Fotoradary

  • Autor wątku Autor wątku ewawlkp
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Czołem, jeśli sąd w ten sposób postępuje, bubek z SM odgrażał się - masz podstawy do żądania o przeniesienie sprawy. Ja w Twojej sytuacji kombinowałbym z permanentnym przedłużaniem sprawy -
zwolnieniami lekarskimi. Każdy lekarz znajdzie wyrozumienie. Tutaj mamy do czynienia z brakiem kopii legalizacji fotoradaru. Mam podobny problem. Otrzymałem dzisiaj pismo będące odpowiedzią na wcześniejsze moje pismo, w którym nie załączono kopii, a monitowałem, by załączono: legalizacja, pozwolenie Policji na ustawienie fotoradaru w konkretnym dniu i miejscu i dodatkowo - protokołu z ustawienia fotoradaru - chodzi o filtry - zostałem oślepiony. Byłoby to ważne pytanie. Czy SM ma obowiązek opisany prawem przedstawić takie dokumenty, czy też nie. W przypadku LukaszaC jest to ważne, bo być może można podważyć w ogóle, postępowanie sądowe - jeśli nawet takie dokumenty SM posiada, ale nie ujawniła wcześniej. Zresztą - powinieneś zażądać przysłania Ci aktu oskarżenia i tam takie dokumenty powinny być, chociaż może zdarzyć się, że SM przedstawi to na sprawie. Ale ważne jest, czy SM i SG mają obowiązek załączenia wspomnianych przeze mnie kopii. Jeśli ktoś ma na ten temat informacje - proszę o zamieszczenie. Pozdrawiam Dink
 
Ostatnia edycja:
Mam wyznaczony konkretny termin na 25 sty. Czy mogę wnioskować o przeniesienie sprawy do mojego sądu i czy to ma wpływ na termin tej rozprawy. Mam tu na myśli że jak im coś takiego napisze, czy to automatycznie ma wpływ na zmianę terminu z powodu tego że muszą mi odpowiedzieć tak lub nie, czy to oleją i sprowadzą mnie siłą tak jak zapowiedzieli.
Napisał bym mi że koszty dotarcia przekraczają moje możliwości i że nie mam obecnie za co do nich dojechać (może niech mi przeleją kaskę na podróż :D dlaczego mam za to płacić skoro SM sobie coś ubzdurała i papierów mi nie przesłali ) a na gapę nie pojadę od coś w tym rodzaju. no i dalej prośba o przesłuchanie w moim sądzie lub przeniesienie sprawy, oraz prośba oprzesłanie kopi akt.

To jest chore po co ja im jestem potrzebny a gdybym był na "robocie" np. w Anglii i co mam wsiadać w samolot i lecieć do nich:!:
 
W przedmiotowej sprawie znajduje zastosowanie ustawa o postepowaniu w sprawach o wykroczenia. Z uwagi na fakt, iż ustawa ta odsyła w wielu punktach do kodeksu postepowania karnego, także ta ustawa znajdzie zastosowanie w sprawie. Właściwość miejscowa sądu orzekającego w sprawie o wykroczenie ustalana jest według miejsca zdarzenia - miejsca popełnienia wykroczenia. Dlatego też sprawę rozpatrywał będzie sąd grodzki właściwy dla miejsca popełnienia wykroczenia. Mozliwość przeniesienia sprawy do rozpoznania innemu sądowi istnieje wówczas, gdy większośc osób, które należy wezwać na rozprawę mamieszkuje blisko innego sądu niż ten, który został wyznaczony do rozpoznawania sprawy. Nie decyduje tu więc miejsce zamieszkania obwinionego. Tylko wówczas, gdy większość osób podlegających wezwaniu na rozprawę zamieszkuje bliżej innego sądu stanowi okolicznośc uyzasadniającą przeniesienie sprawy do tego innego sądu. O przenisieniu sprawy decyduje sąd wyższego rzędu nad sądem właściwym. W doktrynie procesu karnego ustalone zostało stanowisko, zgodnie z którym okoliczność, że większość oskarżonych (na zasadzie analogii nalezy pogląd ten zastosować wobec obwinionych) zamieszkuje w innym okręgu niż okręg, w którym siedzibę ma sąd, przed którym sprawa się toczy, nie uzasadnia przeniesienia rozpoznania sprawy do innego sądu.
 
Staś43 napisał:
Ja w Twojej sytuacji kombinowałbym z permanentnym przedłużaniem sprawy -
zwolnieniami lekarskimi. Każdy lekarz znajdzie wyrozumienie.

właśnie w tym rzecz, że KAŻDY to może Ci najwyżej recepte wystawić (i to z pieczątką "refundacja do decyzji NFZ") :D

natomiast zwolnienie lekarskie na termin rozprawy sądowej może wystawić tylko lekarz z listy lekarzy sądowych do tego uprawnionych
 
mattyah napisał:
właśnie w tym rzecz, że KAŻDY to może Ci najwyżej recepte wystawić (i to z pieczątką "refundacja do decyzji NFZ") :D

natomiast zwolnienie lekarskie na termin rozprawy sądowej może wystawić tylko lekarz z listy lekarzy sądowych do tego uprawnionych

Zawsze w każdej przychodni /Przychodni Rejonowej/ jest co najmniej jeden lakarz z uprawnieniami sądowymi. Pisząc wcześniej - było to oczywiste. Fajnie byłoby, gdyby posty były merytoryczne. Pozdrawiam Staś43
 
nie zawsze i nie w każdej, tak jak i nie "każdy" lekarz - myśli swoje formułuj jasno i precyzyjnie, chyba że piszesz sam dla siebie...
 
Czyli reasumując MUSZĘ TAM JECHAĆ nie mam innego wyjścia? Nie mogę prosić o rozpatrzenie sprawy bez moje obecności czy coś w tym rodzaju?
A tak trochę z innej beczki, jeżeli to ja wygram a SM przegra to mam jakieś prawa dochodzić odszkodowania za stracony czas i pieniądze wydane na dotarcie do sądu? i kto wtedy za to odpowiada?

Wygląda na to że jak SM czy Policja będzie chciała wlepić ci mandat z dala od miejsca zamieszkania to nawet jeżeli nie mają racji musisz go przyjąć bo inaczej wydasz więcej na dojazd broniąc się, przecież to jest sprzeczność mojego interesu:!:

Wynika z tego że po mimo wszystkiego (że nie mieli racji ) miałem im zabulić te kilka stówek bo na dojazd wydam teraz na pewno więcej :!:
Szkoda że na forum mnie o tym nikt nie ostrzegł wszyscy doradzali że mam to wygrane, Myślałem że rozprawy w sądzie grodzkim odbywają się bez obecności stron.
A zostało tylko 6 mieś do przedawnienia (bo chyba po 2 latach się przedawnia) :/
 
jak składałeś odwołanie od wyroku nakazowego to wtedy miałeś uprzejmie poprosić o możliwość rozpatrzenia odwołania przez sąd zgodny z Twoim miejscem zamieszkania, teraz to już po pączkach :(
 
Dlatego radzę Ci - kombinuj ze zdrowiem. W każdej przychodni jest jeden lekarz z uprawnieniami sądowymi - jeden, albo więcej. Jeden to jest oblig, bo nie zostanie kierownikiem poradni bez uprawnień sądowych. To jest po prostu wymóg. Zresztą, jeśli pojedziesz - to i tak przegrasz sprawę chyba, że trafisz na "nienormalnego" sędziego. Ale, na to nie licz. Każdy normalny sędzia stoi na straży nie litery prawa, a na straży państwa urzędniczego. Ponieważ wymiar sprawiedliwości jest drugą władzą /władza wykonawcza/ - to rzecz jasna, że Ci dołoży, bo zapyziały strażnik na jakimś zadupiu jest symbolem władzy urzędasów samorządowych. To są drobne sprawy o wykroczenie i zdumiewa mnie rygor doprowadzenie. Raczej - sprawa powinna się odbyć zaocznie. Jeśli się nie stawisz - najprawdopodobniej odbędzie zaocznie - i przyłożą Ci tyle, ile będzie chciał strażnik / oskarżyciel/ . Przysyłając zwolnienie - będą musieli sprawę odroczyć. To jedyna możliwość. Może źle coś przeczytałeś, bo doprowadzenie podejrzanego, świadka itp - to jest pewnego rodzaju retoryka. Praktyczne trudno sobie wyobrazić, żeby uruchamiać cały system doprowadzenia podsądnego. Samo takie doprowadzenie byłoby bardzo kosztowne i teoretycznie - mogliby Ciebie "zgarnąć" w sytuacji bez grosza w kieszeni. Pan Czesio - strażnik - pani Zosi z sekretariatu w sądzie szepnął, żeby podkreśliła "formułkę" o doprowadzeniu. Pozdrawiam Staś43
 
mattyah napisał:
jak składałeś odwołanie od wyroku nakazowego to wtedy miałeś uprzejmie poprosić o możliwość rozpatrzenia odwołania przez sąd zgodny z Twoim miejscem zamieszkania, teraz to już po pączkach :(

czy moglbys troche bardziej wyjasnic te kwestie ? chodzi mi o moment zlozenia tego odwolania aby przeniesc sprawe do "swojego" sadu,

czy to moment w ktorym przysylaja list z proponowanym mandatem(3 opcje od wyboru) czy gdy przysylaja list np juz z zaocznie wystawionym mandatem i skierowaniem sprawy do sadu ?
 
Na tym samym forum 1.5 roku temu wszyscy mi doradzali: odwołuj się masz to wygrane, nie daj im zarobić. Teraz jest odwrotnie :confused:

Chyba im za bardzo pojechałem w odwołaniu, powytykałem między innymi:
Brak pozwolenia KPP na wykonywanie pomiaru.
Brak atestu miejsca posadowienia fotoradaru, oraz fakt że w dniu w którym zrobili mi fotkę mogła i najprawdopodobniej była przekroczona wilgotność powietrza. fotoradary mogą pracować do 95% wilgotności wtedy musiało być ze 100%.
Wszystko poparłem odpowiednimi przepisami.
Jak się o tym komendant SM dowiedział to sam do mnie zadzwonił i aż się zagotował przy telefonie tak go to wk***ło. Obiecał że mi nie odpuści i nie będzie ktoś taki jak ja mu wytykał błędów on dobrze wie co jest jego obowiązkiem i co mają przysyłać.

Ponawiam pytanie czy jak bym wygrał to mogę dochodzić zwrotu kosztów dojazdu i pobytu na miejscu?
 
Oczywiście że możesz, tylko musisz je udokumentować najlepiej jeszcze na rozprawie odwoławczej poproś sąd o uwzględnienie kosztów które poniosłeś.
 
A wogóle to na jakiej podstawie SM złożyło wniosek do Sądu? Bo jeżeli dobrze pamiętamy to oni nie mają uprawnień jak oskarżyciel publiczny.
 
SM nie ma uprawnień oskarżyciela publicznego przy karaniu za niewskazanie komu powierzono pojazd. Przy karaniu za prędkość mają takie uprawnienie.
 
Co znaczy udokumentować jak pojade swoim autem to powiedzą że mogłem pociągiem i było by taniej. Czy udokumentowaniem można nazwać Wyliczenie kosztów w rodzaju: pali mi 8l/100 mam do przejechania 2x650km.
Rozprawa jest o 13:00 więc nocleg bo muszę być wcześniej a nie jechać na ostatnią chwilę przecież zawsze może mnie coś zatrzymać np: awaria, korek itp. czyli nocleg w motelu.
I kto ma za to płacić SM? czy sąd (czyli my podatnicy) bo to oni mnie nie potrzenbie wezwali.
Trochę wam truję tyłek ale wkurzyło nie to wezwanie i dopisek "obecność obowiązkowa pod rygorem przymusowego doprowadzenia."
Pozdrawiam.
 
awokado napisał:
SM nie ma uprawnień oskarżyciela publicznego przy karaniu za niewskazanie komu powierzono pojazd. Przy karaniu za prędkość mają takie uprawnienie.

No właśnie, a na jakiej podstawie w obecnym stanie prawnym nie mają, skoro mają uprawnienie do nakładania kary grzywny w drodze mandatu karnego za to wykroczenie? Sam próbuję to rozgryźć

Pzdr.
 
KronX napisał:
Zdaje się, że pomyliłeś fora.
\Sor
sorry, mnie to wisi. Jesteś byłym milicjantem? Moje, gratulacje, A, może ormowcem. Jeszcze raz sorry Staś43
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra