fotoradary nowy temat

  • Autor wątku Autor wątku Janusz.C.M.
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
rafostry napisał:
Ripper - powiedz mi jakim dowodem dysponuje SM, na brak "wskazania" jeśli tylko wysłało pismo do właściciela, a on nie odpisał?
To już ich problem nie mój. Zakładam, że mają, skoro chcą karać.
Żądanie jest wysyłane zwykłym listem czy poleconym ZPO?

rafostry napisał:
Dla mnie jest to przekonujące, ale ja jestem "tylko" inżynierem, nie prawnikiem, więc staram się kierować logiką i takie argumenty do mnie trafiają
A autor artykułu jest podobno min. specjalistą od prawa karnego. Z artykułu zaś wynika, że nie ma pojęcia na czym polega przestępstwo, które zarzuca strażnikom.
Pomijam tutaj kwestię tego, czy w ogóle nastąpiło przekroczenie uprawnień, co moim zdaniem jest dyskusyjne. Załóżmy jednak, że nastąpiło. Od przekroczenia uprawnień do popełnienia przestępstwa z art. 231 KK droga daleka, o czym doświadczony karnista powinien wiedzieć.
Ja w tym artykule nie widzę niczego, co pozwalałoby na sformułowanie powyższego zarzutu wobec strażników. Być może autor nie napisał wszystkiego.
A już te, napisane tam kategoryczne "wnioski", nawet nie skomentuję...
 
Z innej beczki dla tych co pamiętają.
We wrześniu 2013r wysłałem do GITD pismo z prośbą (powołując się na art...) o przesłanie mi zdjęcia i do tej pory absolutna cisza.
A minęło już 18 miesięcy(!)
 
Cześć,

jako właściciel pojazdu dostałem wezwanie od SM:

"Komendant Straży Miejskiej w .... wzywa do wskazania w terminie 7 dni od otrzymania wezwania: Kto w dniu 2015/01/12 ...... o godz. 14:34:22 w ......... kub kierowcą lub użytkownikiem pojazdu o nr rej. ABCD123 ?"

skany tu wezwanie i oświadczenie

Pojazd zarejestrowany jest na mnie.
Przez ostatnie 3 tygodnie akurat często tamtędy jeździliśmy, raz ja, raz syn a czasami razem (mieliśmy razem fuchę do zrobienia i kilkanaście razy kursowaliśmy w ciągu tego czasu na trasie Rumia - Wejherowo
(w tym dniu zapewne też ktoś z nas jechał tamtędy)

Choćbym chciał, to nie jestem sobie w stanie przypomnieć, kto wtedy jechał,
ja, syn, czy któryś z chłopaków z którymi jeździliśmy na robotę (bo też czasami któryś musiał do Castoramy po coś podjechać).

Fakty:
1. Wezwanie (list polecony) odebrała od listonosza żona - mnie nie było w domu. Pod wezwaniem nikt się nie podpisał i nie przybił stempla (tylko pod raportem jest wklejona w "paint" parafka naczelnika)
2. Samochód mój/zarejestrowany na mnie - kształt auta z fotki i nr rej. pasują.
3. Zdjęcie twarzy niewyraźne.
4. Poprosiłem SM e-mailowo o lepsze zdjęcie - dostałem @ - ale twarz również nieidentyfikowalna.
5. Radar SM na maszcie - między jezdniami na pasie zieleni - wychodzi na to, że chyba stacjonarny - choć pewnie gdyby się uprzeć to można go przenieść.
5. Koszt niby tylko 100zł/200zł, ale jak się okaże, że to nie ja tylko syn, albo odwrotnie, to mogą być kolejne problemy - poza tym z zasady nie cierpię "straszników miejskich", (parę lat temu potrzebowałem ich interwencji - udali, że nie muszą reagować na moje zgłoszenie i nie będą świadkami w danej sprawie - akurat chodziło o zwalone drzewo - nie ważne - uraz pozostał).
6. korespondencję e-mail obierają - i potwierdzają zwrotnie odczyt.

Moje pytania do biegłych w temacie:
1. Czy Fotorapid CM na maszcie w pasie drogowym to stacjonarne urządzenie rejestrujące?
2. Jeżeli tak, to czy SM ma prawo do ich używania i może ujawniać na podstawie materiałów zdobytych z tegoż urządzenia wykroczenia, prowadzić czynności wyjaśniające, kierować wnioski o ukaranie do sądu, oskarżać przed sądem itp...?
3. Co to znaczy "wezwanie celem przesłuchania na protokół" ? :-)
4. Mam podać dane swoje, syna czy obojga - nikt z nas nie ma punktów na koncie.
5. Czekać na kolejne pismo/wezwanie od nich czy podać im nasze dane?
6. Czy te 7 dni na wskazanie wynika z jakiejś ustawy?

po mojej odpowiedzi, że na dosłanym zdjęciu ciągle nie jestem w stanie ustalić kierującego dostałem odpowiedź

"... SM wzywa Pana do podania pełnych danych osobowych (PESEL, imiona rodziców, data i miejsce urodzenia, seria i numer dowodu osobistego, adres korespondencyjny jeżeli jest inny niż zameldowania), osób użytkujących pojazd w oznaczonym czasie, tj. 09-01-2015r. Osoby te zostaną wezwane celem przesłuchania na protokół."

sugestie, pytania mile widziane

Pozdrawiamy
ojciec i syn
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Witam

Opiszę pokrótce historię.

W okolicy początku października dostałem wezwanie do wskazania kierującego. Wykroczenie popełnione 30 czerwca. Zdjęcie od tyłu, minęły przeszło 3 miesiące, nie pamiętałem kto kierował. Zgodnie z prawdą odpowiedziałem, że nie pamiętam i mimo szczerych chęci nie jestem w stanie wskazać osoby. Poprosiłem o zdjęcie z wizerunkiem osoby kierującej jeżeli to możliwe.
Zapytałem się też dla czego z tytułu za niewskazanie mam płacić 2x więcej.

Kolejne pismo było związane z tym, że wniosą przeciwko mnie wniosek z artykułu 95 par 2 czyli o nie wskazanie.

Otrzymałem w dniu wczorajszym wyrok nakazowy gdzie zarzucono mi wykroczenie z art. 92a.

I moje pytanie jest następujące. Czy przed wzniesieniem sprzeciwu/odwołania mogę się zapoznać z dowodami? W śród nich są zdjęcia z ISKIP.

Zgodnie z Art. 97. § 1. punkt 3 "stwierdzi popełnienie wykroczenia za pomocą przyrządu kontrolno-pomiarowego lub urządzenia rejestrującego, a sprawca nie został schwytany na gorącym uczynku lub bezpośrednio potem, i nie zachodzi wątpliwość co do sprawcy czynu"


Czyli zdjęcie wykroczenia jest od tyłu a gdzieś tam na trasie samochód został uchwycony podobno przez ISKIP i podobno jest tam mój wizerunek.
Wg. czy straż miejska ma dostęp do mojego zdjęcia jeżeli nigdy nie byłem notowany, nigdy mnie nawet policja nie spisała.

Co radzicie zrobić w tej sytuacji?
 
stachuu napisał:
Co radzicie zrobić w tej sytuacji?

Przeczytaj poniższe bo ja opiszę Ci Twoją historię!

Jechałeś za szybko. Nie zwolniłeś (nawet na te 200 m przed fotoradarem). Popełniłeś pierwsze wykroczenie. Cyknęli Ci fotkę i zapytali kto używał Twój pojazd. W ustawie jest nałożony na Ciebie bezwarunkowy obowiązek wskazania kto wtedy dysponował Twoim autem. (Tam nie ma zapisu "jeżeli właściciel pamięta" itp). Nie wskazujesz komu powierzyłeś.
Popełniasz niniejszym drugie wykroczenie. Odmówiłeś przejęcia mandatu za niewskazanie więc sąd Cię ukarał nakazowo. Teraz możesz pójść do sądu i obejrzeć akta sprawy za drugie wykroczenie czyli niewskazanie. Wątpię by w nich znalazły się zdjęcia z FR. One są w aktach sprawy za Twoje pierwsze wykroczenie, która się jeszcze nie przedawniło i za nie możesz być jeszcze oddzielni ukarany. Jeżeli rozważasz wniesienie sprzeciwu do wyroku nakazowego to zgaduje że poinformujesz sąd że wskazałeś ... tylko SM tego nie usłyszała! No i masz na to dowody.
Jeżeli masz trudności w ustaleniu kto jechał kiedyś Twoim autem to lepiej zrezygnuj z jego posiadania bo nie potrafisz wypełnić obowiązku, który na właściciela nakłada ustawa.
Art 78.4 to jest tylko jedno zdanie podrzędnie złożone
"Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec".
Mam do Ciebie prośbę przeanalizuj je starannie i napisz mi kiedy ustawa dopuszcza nieskazanie. Tylko w jednym jedynym przypadku. Czy on nastąpił? z pewnością nie! Więc niewskazanie = wykroczenie => kara. Nie licz na sukces w sprzeciwie a nawet bądź pewien kalpy!
A teraz mam dla Ciebie Hard core wersję do przemyślenia. Kierujący Twoim autem powoduje wypadek z ofiarami i znika z miejsca wypadku. Świadkowie zapisali numer rejestracyjny. Prędzej czy później przyjadą do Ciebie i poproszą o wskazanie komu powierzyłeś.
Poproś wtedy o wyraźniejsze zdjęcie albo lepiej ....powiedz nie pamiętam ?
Jedziesz na dołek podejrzany ze piłeś i dałeś dyla nie udzielając pomocy. Pasuje?
Ludzie zrozumcie że Właściciel ma praktycznie bezwarunkowy obowiązek wskazać. Nie wskaże to popełnia wykroczenie niezależnie od powodów dla których nie wskazał. To jest proste. Konstrukcja 0/1 albo Y/N.
Czytam to forum już kilka lat. Szacuje, że 90% odwiedzających nie może pojąc prostoty tej zasady. SM ITD Policja Sąd Prokurator Żandarmeria i całe to towarzystwo może się pytać nawet jeżeli zdjęcia nikt z nich nie zrobił. A właściciel ma obowiązek wskazać.
 
VelS napisał:
Przeczytaj poniższe bo ja opiszę Ci Twoją historię!

Jechałeś za szybko. Nie zwolniłeś (nawet na te 200 m przed fotoradarem). Popełniłeś pierwsze wykroczenie. Cyknęli Ci fotkę i zapytali kto używał Twój pojazd. W ustawie jest nałożony na Ciebie bezwarunkowy obowiązek wskazania kto wtedy dysponował Twoim autem. (Tam nie ma zapisu "jeżeli właściciel pamięta" itp). Nie wskazujesz komu powierzyłeś.
Popełniasz niniejszym drugie wykroczenie.
Bzdura. Według aktualnie obowiązujących przepisów popełnił jedno wykroczenie, bo albo kierował pojazdem i nie ma żadnego obowiązku przyznania się do tego albo nie on kierował i miał obowiązek wskazania kto kierował. Nie można odpowiadać za to i za to.
stachuu napisał:
Co radzicie zrobić w tej sytuacji?
Jeżeli uważasz, że to nie ty jechałeś to złóż sprzeciw.
 
@VelS w takiej sytuacji gdyby doszło do wypadku odpowiednie organy skontaktowały by się ze mną jako właścicielem (a właściwie współ) w przeciągu max kilku dni. A nie po kilku miesiącach. Więc z moją pamięcią nie jest tak źle. Pamiętał bym sytuację. Dla tego uważam, że Twój argument jest bez sensu.

A po za tym. Samochodu nie trzymam pod kloszem. To był okres wakacyjny, jeździłem z dziewczyną i znajomymi w różne miejsca. Czasem trzeba było zrobić jakieś zakupy skoczyć do sklepu po jakieś jedzenie, nie zawsze ja jechałem autem czasem komuś do tego celu pożyczałem.
Jednak od momentu cyknięcia zdjęcia do otrzymania wezwania minęły ponad 3 miesiące.
Mimo szczerych chęci nie jestem w stanie ani potwierdzić ani zaprzeczyć, że to akurat ja jechałem.

I sprawa w sądzie jest 1! Nie o nie wskazanie jak mnie straszyli a o przekroczenie przeze mnie prędkości. I się pytam jak mogli stwierdzić, że to akurat ja przekroczyłem a nie kto inny. Skoro wnieśli sprawę powinni mieć dowody, że to ja popełniłem wykroczenie. A skoro je mają to czemu ich nie przedstawili w toku postępowania wtedy bym powiedział tak to ja jechałem, albo nie to jechał i podał bym kto... Otrzymując zdjęcie zrobine od tyłu mogę powiedzieć jedynie "nooo to chyba mój samochód"
 
Octoman napisał:
Nie można odpowiadać za to i za to.
Oczywiście, że można.
Facet nie wskazuje komu powierzył i dostaje za to grzywnę.
Potem organ zyskuje dowód na to, że to on popełnił rzeczone wykroczenie przeciwko przepisom PoRD i, bach, kolejna grzywna.
 
W tej akurat sprawie Octoman ma w pełni rację. Ta sama osoba nie może być skazana za popełnienie czynu z art. 96 § 3kw, jeżeli to ona prowadziła pojazd i była sprawcą wykroczenia np. 92a kw w sprawie którego wcześniej żądano od tej osoby informacji o tym komu powierzyła pojazd do kierowania.
Ripper napisał:
Potem organ zyskuje dowód na to, że to on popełnił rzeczone wykroczenie przeciwko przepisom PoRD i, bach, kolejna grzywna.
W takiej sytuacji zastosowanie będą miały przepisy dotyczące wznowienia postępowania - art. 113 par. 1 kpw w zw. z art. 540 par. 1 pkt 2 lit a kpk.
 
Ostatnia edycja:
WL612 napisał:
W tej akurat sprawie Octoman ma w pełni rację. Ta sama osoba nie może być skazana za popełnienie czynu z art. 96 § 3kw, jeżeli to ona prowadziła pojazd i była sprawcą wykroczenia np. 92a kw w sprawie którego wcześniej żądano od tej osoby informacji o tym komu powierzyła pojazd do kierowania.

W takiej sytuacji zastosowanie będą miały przepisy dotyczące wznowienia postępowania - art. 113 par. 1 kpw w zw. z art. 540 par. 1 pkt 2 lit a kpk.
Że nie wspomnę, że to by było sprzeczne z Konstytucją, bo oznaczałoby, że został ukarany za brak samooskarżenia.
 
Oznaczałoby ukaranie za zaniechanie wyczerpujące wszystkie znamiona wykroczenia z art. 96 par. 3 kw, które to zachowanie jednocześnie stanowiło uprawnienie tej osoby i przez to uchylało bezprawność tego karalnego zaniechania.
 
Ależ ja przecież napisałem, że za art. 96 par. 3 został już ukarany. Skąd organ miał wiedzieć, że odmowa spełnienia żądania była uprawniona. Nie wiedział i ukarał. A potem ujawnione zostały dowody pozwalające delikwenta obwinić o popełnienie wykroczenia drogowego.
 
Ripper napisał:
Ależ ja przecież napisałem, że za art. 96 par. 3 został już ukarany. Skąd organ miał wiedzieć, że odmowa spełnienia żądania była uprawniona. Nie wiedział i ukarał. A potem ujawnione zostały dowody pozwalające delikwenta obwinić o popełnienie wykroczenia drogowego.
No tak, bo każdy jest winien póki nie udowodni swojej niewinności.
Fajnie by było jakby jednak było domniemanie niewinności, a nie winy.

ps. Twoja wypowiedź nie zmienia faktu, że ukaranie go nie jest możliwe dopóki istniałaby tamta kara.
 
Wskazując komu powierzyłem wypowiadam się o działaniu właściciela. A nie o działaniach kierującego. Więc nie jest to jakiekolwiek oskarżanie kogokolwiek o cokolwiek.

Mądry właściciel zeznaje tak:
- "pojazd powierzyłem temu a temu. Określenie powierzyłem nie oznacza że osoba wskazana kierowała tym pojazdem"

Głupi właściciel zeznaje tak:
-"samochodem kierował ten i ten"
 
więc ja jeszcze nie zostałem ukarany za nic. I właśnie o to chodzi.
Staż miejska przesłała mi info, że zachodzą uzasadnione podejrzenia że popełniłem wykroczenie niewskazanie po czym złożyłem pisemne wyjaśnienia na które nie dostałem odpowiedz


wyrok nakazowy dostałem za przekroczenie prędkości nic więcej.

To sprawa z czerska gdzie straż miejska została właśnie zlikwidowana. Wydaje mi się, że w pośpiechu chcieli zamknąć jak najwiecej i robili to trochę bezmyślnie.


a tak pozatym to nie ma sensu. Obowiązek samoukarania?
czysto hipotetycznie nie wskazuje komu powierzyłem samochód bo nikomu go nie przekazałem. Jednocześnie z materiałów w sprawie wynika, że wykroczenie popełnione zostało moim samochodem przez niezidentyfikowanego sprawcę, mam sam donosić na siebie?
Samochód jest w domu ogólnodostępny wszyscy domownicy wiedzą gdzie są kluczyki i dokumenty. Do samochodu równe prawa mają 3 osoby. Żadna z nich nie musi prosić innej o zgodę bo w części jest właścicielem. Po 3 miesiącach nie ma szansy pamiętać kto akurat go wziął.

I od kiedy obywatel ma obowiązek dostarczać dowody na swoją niekorzyść ?
 
Ostatnia edycja:
stachuu napisał:
ja jeszcze nie zostałem ukarany za nic. I właśnie o to chodzi. (...) wyrok nakazowy dostałem za przekroczenie prędkości nic więcej.
Ukarany czy nieukarany. Kręcisz coś.

stachuu napisał:
Samochód jest w domu ogólnodostępny wszyscy domownicy wiedzą gdzie są kluczyki i dokumenty. Do samochodu równe prawa mają 3 osoby. Żadna z nich nie musi prosić innej o zgodę bo w części jest właścicielem. Po 3 miesiącach nie ma szansy pamiętać kto akurat go wziął.

W większości polskich domów tak właśnie jest. Wszystkich obowiązuje Art78.4. Wskazać komu dałeś auto, a nie kto kierował. Jeżeli nie wskażesz to popełniasz wykroczenie. I za to jest grzywna. Gdy auto ma 3 współwłaścicieli , którzy nie wskażą to 3 grzywny, żeby sie żaden z nich pominięty nie poczuł. Ciekaw jestem kiedy sędziowie sie ogarną i do grzywien za niewskazanie będą dokładać obowiązek prowadzenie rejestru kto kiedy użytkował auto.

Twierdzisz że kluczyki leżą na kredensie i kto chce może jechać. A Ty masz 78.4 w nosie no ten art o prędkości tez masz w nosie.

Chłopie po co tu piszesz? Oczekujesz pochwał, uznania. Ode mnie tylko dostaniesz słowa krytyki i potępienia.
 
Sytuacja którą opisałem jest przykładowa.

Nie kręcę, tylko Ty po prostu nie rozumiesz tego co piszę! Opiszę krótko w puntach

1. W połowie października przyszło zdjęcie auta od tyłu, Wykroczenie z końca czerwca.
2. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że zdjęcie jest słabej jakości. Nie wiem kto w tym czasie kierował, ani kto użytkował samochód. Nie zaprzeczam, że mogłem to być ja.
3. pod koniec listopada otrzymałem list, że sprawę mogą skierować do sądu o nie wskazanie. (spoko ja to rozumiem) Pouczyli o prawie złożenia wyjaśnień. Złożyłem je pisemnie odesłałem.
4. W tym tygodniu otrzymałem list z sądu dotyczący wykroczenia polegającego na przekroczeniu prędkości.

Nie oczekuje pochwał nie oczekuje uznania. Oczekuje sensownej odpowiedzi a nie takiego biadolenia.

Na jakiej podstawie złożyli przeciwko mnie sprawę o przekroczenie prędkości skoro nikt nie zeznał, że to ja kierowałem ani zdjęcie ujawniające wykroczenie nie ujawniają sprawcy.


To co Ty piszesz jest bez sensu. Od kiedy w Polskim prawie jest odpowiedzialność zbiorowa?
 
Ostatnia edycja:
stachuu napisał:
Sytuacja którą opisałem jest przykładowa.
Na jakiej podstawie złożyli przeciwko mnie sprawę o przekroczenie prędkości skoro nikt nie zeznał, że to ja kierowałem ani zdjęcie ujawniające wykroczenie nie ujawniają sprawcy.

Mogli porównać fotkę z FR z fotką, która im zaniosłeś ubiegając się o dowód czy prawo jazdy i sami uznać ze to Ty za kierownicą. Sąd dał się przekonać.
 
VelS napisał:
Mogli porównać fotkę z FR z fotką, która im zaniosłeś ubiegając się o dowód czy prawo jazdy i sami uznać ze to Ty za kierownicą. Sąd dał się przekonać.

Zgoda jednak zdjęcie z fotoradaru prezentuje tył auta.
 
Hej.


Czy jeżeli wezmę winę na siebie (powiem, że to ja prowadziłem) a okaże się że to jednak mój syn, to czy z tego tytuł nie będę (nie będziemy) mieli większych nieprzyjemności?
Wezwanie i oświadczenie które otrzymałem >>>Galeria zdjęć - szczegóły opisane w poście #544
A z tego co wyczytałem, to mimo iż nie wskaże sprawcy i przyjmę większy mandat nie zamyka tematu i mogą dalej drążyć i ustalać kto popełnił pierwsze wykroczenie.

Pozdrawiam
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra