Fotoradary

  • Autor wątku Autor wątku ewawlkp
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Czy mają premie? To zależy od przełożonych. Wiem od kogoś kto pracował w takiej "instytucji", że często (jedno z największych miast) przyznawano jakieś pieniądze, a one dzielone były tylko na tych postawionych na górze Straszaków. Szeregowy nie dostawał nic lub śmieszne wręcz kwoty. Natomiast za brak wyników szło się na dywanik. Wymagano wręcz określonej ilości mandatów na dzień na tydzień lub na miesiąc - teraz już nie pamiętam. Z tego co się orientuję w SM panują wręcz chore zasady. Wszystko przelicza się na pieniądze. Jeśli natomiast potrzebna jest prawdziwa interwencja to strażnicy się zmywają, ewentualnie dzwonią po Policję. Sam ostatnio padłem ofiarą SM która ustawiła fotoradar na 2 pasmowej drodze gdzie ograniczenie wynosi 50 km/h. To jest chore.
 
Ostatnia edycja:
Problem ilości mandatów i innych wyników to nie tylko SM ale również Policja. Chodzi o nagrody za wyniki, ale nie dla tych na dole ale dla tych na samej górze. Tym wszystkim rządzi królowa statystyka, którą ktoś stworzył i zapomniał czemu mają służyć te formacje. Dopóki nie zniknie statystyka i nagrody dla najwyższych za nią to tak będzie.
 
arjuna napisał:
CHŁOPAKI, JUTRO ROZPRAWA, TRZYMAJCIE KCIUKI.

aha, kolejne ciekawostka: przed rozprawą SM telefonicznie prosiła mojego męża o to, by zaplacił im mandat 450 zł za przekroczenie 42 kilometrów...tymczasem taryfikator, jak sprawdziliśmy przewiduje za takie przekroczenie karę od 300-400zł...

skąd wiec 450? czyżby coś chcieli wyłudzić?

I jak to jest? dlaczego SM ma takie parcie na wydawanie jak największej ilości mandatów? czy oni dostają za to jakieś np. premie? czy ma to związek z ich większymi zarobkami?
czy moze mi odpowiedziec ktoś, kto wie to na 1000%??
Pierwsza rzecz to jak tu kolega zauważył są plany wykonania mandatów (głośna sprawa swego czasu, gdzie patrol stricte autostradowy karał kierowców za wykroczenia popełnianie jako piesi czy rowerzyści, niektóre komendy po prostu nadgorliwie wykonują polecenia z góry)
Druga kwestia to dotyczące SM parcie ze strony Gmin, które traktują SM jak bankomaty do wyciągania gotówki i uchwalają w budżetach kosmiczne kwoty wpływów z mandatów (z wykonania tych planów są później rozliczani komendanci i zgodnie z prawem Newtona - wszystko z góry zawsze spadnie na sam dół :D)
Co do telefonicznej rozmowy to jak zauważyłaś prosili :D, gdyż jak dojdzie do rozprawy to tak czy inaczej kasa im przepadnie (niezależnie od wyniku Gmina nie otrzyma ew. grzywny tylko Skarb państwa - vide pkt. wyżej)
 
Czy jeżeli przykleję sobie liść klonu na przednią tablicę, tak by zakrywała ona jej numery to mogę zostać za to ukarany?
 
averre napisał:
Czy jeżeli przykleję sobie liść klonu na przednią tablicę, tak by zakrywała ona jej numery to mogę zostać za to ukarany?
- Tak.

Przepis prawny:
Art. 60. 1. Zabrania się:
[...]
3) ozdabiania tablic rejestracyjnych oraz umieszczania z przodu lub z tyłu pojazdu znaków, napisów lub przedmiotów, które ograniczają czytelność tych tablic,


PoRD.
 
Nie to miałem najwidoczniej na myśli. Tylko ja wiem, że to ja przykleiłem liść, nikt poza mną. Chodzi mi o to, żeby zrzucić winę na naturę - po prostu podczas jazdy liść mi wpadł na tablicę. I w takim przypadku czy zostanę ukarany?
 
WYGRALIŚMY!!!!

Bardzo dziękuję Ursusowi, Dombelowi i Yosarianowi za wiele cennych rad. I chyba wynaleźliśmy sposób na to, by unikać mandatów raz za razem!
TYlko jeszcze nie wiem, co mamy zrobic z tym fantem:powinno sie o tym napisać na onecie, może wreszcie wówczas SM dokładnie dokonywała pomiarów fotoradarami.

A było to tak:

pojechaliśmy dzis wraz z mężem na 3 już rozprawę(sprawa toczy sie od roku i 2 miesięcy :roll:). Na poprzedniej rozprawie poprosiliśmy o biegłego(jak sie okazuje było to najlepsze, co moglismy zrobić)

Zgodnie z prorokowaniem Yossariana, nie pozwolono mi reprezentować męża, choć nie ma czgo żałować-bo chłopak zrobił tam wspaniałe show:)

Przyszedł pan Biegły i mówił o fotoradarze Multaguard-o zakresie temperatur(-10 do +50), o sposobie ustawiania, o tym, że pojechał na tamto miesjce(czyli miesjce, które wskazał mój mąż-bo SM nie wiedział gdzie tego dnia było ustawione urządzenie-byli tylko w stanie powiedzieć, że było to na takiej i takiej ulicy: a ona sama sie ciagnie z 2 kilometry)

następnie mój Mąż zapytał biegłego, czy skoro nieznane jest miejsce ustawienia fotoradaru(mój mąż przecież mogł sie pomylić i nie ma obowiązku wiedzieć na pewno gdzi fotoradar stał), to czy biegły jest w stanie ze zdjcia to określić-powiedział, że nie.

Zapytał więc, czy biegly jest w stanie okreslić pod jakim kątem był ustaiony fotoradar: biegły odpowiedział, że nie

Zapytał dalej, czy jeśli fotoradar stał np. na piachu, to czy możliwe jest, by np, przejeżdżający TIR przesunął fotoradar za pomocą drgań
Biegly odpowiedział, że jest taka opcja.

Nastepnie Mąż dał bieglemu rozporzadzenie, które określa warunki jakie muszą być spełnione, by fotoradar działał porpawnie itp. na mocy tego rozporządzenia wydano wszelkie pomniejsze dokumenty dotyczące tego właśnie fotoradaru. I co? Beigły zaniemówił....

Bo w rozporządzeniu jest napisane, że ten fotoradar może być uzywany od 0 stopni!
Zaś legalizacja i zatwierdzenie typu mówią, że może być używany od -10

Na stronie przedstawiciela tego fotoradaru takze jest napisane, że może być obsługiwany od 0 stopni!

CZyli legalizajca+zatwierdzenie typu stooi w opozycji z rozporządzeniem, które daje prawo używania tego urzadzenia!!

cisza trwała bardzo dlugo-a biegly nie mógł zrozumieć skad ta rozbieżność i dlaczego nikt wczesniej tego nie zobaczył!

PO tym wszystkim sedzina uniewinniła męża(powiedziała, ze skoro SM nie wie gdzie stał fotoradar, nie wie jaka była temperatura, a rozporządzenie staje w opozycji do innych dokumentów: to nie ma podstaw do ukarania), bo jak już tu mi ktos wcześniej napisał "wątpliwości zawsze muszą być rozstrzygane na korzyść obwinionego)

Sędzina pouczyła SM, że powinni rejestrować i miesjce i temperaturę w chwili pomiaru, że taka niekompetencja sprawia, że próba ukarania mandatem w takich okolicznosciach jest nieco naciagana i budzi wątpliwości.

od dzis wreszcie będziemy mieć spokój;]
 
arjuna napisał:
WYGRALIŚMY!!!!

PO tym wszystkim sedzina uniewinniła męża(powiedziała, ze skoro SM nie wie gdzie stał fotoradar, nie wie jaka była temperatura, a rozporządzenie staje w opozycji do innych dokumentów: to nie ma podstaw do ukarania), bo jak już tu mi ktos wcześniej napisał "wątpliwości zawsze muszą być rozstrzygane na korzyść obwinionego)

Sędzina pouczyła SM, że powinni rejestrować i miesjce i temperaturę w chwili pomiaru, że taka niekompetencja sprawia, że próba ukarania mandatem w takich okolicznosciach jest nieco naciagana i budzi wątpliwości.

od dzis wreszcie będziemy mieć spokój;]
Gratulacje !

Obiecałaś jednak coś (także) dla Polski zrobić. Jeżeli się nie wycofujesz, to odczekaj dwa tygodnie, aż wyrok się uprawomocni (w ogóle, to daj sygnaturę, gdyż wyrok jest precedensowy i zawiera dwa istotne stwierdzenia sądu : 1/musi być precyzyjnie podany adres 2/ muszą być odnotowane warunki pogodowe, a zwłaszcza temperatura w chwili pomiaru).

Poinformuj prokuraturę rejonową (możesz sama napisać), że mąż został uniewinniony prawomocnie od zarzutu wykroczenia w .... . Z kontekstu sprawy wynika, że w tym miejscu, w tym dniu i/lub dniach sąsiednich, tj. w zbliżonych warunkach pogodowych, SM dokonała pomiaru prędkości i innych pojazdów, bez zachowania należytej staranności, przy czym prawdopodobnie wykorzystując niedoświadczenie prawne właścicieli pojazdów, udało się jej wyłudzić od nich grzywny, które w demokratycznym państwie prawnym w ogóle nie powinny być zażądane. Podejrzewasz (używaj wyłącznie słowa podejrzewać), że ze strony SM jest to niedopełnienie obowiązków, a w związku z planam wykonania mandatów, narzuconym na SM przez zarząd m-sta i gminy, również próba wyłudzenia.

Prosisz ponadto, aby prokuratura spowodowała anulowanie wszystkich decyzji o nałożeniu mandatów na tej ulicy w tym dniu, i/lub dniach sąsiednich, zwrot nałożonych kar z odsetkami, anulowanie nałożonych punktów karnych.
 
Witam
Mam takie pytanie odnośnie Rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 9 listopada 2007 r. w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać przyrządy do pomiaru prędkości pojazdów w ruchu drogowym, oraz szczegółowego zakresu badań i sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów pomiarowych
mianowicie czy dobrze interpretuje § 22 pkt ust. 2 powyższego rozporządzenia, przepis ten mówi o temp. otoczenia od 0 do +50 stopni Celsjusza. Czyli jak fotoradar pstryknie foto przy temp. poniżej zero to takie zdjęcie nie jest miarodajne??
 
Ursus21 napisał:
Obiecałaś jednak coś (także) dla Polski zrobić. Jeżeli się nie wycofujesz, to odczekaj dwa tygodnie, aż wyrok się uprawomocni (w ogóle, to daj sygnaturę, gdyż wyrok jest precedensowy i zawiera dwa istotne stwierdzenia sądu : 1/musi być precyzyjnie podany adres 2/ muszą być odnotowane warunki pogodowe, a zwłaszcza temperatura w chwili pomiaru).
Po pierwsze wyrok uprawamacnia się po 7 a nie 14 dniach (oczywiście o ile któraś ze stron nie złoży apelacji). Po drugie w Polsce nie obowiązuje prawo precedensu, a co za tym idzie kolejny Sąd rozpatrując kolejną sprawę, nie jest związany wyrokiem tego Sądu.

Prosisz ponadto, aby prokuratura spowodowała anulowanie wszystkich decyzji o nałożeniu mandatów na tej ulicy w tym dniu, i/lub dniach sąsiednich, zwrot nałożonych kar z odsetkami, anulowanie nałożonych punktów karnych.
Doskonały dowcip... Proszę podać podstawę prawną...
 
Arjuna zwróciła w swoim poście faktycznie na istotny i zarazem ciekawy problem.

Rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 9 listopada 2007 r. w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać przyrządy do pomiaru prędkości pojazdów w ruchu drogowym, oraz szczegółowego zakresu badań i sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów pomiarowych (Dz.U. 2007 nr 225 poz. 1663 ) http://isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU20072251663&type=2 w §26 ust.1 stanowi, że:
<<
Miejsce zainstalowania i użytkowania przyrządu powinno być tak dobrane, aby warunki otoczenia mieściły się w granicach określonych w § 22 pkt 2 i 3 i przyrząd nie był narażony na zaburzenia przekraczające warunki graniczne określone w § 29 ust. 1.
>>

A warunki określone w §22 pkt 2 i 3:
<<
Wskazania przyrządów powinny mieścić się w granicach błędów granicznych dopuszczalnych przy następujących znamionowych warunkach użytkowania:

2. temperaturze otoczenia zawartej w zakresie wartości mieszczących się w granicach określonych przez producenta, jednak nie mniejszym niż zakres od 0 °C do +50 °C;
3. wilgotności względnej powietrza w zakresie od 20 % do 95 %;
>>

Czyli z powyższego należy chyba rozumieć, że "fotoradar" może być użytkowany zawsze w temperaturze od 0 °C do +50 °C, albo w szerszym zakresie temperatur - gdy pozwalają na to dane techniczne, wynikające ze specyfikacji sprzętu, określonej przez producenta.

Sprawdziłem więc jak to się ma np. do "fotoradaru" Multanova 6F, który jak mniemam też jest dość popularny. Ze specyfikacji technicznej ze strony producenta - fotoradary, radary, maszty radarowe[/url] wynika, że zakres temperatur pracy to przedział od 0-50 °C (zakładając, że te dane techniczne są wiarygodne). A więc jest zgodny z warunkami rozporządzenia.

A co wynika ze "Świadectwa legalizacji ponownej" dla "fotoradaru" Multanova 6F? Zakres temperatury pracy to:
-10 do +50 °C (ze statywu, ze stojącego pojazdu albo kontenera MultaGuard)
-25 do +60 °C (z masztu).

Producent podaje w parametrach technicznych, że zakres pracy to 0 - 50 °C, a w "Świadectwie legalizacji" określa się zakres pracy nawet przy 25 stopniowym mrozie... Czyli niezgodnie zarówno z rozporządzeniem i parametrami określonymi przez producenta...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Adam Wójcik-producent także wskazuje, że zakres temperaturowy to -10 do +50.

Lifor jest przedstawicielem producenta(multanova to niemiecki sprzęt) i on twierdzi, ze ma być od 0 do +50.

I legalizacja i dokument zatwierdzenia typu także wskazują na zakres -10 do +50...a przecież te dokumenty powstały w dalszej drodze i musiały się opierać na rozporzadzeniu, które wyraźnie mówi 0 do +50...

tak wiec czeski film..

Ursus-powiedziałam Mężowi, że sam powienien założyć sprawę, jednak nie wiem co On z tym zrobi. Na razie mówi, że ma dosć sadów. Jeśli się zdecyduje, to napiszę o tym tutaj-pomożecie w napisaniu pozwu, co nie?;) my nie mamy wprawy w tego typu rzeczach;]

ps. a sygantura akt to takie liuterki i cyferki, jakie sa na wezwaniu do sądu? o to Ci chodzi? bo ja sie nie znam:)
 
Ostatnia edycja:
Witaj Ursus.

Nie przejmuj się tymi wypowiedziami. Jak wiemy, każde działanie ma zwolenników i przeciwników. Jest medal - to są dwie jego strony. Sądziłeś, że strona "ForumPrawne" założona została przez świadków/pokrzywdzonych/obwinionych/podejrzanych/oskarżonych? Czego więc oczekujesz? Pomocy i wyjaśnień?

Rób dalej swoje. I koryguj swoje działania, jeżeli uznasz że jest to konieczne. No i się ucz. Bo bez obrazy, na naukę nigdy nie jest za późno. Ale weź też pod uwagę, że niechcący można komuś źle doradzić...

W każdym bądź razie pozdrawiam serdecznie.
 
@Ursus21
Osobiści uważam, że nie tędy droga. Jest ona trudna i kręta (kto jest na tyle zdeterminowany i ją wybierze ma moje uznanie). Łatwiej dać chyba SM po kieszeni oddając wątpliwe sprawy w ręce sądu. Jak bilans kosztu i zysku zacznie zbliżać się do zera to chcąc nie chcąc sam organ założycielski, będzie musiał ją zreformować.
Zakładane wpływy z mandatów są kosmiczne praktycznie w całym kraju, a od nas kierowców, naszego zachowania na drodze, świadomości swoich praw, świadomości obowiązków ciążących na SM zależy czy założenia te zostaną zrealizowane czy też gminy ujrzą dno w pustej kasie. Jak jeden rajca z drugim zobaczą, że wpływy z mandatów to nie bankomat to i polityka SM ulegnie zmianie.

Pozdrawiam wszystkich pomagających na tym forum.

@Arujnia. Bardzo się cieszę z waszego zwycięstwa. Odzyskuję wiarę w sprawiedliwość w tym kraju ;).
 
kondzi24 napisał:
Witam
Mam takie pytanie odnośnie Rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 9 listopada 2007 r. w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać przyrządy do pomiaru prędkości pojazdów w ruchu drogowym, oraz szczegółowego zakresu badań i sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów pomiarowych
mianowicie czy dobrze interpretuje § 22 pkt ust. 2 powyższego rozporządzenia, przepis ten mówi o temp. otoczenia od 0 do +50 stopni Celsjusza. Czyli jak fotoradar pstryknie foto przy temp. poniżej zero to takie zdjęcie nie jest miarodajne??

Czy ktoś mógłby się odnieś do mojego postu ???
 
kondzi24 napisał:
Czy ktoś mógłby się odnieś do mojego postu ???

Przeczytaj kilka postów wcześniej uzasadnienie wyroku napisane przez Arjune.
Nie oznacza to, że zdjęcie nie jest miarodajne, lecz wzbudza wątpliwość co do wartości dowodowej gdyż urządzenie pracowało poza zakresem przewidzianym przepisami (taka trochę luka lub nieścisłość prawna). Do sądu w każdym przypadku należy ocena materiału dowodowego ale taka wątpliwość połączona z innymi może skutecznie ukręcić łeb sprawie.
 
Czyli taka okoliczność, powoduje spore wątpliwości. A są skoro wątpliwości, to powinno to być rozstrzygnięte na korzyść obwinionego.
 
Witam kolegow,
moja sytuacja jest podobna, właśnie dostałem wyrok z grodzkiego, który zamierzam oprotestować.
Sytuacja jest wielce kuriozalna, bo SM nie zadała sobie dość trudu , żeby zweryfikować dane z rejestru pojazdów.
Na zdjęciu jest jakieś BMW taxi, numer nieczytelny po obróbce, równie nieczytelny, ale stwierdzona ze to mój. Tylko, ze pod tym numerem jest zarejestrowany Master dostawczy, różnice chyba widać gołym okiem. No ale SM wie lepiej co posiadam i dlaczego.
Stad moja decyzja, żeby na głupie pytanie, czy znam kierowce, no bo skąd mam znać, w ogóle nie odpowiadać.
Mam nadziej, ze przed sadem pokaże jaka organizacja jest SM, kogo zatrudnia i do czego służy.
 
kondzi24 napisał:
Czyli taka okoliczność, powoduje spore wątpliwości. A są skoro wątpliwości, to powinno to być rozstrzygnięte na korzyść obwinionego.


a czy mierzył "Cię" przenośny fotoradar? bo jeśli tak, to niech wskażą dokladne miesjce jego umieszczenia tamtego dnia. w naszym przypadku nie potrafili DOKLĄDNIE miesjca wskazać-co za tym idzie: nawet biegły nie był w stanie stwierdzić, czy fotoradar był umieszczony pod kątem 22 stopni do osi jezdni.

No i jeszcze sprawa wspomnianego rozporządzenia. Prosze pamietać, że w tym przypadku chodzi o przenośny fotoradar multanova- a nie o wszystkie fotoradary.
 
Witam.

Mam pytanie do osób, które "miały przyjemność" stawać przed Sądem. Czy Ktoś żądał od SM przedstawienia pisemnego "Uzgodnienia", o którym mowa w art.129b ust.4 ustawy PRD? Tzn. tego:
<<
4. Strażnicy gminni (miejscy) mogą dokonywać czynności z zakresu kontroli ruchu drogowego z użyciem urządzeń, o których mowa w ust. 3 pkt 3, w miejscu i czasie uzgodnionym z właściwym miejscowo komendantem powiatowym (miejskim) lub rejonowym Policji.
>>

Albo tego, wynikającego z art.129e ust.1 tej ustawy?
<<
1. Kontrola ruchu drogowego wykonywana przez strażników gminnych (miejskich), strażników leśnych, funkcjonariuszy Straży Parku oraz pracowników zarządów dróg odbywa się na podstawie upoważnienia do wykonywania kontroli ruchu drogowego wydanego przez właściwego komendanta powiatowego (miejskiego)
Policji.
>>


Bo jak rozumiem przedstawianie ważnego "Świadectwa legalizacji" fotoradaru to norma. A te wymienione przeze mnie dokumenty? Moje pytania, jak sądzę, bardzo ściśle wiążą się z pytaniem Arjuny. Bo skoro SM posiada w/w uzgodnienie, to chyba wiadomo gdzie był danego dnia ustawiony fotoradar?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra