Fotoradary

  • Autor wątku Autor wątku ewawlkp
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Covix,

par. 1 i par.2 o którym orzeczenie mówiło nie zmieniły się. Śmiem więc twierdzić, że dopiski w par. 3 nie obowiązują.
 
Martin

Obowiązek wskazania użytkownika pojazdu wynika z art. 78 ust 4 i 5 PRD natomiast, jeśli tego nie zrobisz, odpowiadasz za wykroczenia z art 96 par 3 kw. To tak, jak jest napisane w PRD, że nie można korzystać podczas jazdy z telefonu komórkowego i to jest zakaz. Sankcja natomiast określona jest już w kodeksie wykroczeń. Tak samo ma to tutaj miejsce - analogia. Masz wskazać użytkownika na podstawie art 78 ust 4 i 5 PRD, jak nie chcesz to masz sprawę z art. 96 par 3 kw. Wcześniej było to wykroczenie z art. 97 kw w związku z 78 PRD i nie było to jasno sprecyzowane - stąd tyle sporów. Ale teraz jest już wszystko jasne. Tu masz to wyjaśnione:

Co grozi kierowcy za niewskazanie osoby ze zdjęcia z fotoradaru - Prawo i wymiar sprawiedliwości - Gazeta Prawna - największy dziennik gospodarczy

JTB

Zmienił się art. 129 b ust 3 pkt 7 czyli straż gminna może żądać od właścicieli pojazdu komu pojazd został powierzony - wcześniej nie mogła. Dodatkowo został doprecyzowany artykuł określający odpowiedzialność za niewskazanie użytkownika tj. art 96 par 3 kw. Wcześniej był to niejasno określony art 97 kw w związku z 78 PRD. Dodatkowo do wykroczeń, ze które strażnicy mogą nakładać mandaty karne doszedł art 96 par 3. W związku z tym SG może żądać od właścicieli podania, kto użytkował pojazd oraz ma narzędzie do karania za to wykroczenie.
 
Witam

Mam pytanko. Nastapiła taka sytuacja, że w maju jechałem samochodem mojego ojca i przekroczyłem prędkośc. Zostałem złapany przez fotoradar Straży Gminnej. Do właściciela pojazdu czyli mojego ojca przyszło żądanie o wskazanie sprawcy. Mój ojciec mimo, że zdjęcie było nieczytelne wskazał mnie jako sprawcę. Otrzymałem list z trzema opcjami o przyjeciu mandatu, wskazaniu sprawcy itd. Odpisałem, że nie przyjmę mandatu, ponieważ brak jest przepisów wykonawczych do Ust. o ruchu drogowym i nie mieli prawa przeprowadzać kontroli, poza tym fotoradar nie był odpowiednio oznaczony. Minął jakiś czas i dostałem wezwanie do stawiennictwa się o złożenia wyjaśnień. W piśmie jest opcja, że mogę złożyć wyjaśnienia pisemnie listem poleceonym, ale nie napisali co mam wyjaśniać. Co mam teraz zrobić. Pisać do nich maila, list żeby przedstawili mi sprawy jakie mam wyjaśniać czy co??
 
Covix, ok. Czyli jest po staremu. Ja jako właściciel nie muszę podawać nazwiska kierowcy, tylko zgodnie z par. 78 - podać informację, komu powierzyłem pojazd do kierowania. Jak dawniej - może to być kilka osób.

Z Twoich słów zrozumiałem, że jest jakaś zmiana, która nakazuje podanie osoby kierującej pojazdem.
 
Mój problem przedstawia się następująco:

4 zdjęcia z FR w przeciągu kilku minut:D Może to rekord?:P

SM Debrzno, SG Człuchów. Zdjęcia od tyłu, z czerwca br. Na pewno 3 FR stacjonarne, co do czwartego to nie wiem.

Po prostu dramat. Temat wielokrotnie wałkowany, ale żadnych konkretów nie udało mi się odszukać, same przypuszczenia i domysły.

Opcja 1 - płacić wyższe kwoty, żeby nie otrzymać punktów karnych. Jakie konsekwencje są z tym związane jeśli nie wskaże się sprawcy (tzw przypadek nr 3)- oprócz konieczności uregulowania mandatów?

Opcja 2 - czy istnieje jakakolwiek szansa, żeby wybronić się z tych mandatów w oparciu o nieścisłość przepisów? Prosiłbym o jakieś konkrety.

Samochód nie jest zarejestrowany na mnie, użytkowany przez firmę.

Bardzo proszę o pomoc. Z góry dziękuje wszystkim o odpowiedź.
 
Witam,

Mój problem wygląda następująco.

Prowadziłem auto, którego właścicielem jest mój ojciec. 71 km na 50. Fotka z sierpnia 2010 r. Wiadomo szereg korespondencji z SM, jednak pozostawiałem jest bez odpowiedzi.

Teraz otrzymał wyrok nakazowy o wykroczenie z art. 96 § 3 kw.
Zaskoczyła mnie grzywna: 600 zł! + 110 kosztów sądowych, więc wolałbym tego nie płacić...

Z tego co wyczytałem nie zachodzi tu sytuacja w której SM każe mojego ojca za to, że nie wskazał sprawcy (uchylony art. 97 KW), więc nie mam możliwości powołania się na to, że że nie można w tym wypadku mówić o powstaniu odpowiedzialności wykroczeniowej.
Wiem, że nowelizacja KW (art. 96§ 3) weszła w życie chyba w 10.2010 r., więc na jakiej podstawie sprawa powinna być rozpatrzona? Starych przepisów, czy nowych?

Dodam, że fotka jest dosyć niewyraźna. Sam siebie ledwo rozpoznaje.

Więc chyba jedyne, co mi pozostaję to po wniesieniu sprzeciwu dowodzić, że trudno jednoznacznie wskazać sprawcę, sprawdzić homologację fotoradaru, zgodę KPP - nic więcej nie przychodzi mi do głowy

Czy można jakoś jeszcze ugryźć tą sytuację? I czy warto? Do sądu mam niedaleko.

Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Episteme

Jak masz zdjęcia z tyłu to możesz śmiało zaznaczać przypadek III i oprócz zapłacenia mandatu nie będzie żadnych konsekwencji. Jest to mandat karny bez punktów. SM nie ma możliwości sprawdzenia kto jechał - nie widać twarzy, więc nie można tego ustalić. Gorzej jest, jak zdjęcie jest z przodu i zaznaczysz przypadek III, bo wtedy mogą sobie sprawdzić Twoją twarz i jak się Twój wizerunek potwierdzi to sprawa idzie do sądu za kierowanie pojazdem. Ale jak masz z tylu to śmiało zaznaczaj III przypadek. Co do nieścisłości przepisów to próbować zawsze możesz, ale czy Twoje zdanie podzieli sąd to już inna sprawa :-p


Pengfa
Z tego co zrozumiałem to Twój ojciec jako właściciel pojazdu dostał wyrok z sądu.
Pewnie Twój ojciec odebrał coś za potwierdzeniem zwrotnym. Dostali zwrotkę z jego podpisem i mogli dalej działać. Sprawa jak piszesz jest z sierpnia 2010 r., ale pewnie Twój ojciec odebrał coś już po zmianie przepisów. Więc pewnie przesunęli sobie okres niewskazania np. na dzień odebrania zwrotki, powiedzmy 03.05.2011 r. i taki zarzut postawili Twojemu ojcu, czyli już wg nowych przepisów z art. 96 par 3 kw. Sąd musiał być nieźle wkurzony :-p za to wykroczenie może dać grzywnę od 20 do 5000 zł. Jak się odwołasz to pewnie i tak nic nie zdziałasz skoro już raz sąd uznał winę. Sad pewnie nie będzie brał pod uwagę Twoich argumentów, bo co ma homologacja, ustawienie fotoradaru itp. do niewskazania - w sumie nic. Miał wskazać, nie zrobił tego i za to dostał wyrok. Jak się odwołasz to możesz sobie tylko zwiększyć koszty sądowe. O ile jeszcze sąd nie podwyższy wyroku. Ale w sumie sądy są niezawisłe więc jak chcesz to próbuj ;-)
 
Jeśli zdjęcie jest z tyłu to absolutnie można załatwić sprawę w sposób taki, żeby nic nie zapłacić. Zdjęcia z tyłu to naginanie prawa przez SM. Powinny trafiać do kosza. Wcześniej w tym wątku wieloktrotnie pisano, co zrobić ze zdjęciem od tyłu.
 
Masz rację covix. Dzięki za odpowiedź.

Najwyraźniej sąd był wkurzony :]

Zaniedbałem sprawę na samym początku, gdy była jeszcze szansa, podczas wymiany korespondencji z SG, udowodnienia im, że pomiar został wykonany bezprawnie. Może by się udało.

Jedno szczęście, że pieniądze nie trafią do budżetu gminy, bo to mnie najbardziej bolało od początku sprawy.

Słuszny temat, ciężko było przebrnąć przez te wszystkie strony, ale warto :)

Dzięki za pomoc.

Pozdrawiam
 
Wczoraj rozmawialiśmy sobie z kolegami przy kebabie o pewnej opcji, którą wymyśliłem. Zgodnie z art. 78 właściciel pojazdu musi wskazać, komu powierzył pojazd itd... Wskazuje on jedną konkretną osobę, która dostaje wezwanie do złożenia wyjaśnień lub od razu propozycję mandatu. Osoba ta odpisuje strażnikom, że to nie ona prowadziła wówczas pojazd, bo powierzyła go kolejnej osobie. Strażnicy pewnie spytają "komu?" powołując się na art. 78. Trick polega na tym, że artykuł ten nakłada taki obowiązek na właściciela pojazdu, którym ta druga osoba nie jest i teoretycznie może odesłać pytający organ na drzewo.

Jeden z kolegów zaczął się tylko zastanawiać, czy użyczenie pojazdu nie jest równoznaczne z jakimś tymczasowym przeniesieniem własności. Czy ktoś wie cokolwiek na ten temat?
 
tomek_3

art 78 ust. 4 PRd mówi:
"Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym
czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec."

Skoro jest dopisek "lub posiadacz" to znaczy, że ustawodawca był na tyle przebiegły, że przewidział taką sytuacją. Gdyby tylko można było pytać właściciela to przepis ten mijałby się z celem. Właściciel użyczył Ci pojazd więc jesteś jego posiadaczem. Więc w konsekwencji także Ciebie dotyczy art. 78 ust 4 PRD.
 
A no racja... coś mi się ubzdurało, że jest tam mowa tylko o właścicielu.
 
Witam
Mam problem. Ale od poczatku. W zeszłym roku jechaliśmy do Częstochowy i było ok. Po jakims czasie przyszło pismo z SG, że łapneli mnie na fotke. Gdzie i jak nie wiem. Pewno zaś jakieś krzaki i kosze na śmieci.

Odpisałem im zgodnie z prawdą (bez ściemy) cyt:
"W nawiązaniu do pisma Straży Gminnej w Kamienicy Polskiej z dnia 09 czerwca 2010 r. informuję, że osoby które mogły korzystać z wymienionego samochodu to:
- XXXX
adres XXXX
- XXXX
adres XXXX
- XXXX
adres XXXX
Nie prowadzę ewidencji wyjazdów. Niestety na podstawie przesłanych przez państwa informacji nie jestem wskazać kto dokładnie prowadził ten pojazd.
Proszę o przesłanie wyraźnej fotografii kierowcy w celu wskazania osoby prowadzącej ten pojazd .
Z poważaniem"

Wysłałem poleconym. I był spokój. Aż do wczoraj kiedy odebrałem pismo z sądu w Częstochowie - załączniki:

1.jpg

2.jpg

3.jpg


I tutaj mam pytanie. Co mam robić?

Ten wniosek o ukaranie to jakiś bubel. Skoro napisałem im jak wyżej to na jakiej podstawie ustalili kierującego?
Dlaczego w wykazie dowodów nie ma mojej odpowiedzi?
Co to za bzdety "za zgodą obwinionego (jaką zgodą) w świetle zebranych dowodów (jakich dowodów?) ... nie budzą wątpliwości (a co jak nie wątpliwości) wnoszę o (...) - o co?

Czy i jak mogę się odwołać? Mam na to 7 dni. Ale jak to ma brzmieć. Co dołączyć i napisać?
Czy mogę złożyć jakąś skargę na tego strażnika gminnego za naginanie prawdy i nie dostarczenie wszystkich dokumentów?
Czy sąd odpowiada jakby co za swoją pomyłkę.

Proszę o pomoc i radę
 
dark nie rozumiesz jak działają wyroki nakazowe. Sąd tego w ogóle nie czyta tylko stempluje, jak leci to samo u tych co wysyłają te wnioski o ukaranie. Początkowo tez mnie to dziwiło.

Dobrze zrobiłeś, jesli na zdjęciu nie jesteś ty, to raczej nie mają szans by wygrac z Tobą, tylko niestety będziesz musiał sie troche pomęczyć.

W mojej opinii najsłuszniejszym zarzutem w tej sytacji w sprzeciwie jest chyba zarzut formalny. Policja czy Straż nie może złożyc wniosku, o ukaranie jesli nie wie kto popełnił wykroczenie, poszperaj bo nie pamiętam gdzie jest ten przepis. Moim zdaniem w tej sytuacji mogli jedynie ciebie ukarac z niewskazanie komu powierzyłes auto, może ten wniosek to zwykła pomyłka. Brak zdjęcia Cię z tego obowiązku nie zwalnia. Na przyszłość w takich pismach wskazuj komu powierzyłeś, a tego kogoś poproś by wskazał kogoś następnego. Wówczas sporna będzie tylko godzina i nikt raczej nie udowdni tego kiedy kto prowadził (oczywiście zakładając że nie widac tego na zdjęciu)
 
Ostatnia edycja:
Episteme napisał:
Mój problem przedstawia się następująco:

4 zdjęcia z FR w przeciągu kilku minut:D Może to rekord?:P

SM Debrzno, SG Człuchów. Zdjęcia od tyłu, z czerwca br. Na pewno 3 FR stacjonarne, co do czwartego to nie wiem.

Po prostu dramat. Temat wielokrotnie wałkowany, ale żadnych konkretów nie udało mi się odszukać, same przypuszczenia i domysły.

Opcja 1 - płacić wyższe kwoty, żeby nie otrzymać punktów karnych. Jakie konsekwencje są z tym związane jeśli nie wskaże się sprawcy (tzw przypadek nr 3)- oprócz konieczności uregulowania mandatów?

Opcja 2 - czy istnieje jakakolwiek szansa, żeby wybronić się z tych mandatów w oparciu o nieścisłość przepisów? Prosiłbym o jakieś konkrety.

Samochód nie jest zarejestrowany na mnie, użytkowany przez firmę.

Bardzo proszę o pomoc. Z góry dziękuje wszystkim o odpowiedź.
4 mandaty... ja bym to zrobił tak:

Opieszałośc sądów i urzędów działa na nasza niekorzyść. Kazdy rok opóznienia to srednio 1/60 kwoty uzyskanej mniej. Skoro oni odbieraja nam prawo do skutecznego egzekwowania swoich praw, trzeba to wykorzystywac w druga stronę.
Cóż za szczęsliwy zbieg okoliczności, że jeden dzień przed datą wykonania zdjęć auto przepisałes na brata. Sprawę olej albo przeciągaj. Znając opieszałość
urzędów i sądów wyrok zapadnie po niecałym roku. Wówczas w sprzeciwie podajesz że nie miałeś obowiązku podać komu powierzyłes, ponieważ nie byłes właścicielem (ani posiadaczem). Jeśli Policja lub Straż bedzie na tyle uparta by skierowac sprawę przeciw bratu, minie najprawdopodobniej rok a wtedy jest juz po zawodach.

Jeśli wszystkie 4ry zdjęcia są od tyłu. Mozna tez zrobić tak: podajszesz że powierzyłeś auto panu X. Pan X powierzył auto pani Y (lub twierdzi, że powierzyłes mu dopiero po zrobieniu zdjęć). Z punktu widzenia prawa sprawa nie do udowodnienia jesli okoliczności są wiarygodne. Ale to zadziała w mieście, bo na trasie troche gorzej, chyba, że jechaliście przynajmniej w dwie osoby, bo to na zdjęciach przeciez widać.
 
Ostatnia edycja:
Otrzymałe wyrok nakazowy za prędkość. Mam pytanie: Czy w przypadku wniesienia sprzeciwu będe wzywany do sądu? Wycieczka do siedziby sądu rejonowego będzie droższa niż nałożona na mnie grzywna.
Czy można prosić sąd, w sprzeciwie, o rozprawę bez mojego udziału?
 
Jeśli wniesiesz sprzeciw to będziesz musiał być na rozprawie.
 
Ale czy w przypadku sprzeciwu stawiennictwo jest obowiązkowe? czy też sąd może wydać wyrok zaocznie?
 
Z tego co pamiętam obowiązkowe. Jaki sens ma sprzeciw skoro nie chcesz się stawiać? Wyrok będzie taki sam jak w wyroku nakazowym.
 
MiRaz

Stawiennictwo w sądzie obwinionego nie jest nigdy obowiązkowe - jeśli chodzi o wykroczenia drogowe. Obowiązkowo musi się stawiać tylko świadek. Ty nie musisz nigdzie się stawiać. Możesz przesłać sprzeciw i swoje wyjaśniania do sądu. Sąd dołączy je do akt. Prześle Tobie oraz oskarżycielowi publicznemu informację kiedy będzie rozprawa. Jak się nie stawisz to sąd odnotuje tylko na rozprawie "obwiniony powiadomiony prawidłowo o terminie rozprawy nie stawił się, niestawiennictwo obwinionego nie tamuje toku rozprawy" i tyle. Żadnych konsekwencji. Tylko tyle, że nie możesz odpowiadać nic na "żywo" na argumenty oskarżyciela publicznego. Ale to Twój wybór i sądu nie interesuje zbytnio czemu Ciebie nie było. Wyrok może być inny niż ten w wyroku nakazowym. Tylko musisz dobrze to udokumentować. Jeśli jesteś winny to możesz prosić o złagodzenie kary grzywny np. trudna sytuacja materialna itp. Ale dołącz do tego jakieś dokumenty to potwierdzające. Jeśli się odwołasz i znowu uznają Cię za winnego to wzrastają koszty sądowe. U mnie w okolicy w przypadku wyroku nakazowego koszty sądowego to 80 z, jak się odwołasz to 140 zł. Także sobie przelicz wszystko na spokojnie i zobacz jakie masz szanse ;-)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra