Fotoradary

  • Autor wątku Autor wątku ewawlkp
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Tak - ale proszą o podanie danych, do których nie mają prawa...

Przynajmniej mnie SM/SG straszy w swoim piśmie art. 65 kw domagając się podania między innymi zarobków czy ilości osób na utrzymaniu (co ich to interesuje!).
 
dlatego jak wcześniej powiedziałem sprawę w trybie art. 96$3 kw powinni w ramach pomocy prawnej przekazać do najbliższej jednostki Policji, liczą na ludzką nieświadomość!!!!
 
.. i tu pojawia się to pytanie, które w tym artykule tez jest poruszone - co zrobi sąd (czy faktycznie odrzuci taki wniosek z powodów formalnych). Z innej beczki - ktoś wie, jakie to przepisy się zmieniły (konkretna ustawa/paragraf jest mi potrzebny).

Wykroczeniem jest niepodanie danych wynikających z art. 65 kw - które to dane pewnie podam strażnikom.
Gadałem również z koleżankami pracujących w kadrach u mnie w firmie - dziewczyny stwierdziły, że chyba kogoś pogięło, jeśli będzie do nich dzwonił z takim pytaniem.. Albo nakaz administracyjny, albo inny prawomocny nakaz - i dopiero wtedy moga przekazać dane o moich zarobkach.
 
otóż we wniosku o ukaranie nie musi być zawarta informacja nt. wysokości zarobków, takie dane sąd jest w stanie sam ustalić na rozprawie rozpytując obwinionego, więc czy we wniosku jest informacja o zarobkach czy jej nie ma nie ma to wpływu na nic....
 
Dzięki śliczne za info :)

A orientujesz się może jeszcze jak w praktyce wygląda kwestia przeniesienia rozprawy do sądu własicwego miejscowo dla miejsca zamieszkania obwinionego z sądu właściwego miescowo ze względu na popełnienie wykroczenia? Nie uśmiecha mi się trochę jeździć 600 km do sądu w Szczecinku (raczej Kraków by mi pasował :) ).. Sądy raczej zgadzają sie na przeniesienie, o które mogę poprosić w sprzeciwie, czy nie bardzo?
 
powinno wystarczyć złożenie takiego wniosku do sądu praowdzącego sprawę o ile sam sąd wczesniej z urzędu tego nie zrobi
 
marols1972 napisał:
otóż we wniosku o ukaranie nie musi być zawarta informacja nt. wysokości zarobków, takie dane sąd jest w stanie sam ustalić na rozprawie rozpytując obwinionego, więc czy we wniosku jest informacja o zarobkach czy jej nie ma nie ma to wpływu na nic....

Doprawdy? A art. 57 § 3 pkt. 2 kpow to taki żart ustawodawcy?
-------------------------
Art. 57.
§ 3. Wniosek o ukaranie składany przez oskarżyciela publicznego powinien ponadto zawierać wskazanie:
1) przepisów, pod które zarzucany czyn podpada,
2) miejsca zatrudnienia obwinionego i danych o jego warunkach materialnych, rodzinnych i osobistych,
3) pokrzywdzonych, o ile takich ujawniono,
4) wysokości wyrządzonej szkody,
5) stanowiska osoby sporządzającej wniosek,
6) sądu właściwego do rozpoznania sprawy,
7) danych dotyczących uprzedniego skazania sprawcy za podobne przestępstwo lub wykroczenie.
 
adamrw napisał:
Doprawdy? A art. 57 § 3 pkt. 2 kpow to taki żart ustawodawcy?
-------------------------
Art. 57.
§ 3. Wniosek o ukaranie składany przez oskarżyciela publicznego powinien ponadto zawierać wskazanie:
1) przepisów, pod które zarzucany czyn podpada,
2) miejsca zatrudnienia obwinionego i danych o jego warunkach materialnych, rodzinnych i osobistych,
3) pokrzywdzonych, o ile takich ujawniono,
4) wysokości wyrządzonej szkody,
5) stanowiska osoby sporządzającej wniosek,
6) sądu właściwego do rozpoznania sprawy,
7) danych dotyczących uprzedniego skazania sprawcy za podobne przestępstwo lub wykroczenie.


Powinien, a nie musi - czytaj ze zrozumieniem
 
marols1972 napisał:
Powinien, a nie musi - czytaj ze zrozumieniem

Aha... Czyli skoro z § 2 tegoż samego artykułu i kodeksu wynika, że we wniosku powinno być imię i nazwisko obwinionego, to oznacza, że nie muszą zostać podane? Zaiste, interesująca interpretacja.

---------------------------------------------------
§ 2. Wniosek o ukaranie powinien zawierać:
1) imię i nazwisko oraz adres obwinionego, a także inne dane niezbędne do ustalenia jego tożsamości,
2) określenie zarzucanego obwinionemu czynu ze wskazaniem miejsca, czasu, sposobu i okoliczności jego popełnienia,
3) wskazanie dowodów,
4) imię i nazwisko oraz podpis sporządzającego wniosek, a także adres gdy wniosek pochodzi od pokrzywdzonego.
 
a co podpowiada Ci logika? Mówię Ci jak jest w realu, brak wysokości zarobków nie ma wpływu na to czy wniosek jest ważny czy nie. A co do imienia i nazwiska, to proszę Cię za daleko idziesz w swojej uszczypliwości, wiadomo wszak, że wniosek składasz na konkretną osobę, a nie na sytuacje ogólna....
 
marols1972 napisał:
a co podpowiada Ci logika? Mówię Ci jak jest w realu, brak wysokości zarobków nie ma wpływu na to czy wniosek jest ważny czy nie. A co do imienia i nazwiska, to proszę Cię za daleko idziesz w swojej uszczypliwości, wiadomo wszak, że wniosek składasz na konkretną osobę, a nie na sytuacje ogólna....

Wniosek (jakikolwiek) może zawierać cokolwiek. Ustawodawca wskazał, co powinien zawierać. Jeśli tych informacji nie zawiera, to jest niekompletny i powinien (co nie znaczy, że musi) zostać zwrócony w celu uzupełnienia. Od 1.01.2012 sądy właśnie zwracają niekompletne wnioski (podawny na forum linku do reportazu z komendantem straży ze Szczecinka jest Ci zapewne znany) w celu uzupełnienia, wcześniej w wielu przypadkach sąd rozpatrywał po prostu niekompletne wnioski.

A co do uszczypliwości - to chyba nie ja zarzuciłem w dyskusji brak umiejętności czytania? A okazało się, że ja czytać potrafię, a Ty chciałbyś niektóre artykuły interpretować literalnie, a inne na logikę.
 
marols1972 napisał:
Powinien, a nie musi - czytaj ze zrozumieniem

a dalej jeszcze było "co ci podpowiada logika?" hi
Pewnie różnym ludziom różne rzeczy podpowiada ta logika (uwielbiam zresztą tę naukę)
Co do zwrotów "musi" i "powinien" na który raczyłeś zwrócić uwagę, uprzejmie informuję, że tego pierwszego, ustawodawca w całym kodeksie używa 3 (trzy) razy, raz w art. 21 i dwa razy w art. 78, wszystkie odnoszą się do tego, czy obwiniony musi/nie musi mieć obrońcy, zostawmy go więc w spokoju ;)
Inaczej już sie sprawa ma ze zwrotem "powinien", podam Ci przykłady:
Art. 6.
§ 1. W sprawach o wykroczenia ścigane na żądanie pokrzywdzonego występujący z wnioskiem o ukaranie, jeżeli nie jest nim pokrzywdzony, powinien uzyskać wymagane żądanie od osoby uprawnionej do jego złożenia.

według Twej teorii, jak rozumiem, nie ma problemu, gdy występuje się z wnioskiem o ukaranie w sprawie o wykroczenie ścigane na żądanie uprawnionego, bez uzyskania takiego żądania od osoby uprawnionej... Ciekawe ;)
Art. 82. § 2. Wyrok skazujący powinien zawierać także:
1) dokładne określenie przypisanego obwinionemu czynu oraz jego kwalifikację
prawną;
2) rozstrzygnięcie co do kary i środków karnych, a w razie potrzeby co do zaliczenia na poczet zakazu prowadzenia pojazdów okresu zatrzymania dokumentu stwierdzającego uprawnienie do ich prowadzenia oraz zaliczenie
okresu zatrzymania na poczet wymierzonej kary aresztu lub grzywny.

według Twej teorii, sąd w wyroku może odpuścić sobie dokładne określenie czynu, jego kwalifikację i rozstrzygnięcie co do kary... Taki wyrok napisany pod wykładnię Twoją mógłby np brzmieć: ...przeciwko Janowi Kowalowi, s. Jana, ur.12.12.1909,obwinionemu o to, że:
kiedyś na drodze coś tam zrobił (bo przecież wyrok tylko powinien a nie musi zawierać dokładne określenie czynu) tj. o czyn z kodeksu (bo wyrok tylko powinien a nie musi zawierać kwalifikację prawną), uznaję obwinionego Jana Kowala, za winnego zarzucanego mu czynu i wymierzam karę (sąd według uznania w tym miejscu albo coś wpisuje, albo zostawia do wyboru organowi który będzie wykonywał wyrok, jaką karę należy wyegzekwować, bo przecież... wyrok tylko powinien zawierać rozstrzygnięcie co do kary)
Mi tam się to podoba He he
Wracając zaś już do samej treści wniosku o ukaranie, to gdybyś przeczytał dwa artykuły kodeksu więcej, to ze zdziwieniem byś odkrył, że:
Art. 59. § 1. Jeżeli wniosek o ukaranie nie odpowiada warunkom formalnym wskazanym w art. 57 § 2–4, prezes sądu zwraca wniosek w celu usunięcia braków w terminie 7 dni.
Jak widzisz, wniosek od oskarżyciela publicznego, jednak MUSI zawierać dane o zarobkach, choć użyto słowa "powinien". Czemu tak? Ano dlatego, że ustawodawca zarezerwował zwrot "musi" dla zapewnienia podstawowego prawa oskarżonego w procesie karnym, prawa do obrony i to w stosunku do oskarżonych, którzy są w jakiś sposób w trudniejszej sytuacji (głuchy, niemy itp), zaś zwrot "powinien" używa przede wszystkim do określenia obowiązków organów i sądu.
Kończąc, tylko jeszcze mała uwaga, co do ewentualnego zwrotu do uzupełnienia przez sąd wniosku w którym sąd stwierdził braki. Czy zawsze przewodniczący zwróci taki wniosek??? Powinien, a czemu tego nie robi? Bo wie, że sędzia orzekający da sobie radę z takim brakiem wniosku o jakim piszemy, a z drugiej strony, wie, że zwracanie takich wniosków do uzupełnienia niedouczonym, przemęczonym, po prostu słabym przedstawicielom policji, tylko wydłuży cały proces w sprawie o wykroczenie, w najgorszym wypadku doprowadzi do przedawnienia, bo w terminie kodeksowym (7 dni) policja w większości takich przypadków nie uzupełni wniosku. Tak to niestety wygląda Panie WYKROCZENIOWCU Pozdrawiam i więcej zrozumienia dla innych proszę a i pokory dla swej wiedzy.
 
Inaczej, podczas przesłuchania osoba podejrzana o popełnienie wykroczenia ma prawo do odmowy składania wyjaśnień, może więc nie podać danych min. o zatrudnieniu czy wysokości dochodów... wg Ciebie sąd nie przyjmie takiego wniosku lub zwróci do uzupełnienia o te dane? A co w przypadku gdy osoba uporczywie nie będzie podawać tych informacji? Sprawa się przedawni? Otóż, nie sąd na pierwszej rozprawie może sam te i inne dane nie ujęte we wniosku uzupełnić i tak robi.
Co do terminu 7 dni jest to termin instrukcyjny i nie ma zadnego wpływu na to czy po przekroczeniu go uzupełniony wniosek zostanie przyjęty.
 
Odpowiadając...
1) przesłuchanie osoby co do której istnieje podstawa do sporządzenia wniosku o ukaranie, nie jest jedynym źródłem wiadomości organu prowadzącego postępowanie (choć przez: lenistwo, nieudolność, brak wiedzy i chęci takim dla policjantów się staje ;)) jesteś wykroczeniowcem podobno, i niby doświadczonym, więc powinieneś o tym wiedzieć;
2) zacytowałem Ci przepisy. Są jasne!!!!! Chociaż, po tym jak "logicznie" czytasz teksty prawne (np w zakresie co znaczy w kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia zwrot "powinien" ) to zaczynam się bać o tych przeciwko którym prowadzisz postępowania i współczuć tym którzy muszą je potem w sądzie "obrabiać" - wybacz za osobisty wtręt, ale jeśli mienisz się policjantem i to z wykroczeniówki to te wcześniejsze twe wpisy odnoszące się do rozumienia zapisów kodeksu, są żenujące.
3) Napisałem w swoim poście, że przewodniczący nie zwróci tych spraw do uzupełnienia i napisałem też z czego to wynika (powinien je zwrócić na co przytoczyłem odpowiedni zapis z kodeksu, a nie zrobi bo nie będzie widział najczęściej sensu wiedząc, że jeśli nie potrafiłeś sporządzić pod dyktando art.57 kpow wniosku, to uzyskanie danych którcyh wcześniej nie zebrałeś może być dla Ciebie trudne albo niemożliwe).
4) Co do 7 dni. Nie rozumiem Twego wtrętu, że jest to termin instrukcyjny. To akurat jest oczywiste i właśnie dlatego napisałem, że jak przewodniczący zwróci do uzupełnienia policji wniosek, to i w skrajnym przypadku może dojść do przedawnienia (niestety często wnioski po raz pierwszy (te niepełne) wpływają bardzo późno jeśli idzie o terminy przedawnienia, a gdyby je tak zwracać, choć kodeks tego wymaga, to mogłyby wogóle nie wrócić.
Jeśli znalazłeś jakiś błąd w mej poprzedniej wypowiedzi co do wykładni przepisów kodeksu, to proszę o odpowiedź na ten temat, chętnie nauczę się czegoś nowego, nikt nie jest nieomylny, ale straszni są Ci co o tym nie wiedzą, albo wiedząc o tym bronią do upadłego raz przyjetego stanowiska ;)
 
Ostatnia edycja:
jak traktować termin 180 dni?
Po więcej niż 180 dniach od zdarzenia dostałem korespondencję od "osławionej" sm Karlino - jako wskazany przez firmę użytkownik pojazdu muszę podać personalia kto kierował lub komu użyczyłem w danym dniu pojazd... odpowiedziałem:
"W odpowiedzi na pismo nr... z dnia 13.02.2012r:

1.Wykroczenie popełniono dnia 16.07.2011 roku . Od tego czasu do 13.02.2012 roku upłynęło więcej niż 180 dni. W związku z tym Straż Miejska straciła prawo do przeprowadzenia postępowania mandatowego..

Przekroczenie instrukcyjnego 180-dniowego terminu skutkuje tym, że ani policja, ani straż miejska nie mają prawnej możliwości nałożenia grzywny w drodze mandatu karnego."
Pytanie - Czy SM może żądać wskazania sprawcy/kierującego po 180 dniach od zdarzenia i czy w mojej sytuacji może mnie ukarać mandatem za niewskazanie,.... mogą na tej podstawie od razu skierować sprawę do Sądu???
 
Oczywiście, że pytać mogą, jak i prowadzić postępowanie wyjaśniające też mogą. Nie mogą natomiast zakończyć sprawy Mandatem Karnym (to mogą tylko do 180 dni od ujawnienia wykroczenia) - powinni skierować sprawę do sądu. Jednak żeby taką sprawę skierować do sądu muszą wiedzieć kogo mogą obwinić o popełnienie wykroczenia.

Jeśli masz dużą rodzinę/dużo dobrych znajomych - możesz próbować pobawić sie w kotka i myszkę - wskazać osobę, której powierzyłeś pojazd do używania, ta osoba wskazuje kolejną i tak do 16.07.2012. Wykorzystując cały czas pocztę polską i licząc średni czas obiegu korespondencji na 14 dni (od Twojej odpowiedzi do momentu otrzymania formularza przez wskazaną przez Ciebie osobę) - potrzebujesz ok 9 osób do przedawnienia wykroczenia :) :) Trochę to taki "niepoważny żart" będzie - ale próbować bawić zawsze się można (warunek: brak zdjęcia sprawcy)
 
Ostatnio bardzo dużo w mediach o tych oszustach z SG.
Dla mnie szokujące, jak wczoraj w 1 tvp o 21.55 Pan poseł Dzięcioł, gwiazda reality bronił SG/SM, żenada.
Chociaż później się wyjaśniło, że Dzięcioł do studia jechał prosto ze spotkania wszystkich komendantów SM/G, mają imprezę na Nasz koszt w górach. Poseł ( śmiechu warte ) został odpowiednio nastawiony. Zresztą facet się wyrobił, nabrał manier poselskich, czyli przekrzykiwanie i wszysto wiedzący.
Oczywiście według jaśnie Pana posła fotoradary to broń na tych jadących ponad 100 przez miejscowość.
To ja temu prostemu człowiekowi mogę wyjaśnić, że jak przejeżdzałem przez te słynne gminy, to w szczerym polu, dzień wolny, pusto , jadę przez miejscowości 50 do 60 na godzinę, a tu niespodzianki.
Zero widocznych oznaczeń, jak na zachodzie, że jakieś ograniczenia do 40 czy 50 !!!!
To jest bandytyzm niby zgodny z prawem.
W ostatnim czasie w wielu stacjach poruszano ten problem.
Nie bójmy się powiedzieć to jest okradanie ludzi, w głowie się nie mieści, że w kraju niby cywilizowanym, w środku Europy !!!!
 
Na początek linki:
- http://www.dziennikbaltycki.pl/arty...ienia-kierowcy-bija-na,id,t.html#czytaj_dalej

- http://motoryzacja.interia.pl/wiado...ecia-z-fotoradarow-nie-sa-dowodem,1682623,324

- http://moto.onet.pl/1652683,1,straz-miejska-bezprawnie-karala-za-predkosc,artykul.html?node=2

Ostatnio miałem do czynienia ( pomagam "wykroczeńcom" w ich bojach z sg/sm) z takimi przypadkami:
Straż przysyła zdjęcie z tablicą rejestracyjną wypreparowaną obok zdjęcia, zaś na zdjęciu wygląda tak jakby została zamazana (to moja ocena - nie musi więc być prawdziwa).
Nie pamiętam przypadku, w którym nr rej. był widoczny na swoim miejscu.
O takim szczególe jak twarz "wykraczającego" -czyli jej brak na zdjęciu - już nie wspomnę.
O pomoc najczęściej proszą osoby starsze - kończy się to najczęściej tak, że z uwagi na niski mandat rezygnują z dalszych bojów. Płacą "sto" , dostają w zamian jeszcze 4 pkt karne.
Ostatnio widziałem także wyrok sądu skazujący, wydany bez zdjęcia kierującego z tablicą obok.
Zaczynam powoli coraz mniej rozumieć - bo bez zdjęcia kierowcy i z tablicą obok wniosek SG/SM niał być nieważny.
Mam też mieszane uczucia w temacie legalizacji fotoradarów :
- zatwierdzenie typu
- legalizacja pierwotna
- legalizacja w miejscu zainstalowania

- co powinna zawierać dokumentacja, która przesyła SG/SM ?
Mam do czynienia z "gigantami" z Kobylnicy, Człuchowa, innymi okolicznymi.
I tak po prawdzie każdy sobie rzepkę ( dokumentację) skrobie chyba wg własnego uznania.

Czy kogoś, kto popełnił wykroczenie można ścigać popełniając przy tym przestępstwo?
 
witam.


ciąg dalszy mojej nieszczęsnej historii z SG B.B. za wykroczenie zarejestrowane w maju 2011 z prędkością 51 na 40-stu mandat wynieść miał 100zł co mnie wzburzyło i postanowiłem nie płacić :mad:





to odpisałem im ostatnio.





napisałem im dość wyraznie,że nie wiem kto kierował w danej chwili i miejscu moim autem,a oni przysyłają do małżonki pismo,że została wskazana jako sprawca, chyba tam ktoś czytać ze zrozumieniem nie umie.




Dzisiaj małżonka dostała pismo ;




co robić dalej?

Do Białego Boru mam ponad 100km.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra