Fotoradary

  • Autor wątku Autor wątku ewawlkp
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Tomiszewski napisał:
Witam
Mam podobną sytuacje, mianowicie dostałem list od straży za przekroczenie prędkości o 21 km. W liście zostało załączone zdjęcie pojazdu z tyłu bardzo słabo widoczne(numer rejestracyjny jest niewidoczny na zdjeciu i został umieszczony w dodatkowej ramce). Zdjęcie zostało zrobione 7.08 w jakiejs malutkiej miejscowości. Przeczytałem wątek i chcę postąpić zgodnie z instrukcja jaką podał użytkownik Ursus21 lecz nie jestem do końca przekonany czy nie lepiej zapłacić te 200 zł i mieć spokój. Problem polega na tym, że mieszkam zagranicą i przyjechałem do kraju na wakacje swoim autem, zarejstrowanym w Polsce razem ze znajomymi (Irlandczycy). Samochód prowadziłem głównie ja, lecz w pobliżu ośrodka wczasowego użyczałem auta znajomemu Irlandczykowi. Jeśli mam wysłać takie pismo to musiałbym podać imię i nazwisko również jego a w przypadku sprawy sądowej dojdą koszta samolotu więc czy w mojej sytuacji z waszego doświadczenia lepiej płacić czy nie?
Jesteś dorosły i masz swój rozum. Zrobisz jak zechcesz.

Zapłacisz nie 200 zł., lecz pewnie 200.- + 300.- (koszty sądowe) = 500.- zł + punkty karne.

Jeżeli faktycznie Irlandczyk też prowadził, a nie jesteś pewien, który z Was samochód prowadził akurat w tej miejscowości, to należy też go podać, wraz z adresem zamieszkania w Irlandii. Formalnie policja polska też go powinna przesłuchać, ale tego się raczej nie praktykuje. W moim przekonaniu sprawa od razu wyląduje w koszu. jeżeli nie, to Irlandczyk zawsze może do policji wysłać wyjaśnienie na piśmie (po angielsku), że w Polsce w danym dniu samochód prowadził, tylko nie pamięta gdzie konkretnie.

Procedura postępowania jest taka, że gdyby nawet straż miejska, nie posiadając dowodów na winę konkretnego kierowcy (a nie posiada), zdecydowała się Ciebie obwinić przed sądem rejonowym (wydział grodzki), to i tak pierwsze posiedzenie sądu odbywa się w trybie niejawnym, a wyrok z reguły jest taki, jakiego sobie zażyczy straż.

Od wyroku należy się odwołać do tego samego sądu. Wtedy pierwsze posiedzenie uznaje się za niebyłe, a postępowanie się będzie dalej toczyć nie w trybie zaocznym, lecz zwykłym (jawnym).

W odwołaniu należy napisać, że w danym dniu samochód prowadziło dwóch kierowców, a brak wizerunku twarzy kierowcy uniemożliwia Ci stwierdzenie, który z nich samochód prowadził. Najprawdopodobniej sąd sam od razu oddali wniosek o ukaranie.

Jeżeli nie, to obwiniony i tak nie musi się na rozprawie zjawić. Moim zdaniem nie grozi mu nic więcej ponad to, czym sąd ukaże go w pierwszym postępowaniu niejawnym.

Ostatnie nieśmiałe doniesienia w środkach masowego przekazu wskazują, że zdarzają się sądy, które stają na gruncie litery prawa (nie ma dowodu na winę konkretnej osoby, nie ma wyroku skazującego). Sąd rejonowy w Wodzisławiu Śląskim zakwestionował nawet to, że straż miejska jest podmiotem w postępowaniu u przekroczenie prędkości.
 
Masz racje, wnioski nasuwają sie same.

Wielkie dzięki za pomoc Ursus21, fajnie się czyta Twoje posty, człowiek dowiaduje sie o wszystkich możliwościach, jakie mogą nastąpić. Oby więcej takich ludzi jak Ty....
 
Tomiszewski napisał:
Masz racje, wnioski nasuwają sie same.

Wielkie dzięki za pomoc Ursus21, fajnie się czyta Twoje posty, człowiek dowiaduje sie o wszystkich możliwościach, jakie mogą nastąpić. Oby więcej takich ludzi jak Ty....
Jest tu istotna sprawa. Czy mógłbyś podać, czego konkretnie od Ciebie żądają : 1/ na jaką podstawę prawną się powołują, 2/ czy proszą o podanie personaliów kierowcy, który prowadził, czy personaliów osoby, której udostępniłeś samochód do prowadzenia ?

Wbrew pozorom, nie jest to bynajmniej to samo. Samochód w danej chwili mogła prowadzić tylko jedna osoba. Upoważnionymi do prowadzenia w danym dniu - kilka. Właściciel samochodu nie ma obowiązku prowadzenia ewidencji, kto w jakiej kolejności prowadził, i kiedy kierowcy wymieniali się prowadzeniem.

Jeżeli przez przypadek straż miejska żąda podania personaliów KIEROWCY, KTÓRY PROWADZIŁ, to popełnia przestępstwo poświadczenia nieprawdy (przepis tego nie wymaga).
 
Ursus21 napisał:
Jeżeli przez przypadek straż miejska żąda podania personaliów KIEROWCY, KTÓRY PROWADZIŁ, to popełnia przestępstwo poświadczenia nieprawdy (przepis tego nie wymaga).
Czy mógłbyś rozwinąć tę myśl?
 
p_a_r_a_g_r_a_f napisał:
Czy mógłbyś rozwinąć tę myśl?

Bardzo proszę. Jeżeli przepis (już na tym forum cytowany i komentowany) wymaga, aby właściciel samochodu poinformował organ, który zwrócił się z żądaniem, o tym komu UDOSTĘPNIŁ samochód, a zamiast tego organ żąda informacji, KTO SAMOCHÓD PROWADZIŁ, to tym samym organ wprowadza w błąd właściciela odnośnie jego obowiązków.

Właściciel ma prawo udostępnić samochód zaprzyjaźnionemu małżeństwu. Wtedy nawet gdyby chciał, to nie wie, kto prowadził, bo sam nie był świadkiem zdarzenia.

Nieco inaczej wygląda sytuacja, gdy właściciel wraz z np. małżonką na długiej trasie prowadząc samochód, wymieniają się prowadzeniem, co jest częstym przypadkiem. Formalna dyspozycja przepisu nakazuje właścicielowi podanie listy osób (np. siebie i małżonki), a nie przeprowadzenie śledztwa i wskazanie, kto faktycznie samochód prowadził.

Zadanie pytania "kto prowadził" (osobiście się z tym zetknąłem, ale pytanie funkcjonariusz policji zadał ustnie : "Albo się Pan przyzna, że Pan prowadził, albo poda Pan nazwisko osoby, która prowadziła. Jeżeli Pan takiego nazwiska nie poda, to sam Pan zostanie ukarany" - funkcjonariuszowi pomyliło się prawo, z propozycją prawa, zawartego w ustawie, którą zakwestionował Prezydent RP we wniosku do Trybunału Konstytucyjnego) sugeruje właścicielowi, że to nie organ państwa ma przeprowadzić śledztwo, lecz sam właściciel, i na nim ciąży ten obowiązek.

Jeżeli organ (policja, straż miejska) żąda czegoś od obywatela, to zgodnie z KPA ma obowiązek podać podstawę prawną tego żądania. Obywatel nie musi być prawnikiem, i nie musi mieć zdolności do analizowania przepisów, nawet jeżeli ma do nich dostęp. Ma prawo wierzyć (zasada zaufania do Państwa (prawa)), że żądanie jest zgodne z prawem. Jeżeli jednak organ faktycznie żąda czegoś innego, niż przepis, na który się powołuje, to poświadcza nieprawdę.
 
Ursus21 napisał:
Jest tu istotna sprawa. Czy mógłbyś podać, czego konkretnie od Ciebie żądają : 1/ na jaką podstawę prawną się powołują, 2/ czy proszą o podanie personaliów kierowcy, który prowadził, czy personaliów osoby, której udostępniłeś samochód do prowadzenia ?

Wbrew pozorom, nie jest to bynajmniej to samo. Samochód w danej chwili mogła prowadzić tylko jedna osoba. Upoważnionymi do prowadzenia w danym dniu - kilka. Właściciel samochodu nie ma obowiązku prowadzenia ewidencji, kto w jakiej kolejności prowadził, i kiedy kierowcy wymieniali się prowadzeniem.

Jeżeli przez przypadek straż miejska żąda podania personaliów KIEROWCY, KTÓRY PROWADZIŁ, to popełnia przestępstwo poświadczenia nieprawdy (przepis tego nie wymaga).
"Prosze o wskazanie kto w dniu ... o godz ... kierował pojazdem marki ..., ponieważ kirujący ten przekroczył dozwoloną prędkość o 21 km/h, popełniając tym samym wykroczenie z art. 97, które podlega karze grzywny w postępowaniu mandatowym lub też w postępowaniu przed sądem"

W oświadczeniu, które przysłali mam 3 przypadki do wyboru:
1 przyznaje sie, że ja prowadziłem pojazd i przyjmuje mandat
2 wskazuje dane osoby, której użyczyłem pojazd i to ona popełniła wykroczenie
3 nie wskazuje osoby i oświadczam, że nie potrafie wywiązać sie z ciążącego na mnie obowiązku określonego w dyspozycji art. 78 ust. 4 Ustawy Prawo o ruchu drogowym, polegającego na tym, że jako właściciel pojazdu jestem zobowiązany wskazać uprawnionemu organowi komu użyczyłem pojazd do użytkowania, a którym to pojazdem popełniono wykroczenie...
i są 2 możliwości:
-przyznaje sie i przyjmuje mandat
-nie przyznaje sie i nie przyjmuje mandatu
 
Tomiszewski napisał:
"Prosze o wskazanie kto w dniu ... o godz ... kierował pojazdem marki ..., ponieważ kirujący ten przekroczył dozwoloną prędkość o 21 km/h, popełniając tym samym wykroczenie z art. 97, które podlega karze grzywny w postępowaniu mandatowym lub też w postępowaniu przed sądem"

W oświadczeniu, które przysłali mam 3 przypadki do wyboru:
1 przyznaje sie, że ja prowadziłem pojazd i przyjmuje mandat
2 wskazuje dane osoby, której użyczyłem pojazd i to ona popełniła wykroczenie
3 nie wskazuje osoby i oświadczam, że nie potrafie wywiązać sie z ciążącego na mnie obowiązku określonego w dyspozycji art. 78 ust. 4 Ustawy Prawo o ruchu drogowym, polegającego na tym, że jako właściciel pojazdu jestem zobowiązany wskazać uprawnionemu organowi komu użyczyłem pojazd do użytkowania, a którym to pojazdem popełniono wykroczenie...
i są 2 możliwości:
-przyznaje sie i przyjmuje mandat
-nie przyznaje sie i nie przyjmuje mandatu
No cóż. Nie każdemu chce się walczyć z bandytami. Jeżeli jednak Tobie się zechce, to proponuję :
1/ Odpowiedzieć straży, że propozycja oświadczenia jest niezgodna z prawem, albowiem nie przewiduje 4. możliwości : wskazuje dane osób, którym właściciel użyczył pojazd, a co do których nie jest pewien, która z nich popełniła wykroczenie. W związku z tym właściciel, tj. Ty, podajesz personalia osób, które w dniu ... prowadziły samochód, wymieniając się na trasie prowadzeniem, oświadczając jednocześnie, że jedną z tych osób jestem ja sam. Oświadczam jednocześnie, że dopóty, dopóki nie dostarczy mi się wizerunku twarzy kierowcy, nie będę w stanie stwierdzić, kto faktycznie samochód prowadził.

2/ Do prokuratury rejonowej w ... (właściwej dla miejsca zdarzenia) kieruję pismo, informujące prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osobę, która pismo podpisała. Pismo dezinformuje obywatela odnośnie dyspozycji art 78, ust. 4 ustawy prawo o ruchu drogowym, który nie nakazuje właścicielowi pojazdu wskazania konkretnej osoby, która popełniła wykroczenie, lecz tylko osoby, które były upoważnione do kierowania pojazdem.

Ursus21 napisał:
2/ Do prokuratury rejonowej w ... (właściwej dla miejsca zdarzenia) kieruję pismo, informujące prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osobę, która pismo podpisała. Pismo dezinformuje obywatela odnośnie dyspozycji art 78, ust. 4 ustawy prawo o ruchu drogowym, który nie nakazuje właścicielowi pojazdu wskazania konkretnej osoby, która popełniła wykroczenie, lecz tylko osoby, które były upoważnione do kierowania pojazdem.

Jeżeli zdecydujesz się przerwać to pasmo przestępstw ze strony straż miejskich (pewnie w ramach spisku uzgodnili treść pisma dla całej Polski), to zwracam uwagę na to, że :
1. Już pierwsze zdanie jest niezgodne z prawem. Prośba nie posiada żadnego umocowania w żadnym przepisie.
2. To samo dotyczy żądania oświadczenia od właściciela, że on sam prowadził (opcja pierwsza).
Podstawa prawna znajduje się na końcu, ale tylko głupi nie jest w stanie zauważyć sprzeczności w opcji 3.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Witam!
Otóz mam następujący problem:
Dostałam wezwanie od SM, w celu złożenia wyjaśnień związanych z
przekroczeniem prędkości(zdjęcie z fotoradaru),zgłosiłam się w
wyznaczonym dniu,chciałam zapłacic mandat ale komendant SM powiedział że nie jestem mężczyzna i mandatu zapłacić nie mogę.No to napisał oświadczenie,że jechał mój chłopak i poprosiłam,żeby wystawili mu mandat zaoczyny ponieważ przebywa on za granicą.Na to równiez się nie zgodzili.Dostał on wezwanie do osobistego stawienienia się na 9.10., natomist przyjezdża do kraju na drugi dzień rano,czyli 10.10 i jest to trzydziesty dzień od ujawnienia wykroczenia czyli ostatni w jaki straz miejska moze wystawić mandat,jednak jest to również sobota i nikt tego dnia tam nie pracuje.
Czyli w pn sprawa powędruje do sądu(życzliwa pani strażniczka powiadomiła mnie że sąd grodzki juz nie istnieje,teraz wszelkie sprawy tego typu kierowane sa do sądu karnego,ale wydaje mi się to wierutną bzdurą) i obciążą nas mandatem i kosztami sądowymi,bo zdjęcie jest wyraźne.
I co mam w tej sytuacji zrobić?Mozna wysłać do nich pisemna chęć przyjęcia mandatu?Bo mam wrażenie że za wszelką cenę chca skierować sprawę do sądu.
Pozdrawiam,
 
Jak przyjdzie może poddać się dobrowolnie karze wtedy sprawa trafia do sądu i odbywa się to bez rozprawy.
Art. 58. § 1. Oskarżyciel publiczny może, za zgodą obwinionego, przesłuchanego uprzednio w toku czynności wyjaśniających w trybie art. 54 § 6, umieścić we wniosku o ukaranie wniosek o skazanie obwinionego za zarzucany mu czyn bez przeprowadzania rozprawy i wymierzenie mu określonej kary lub środka karnego albo odstąpienie od wymierzenia kary lub środka karnego.
§ 2. Wniosek o skazanie, o którym mowa w § 1, jest możliwy tylko wówczas, gdy w świetle zebranych dowodów wyjaśnienia obwinionego oraz okoliczności popełnienia wykroczenia nie budzą wątpliwości, a cele postępowania zostaną osiągnięte mimo nieprzeprowadzenia rozprawy.
 
Domi82 napisał:
Witam!
Otóz mam następujący problem:
Dostałam wezwanie od SM, w celu złożenia wyjaśnień związanych z przekroczeniem prędkości(zdjęcie z fotoradaru), zgłosiłam się w
wyznaczonym dniu,...

Na to równiez się nie zgodzili.Dostał on wezwanie do osobistego stawienienia się na 9.10....
Prosiłbym prawnika o wyjaśnienie kwestii podstawowych :

1. Czy istnieje formalno-prawny obowiązek osobistego stawiennictwa w celu złożenia wyjaśnień na wezwanie policji/straży miejskiej ?

2. Jeżeli tak, to jaki jest prawny status osoby stawiającej się :
a/ prowadzi prywatną rozmowę z przedstawicielem służby ?
b/ jest przesłuchiwana jako świadek ?
c/ jako podejrzany ?

3. Z postu wynika, że przedstawiciel służby podjął kilka decyzji administracyjnych bez zachowania formy pisemnej, po czym te decyzje przekazał ustnie osobie stawiającej się.

Czy osoba, która się stawiła, ma prawo ich nie przyjąć do wiadomości (np. zasłaniając się słabą pamięcią), i zażądać, aby wszelkie decyzje zostały jej dostarczone w formie pisemnej ?

4. Z postu wynika, że wezwanie na przesłuchanie innej osoby, nie zostało dostarczone tej osobie, lecz przekazane ustnie osobie wezwanej. Czy osoba wezwana ma prawo odmówić wykonania czynności, które dotyczą osób trzecich, właśnie np. służyć za skrzynkę kontaktową dla osób trzecich ?

5. Czy jeżeli znajomy wezwanej nie stawi się na przesłuchanie w oznaczonym dniu, może być za to ukarany ? (żadnego pisemnego wezwania nie otrzymał, a ustnej prośby o stawiennictwo, przekazanej przez osobę postronną może sobie nie przypomnieć) ? A co się stanie, jeżeli się w ogóle nie zjawi (vide pkt. 1) ?
 
Wszczególności chodzi mi o bieg terminu,bo w ustawie nie znalazłam sprecyzowania czy SM jest zobowiązana wystawić mandat 30 dni kalendarzowych czy roboczych od dnia popełnienia czynu.
Podejrzewam,że chodzi o dni kalendarzowe,ale jeżeli tak jest to SM powinna pełnić dyżury cało tygodniowe a nie z wekendowimi przerwami.
 
Domi82 napisał:
Wszczególności chodzi mi o bieg terminu,bo w ustawie nie znalazłam sprecyzowania czy SM jest zobowiązana wystawić mandat 30 dni kalendarzowych czy roboczych od dnia popełnienia czynu.
Podejrzewam,że chodzi o dni kalendarzowe,ale jeżeli tak jest to SM powinna pełnić dyżury cało tygodniowe a nie z wekendowimi przerwami.
Dalsze Twoje postępowanie zależy od tego, co zrobiłaś w czasie przesłuchania :
1. Czy podałaś personalia i adres sprawcy (domniemanego) wykroczenia (może jego telefon komórkowy) ?
2. Czy zobowiązałaś się do powiadomienia sprawcy o terminie przesłuchania (w szczególności, czy podpisałaś jakieś zobowiązanie) ?
3. Czy z rozmowy sporządzono protokół, który podpisałaś ?
 
Podałam personalia i adres,wezwanie nie zostało odebrane,ale że roznosi je mój znajomy to zawsze mogę je odebrać jutro.
Ale przecież czasami jest tak że jeżeli ktoś pracuje bądź przebywa daleko od miejsca w ktorym siedziba SM się znajduje to,żeby nie powodować nadmiernych kosztów wezwaniem na przesłuchanie można wystawić mandat zaocznie.
A np.jeżli ktoś przebywa w szpitalu i nie może się stawić w ciagu 30 dni to równiez sprawa trafia do sądu,jeżeli nawet ta osoba wyraża chęć zapłacenie mandatu,ale nie może potwierzdić tego osobiście.
 
Domi82 napisał:
Podałam personalia i adres,wezwanie nie zostało odebrane,ale że roznosi je mój znajomy to zawsze mogę je odebrać jutro.
Ale przecież czasami jest tak że jeżeli ktoś pracuje bądź przebywa daleko od miejsca w ktorym siedziba SM się znajduje to,żeby nie powodować nadmiernych kosztów wezwaniem na przesłuchanie można wystawić mandat zaocznie.
A np.jeżli ktoś przebywa w szpitalu i nie może się stawić w ciagu 30 dni to równiez sprawa trafia do sądu,jeżeli nawet ta osoba wyraża chęć zapłacenie mandatu,ale nie może potwierzdić tego osobiście.

Mam nadzieję, że podałaś oprócz imienia i nazwiska, imienia ojca, także PESEL i adres w Polsce. Gdybyś podała tylko imię i nazwisko i adres zamieszkania w Irlandii, to straż miejska byłaby zupełnie bezradna i nie mogłaby dokładnie nic zrobić.

Stawiennictwo Twojego znajomego u straży miejskiej jest niezbędne z dwóch powodów :
- po pierwsze muszą potwierdzić, że to on rzeczywiście prowadził (mogłaś się pomylić, albo sobie ze straży zażartować),
- muszą ustalić jego PESEL albo osobiście go legitymując, albo też znając tzw. stały adres zamieszkania w kraju. Tylko bowiem PESEL identyfikuje jednoznacznie obywatela (w Polsce jest np. 80.000 Janów Kowalskich). Bez znajomości PESELa nie można ani obwinić obywatela przed sądem, ani sąd nie może go skazać (nawet w postępowaniu zaocznym).

Dobrze więc zrobiłaś. Pomyśl, co by było, gdyby Twój znajomy w ogóle się u straży miejskiej nie stawił. Ta by Ci życie zatruła. Telefonowaliby do ciebie non stop prosząc, żebyś jednak sobie przypomniała albo PESEL, albo choć adres znajomego w kraju. A tak będziesz mieć spokój.

Gdyby jednak jakimś cudem straż nie znała adresu znajomego w kraju, albo ten adres nie był stałym adresem zameldowania, albo też nie znała PESELa, to jak najszybciej wyślij znajomego do straży. Ta bowiem bez jego osobistego stawiennictwa nie będzie mogła ustalić jego tożsamości, nawet jeżeli zna imię i nazwisko.
 
Witam,
Mam nastepujacy problem. W maju samochod osobowy w leasingu na firme zostal sfotografowany z przodu fotoradarem i bylo przekroczenie predkosci o ponad 20 km/h. Kierowca jest calkowicie niewidoczny na zdjeciu.
Straz gminna przyslala na adres firmy 3 oferty:
a) przyznanie sie do winy (sprawca nieznany) i przyjecie kary 200 PLN plus punkty lub nie przyznanie sie i brak zgody na kare
b) wskazanie osoby ktorej powierzono samochod poprzez wypelnienie formularza o danych
c) Brak umiejetnosci wskazania uzytkownik i zgoda na kare 200 PLN bez punktow
W firmie nikt takich propozycji nie potraktowal powaznie (w tym czasie bylo 3 uzytkownikow a zdjecie nieczytelne) i nie wyslalno zadnej odpowiedzi
Obecnie straz gminna przyslala wezwanie wystawione na firme z pouczeniem o karach. Czy mam takie wezwanie potraktowac powaznie. Co zrobic w takiej sytuacji . Czy wystarczy jak wysle pismo ze bylo 3 uzytkownikow z prosba o czytelne zdjecie
 
michal1840 napisał:
Witam,
Mam nastepujacy problem. W maju samochod osobowy w leasingu na firme zostal sfotografowany z przodu fotoradarem i bylo przekroczenie predkosci o ponad 20 km/h. Kierowca jest calkowicie niewidoczny na zdjeciu.
Straz gminna przyslala na adres firmy 3 oferty:
a) przyznanie sie do winy (sprawca nieznany) i przyjecie kary 200 PLN plus punkty lub nie przyznanie sie i brak zgody na kare
b) wskazanie osoby ktorej powierzono samochod poprzez wypelnienie formularza o danych
c) Brak umiejetnosci wskazania uzytkownik i zgoda na kare 200 PLN bez punktow
W firmie nikt takich propozycji nie potraktowal powaznie (w tym czasie bylo 3 uzytkownikow a zdjecie nieczytelne) i nie wyslalno zadnej odpowiedzi
Obecnie straz gminna przyslala wezwanie wystawione na firme z pouczeniem o karach. Czy mam takie wezwanie potraktowac powaznie. Co zrobic w takiej sytuacji . Czy wystarczy jak wysle pismo ze bylo 3 uzytkownikow z prosba o czytelne zdjecie
Wezwanie należy potraktować poważnie.

Powyzsza propozycja jest sprzeczna z prawem, gdyz na wlascicielu samochodu ciazy jedynie obowiazek podania, komu udostepnil samochod. Zaden przepis nie twierdzi, ze moze to byc tylko jedna osoba, zwlaszcza, jezeli wlascicielem jest osoba prawna (firma).

Nalezy powielić formularz b/ w trzech egzemplarzach i wpisać dane trzech osób. Poinformować straż odrębnym pismem, że osoby te są na stałe upoważnione do korzystania z samochodu w celach służbowych, a w firmie nie prowadzi się ewidencji wyjazdów, zwłaszcza, że każdego dnia z samochodu korzystają w praktyce wszystkie te osoby, niektóre kilkakrotnie.

Wlasciciel firmy zobowiązuje się do wskazania konkretnej osoby - sprawcy wykroczenia, jak zostanie mu dostarczone wyraźne zdjęcie twarzy kierowcy.
 
Może do dyskusji coś wniesie Postanowienie z dnia 17 marca 2009 roku Sądu Rejonowego w Zamościu w VII Wydziale Grodzkim (Sygn. akt VII W 223/09) http://www.zamosc.sr.gov.pl/userfiles/file/VII W 223-09.pdf

<<
Sąd Rejonowy w Zamościu w VII Wydziale Grodzkim
w składzie:
Przewodniczący: Asesor sądowy Aleksandra Rusin - Batko
Protokolant: sekr. sąd. Anna Karchut
Oskarżyciel posiłkowy z Komendy Miejskiej Policji w Zamościu Janusz Lichota
po rozpoznaniu na posiedzeniu w dniu 17 marca 2009 roku w Zamościu sprawy Pawła S………..
obwinionego o wykroczenie z art. 97 k.w.
z urzędu
w przedmiocie umorzenia postępowania
na podstawie art. 62§2 k.p.w. w zw. z art. 5§1 pkt 2 k.p.w. postanawia:

1. umorzyć postępowanie wobec Pawła S………. obwinionego o to, że:
I. w dniu 2 lutego 2009 roku o godz. 12.30 w B………. pow. zamojskiego jako posiadacz samochodu osobowego m-ki Skoda Oktawia nr rej. ………. będąc do tego zobowiązanym na żądanie uprawionego organu nie wskazał komu w dniu …………. roku o godz. …… powierzył wymieniony pojazd do używania;
II. w miejscu i czasie jak w punkcie pierwszym jako posiadacz samochodu osobowego m-ki Audi A8 nr rej. ……… będąc do tego zobowiązanym na żądanie uprawionego organu nie wskazał komu w dniu ……………. roku o godz. ……. powierzył wymieniony pojazd do używania;, tj. o czyny z art. 97 k.w. w zw. z art. 78 ust. 4 Prawo o ruchu drogowym.

2. Ustalić, że koszty postępowania ponosi Skarb państwa.


Uzasadnienie

Wnioskiem z dnia 23 lutego 2009 roku Posterunek Policji w Szczebrzeszynie domagał się ukarania Pawła S…………… za to, że

I. w dniu 2 lutego 2009 roku o godz. 12.30 w B……….. pow. zamojskiego jako posiadacz samochodu osobowego m-ki Skoda Oktawia nr rej. ……….. będąc do tego zobowiązanym na żądanie uprawionego organu nie wskazał komu w dniu ………… roku o godz. ……. powierzył wymieniony pojazd do używania;

II. w miejscu i czasie jak w punkcie pierwszym jako posiadacz samochodu osobowego m-ki Audi A8 nr rej. ………… będąc do tego zobowiązanym na żądanie uprawionego organu nie wskazał komu w dniu ……………. roku o godz. ……. powierzył wymieniony pojazd do używania;, tj. za czyny z art. 97 k.w. w zw. z art. 78 ust. 4 Prawo o ruchu drogowym.


Sąd Rejonowy ustalił i zważył, co następuje:

Z materiału zgromadzonego w toku czynności wyjaśniających wynika, że czyn obwinionego nie wyczerpuje znamion wykroczenia określonego w art. 97 k.w.

Stosownie do art. 62§2 zd. 2 k.p.w., w razie stwierdzenia okoliczności wyłączających orzekanie po wszczęciu postępowania, sąd wydaje postanowienie o jego umorzeniu, a jeżeli rozpoczęto już przewód sądowy – wyrok o umorzeniu postępowania. W myśl zaś art. 5§1 pkt 2 k.p.w., nie wszczyna się postępowania a wszczęte umarza, gdy czyn nie zawiera znamion wykroczenia albo ustawa stanowi, iż sprawca nie popełnia wykroczenia. Stosownie do art. 97 k.w., grzywny do 3000 złotych albo karze nagany podlega ten, kto wykracza przeciwko innym przepisom o bezpieczeństwie lub o porządku ruchu na drogach publicznych. W literaturze przedmiotu wskazuje się, iż przedmiotem ochrony określonym w tym przepisie jest porządek i bezpieczeństwo ruchu na drogach publicznych (por. Kodeks wykroczeń. Komentarz, pod red. Marka Mozgawy, Warszawa 2007, s. 343 i n.). Dla bytu wykroczenia określonego w art. 97 k.w. konieczne jest zatem naruszenie innych, niż określone w Kodeksie wykroczeń, przepisów regulujących bezpieczeństwo lub porządek ruchu na drogach publicznych. Nie można natomiast tracić z pola widzenia okoliczności, iż nie wszystkie przepisy zawarte w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 roku Prawo o ruchu drogowym (tj. Dz. U. z 2005r., nr 108, poz. 908 ze zm.) dotyczą bezpośrednio bezpieczeństwa lub porządku ruchu na drogach publicznych.

Odnosząc powyższe rozważania do realiów niniejszej sprawy należy stwierdzić, iż zachowanie zarzucone obwinionemu - polegające na tym, że jako posiadacz samochodów osobowych, będąc do tego zobowiązanym, nie wskazał na żądanie uprawionego organu komu je powierzył – chociaż co do zasady pozostaje w sprzeczności dyspozycją art. 78 ust. 4 powołanej wyżej ustawy Prawo o ruchu drogowym - to nie może wyczerpywać znamion wykroczenia określonego w art. 97 k.w., gdyż narusza przepis który nie dotyczy bezpieczeństwa lub porządku ruchu na drogach publicznych.

Ostatecznie należy zauważyć, iż jak wynika z protokołu przesłuchania obwinionego z dnia 2 lutego 2009 roku, wskazał on Dariusza S………... , Leszka D………., Piotra S…………. i Stanisława K…… jako osoby, które mogły kierować przedmiotowymi pojazdami samochodowymi w dniach opisanych we wniosku o ukaranie. Jednocześnie należy zauważyć, iż żaden przepis powołanej wyżej ustawy Prawo o ruchu drogowym nie nakłada na właściciela, ani też posiadacza pojazdu obowiązku w postaci prowadzenia ewidencji osób korzystających z danego pojazdu, co czyni utrudnionym (zwłaszcza w dużym przedsiębiorstwie produkcyjnym) ustalenie po upływie znacznego okresu czasu konkretnej osoby korzystającej określonego dania i o określonej godzinie z tego pojazdu.

Mając na uwadze wszystkie te okoliczności należało, na podstawie powołanych przepisów orzec, jak wyżej.
>>

Z treści tego postanowienia wynika, że zarzut naruszenia przez właściciela pojazdu art.97 k.w. jest jakby chybiony.
 
ja bym tu zastanowił się bardziej nad
Art. 65. § 1. Kto umyślnie wprowadza w błąd organ państwowy lub instytucję upoważnioną z mocy ustawy do legitymowania:
1) co do tożsamości własnej lub innej osoby,
2) co do swego obywatelstwa, zawodu, miejsca zatrudnienia lub zamieszkania,
podlega karze grzywny.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie udziela właściwemu organowi państwowemu lub instytucji, upoważnionej z mocy ustawy do legitymowania, wiadomości lub dokumentów co do okoliczności wymienionych w § 1.
 
Moim zdaniem opisywany w wątku aspekt karania właściciela pojazdu za odmowę podania komu w danym czasie użyczył pojazd do kierowania to typowe "polowanie na jelenia". Zarówno Policja, a Straż Miejska to już wogóle, nie zauważają, że art.78 ust.4 ustawy prd to typowy przepis, dla którego ustawodawca nie ustanowił jakiejkolwiek sankcji. I "na siłe", pod byle co podciąga się karanie za ten "niby obowiązek". Przecież woła o pomstę do nieba, że za przecież to samo wykroczenie jedni chcą karać z art. 97 k.w, a inni z art.65 §2 k.w. Przecież to jest to samo wykroczenie. To w końcu jaka jest podstawa prawna do ukarania? Oba przepisy?

Pomijając kwestię Policji, na chwilę skupmy się na Straży Miejskiej (Gminnej). Art.65 §2 k.w. mówi, że kto:

- wbrew OBOWIĄZKOWI;
- nie udziela właściwemu ORGANOWI PŃSTWOWEMU lub INSTYTUCJI (...);
- wiadomości lub dokumentów w zakresie:
a) co do TOŻSAMOŚCI (...).

Pytam więc:

1. Skąd wynika ów obowiązek? Czy nie z art.78 ust.4 ustawy prd? Ale tam jest mowa o UPRAWNIONYM ORGANIE, a takiego statusu straż miejska (gminna) nie posiada. Bo ani nie jest jakimkolwiek organem, ani tym bardziej uprawnionym. Jeżeli się mylę, to proszę o wskazanie jednoznacznego przepisu prawa, który nadaje straży miejskiej (gminnej) status organu. Wszystkie znane mi intepretacje i wywody, że straż gminna (miejska) jakoby jest organem, są moim zdaniem w sposób oczywisty nieuprawnionymi i niedopuszczalnymi nadinterpretacjami. Przecież w stosunnku do Policji, bądź Straży Granicznej takich wątpliwości nie ma - wynika to jasno i bezpośrednio z właściwych ustaw (o Policji, o Straży Granicznej). Warto także zauważyć, że na straż gminna (miejska), co wynika z art.17 §3 ustawy k.p.s.w., staje się oskarżycielem publicznym dopiero po wystąpieniu z wnioskiem o ukaranie, a nie na etapie prowadzenia czynniości wyjaśniających. Także prowadzenie czynności wyjaśniających nie leży w kompetencji straży mieskiej (gminnej), a w kompetencji STRAŻNIKA gminnego (miejskiego), co wynika z art.12 ust.1 pkt 5 ustawy o strażach gminnych. Moim zdaniem to nie są drobne niuanse bez znaczenia...

2. Art.65 §2 k.w.nakłada sankcję jeżeli osoba nie udzieli wiadomości lub dokumentów właściwemu organowi PAŃSTWOWEMU (a więc tutaj straż gminna lub miejska się z powodów oczywistych "nie łapie" - działa bowiem lokalnie a nie "państwowo"), bądż INSTYTUCJI upoważnionej (...). To w końcu jak jest? Dlaczego zatem Straż "podpina" art.78 ust.4 ustawy prd to tego przepisu? Tam mowa jest o uprawnionym ORGANIE, a nie o INSTYTUCJI. Twierdzenie, że straż gminna (miejska) jednakże jest UPRAWNIONYM ORGANEM, bo ... jest INSTYTUCJĄ uprawnioną do legitymowania rozbawia mnie do łez...

3. Art.65 §2 k.w. nakłada sankcję w przypadku nie udzielenia wiadomości lub dokumentów co do TOŻSAMOŚCI własnej lub innej osoby. Ale czy żadanie to jest zasadne wyłącznie, gdy na zdjęciu z fotoradaru jest widoczna twarz kierującego? Wtedy rozumiem ten zapis: mamy zdjęcie osoby a organ zapytuje o jej TOŻSAMOŚĆ. Wszystko jasne. Ale jak organ zwraca się o podanie nazwiska kierującego bez takowego zdjęcia, to chyba nie jest to pytanie o TOŻSAMOŚĆ? Czy jednak nie rozumiem co oznacza w języku polskim określenie "tożsamość"?

Sumując. Moim zdaniem bardzo dużo działań Policji i Straży Miejskich, o których dyskutujemy w tym wątku, to "granda"... Po prostu "żerują" na nieznajomości przepisów przez kierowców, sami łamiąc te przepisy. Dziwne tylko, że Sądy na to pozwalają. Ale jak widać, na przykładzie Sądu w Zamościu, na szczęście nie wszystkie. I to jest optymistyczne...
 
ustawa PRD wielokrotnie była nowelizowana tak samo jak ustaw o strażach gminnych, ostatnie zmiany były chyba w czerwcu a SM we wrześniu bodajże, no z tego co wiem od 24 grudnia tego roku zmienia się ustawa o SM
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra