza wątpliwość. Skoro ITD twierdzi, że samochody i fotoradary są na tym samym poziomie ich rozumowania co do wysyłania zdjęć to czy one też nie powinny być oznakowane? np całe żółte lub jakieś oznakowania żółte na samochodach?

I druga moja wątpliwość prawdopodobnie rozwijana już wiele razy. Jak to jest, że aby zobaczyć zdjęcie z popełnionego czynu należy odmówić przyjęcia mandatu. Czy to jest do końca legalne albo czy czasami ITD nie obchodzi tego jakimiś kruczkami prawnymi?
 
Witam. 4 krótkie konkretne pytania:

1.Czy moge zostac ukarany czy cos za to ze niezarejestrowalem w gminie na siebie kupionego pojazdu po pol roku czasu (podatek zaplacilem)?

2. Czy moge zwrocic sie do strazy miejskiej o zmniejszenie/anulowanie mandatu gdyż:

a. nie widzialem znaku ostrzegajacego o radarze i moim zdaniem powinien on byc podwojony (znaj znajduje sie po prawej stronie obok innych znakow o kolorze niebieskim i jest niewidoczny) gdyby jechal tam autobus to bym nie mial mozliwosci zobaczenia znaku wogole (moge napisac ze stał i co wtedy?)
b. w momencie gdy fotoradar zrobil mi zdjecie (jechalem z zawrotna predkoscia 72km/h na 3pasmowej drodze Wislostrady) ruszalem ze skrzyzowania z lewego pasa a za mna cisnal mnie inny samochod, wiec musialem przyspieszyc aby zjechac na srodkowy i doslownie po zjechaniu cyknieto fotke temu przede mna, a sekunde pozniej mi.


3. Przekroczenie od 21-30km to mandat 100-200zl. Dostalem nadat 150zł, nijak ma sie z punktu widzenia logiki do przektoczenia o 72. Matematycznie powinno byc ze 120, uwzgledniajac ze droga byla pusta brak tam przejsc dla pieszych to wogole powinno byc 100

4. Czy po odmowie z ww. powodow i skierowaniu sprawy do sadu, poniose duzo wieksze koszty? Jakiego rzedu? 300zl, 3000zl lacznie?
 
DasterThoro napisał:
4. Czy po odmowie z ww. powodow i skierowaniu sprawy do sadu, poniose duzo wieksze koszty? Jakiego rzedu? 300zl, 3000zl lacznie?
Jeżeli Twoje argumenty w sądzie będą takie, jak w punktach 2. i 3., to są dwa wyjścia:
a) Sędzia będzie miał dobry dzień, obśmieje się serdecznie i potraktuje Cię łagodnie
b) Sędzia będzie miał zły dzień, dołoży maksymalną grzywnę, zatrzyma prawo jazdy i wyśle na badanie wzroku ;)
 
Witam serdecznie!
Niedawno otrzymałem zdjęcie z fotoradaru. Zarejestrowano przekroczenie prędkości i przyznano mandat karny wraz z punktami karnymi na właściciela samochodu, gdyż zdjęcie wykonano z tyłu samochodu. Nie jest widoczny kierowca, a samochodem w dniu wykonania zdjęcia mogły poruszać się oprócz mnie 2-3 inne osoby. Czy istnieje możliwość umorzenia mandatu?
 
kolego, dlatego masz do wyboru 3 opcje:
1 albo jechałeś ty i przyjmujesz mandat z punktami i jesteś happy
2 wiesz kto jechał podajesz jego dane, oni sie do niego odzywają i dostaje mandat i punkty, też jest happy :)
3 no tak dużo osób jechało tego dnia tym samochode, lub masz taką amnestię że nie pamiętasz, bądź nie jesteś w stanie stwierdzić kto prowadził, więc zgadzasz się na zapłatę mandatu bez punktów (zazwyczaj ta opcja kosztuje więcej niż te dwie pozostałe)

tak czy owak oni nie zrezygnują z pieniędzy, albo zapłacisz za niewiedzą, albo za siebię, albo oddasz przyjacielowi :)


teraz ja zapytam o siebię. założyłem temat: http://forumprawne.org/prawo-wykroc...td-brak-zdjecia-wyprzedzanie.html#post2006396

dostałem wezwanie do zapłaty od gitd, ale nie dostałem zdjęcia, co z tym zrobić? o ile dobrze pamiętam to pstryknęło mi foto przy wyprzedzaniu jak byłem na równi z tirem. z tego co wiem, jak na zdjęciu są 2 auta to jest nie waży, wyprzedzanie to już na pewno powinno być nie ważne, ale ja nie mam foto więc nie mam jak im udowodnić. fotoradar to fotorapid.
 
Ryzykujesz i nie przyjmujesz mandat a w sądzie oglądasz zdjęcie albo to co napisałeś wyżej: 3 opcje.
 
Mandat z fotoradaru? Ten przepis wiąże ręce mundurowym, a kierowca się wymiga - Drogi - najnowsze informacje z polskich dróg - Dziennik.pl

ITD nie może żądać wskazania komu powierzyliśmy auto

Kod:
 art. 96 par. 3 kodeksu wykroczeń.
Zgodnie z prawem właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli ...

Z artykułu

"Obecny stan prawny wręcz uniemożliwia inspekcji zakończenie rozpoczętych czynności z chwilą ujawnienia przez fotoradar wykroczenia, tak w postępowaniu uproszczonym na podstawie art. 96 par. 3 kodeksu wykroczeń, jak i jako oskarżyciel przed sądem. Tym samym instytucja ta powinna być zobligowana do przekazania wszystkich spraw, w tym spraw zaległych, policji. To z kolei nie jest tak proste i oczywiste, zarówno na podstawie ustawy 20 czerwca 1997 r. – Prawa o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 108, poz. 908 z późn. zm.), jak i ustawy 24 sierpnia 2001 r. – Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 133, poz. 848,. z późn. zm.)."

Co o tym sądzicie ????

a ITD grozi podobno to

Kod:
Art 233 § 1.	
Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
 
to się w głowie nie mieści co oni wyprawiają w tym naszym kraju. uzasadnienie td dlaczego nie dają zdjęć: sprawca mając przed sobą cały materiał dowodowy może wybrać sobie najkorzystniejszą opcję. oznacza to że oni po prostu chcą nas okraść, bo nie karają nas za to za co powinni, tylko my mamy się domyślać czy to jest wykroczenie adekwatne do mandatu. chyba powinieniem wiedzieć za co dostaje mandat, bo równe dobrze mogą napisać że na śląsku mi foto zrobiło, a ja muszę się zastanawiać czy tam byłem, czy moje auto. jakbym wiedział ze jest radar to fotki by nie było dlatego zastanawiam się na jakiej podstawie mam się zgadzać na mandat jak nie wiem gdzie i jak.

p.s. w swojej sytuacji wiem jak to było i wiem że w kadrze są 2 samochody jadące w tym samym kierunku, ja i tir.
 
to co napisałeś jest już od dawna wiadome, że tu nie chodzi o bezpieczeństwo a tylko o kasę.
 
wiadomo że o kasę, ale jakby pokazali za co tą kase dostaną. tak naprawdę to nie my powinniśmy udowadniać niewinność tylko oni powinni udowodnić nam winę. fakt jechałem za szybko, ale cała sprawa się opiera na tym czy nie podlożyli mi prędkości tira, bo może jemu zrobiło foto, a że nas 2 jest na jednym zdjęciu to może i jemu wysłali foto, a tak naprawdę to jakbyśmy zobaczyli to zdjęcie to jest nie ważne.

wiecie co, na prawdę pierwszy raz w życiu jestem niezadowolony z tego ze to policja nie zrobiła mi tego zdjęcia, miałbym jak walczyć i dowód, a teraz.
 
Może trzeba zacząć nowy wątek?
Powraca sprawa SG z Kęsowa i uważam, że trzeba to wszelkimi sposobami nagłośnić.
Prokurator nie dopatrzył się przestępstwa w tym, że jacyś ludzie używali nazwy "Straż Gminna w Kęsowie" już po tym, jak formacja ta formalnie przestała istnieć z chwilą powstania Straży Międzygminnej. Pisałem o tym wcześniej. Złożyłem więc zażalenie do sądu.
Pojawiło się pisemne orzeczenie sądu w Tucholi co do zażalenia na niepodjęcie czynności przez prokuraturę w sprawie osób podających się za "Straż Gminną z Kęsowa". Sąd zarzucił prokuratorowi, że ten nie dokonał żadnej analizy faktycznych okoliczności z punktu widzenia znamion przestępstwa, ani nie odniósł się choćby jednym zdaniem do aktów prawa miejscowego. Dalej, sąd zarzucił prokuratorowi, że ten oparł się na opinii zleconej przez wójta, który przecież jest stroną w tej sprawie i jest zainteresowany oceną prawnokarną tej sprawy. Sąd stwierdził jednoznacznie, że w czasie, którego dotyczy sprawa, jednostka straży gminnej "Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ NIE NOSIŁA NAZWY STRAŻ GMINNA W KĘSOWIE". A skoro tak, to prokurator powinien dokonać nie tylko samodzielnej oceny, czy posługiwanie się tą nazwą przez wymienione w zawiadomieniu osoby stanowi przestępstwo, ale także rozważyć, czy w związku z tym nie doszło do popełnienia jakiegokolwiek innego przestępstwa, choćby przekroczenia uprawnień przez wójta, który nadał uprawnienia strażnikom do nakładania mandatów, jednocześnie dopuszczając do posługiwania się przez funkcjonariuszy nazwą "Straż Gminna". Bardzo ważnym stwierdzeniem sądu jest to, że nie ulega wątpliwości, iż wójt i komendant straży wiedzieli, że nazwą jednostki jest "Straż Międzygminna", a wyjaśnienia, jakich udzielili funkcjonariuszowi muszą budzić wątpliwości. Na koniec prokuratorowi "dostało się" za to, że nie ocenił nawet należycie materiałów, które znajdują się w aktach sprawy. Cała reszta materiałów - porozumienia między gminami, jest dostępna w internecie i nie ma trudności z zapoznaniem się z nimi.
Zażalenie zostało uwzględnione, a sąd uchylił postanowienie prokuratury o niewszczynaniu dochodzenia.
Czy ktoś ma problemy ze SG z Kęsowa?
Czy ktoś ma jeszcze jakieś dane na ten temat?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra