Fotoradary

  • Autor wątku Autor wątku ewawlkp
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam wszystkich forumowiczów. Jak większość nowych, szukam tu porady w kwestii fotoradaru. Oto moja sytuacja:
Pod koniec ubiegłego roku otrzymałem pismo od Straży Gminnej z Kościeliska, że w dniu ... października 2011 roku, o godz... w m. Witów D.W. 958, urządzenie "Multaradar C" zarejestrował fakt przekroczenia (o 19km/h) dozwolonej prędkości samochodem, którego jestem właścicielem. Tu załączona jedna fotka samochodu z widocznymi numerami rejestracyjnymi, druga ze zbliżeniem twarzy kierowcy (w okularach słonecznych) i trzecia ze zbliżeniem samych tablic rejestracyjnych. Do pisma załączono druk z oświadczeniem do wypełnienia, z prośbą o odesłanie do 7 dni.
Wypełniłem rubrykę nr 2 wspomnianego druczku podając, iż to nie ja prowadziłem pojazd w chwili zarejestrowania przekroczenia prędkości, oraz podałem dane osoby, która wtedy prowadziła. Jest to mój kolega, który obecnie mieszka za granicą, a który w tamtym czasie wpadł do mnie w odwiedziny. Dzwoniłem do Straży Gminnej i mówiłem, że nie ma on w tym momencie stałego adresu w Polsce, mogę ewentualnie podać ostatni znany mi adres. Pan komendant powiedział, że to wystarczy, jak tak napiszę.
Przed kilkoma dniami dostałem kolejne pismo, w którym pan komendant str. gminnej pisze, iż w toku prowadzonych czynności wyjaśniających wystąpił do urzędu miasta w moim miejscu zamieszkania, skąd uzyskał zdjęcie z mojego prawa jazdy celem porównania z wizerunkiem sprawcy zarejestrowanego wykroczenia.
A dalej pan komendant pisze tak (cytuję- pisownia oryginalna):

"Po przeprowadzeniu porównania stwierdzono z wysokim prawdopodobieństwem, że właściciel pojazdu jest jednocześnie sprawcą wykroczenia.
W związku z powyższym, zwracam się do pana z prośbą o zweryfikowanie swojego stanowiska w przedmiocie przyjęcia lub odmowy mandatu karnego kredytowego (wraz z przypisanymi do wykroczenia punktami karnymi). Jednocześnie informuję, że w przypadku braku stanowiska lub odmowy sprawa zostanie przekazana do rozpoznania przez Sąd Rejonowy w Zakopanem, zgodnie z właściwością miejscową."


Dodam że osoba, która prowadziła wtedy pojazd i której dane podałem, istotnie jest do mnie bardzo podobna. Ale czy to jest karalne? W dodatku co to znaczy "wysokie prawdopodobieństwo" i kto tak ocenił? Jak bardzo jest to miarodajne i od kiedy można kogoś próbować ukarać na zasadzie prawdopodobieństwa?
Co z tym fantem mam dalej zrobić?
Pozdrawiam.
 
Jeżeli to nie ty naprawdę kierowałeś to sprawa jest prosta bo nie można być w dwóch miejscach na raz wystarczy że będziesz miał świadka który potwierdzi że w tym dniu byłeś gdzie indziej. A co do zdjęcia to sąd zweryfikuje podobieństwo a Panu komendantowi może się wydawać.
 
Ostatnia edycja:
zdenek123 napisał:
czy moglbys troche bardziej wyjasnic te kwestie ? chodzi mi o moment zlozenia tego odwolania aby przeniesc sprawe do "swojego" sadu,

czy to moment w ktorym przysylaja list z proponowanym mandatem(3 opcje od wyboru) czy gdy przysylaja list np juz z zaocznie wystawionym mandatem i skierowaniem sprawy do sadu ?

to raczej moment, kiedy otrzymujesz wyrok nakazowy z rozprawy, która to odbyła się bez Twojej wiedzy i udziału ;)
 
mattyah napisał:
to raczej moment, kiedy otrzymujesz wyrok nakazowy z rozprawy, która to odbyła się bez Twojej wiedzy i udziału ;)

hmm probuje to jakas odniesc do sytuacji kolegi LukaszC, w ktorym momencie on mial wyslac takie podanie? skoro rozprawa w jego przypadku dopiero ma sie odbyc
 
tak jak to kolega mattyah napisał - taką prośbe należy zawrzeć w sprzeciwie który się składa po otrzymaniu wyroku nakazowego, innymi słowy proces wygląda tak:

- fotoradar cyka fotkę
- straż miejska wysyła pytania, listy itp, żeby wyjaśnić kto popełnił wykroczenie (..)
- jak nikt się nie przyzna/nie przyjmie mandatu ro straż miejska składa wniosek do sądu o ukaranie
- sąd wydaje wyrok nakazowy (rozprawa bez Twojej obecności)
- dostajesz list z wyrokiem nakazowym
- składasz sprzeciw (nie zgadzasz sie z wyrokiem nakazowym) - i TUTAJ (w sprzeciwie) NALEŻY PROSIC O PRZENIESIENIE ROZPRAWY DO SĄDU WŁAŚCIWEGO DLA TWOJEGO MIEJSCA ZAMIESZKANIA lub o ROZPATRZENIE SPRAWY BEZ TWOJEGO UDZIAŁU. Wypada to oczywiście ładnie uargumentować ekonomiką procesową, kosztami dojazdu, problemami rodzinnymi znacznie utrudniającymi Ci taki daleki dojazd (Żona w ciąży, członek rodziny który wymaga opieki i jesteś jedyną osobą która się opiekuje itp.) Sad oczywiscie nie musi się przychylić do tej argumentacji - jego święte prawo wymagac Twojego stawiennictwa, jak i jasno jest powiedziane w przepisach, że sądem właściwym do rozpatrywania takich spraw jest sąd właściwy miejscowo dla miejsca popełnienia wykroczenia..

Ja osobiście jestem tylko bardzo ciekawy w jaki sposób można potem dochodzić zwrotu kosztów poniesionych na dojazd/nocleg.. bo kto wie czy tez nie będę się musiał wybrać do BB (jakieś 650 km dla mnie, pociąg jedzie 18 godzin - więc trochę licha opcja)..

-----
Z innej beczki - dziś na pewnym znanym portalu pojawił się taki oto artykuł:
http://gospodarka.gazeta.pl/gospoda...we_zyski_oslepily_wojtow_i_burmistrzow__.html
 
milist napisał:
tak jak to kolega mattyah napisał - taką prośbe należy zawrzeć w sprzeciwie który się składa po otrzymaniu wyroku nakazowego, innymi słowy proces wygląda tak:

- fotoradar cyka fotkę
- straż miejska wysyła pytania, listy itp, żeby wyjaśnić kto popełnił wykroczenie (..)
- jak nikt się nie przyzna/nie przyjmie mandatu ro straż miejska składa wniosek do sądu o ukaranie
- sąd wydaje wyrok nakazowy (rozprawa bez Twojej obecności)
- dostajesz list z wyrokiem nakazowym
- składasz sprzeciw (nie zgadzasz sie z wyrokiem nakazowym) - i TUTAJ (w sprzeciwie) NALEŻY PROSIC O PRZENIESIENIE ROZPRAWY DO SĄDU WŁAŚCIWEGO DLA TWOJEGO MIEJSCA ZAMIESZKANIA lub o ROZPATRZENIE SPRAWY BEZ TWOJEGO UDZIAŁU. Wypada to oczywiście ładnie uargumentować ekonomiką procesową, kosztami dojazdu, problemami rodzinnymi znacznie utrudniającymi Ci taki daleki dojazd (Żona w ciąży, członek rodziny który wymaga opieki i jesteś jedyną osobą która się opiekuje itp.) Sad oczywiscie nie musi się przychylić do tej argumentacji - jego święte prawo wymagac Twojego stawiennictwa, jak i jasno jest powiedziane w przepisach, że sądem właściwym do rozpatrywania takich spraw jest sąd właściwy miejscowo dla miejsca popełnienia wykroczenia..

Ja osobiście jestem tylko bardzo ciekawy w jaki sposób można potem dochodzić zwrotu kosztów poniesionych na dojazd/nocleg.. bo kto wie czy tez nie będę się musiał wybrać do BB (jakieś 650 km dla mnie, pociąg jedzie 18 godzin - więc trochę licha opcja)..

ok, dzieki za konkretne info, jeszcze jedno pytanie aby miec pewnosc
piszesz o sytuacji
jak nikt się nie przyzna/nie przyjmie mandatu
zatem nie robimy tego w tym kroku gdy odsylamy SM informacje np ze przyznajemy sie w kilka osob(lub inne tego typu dzialania) tylko w sytuacji gdy SM stwierdzi, ze hajsu nie dostana oni a skarb panstwa i skieruja sprawe do wlasciwego sadu
 
generalnie to, w jaki sposób wymieniamy korespondencję z SM/SG (bądź wogóle tego nie robimy) nie bardzo ma wpływ na całość.. Poprostu jak z nimi nie rozmawiamy/nie rozmawiamy tak jak tego oczekują (=nie przyjmujemy proponowanych mandatów, nie wskazujemy jednej osoby) - wtedy sprawa ląduje w sądzie.
Sąd rozstrzyga ją "z automatu" wydając wyrok nakazowy (zgodny z tym co sobie strażnicy zażyczyli - tak z automatu) - bez Twojej wiedzy. Ty dowiadujesz się o tym otrzymując korespondencję z wspomnianym wyrokiem nakazowym. W ciągu 7 dniu możesz złożyć SPRZECIW - wtedy sprawa będzie rozpatrywana w normalnym trybie i będziesz miał możliwość się bronić. i własnie składając (wnosząc) sprzeciw należy zaznaczyć/prosić/domagać się przeniesienia sprawy do siebie..
 
milist napisał:
Ja osobiście jestem tylko bardzo ciekawy w jaki sposób można potem dochodzić zwrotu kosztów poniesionych na dojazd/nocleg.. bo kto wie czy tez nie będę się musiał wybrać do BB (jakieś 650 km dla mnie, pociąg jedzie 18 godzin - więc trochę licha opcja)..

-----
Z innej beczki - dziś na pewnym znanym portalu pojawił się taki oto artykuł:
http://gospodarka.gazeta.pl/gospoda...we_zyski_oslepily_wojtow_i_burmistrzow__.html

obawiam sie, ze zwrot kosztow dojazdu (srodkami transportu publicznego) jak rowniez zwrot utraconego wynagrodzenia przysluguje jedynie swiadkom oraz biegłym... :(
 
Witam!
W styczniu br."złapał" mnie przenośny fotoradar straży miejskiej. Mandat jest z wysoki, adekwatnie do prędkości. Jestem matką samotnie wychowującą dzieci, spieszyłam się do pracy, jestem w trudnej sytuacji finansowej, pracuje na 0,5 etatu i ogólnie ciężko. Czy można się odwołać wskazując w/w sytuację życiową i prosić o zmniejszenie wysokości mandatu lub rozłożenie na raty?
 
prosić o zmniejszenie można
niewiele to da, ale moze ubłagasz coś

a czegoś takiego jak "rozłożenie na raty" mandatu to nie ma - mało tego, jak przyjmiesz mandat od SM i nie opłacisz go w ciągu 7 dni - to SM obligatoryjnie kieruje sprawe do sądu (pomimo przyjecia mandatu!) :(
 
Rozmawiałam osobiście z tymi strażnikami, ale nic nie zyskałam. Jestem umówiona jeszcze na rozmowę z kierownikiem od tych "fotoradarów" napiszę podanie z uzasadnieniem i zobaczę czy coś to pomoże... To pierwsze wykroczenie przez 9lat... Dziękuję za odpowiedź.
 
madzikb napisał:
To pierwsze wykroczenie przez 9lat... Dziękuję za odpowiedź.

zrozum... oni to mają w GŁĘBOKIM poważaniu !:rolleyes:
podobnie jak prewencyjne działanie fotoradarów oraz takie same prewencyjne ich wystawianie...

liczy sie KASA, mają nad sobą wójta, burmistrza, radę miasta - a jeszcze bliżej KOMENDANTA, który to od wójta lub burmistrza dostaje PLANY (w korporacji nazywa sie to budżet przychodowy), które muszą REALIZOWAĆ

i tyle
 
Witam,
jechalem dwupasmowa droga lewym pasem z predkoscia 75km/h gdzie ogarniczenie wynosilo 50km/h. rownolegle ze mna na prawym pasie byl samochod poruszajcy sie z minimalnie mniejsza predkoscia. Radar byl dziwnie ustawiony, poniewaz prostopadle do osi jezdni i zrobil mi zdjecie gdy bylem mniej wiecej na jego wysokosci, choc wydaje mi sie ze w kadrze byl tez ten samochod z prawego pasa. czy bede musial placic mandat? podobno nie moze byc wiecej niz jeden samochod na zdjeciu z radaru. jak to jest?
 
poczekaj na korespondencję, jak nie przyjdzie w ciągu roku to śpij spokojnie
 
Kintik, nigdzie nie znalazłem na to odpowiedzi, ale odpowiem Ci w ten sposób. Jestem elektronikiem i nawet zajmowałem się kiedyś metrologią elektroniczną. Znam zagadnienia fizycznych właściwości i propagacji fal elektromagnetycznych. Nie ma takiego radaru, żeby nie wystąpiły interferencje częstotliwości dopplerowskiej wtedy, gdy w jednej linii wiązki fal centymetrowych znajduje się inny obiekt odbijający fale radarowe. Występuje wówczas szereg odbić od obiektu mierzonego i tego drugiego. Takie zdjęcie powinno być anulowane. Dzieje się to automatyczne i procesor o tym informuje. Jednakże, właściciel FR olewa to, bo szmal jest ważniejszy, niż prawo. W sądzie możesz podważyć jako dowód takie zdjęcie i powołać biegłego, który powie to samo, co napisałem. Producenci i dystrybutorzy o tym nie piszą, bo traktują rzecz komercyjnie. Zobowiązani są tylko do zaznaczenia, że FR musi być umieszczony / rozumie się kierunek usytuowania falowodu/ względem osi jezdni pod kątem 22 stopni. Jeśli udowodnisz, że łapsy inaczej zainstalowali FR - zdjęcie też do kosza. W istocie nie jest wcale trudno podważyć nieraz lichy materiał dowodowy. Dlatego zaczęto pracować nad pomiarem laserowym, który jest bardziej selektywny - duże skupienie fal elektromagnetycznych /ultrafiolet i podczerwień/
W przyszłym tygodniu idę do dyrektora Urzędu Miar i dowiem się coś konkretnego. Warto jeszcze dodać, że często FR nie mają atestu-legalizacji aktualnej, która musi być odnawiana co pół roku - może się mylę co do terminu, ale pamiętam, że taka była Polska Norma dla legalizacji przyrządów pomiarowych. Legalizacja jest dość kosztowana i na jakiś czas wyłącza FR obiegu. Często potrafią się wykpić homologacją - nadawaną jednorazowo na cały okres użytkowania FR. Można sobie darować żądania homologacji, a pytać o atest legalizacyjny z plombami. Z tym, że sprawa nie jest też jednoznaczna, bo unikają Urzędu Miar i legalizują w firmach komercyjnych /dystrybutora etc/ , które mogą nie znajdować się na liście firm upoważnionych przez GUM. O tym wszystkim się dowiem i zamieszę na forum Pozdrawiam Staś43
 
Ostatnia edycja:
co sadzicie o ponizszym poradniku ?

chodzi o legalizacje na zasilanie przyrządu pomiarowego

Krótki poradnik jak nie płacić za przekroczoną prędkość (radar)
- Bardzo grzecznie zachowujemy się w stosunku do policjantów ( zasada główna )
- Prosimy o legalizację radaru ( udajemy że dokładnie czytamy bo na 100% jest OK )
- Zgłaszamy małą uwagę:
- Panie Poruczniku ( grzecznie, niezależnie od stopnia - policjanci to lubią)
- ta legalizacja jest jak najbardziej w porządku, dziękuje,
ale prosiłbym jeszcze o pokazanie legalizacji na zasilanie przyrządu pomiarowego.
Tu dostrzegamy wielkie oczy "Pana Porucznika"...
- Mówimy dalej
- Widzi Pan, zgodnie z Ustawą o Miarach i Wagach art 63, legalizacji podlega cały przyrząd pomiarowy,
łącznie z zasilaniem, jeżeli nie pochodzi ono z sieci 230V.
Proszę więc o pokazanie legalizacji na akumulator i instalację elektryczną pojazdu Panów Policjantów.
- Oczywiście taki dokument nie istnieje.
- Sprawa trafi więc do Sądu Grodzkiego - to nasza uwaga.
Piszemy tymczasem do Głównego Urzędu Miar i Wag pismo/zapytanie,
w którym prosimy o opinię czy zasilanie przyrządu pomiarowego ( np: wagi ) ma wpływ na wynik pomiaru.
Dostajemy odpowiedz że "oczywiście że tak", oraz pouczenie że:
jeżeli będziemy używali wagi elektronicznej, a więc urządzenia pomiarowego które ma legalizację,
natomiast bateria lub akumulator legalizacji nie posiada,
to nie tylko wynik pomiaru jest dotknięty wadliwością a więc niezgodny z prawem,
ale i użytkownik posługujący się nie legalizowanym urządzeniem pomiarowym popełnia wykroczenie
i podlega karze.
W Sądzie Grodzkim na sprawie pokazujemy odpowiedź z GUMiW i prosimy Wysoki Sąd,
by nie wymierzał kary "Panu Porucznikowi" za posługiwanie się
urządzeniem pomiarowym które nie posiada legalizacji, a to z powodu znikomej szkodliwości społecznej jego czynu.
 
forum prawne, a tu taka "porada" ja wyżej

Krótki poradnik jak nie płacić za przekroczoną prędkość (radar)

:lol:

tutaj odpowiedź jako kolejna "ynternetowa mondrość"

Z ciekawości wgłębiłem się w temat łudząc się bezkarnym przekraczaniem prędkości i kompromitowaniem Policji a także aby nie narazić się na dodatkowe koszta (mandatu, rozprawy sądowej itp.) oraz nie wyjść na idiote przed stróżem prawa lub co gorsza przed sądem i okazuje się, że jednak autor tego tekstu "wywijającego" się od mandatu za prędkość wg mojej opini ma niepełne informacje lub ktoś go wprowadził w błąd nieświadomie lub świadomie albo co gorsza chciał mu zrobić na złość.
Tylko w przypadku urządzeń wagowych (takich które podają wynik w jednostach masy: np gramach, kg, mg itp.) legalizacji podlega cały przyrząd pomiarowy, łacznie z zasilaniem jeżeli nie pochodzi ono z sieci 230V.
Radar podaje wynik w km/h - czyli wynik lub jego składowa nie jest w jednostkach masy więc radar nie jest urządzeniem wagowym a więc jego zasilanie nie musi mieć legalizacji.
Wywód - tak to sie chyba nazywa :)
Na początek:
nie jest to art. 63 Ustawy o Miarach i Wagach, tylko Dziennik Ustaw z 2001 r. Nr 63 poz. 636 Prawo o miarach (zwanym też prawo o miarach i wagach-ze względu na wyjątkowość wag)
-( ktoś powie że się czepiam ale wbrew pozorom w tym przypadku Nr 63 a Art 63 to dwie różne rzeczy - ponieważ dopiero tenże Dz. U. nr 63 składa się z rozdziałów i artykułów- i tak sie składa że tych Art. jest tylko 34 (ponumerowanych od 1 do 34)
Więc mniemam że przedmówca miał na myśli cały Dz. U. Nr 63 poz. 636 Ustawy Prawo o miarach Drugi błąd w tekście o którym piszę jest taki że jest w nim mowa o GUMiW (glowny urzad miar i wag) - w polsce nie ma takiego - ale jest Główny Urząd Miar - przypuszczam że to niewielka pomyłka
znalazłem więc ten Dz. U na stronie Głównego Urzędu Miar GUM: Główny Urząd Miar - Strona główna i zmusiłem się i go przeczytać ( 5 razy skrolowany ekran) -wiec troche tego jest
Faktycznie, lagalizacje muszą mieć przyrządy pomiarowe -
przyrząd pomiarowy - urządzenie, układ pomiarowy lub jego elementy, przeznaczone do wykonania pomiarów samodzielnie lub w połączeniu z jednym lub wieloma urządzeniami dodatkowymi; wzorce miary i materiały odniesienia są traktowane jako przyrządy pomiarowe
zasilanie według tej ustawy jest urządzeniem dodatkowym i nie musi mieć legalizacji - wyjątkiem są tylko urządzenia wagowe w których legalizacji podlega cały przyrząd pomiarowy, łacznie z zasilaniem jeżeli nie nie pochodzi ono z sieci 230V.
Radar podaje wynik w km/h - czyli wynik lub jego składowa nie jest w jednostkach masy więc radar nie jest urządzeniem wagowym a więc jego zasilanie nie musi mieć legalizacji.
Pozdrawiam
 
Wypisujesz brednie. Wskaż dokładnie który artykuł mówi o tym że tylko wagi są wrażliwe na zmiany zasilania.


ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA GOSPODARKI

z dnia 9 listopada 2007 r.


w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać przyrządy do pomiaru prędkości pojazdów w ruchu drogowym, oraz szczegółowego zakresu badań i sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów pomiarowych



"§ 4. 1. W skład przyrządu radarowego wchodzą w szczególności:
1) urządzenie nadawczo-odbiorcze z zespołem antenowym;
2) urządzenie celownicze;
3) zespół pomiarowy z układami sterowania;
4) urządzenie wskazujące lub inne zewnętrzne urządzenie do wizualizacji wyniku pomiaru - w przypadku autonomicznego przyrządu bezobsługowego;
5) zespół zasilania.
2. Jeżeli przyrząd radarowy przewidziany jest do stosowania pod kątem ustawienia wiązki promieniowania elektromagnetycznego nie większym niż 10°, urządzenie celownicze, o którym mowa w ust. 1 pkt 2, nie jest wymagane."
 
Witam serdecznie .
Czytam i czytam i jakoś nie mogę właśnie odnaleźć prostej niby informacji - ile czasu od " pstryknięcia " fotki przez SG moze upłynąć aby mogli wystawić mandat + punkty ? Moje wykroczenie było 12 września 2011 a zabawa z listami od nich zaczęła się z początkiem listopada ( napewno wiecej niż 30 dni po 12 września ) , wskazałem natychmiast osobe , która kierowała ( w przeciągu 7 dni ) od otrzymania ich zapytania i odesłałem tą informację listem poleconym . Dziś -tj 16.01.2012 osoba , którą wskazałem dostała listem poleconym zapytanie od SG czy to ona kierowała , ewentualnie czy moze wskazać kierujacego . Po za nawiasem listonosz wrzucił list polecony do skrzynki w bloku na parterze bez potwierdzenia odbioru tego listu - to też jest dozwolone ? Za wszelkie rzeczowe odpowiedzi serdecznie dziękuję .
Pozdrawiam
Artur K.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra