Fotoradary

  • Autor wątku Autor wątku ewawlkp
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
ansu napisał:
Panie Panowie z sm trzeba rozmawiać, prowadzić korespondencje np poprzez EMS-POCZTEX na ich koszt.

Ansu sprawdziłem twuj kierunek myślenia i mam następujące fakty:
1. Na poczcie odmówili mi przyjęcia litu na ich koszt (twierdzą że na podstawie ich umowy korespondencji nie przyjmą bez ich zgody). Pozostaje kurier (pocztex). Nie miałem czasu tego sprawdzać, ale w necie doczytałem, że opłacasz 30zł na poczcie i jak odbiorca przyjmie to PP ci zwraca. Bądz tak miły i opisz dokładnie procedurę o której mówisz i załacz łaskawie jakieś fotki takiej wysłanej korespondencji.

2.Omówiłem to z prawnikiem. Twierdzi, że sytuacja bynajmniej nie jest taka prosta. W przypadku jak wygrasz w sądzie, sprawa się zamyka (zdjecie z tyłu, umorzenie etc.). Natomiast jak SM wygra, może w sądzie wystąpić o zwrot poniesionych kosztów i jak sąd się przychyli to płacisz.

Na dzis mój wniosek? Masz wygraną sprawę: możesz się tak bawić.
 
Chciałbym zwrócić uwagę szacownego grona na inny aspekt wydanej nowelizacji i rozporządzenia wykonawczego które weszły w życie z dniem ogłoszenia, tj. 28 czerwca 2011 r. Namiary: Dziennik Ustaw Nr 133, poz. 770 oraz 772.
Można to sprawdzić bezpośrednio ze strony sejmowej:
Internetowy System Aktów Prawnych

Otóż inżynier z zakresu ruchu drogowego określa i ustawę i rozporządzenie jako bubel. Aby się nie wdawać w szczegóły dojdę od razu do meritum.

Zgodnie z art.129b ust. 4 "Strażnicy gminni (miejscy) mogą dokonywać......czynności z zakresu kontroli ruchu drogowego z użyciem przenośnych albo zainstalowanych w pojeździe urządzeń rejestrujących........"


Otóż on twierdzi, że na bazie istniejących przepisów nie da się na stwierdzić które urządzenie jest przenośne a które stacjonarne (nie mówię tu o tym co producent twierdzi w swoim opisie, tylko co mówią przepisy). Zwraca uwagę, że do tej pory stacjonarny radar był "urządzeniem trwale związnym z podłożem". Teraz tego opisu i innych nie ma, więc stawia pytanie czy fotoradar wstawiony w obudowę z masztem jest już stacjonarny, czy też nie? A jeżeli np. nie to co z dotychczasowymi radami stacjonarnymi które były okresowo wyjmowne do kontroli i legalizacji? Stały się "przenośne???

NIECH SIĘ JAKIS PRAWNIK WYPOWIE, BO WYGLĄDA NA TO ŻE ŻADEN MANDAT SM NIE JEST WAŻNY OD 1 STYCZNIA 2011
 
O przepraszam, opis "związany z podłożem" jednak jest a inżynier wypowiadał się w sprawie konsultacji (w marcu 2011) wprowadzenia tego rozporządzenia.Ale mnie chłop naprowadził na trop:ooo:

Otóż poniżej zdjęcie radaru w Bobolicach
46838.jpg

Radar opisany jako MultaRadar CM który jak twierdzi dystrybutor tego cuda:
Może pracować w różnych konfiguracjach:
- na trójnogu / statywie,
- w kontenerze MultaGuard,
- w samochodzie,
- w maszcie.

Rozporządzenie mówi zaś :
"Ilekroć w rozporządzeniu jest mowa o:
1) obudowie - rozumie się przez to obudowę stacjonarną lub przenośną na urządzenie rejestrujące, przy czym integralną część obudowy może stanowić konstrukcja wsporcza;
2) stacjonarnym urządzeniu rejestrującym - rozumie się przez to urządzenie rejestrujące, którego obudowa lub konstrukcja wsporcza jest na stałe związana z podłożem lub gruntem;"
http://www.abc.com.pl/serwis/du/2011/0770.htm

Pomijając już ilość alkoholu jaką trzeba spożyć aby nadążyć za "myślą" ustawodawcy,
to ja się pytam co jest na tym zdjęciu? Przenośny transporter opancerzony, czy fotoradar w obudowie na maszcie trwale związanym z podłożem?
Notabene jezeli ktoś ma możliwość zrobienia aktualnego zdjęcia w Klaninie to będe zobligowany, zwłaszcza fundamentów tego cuda.
 
czy wyjaśnień typu "pojazd został użyty wbrew mojej woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógłem zapobiec" można użyć jedynie w przypadku fotografii tyłu pojazdu ?? naszła mnie jeszcze jedna myśl a mianowicie w pierwszym wezwaniu które otrzymałem miałem adnotacje że należy złożyć wyjaśnienia w ciągu 7 dni i tak też zrobiłem prosząc o dostarczenie świadectwa legalizacji urządzenia, teraz otrzymałem odp. z kserokopią świadectwa ale nikt już nie napisał ile dni mam na ustosunkowanie się do tego. Czy muszę im odpisywać w ciągu 7 dni ??
 
Witam mam pytanie:
Doręczono mi 21.11.2011 (po 220 dniach) listem poleconym wezwanie z Białego Boru od straży miejskiej o wskazanie kierującego pojazdem (fakt jest zdjęcie) za przekroczenie prędkości o 11km/h (51km/h na 40) i tu uwaga z 15.04.2011 o 3:58. Bardzo proszę o szybką odpowiedź co mam z tym fantem zrobić. Mieszkam w Łodzi oddalonej o 350km od Białego Boru.
 
A ja ponawiam pytanie czy zdjęcia SM może robić z srodka samochodu?
 
tomygambino napisał:
Witam mam pytanie:
Doręczono mi 21.11.2011 (po 220 dniach) listem poleconym wezwanie z Białego Boru od straży miejskiej o wskazanie kierującego pojazdem (fakt jest zdjęcie) za przekroczenie prędkości o 11km/h (51km/h na 40) i tu uwaga z 15.04.2011 o 3:58. Bardzo proszę o szybką odpowiedź co mam z tym fantem zrobić. Mieszkam w Łodzi oddalonej o 350km od Białego Boru.

Masz całe mnóstwo opcji. Począwszy od wyboru jakiejś opcji z listu, który otrzymałeś, a skończywszy na zignorowaniu pisma.
Gdzieś pomiędzy jest brak zgody na przyjęcie mandatu, potencjalny wyrok sąd grodzkiego (trudno powiedzieć jaki - jeśli sąd będzie miał odrobinę oleju w głowie, to maksymalnie przekroczenie o 1-10 km/h albo umorzenie).
Za to Ty możesz zgłosić do swojej prokuratury podejrzenie popełnienia przestępstw z co najmniej 3 artykułów kodeksu karnego (w tym niedopełnienia obowiązków przez komendanta straszy i burmistrza BB). Jakby co, służę wzorcem, który przygotowałem na analogiczną pamiątkę z BB. Jak prokuratury zaczną się przyglądać działalności straszy białoborskiej, to mam nadzieję, że znajdą równie ciekawe kwiatki jak w kobylnicy. A zarzuty z kk to nieco większy kaliber niż wykroczenie.
 
Witam

Panowie mam pytanie współwłaściciel samochodu otrzymał wezwanie "z trzema opcjami" od Straży Miejskiej w Tarczynie , niewyraźne zdjęcie nie widać dokładnie kierowcy na zdjęciu przesłanym od SM .

W dodatku mam wątpliwości co do zdjęcia gdyż przed samochodem jedzie inny samochód fotoradar jest ustawiony na pomiar odjazd i istnieje duże prawdopodobieństwo iż niewłaściwy samochód został złapany na fotce . Dodatkowo dodali zdjęcia z przodu gdzie widać nr rejestracyjny ale nie widać wyraźnie kierującego , zdjęcia przyszło po 10 dniach .

http://www.fotoszok.pl/show.php/723635_22112011157.jpg.html

http://www.fotoszok.pl/show.php/723636_22112011158.jpg.html

Może ktoś ma doświadczenie z takimi zdjęciami ?

Ewentualnie mam pytanie co ma zrobić właściciel pojazdu jeśli przekazał innej osobie wtedy ten pojazd a ona jechała z kilkoma innymi osobami zmieniając się na trasie ?
 
Ostatnia edycja:
Fakt, na tych zdjęciach nie widzę, które auto było fotografowane.


Ja z problemem jak kilka osób wcześniej. Dziś dostałem info od szefa, że przyszło zdjęcia i prośba o wskazanie kierowcy. Data nadania pismo, podobno 17.10.2011, szef musi się upewnić jutro. Zdjęcie zrobiło mi 17.07.2011.

Mandatu nie mam do dziś. Przyjdzie bezpośrednio do mnie na adres domowy? Co jak go nie odbiore, bo na 99% nie będzie mnie w domu, kiedy listonosz przyjdzie, a pracuję od 6 -19 więc na poczcie nie mam fizycznie szans odebrać. Jeżdżę jako przedstawiciel po całej północnej i pólnocno - zach Polsce, nocuje w hotelach, czasem wracam tylko na weekendy. Nie ma szans, żebym odebral mandat kiedy przyjdzie.

Kolejne pytanie, czy jeżeli sg wysłała pismo do firmy ponad miesiąc temu, a do dziś nie mam mandatu, to sprawa jest już na drodze sądowej?


Dodam, że fotka z bobolic, fotoradar był przenośny, podobny do śmietnika. Często stoi przy wylocie na Człuchów, za słupem od lampy.
 
Ostatnia edycja:
Drodzy Forumowicze rozstrząsacie ze stacjonarnego, ruchomego, z wnetrza, z góry, z dołu, z tyłu , z przodu, pod wiatr i tak be końca. Wasza sumienności i solidność liczyna to że ktoś w SM sie przejmie zainteresuje. Ich to g-no obchodzi To nie ma ZADEGO znaczenia. Jest fotka musi byc mandat do gminnej kasy. Na pewno SM ma prawo zarządac wskazania komu powierzyliśuie auto nawat jak nie maja żadnego zdjęcia, a my musimy im odpowiedzieć. Nie ma też znaczenia z iloma i czyimi żonami lub kochankami zmienialiście sie na trasie. Jak nie wskażemy to Art 96 KW. Forma żądania SM nie nakłada na wskazującego odpowiedzialności za podanie nieprawdy (to nie jest przesłuchanie w cha świadka poza tym brak pouczenia o konsekwencjach) mozna ten obowiązek spełnic w sposób uniemozliwiający SM ukaranie wskazanej osoby i sprawa spada do kosza. Przeciez w chwili fotki Wasze aute prowadziła Angela Multivitamina zamieszkała przy Ketchupstrasse 69, 6666 Lichtenstein. No przypomijcie sobie dobrze. Pozdawima mar3m
 
mar3m , już są opisane reakcje Sado Masochistów na takie działania:
1. Kierowali do ambasad, ale się okazywało, że ich spuszczali na drzewo, dali więc spokój.
2. Teraz stosują inne zgranie, uzywają Policji lub zastraszania wezwaniami do siebie na miejsce odległe o 500 km.

I policja odbiera od ciebie zeznanie ( kto i gdzie )?, każąc udowadniać , ze obcokrajowiec rzeczywiści istniał. W momencie kiedy jest zdjęcie twarzy i tak kierują do sądu, a sąd rozpatruje, czy ten na zdjęciu to ty, czy blizniak z zagranicy. Jak myslisz co zdecyduje? (zawsze możesz się odwołać od "niezawisłego sądu"-zwłaszcza jak powoła biegłych z zakresu identyfikacji i obciązy cię kosztami).

Nie bierzesz pod uwagę zawziętości i upartośc Sztraszników którzy żyją z kierowców bardzo dobrze i nie zamierzają łatwo zrezygnować. Osobiście uważam, że droga jest gdzie indziej. Trzeba zdelegalizować całą straż, najlepiej używając do tego Strasburga. Nie od dziś widomo bowiem, że maszynka to pieniędzy ma wsparcie polityczne, a sady i administarcję najlepiej zmusić "odgórnie" do uległości.
 
preczZcaratem napisał:
mar3m , już są opisane reakcje Sado Masochistów na takie działania:
2. Teraz stosują inne zgranie, uzywają Policji lub zastraszania wezwaniami do siebie na miejsce odległe o 500 km.

Straz nie ma prawa wezwać z 500 km. W ich ustawa każe zwrócic sie do strazy gminnej w Twojej okolicy a przesłuchiwać nie mają w ogóle prawa. Owszem mogą donieść policji ze wykroczyłem. Ta będąc cokolwiek mądrzejsza przysle do Ciebie dzielnicowego, który przesłucha jak świadka a oczekiwanie żę udowodnić że obcokrajowiec istniał moga sobie wsadzic gdziekolwiek. Jeżeli na fotce mozna rozpoznac właściciela to po prostu trzeba płacić. Jeżeli nie to właściciel zeznaje jako świadek że to on prowadził i odmawia zeznań jako obwiniony. Takich zeznań w char świadka nie mozna użyc przed sadem przeciwko właścicielowi. (z sukcesem przećwiczone za nieopłacone parkowanie).
Jestem sceptyczny na uwalenie ich poprzez Strasburg. W ostatnim Motorze wyczytałem że w ciągu 2 lat kraje Unii wprowadza wspólny system egzekwowania kar za wykroczenia drogowe. Tak więc my w reakcji zaczniemy powierzać pojazdy Japończykom, Rosjanom, Amerykanom, po prostu "dalszym" znajomym.
pzdr mar3m
 
mar3m ty w to wierzysz? za chwile się okaże że SMna postawie art12. pkt. 5. ustawy o strażach gminnych uważa, ze moż cię wzywac i wystawiać kary za niestwienie. I w ty kraju bezprawia sądy jeszcze przyznająm im rację.
Poczytaj co ludzie piszą. Płacą za niewskazanie, a SM i tak wysyła wniosek o ukaranie i płacą jeszcze raz, ty razem za samo wykroczenie.

A to wszystko skutek bierności i spolegliwości nas, kierowców. Bez skoordynowanych działań oni będą coraz bardziej bezczelni i bezkarni.

co do Uni, to znaczy, że trzeba sie pospieszyć:)
\resztą ja nie ma nic przeciwko policji, uważam, że trzeba zdelegalizować tą maszynkę do robienia pieniędzy.
 
Pomroczność jasna chuba mnie dopadła. Ja cofam poprzedni wpis.
PreczZcaratem napisał
------------
już są opisane reakcje Sado Masochistów na takie działania:
1. Kierowali do ambasad, ale się okazywało, że ich spuszczali na drzewo, dali więc spokój.
2. Teraz stosują inne zgranie, uzywają Policji lub zastraszania wezwaniami do siebie na miejsce odległe o 500 km
------------
Do czego moga uzyc policji? Skoczyc mogą całkowicie. Wysyłając do nich kartke papieru ze wskazaniem obcokrajowca spełnia sie obowiązek z kodeksu. Nie moga podjąć żadnych skutecznych działań. Nawet gdyby skerowali doniesienie o wykroczeniu do policji i ta przyszła przesłuchać w char świadka to należy zeznać że sie juz nie pamieta. Wysłany wcześniej list uniemożliwia SM postawienie zarzutu o niewskazaniu i ukaranie z Art96 KW.
Jestem zdania że próba obalenia sytemu nie będzie skuteczna. Należy znaleźć słabe w nim punkty i tędy ich olewać spokojnie systematycznie.
pzdr mar3m
 
Kodeks postępowania w sprawach io wykroczniea Art 54.7 chroni przed wezwaniem z bardzo daleka. Art 56.2 i3 tez im to ogranicza. Poza tym Art12a.1 Ustawy o strażach gminnych ogranicza zakres ich działania. TAk na dobrą sprawę to SM z Człuchowa nie ma prawa sama wysyłać fotek np do Warszawy tylko powinna je wysłać do SM w Warszawie a ta dopiero do właściciela. Wiem że to śmieszne ale tak napisali 12a.1 w ustawie.
Wydaje mi sie ze na forum nie ma opisanego przypadku wezwania z zdrugiego kończ Polski. Faktem jest że wielokrotnie grożą tym.
pozdr
mar3m
 
preczZcaratem napisał:
co do Uni, to znaczy, że trzeba sie pospieszyć:)
\resztą ja nie ma nic przeciwko policji, uważam, że trzeba zdelegalizować tą maszynkę do robienia pieniędzy.


Panowie. Myślę, że należy stosować się do trzech punktów:
1. Nie przekraczać prędkości w szczególności w miejscowościach znanych z pobierania myta za przejazd jak Bioły Bór, Człuchów, Kobylnica itp.
2. Nie kupować nic w tych miejscwowościach i ich pobliżu - żadnego tankowania, żadnych rogalików czy hamburgerów.
3. Jeśli przyjdzie mandat to płacić tylko po decyzji sądu - wtedy kasa nie idzie do gminy.

W ten sposób "zagłodzimy" straże miejskie. Jeśli ktoś z nas zajmuje się PRem to może mogłby stworzyć jakąs stronke czy profil na facebooku, żeby poinformować o tym resztę społeczeństwa. Straże miejskie denerwują większośc ludzi i myślę, że taka akcja miałaby szanse powodzenia.
 
Witam, a czy w moim rozumowaniu poniżej jest luka?

No to tak, hipotetyczna sytuacja : chciałem sprzedać to auto i znalazł się
potencjalny kupiec. Pojechaliśmy na jazdę próbną - ja siedziałem z tyłu,
nie widziałem prędkościomierza. Jak się facet nazywa? Nie mam pojęcia,
pokazał mi dokumenty przed jazdą, ale nie pamiętam, minęło tyle czasu -
chyba Kowalski, Jan, albo Jerzy, zdaje się że z Chorzowa albo Zabrza,
albo jakoś tak... Ostatecznie do transakcji nie doszło.


Po wezwaniu na policję po pierwsze pytamy w jakim charakterze jesteśmy
przesłuchiwani. Jeśli w charakterze obwinionego, to odmawiamy
skłądania zeznań, bo mamy do tego prawo. Jeśli świadka, to na pytanie
kto kierował odmawiamy odpowiedzi, ze względu na możliwość popełnienia
przestępstwa z art. 233 kk.


Kk art. 233 par.1:
Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym
lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje
nieprawdę podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

i teraz


Art. 287 kpk. § 1. Przepis art. 285 § 1 stosuje się odpowiednio do
>osoby, która bezpodstawnie uchyla się od złożenia zeznania(...)
>albo spełnienia innego ciążącego na niej obowiązku w toku
>postępowania. (czyli to czym sędzia może nas postraszyć- kara porządkowa do 10000 PLN)

Art 287 mówi o bezpodstawnym uchylaniu się.Świadkowi przysługuje prawo odmowy składania zeznań kiedy
złożenie zeznań byłoby przestepstwem. Swiadek ma obowiązek mówić prawdę,
tylko prawdę i całą prawdę. Jeśli zatem nie pamiętam dokładnie komu
powierzyłem pojazd, to złożenie zeznania byłoby przestępstwem z art.
233, a zatem mam prawo do odmowy złożenia zeznań.
 
mixer2001 napisał:
Witam, a czy w moim rozumowaniu poniżej jest luka?
Nawet kilka.

Po wezwaniu na policję po pierwsze pytamy w jakim charakterze jesteśmy
przesłuchiwani.
Charakter wezwania jest podany na wezwaniu.

Jeśli w charakterze obwinionego, to odmawiamy
skłądania zeznań, bo mamy do tego prawo.
Obwiniony nie składa zeznań, tylko wyjaśnienia. Zeznania składa świadek lub biegły.

Jeśli świadka, to na pytanie
kto kierował odmawiamy odpowiedzi, ze względu na możliwość popełnienia
przestępstwa z art. 233 kk.
Świadek przesluchany w sprawie o wykroczenie, nie ma prawa odmówić składania zeznań, ani odmówić odpowiedzi na poszczególne pytania.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra