Get back

  • Autor wątku Autor wątku OnaPiekna
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Przykro mi że pozbawiacie ludzi możliwości negocjacji , a proponujecie poddanie się egzekucji komorniczej . Forum powinno pomagać a nie dołować ludzi bzdurami komorniczymi . Komornik to jest ostateczność i tragadja dla człowieka (ostatni bastion) kto się podda ten straci .Zwanzig to mówi a wy róbcie co chcecie .
 
zwanzig napisał:
Ostatni raz, sąd nie obniży kwoty niżej tej która została do spłaty czyli 22tyś.
Ile jest do spłaty to dopiero kwestia do ustalenia
zwanzig napisał:
na prawdę każdy przy zdrowych zmysłach wybierze ugodę obojętnie w jakiej firmie .
Zmysły to trzeba mieć pomieszane kompletnie, aby brać ugodę byle tylko wziąć, nieważne cy korzystną czy nie
zwanzig napisał:
Przykro mi że pozbawiacie ludzi możliwości negocjacji , a proponujecie poddanie się egzekucji komorniczej .
Komornik przynajmniej uczciwie rozliczy
zwanzig napisał:
Komornik to jest ostateczność i tragadja dla człowieka (ostatni bastion) kto się podda ten straci .
Sporo więcej straci ten, co podpisze ugodę z Getback jaką pod nos podsuną
zwanzig napisał:
Zwanzig to mówi a wy róbcie co chcecie .
Zamiast mówić głupoty, to niech lepiej przypilnuje swojej sprawy z Profi. Samo się nie zrobi. A może Getback ugodę podrzuci? :grin:
 
zwanzig napisał:
Komornik to jest ostateczność i tragadja dla człowieka
Tu się z Tobą zgadzam. I zawsze proponuję dogadywanie się z wierzycielem. Koledzy jednak piszą o konkretnym wierzycielu, o którym wiedzą, że nie jest uczciwy (proponuje ugody, których realizacja powoduje zapłatę wyższej kwoty niż ta należna). Nie wiem czy mają rację. Prawda zawsze jest taka, że trzeba wiedzieć ile naprawdę jest się winnym, które koszty są należne, a które nie i oczywiście zawsze należy dogadywać się z wierzycielem (choćby samym diabłem był), negocjując dla siebie korzystne warunki, by w efekcie zawrzeć ugodę satysfakcjonującą obie strony.
zwanzig napisał:
Komornik to jest człowiek bez sumienia
Nie pisz natomiast nigdy takich głupot (nie bądź debilem). Komornik to prawnik, który wykonuje bardzo ciężką i pożyteczną pracę (coraz częściej niewdzięczną). Jego działanie polega na wykonywaniu orzeczenia sądu, a celem jest oddanie pieniędzy tym, którym one się naprawdę należą. To, że słyszałeś, że raz na 10 lat, jeden z 10000 komorników okaże się głupi lub nieuczciwy, nie uprawnia do wygłaszania idiotycznych prawd ogólnych. To tak jakbyś stwierdził, że wszyscy hydraulicy to gwałciciele i mordercy, bo kilkanaście lat temu wydarzyła się głośna zbrodnia, której sprawcą był psychopata, będący z zawodu hydraulikiem.
 
Ostatnia edycja:
Zejdzmy z G.B. każda ugoda jest lepsza niż egzekucja komornicza ,sama nazwa UGODA . Co do komorników to dając im prawo domniemania własności ,od tej pory zaczęło się nadużywanie i coraz częściej kradzież cudzej własności bo on myślał że to dłużnika . Zakończmy tę kwestie .
 
zwanzig napisał:
każda ugoda jest lepsza niż egzekucja komornicza
Przepraszam kolegę, ale to wyjątkowo głupie zdanie. Głupota kryje się w słowie "każda". Teoretycznie możemy wyobrazić sobie ugodę, w sytuacji gdy będziesz winien 5 tysięcy, a zgodnie z ugodą zobowiążesz się do spłaty długu, płacąc 30 miesięcznych rat po 500 zł. Wtedy taka ugoda lepsza nie będzie, niż jej brak, a w konsekwencji egzekucja komornicza kwoty 5000 zł + koszty sądowe i egzekucyjne. Prawda? Zapamiętaj, to czy ugoda jest dobra, czy niedobra (tym samym lepsza od czegokolwiek, czy gorsza od tego samego) zależy od jej treści.
zwanzig napisał:
Co do komorników to dając im prawo domniemania własności ,od tej pory zaczęło się nadużywanie i coraz częściej kradzież cudzej własności bo on myślał że to dłużnika .
Wiesz, istnieje bardzo łatwy sposób, by niezależnie od stopnia inteligencji, nigdy nie wychodzić na głupca. Wystarczy nie wypowiadać się na tematy, o których nie ma się zielonego pojęcia. Namawiam Cię, byś i Ty w przyszłości tę sztuczkę stosował. Na razie, duży wstyd.
Nigdy nie nastąpiła żadna "pora", od której komornicy sobie domniemywają własność i tak dalej. Przepisy dotyczące egzekucji są niezmienne od dziesiątków lat, a główne zasady (właśnie te, o których piszesz kompromitujące bzdury), nawet od tysięcy (starożytność). Komornik zajmuje ruchomości znajdujące się we władaniu dłużnika. Zawsze tak było i zawsze tak będzie, bo inaczej być nie może. Komornik nie bada kwestii własności (nawet nie stosuje domniemania). I nie może jej badać. Z bardzo prostej przyczyny. W cywilizowanym świecie, istnieje tylko jeden organ uprawniony do rozstrzygania sporów, np. dotyczących własności. Sąd. Znając Twoją sympatię do komorników, nie sądzę byś chciał, aby w Polsce przyjęto nowatorskie w skali światowej rozwiązanie i zaopatrzono komorników w przymioty organu rozstrzygającego (sądu). Dlatego też, komornik działający zgodnie z orzeczeniem sądu (tytułem wykonawczym) zajmuje (nie zabiera) przedmioty, które są we władaniu dłużnika, a gdy któraś z zajętych rzeczy własnością dłużnika nie jest, to sąd orzeknie (wskutek pozwu właściciela - art. 841 kpc) o zwolnieniu tej ruchomości spod egzekucji.
Teraz pytanie do Ciebie? Nie podoba Ci się takie rozwiązanie (stosowane zawsze i wszędzie)? To jaki masz pomysł na prowadzenie egzekucji z ruchomości (pamiętaj, że komornik nie ma i nie może mieć prawa do badania i oczywiście rozstrzygania, co jest czyją własnością)? Zrehabilitujesz się? Odpowiesz?
 
Ostatnia edycja:
Jeden Grzeszczyk napisał:
Koledzy jednak piszą o konkretnym wierzycielu, o którym wiedzą, że nie jest uczciwy (proponuje ugody, których realizacja powoduje zapłatę wyższej kwoty niż ta należna). Nie wiem czy mają rację.
Mają, mają :) Ja jeszcze nie widziałam propozycji ugody od Getback bez "kukułczego jaja" czyli zaszytych rzekomych kosztów sądowych bez wyroku sądowego
Jeden Grzeszczyk napisał:
To, że słyszałeś, że raz na 10 lat, jeden z 10000 komorników okaże się głupi lub nieuczciwy, nie uprawnia do wygłaszania idiotycznych prawd ogólnych.
Nie raz na 10 lat, a pewnie raz na rok, dwa. Nie jeden komornik, a ze dwóch, trzech. Nie z 10000 komorników a z ok. 1400
 
amelia2013 napisał:
Nie raz na 10 lat, a pewnie raz na rok, dwa. Nie jeden komornik, a ze dwóch, trzech. Nie z 10000 komorników a z ok. 1400
Co oczywiście nic nie zmienia. Liczba poważnych błędów komorniczych, w naprawdę niewielkim przybliżeniu, wynosi zero.
 
Proszę skończmy ten spór o komornikach ,mój przypadek nie mieszkam w rodzinnym domu od 13lat od kilku jestem wymeldowany. Mieszkam u znajomego który jest za granicą komornik dostał informację o moim wymeldowaniu. Przyjechał do mojej miejscowości i dotarł do mojego miejsca zamieszkania, nie zastał nikogo więc wybrał się do moich rodziców.Błąd rodziców wpuścili go (rodzice po 70tce) chciał porozmawiać podstępnie popytał czy przebywam w tym mieszkaniu ,rodzice powiedzieli że odwiedzam i na obiad przyjdę. Powiedział że on domniewa że ja tu mieszkam i rozpoczął egzekucję tj. opis rzeczy oraz plombowanie . Do sprzedaży nie doszło po naszym odwołaniu do sądu, ale czy te przykrości były potrzebne ? a gdybym był za granicą ? rodzice nie mieli pojęcia co zrobić . Przypomnę na podany adres pod którym mieszkam już nie przyjechał.
 
zwanzig napisał:
ale czy te przykrości były potrzebne ? a gdybym był za granicą ? rodzice nie mieli pojęcia co zrobić .
Właśnie dlatego proponuję zająć się koledze swoimi sprawami, zamiast Getback (który kolegi kolegę po prostu tak zakręcił że ten stracił ekonomiczną samokontrolę) wychwalać pod niebiosa. Na pewno będzie większy pożytek :)
 
Dajmy spokój GetBack-owi i mojemu koledze, on jest zadowolony i według niego jest taniej i to o bardzo dużo. Co do komorników oczywiście są uczciwi ,ale mnie zawiódł i nie mogę wypowiadać się dobrze o ich pracy. Amelia2013 wracając do mojej sprawy byłem u księgowej z pismem osobiście aby było szybciej i nic nie wskórałem ,twierdzi że tylko na wniosek Profi odstąpi od przelewów. Proszę może ktoś podrzuci mi jakiś wzór pisma do księgowej może ja piszę coś nie tak prosząc o odwołanie mojego pozwolenia.
 
zwanzig napisał:
Co do komorników oczywiście są uczciwi ,ale mnie zawiódł i nie mogę wypowiadać się dobrze o ich pracy.

Zawiódł Cię jeden, a wypowiadasz się o wszystkich. Nie obowiązuje odpowiedzialność zbiorowa.
 
zwanzig napisał:
i mojemu koledze, on jest zadowolony i według niego jest taniej i to o bardzo dużo.
Pozdrawiamy kolegę :D
zwanzig napisał:
wracając do mojej sprawy byłem u księgowej z pismem osobiście aby było szybciej i nic nie wskórałem ,twierdzi że tylko na wniosek Profi odstąpi od przelewów.
To jest księgowa czy durna agentka Profi Credit?
Ująłeś przepisy kodeksu pracy, kodeksu karnego?
 
Tak ująłem przepisy które dostałem na forum , powiedziała że jak narobiłem sobie głupot to teraz mam sobie z nimi poradzić a jej nie mieszać do tego ,(podpisałeś zgodę na potrącenia to potrącam) i nie przychodż więcej bo to nic nie da.
 
zwanzig napisał:
Błąd rodziców wpuścili go
Byliby idiotami, gdyby go nie wpuścili. Nie są i nie popełnili błędu.
zwanzig napisał:
podstępnie popytał
Co to znaczy "podstępnie"?
zwanzig napisał:
Przypomnę na podany adres pod którym mieszkam już nie przyjechał.
Przecież wspomniałeś, że ten adres jest zagranicą.
zwanzig napisał:
Do sprzedaży nie doszło po naszym odwołaniu do sądu
Właśnie. To sąd rozstrzyga, a komornik zajmuje, bo taki jego obowiązek.
zwanzig napisał:
że odwiedzam i na obiad przyjdę
Mama musi świetnie gotować, skoro codziennie przyjeżdżasz na obiad z zagranicy.
zwanzig napisał:
czy te przykrości były potrzebne ?
Nie wiem, czy potrzebne, na pewno konieczne, bo nie płacisz długów.
 
Jeden Grzeszczyk napisałem że mieszkam u kolegi w mieszkaniu ,który jest za granicą ale mieszkanie jest w tej samej miejscowości z której pochodzę czyli w naszym kraju. Rodziców nie odwiedzam co dziennie ,raz dwa w tygodniu.Na piwo też przychodzę raz dwa razy w tygodniu do lokalu na osiedlu więc tam też powinien przeprowadzić egzekucję, może tam wisi na ścianie mój telewizor. Nie interesowało go to że jestem wymeldowany od kilku lat ,jak to on powiedział domniewam że dłużnik tu mieszka. Nie uchylam się od egzekucji ile mam tyle płacę ale pytanie jest takie ,dlaczego szukał pieniędzy nie tam gdzie mieszkam tylko u niewinnych starszych ludzi.
 
Jeden Grzeszczyk napisał:
Przecież wspomniałeś, że ten adres jest zagranicą.
Kolega jeszcze nie w formie po weekendzie :D Zero ogarnięcia logiki. Nawet zakładając zamieszkiwanie zagranicą, co nie wynika z postu, to przecież komornik nie fatygowałby się zagranicę
zwanzig napisał:
Mieszkam u znajomego który jest za granicą komornik dostał informację o moim wymeldowaniu. Przyjechał do mojej miejscowości i dotarł do mojego miejsca zamieszkania,


zwanzig napisał:
powiedziała że jak narobiłem sobie głupot to teraz mam sobie z nimi poradzić a jej nie mieszać do tego ,(podpisałeś zgodę na potrącenia to potrącam) i nie przychodż więcej bo to nic nie da.
Zapytaj jej czy chce mieć do czynienia z PIP bądź co gorsza, z prokuraturą. Swoją drogą, nie ma tam jakiegoś kierownika, szefa, prezesa?
 
Ostatnia edycja:
Byłem u prezesa czyli u właściciela firmy ,on powiedział że sprawy finansowe należą do księgowej i ona wie co robi . Pracuje w firmie 17lat i nie chciałbym stracić tej posady.
 
amelia2013 napisał:
Kolega jeszcze nie w formie po weekendzie
Chyba tak.
amelia2013 napisał:
zakładając zamieszkiwanie zagranicą, co nie wynika z postu, to przecież komornik nie fatygowałby się zagranicę
Tu akurat odpowiedziałem na pretensje użytkownika, że komornik nie pofatygował się do miejsca faktycznego zamieszkania (błędnie zrozumiałem, że zagranicą właśnie).
zwanzig napisał:
Nie interesowało go to że jestem wymeldowany
Fakt zameldowania nie ma żadnego znaczenia w prawie cywilnym (to kategoria z prawa administracyjnego) i nie tylko nie interesuje komornika, ale w ogóle nikogo (poza urzędnikami administracji przy układaniu list wyborców).
zwanzig napisał:
Byłem u prezesa czyli u właściciela firmy ,on powiedział że sprawy finansowe należą do księgowej i ona wie co robi .
Oboje powinni odpowiadać karnie. Tylko, że tu mamy normalny, ludzki problem:
zwanzig napisał:
nie chciałbym stracić tej posady.
Impas.
 
Jeśli zameldowanie nie ma żadnego znaczenia to na wniosek wierzyciela czyli (znależć majątek dłużnika) komornik ma prawo zajmować rzeczy które nie należą do dłużnika a wystarczy że domniewa że są w jego użytku lub posiadaniu . Przykład komornik poszukuje dłużnika ponieważ jest on bezdomny i mieszka w domu tzw. ALBERTA który utrzymuje się z datków i plombuje rzeczy które ma podejrzenie że są w posiadaniu dłużnika ,a brak faktur nie pozwala na obronę domu ALBERTA ,więc dochodzi do licytacji .Tak samo mógłby zająć wózek widłowy którym wykonuje swoją prace ponieważ jest w moim posiadaniu. ba również może dokonać zajęcia u sąsiadów bo tam też przebywam i to częściej niż u rodziców.Ale nie pofatyguje się do mieszkania gdzie mieszkam bo po co można pochodzić po sąsiadach i rodzinie niech wszyscy się dowiedzą że komuś się nie powiodło i najlepiej nazwijmy go (złodziejem) bo i takie nazwy tu czytałem.
 
Powrót
Góra