getBACK

  • Autor wątku Autor wątku Mexaris
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
spotkałem się z tą samą sytuacją,kredyt w GETIN BANKU (ściągany już przez komornika),i niby wszystko ok,aż tu nagle pismo z GET BACK I GETIN BANKU.TERAZ GET BACK che pieniądze (odsetki),komornik nadal zabiera,bo żadnego pisma nie dostal,GETIN BANK uważa ze nie ma w swojej bazie kredytobiorcy.SZOK
 
Oh zgrozo!
Re Mexaris:
Jestem windykatorem, postaram Ci się wyjaśnić istotę Twojego zobowiązania. Najprawdopodobniej było tak, że rata lub raty nie były płacone terminowo. Nie jesteś w stanie tego ocenić na 100% bo nie wiesz kiedy dokładnie kwoty księgowały się na rachunku. Odsetki są odrębnym przedmiotem, który idzie swoją drogą a kapitał swoją. Zawsze ale to zawsze powtarzam, niezależnie z jaką instytucją zawierałeś umowę proś po zakończeniu współpracy (najlepiej listem poleconym za potwierdzeniem odbioru - tylko taki ma wartość prawną w pl) o zaświadczenie o spłacie zadłużenia. Dowody wpłaty pozwolą Ci nieco rozeznać się w sprawie, być może wyjaśnić kilka kwestii ale w ostatecznym rozrachunku na nic Ci one. Bank nie ma prawa przeksięgowywać pieniędzy dłużej niż 48 h, a Ty jesteś zobowiązany dostarczyć w dniu daty wpłaty raty kasę na konto.

Re volkodav:
To bardzo proste i logiczne. Kapitał został w banku a odsetki zostały przekazane na mocy cesji do Getback. Ty napisałeś: "spotkałem się z tą samą sytuacją,kredyt w GETIN BANKU (ściągany już przez komornika),i niby wszystko ok(...)" Dla Ciebie komornik na pensji to ok? Widziałeś jakim samochodem jeździ? Nie? To wyjrzyj następnym razem, bo to są Twoje pieniądze :)

Z przedawnieniem jest najzabawniej :) Nigdy nie słyszałam większej bzdury niż to że dług znika :D Aby zadłużenie zostało przedawnione należy podnieść takowy zarzut przed sądem a jeśli sąd Wam to klepnie, to jedyne co zyskacie to to, że wierzyciel nie będzie mógł egzekwować zobowiązania na drodze prawnej. To że zadłużenie jest przedawnione, nie oznacza że Wy jesteście zwolnieni ze spłaty. Wierzyciel ma prawo cały czas domagać się i upominać o swoje pieniądze i będzie to robił, bo dlaczego miałby zrezygnować?
Minęły już dawno czasy, kiedy windykatorzy są źli fe be. UOKiK i reszta ekipy nakłada takie kary na te firmy, że nie opłaca im się ryzykować. Pamiętajcie, że zawsze lepiej rozdysponowywać pieniądze samemu i spłacać zobowiązania w oparciu o zaufanie do negocjatorów. Najwięcej negatywnych spięć bierze się z niewiedzy, dzwońcie i pytajcie. Ale nie oczkujcie wiedzy kompletnej, kiedy wykonujesz telefon pracownik ma czas na zapoznanie się ze sprawą w trakcie rozmowy, co nie jest łatwe, ale możesz mieć pewność że przy kolejnych próbach porozumienia współpraca będzie przebiegać gładko.
Życzę powodzenia i mało spięć :)
 
Witam, mam pytanie Jeżeli firmie Get Back , sprzedano wierzytelność, w tym przypadku chodzi o mandat za brak ważnego biletu za przejazd komunikacją miejską,którego nie zapłaciłam(mandat dostalam w sierpniu 2011r) to ma ona prawo domagać się spłaty zadłużenia tylko w przypadku, gdy od terminu zapłaty mandatu nie minął rok prawda? art.77 prawo przewozowe mówi o przedawnieniu z upływem roku w przypadku roszczeń tego typu,więc gdyby firma wytoczyła mi proces sądowy mogłabym powołać się na ten art? Dodam, że w lutym 2013 dostałam właśnie takie pismo o wezwaniu do zapłaty zadłużenia z Get Back,jednak ostatni mandat za brak biletu dostałam w roku 2011. Więc przedawnienie powinno nastąpić?
 
Jeśli wcześniej nie uznałaś długu to przedawnienie nastąpiło
 
Jedynie przyjęłam mandat od kontrolera i go nie zapłaciłam. Od tamtej pory nie dostałam żadnego pisma, aż do lutego b.r.
 
To nie kontaktuj się z windykacją, czekaj na pismo z sądu - nakaz zapłaty i wtedy złożysz sprzeciw.
 
Witam, rownież mam problem z firma windykacyjna Get back. U mnie sytuacja wygląda następujaco. W 2009 roku, miałam sprawa w Sadzie ,w której Orange domagało sie spłaty 2 nie opłaconych faktur , oraz kary umownej za zerwanie umowy ponad 1000 zł( której ja z nimi nie zerwałam). Sad nakazał mi spłate jedyne faktur, natomiast oddalił powództwo dotyczące kary umownej, gdyż według jego opinii była ona nienależna bo to nie ja zerwałam z nimi umowę, lecz oni ze mną ,Wyrok się uprawomocnił, przez 4 lata cisza a tu nagle w sierpniu dostaje pismo od firmy windykacyjnej , która odkupiła dług od Orange, ze mam dług w wysokosci 1300 zł z czego ponad 300 zł to odsetki.Odrazu do nich zadzwoniłam, pani która u nich pracuje zaczęła wjezdzac mi na psyche, dlaczego nie splacam swoich długów, nawet nie dala wyjaśnić całej sytuacji .Wystapiłam do Sądu o odpis wyroku, uzasadnienia, pozwu , ktory Orange kierował do Sadu, i załaczyłam do pisma, które im wysłałam w mc-październiku, opisując cała sytuacje, i podkreślając , ze skutkiem oddalenie powództwa jest to, iz miedzy stronami orzeczenie takie korzysta z powagi rzeczy osadzonej. W sytuacji tej brak jest możliwości skutecznego wniesienia pozwu o to samo roszczenie co skutkowało by jego odrzuceniem na podstawie art.199&1pkt.2 k.p.c. Jendocześnie zaznaczyłam, ze nie zycze sobie dalszego nękania mojej osoby telefonicznie oraz listownie.Po moim liscie telefon ucichł, listy z wezwaniami do zapłaty nie przychodziły, az do wczoraj kiedy otrzymałam pierwszy telefon( po 4 miesiącach).Ręce mi opadają na ta firmę ,nie liczą się z niczym, nawet z wyrokiem Sadu.Teraz moje pytanie, czy w takiej sytuacji mogle zglosić sprawę na prokurature, ze firma windykacyjna mimo oddalającego wyroku sadowego chce wyłudzic ode mnie pieniądze?Proszę o pomoc, bo juz nie wiem jak mam rozmawiać z tymi ludźmi:(
 
umii napisał:
Sad nakazał mi spłate jedyne faktur, natomiast oddalił powództwo dotyczące kary umownej
Zapłaciłaś należność z wyroku sądu, tzn., kwotę z 2 faktur, koszty sądowe, odsetki? Jeśli nie, to nadal masz obowiązek to zrobić. Kwota z kary umownej oczywiście się nie należy.
Z prokuraturą się nie wygłupiaj, wszak dostałaś po prostu kilka telefonów i listów. To jak jest z Twoim długiem za niezapłacone faktury?
 
Robilee napisał:
....Z prokuraturą się nie wygłupiaj, wszak dostałaś po prostu kilka telefonów i listów. To jak jest z Twoim długiem za niezapłacone faktury?

A dlaczego ma "postanowienie sądu" prawomocne itd. W tej sytuacji dług powinien być wyksięgowany a nie sprzedany. Spokojnie może zgłosić do prokuratury podejrzenie popełnienia przestępstwa polegającego np "próbie bezpodstawnego wzbogacenia" i "próbie wyłudzenia" należności nieistniejącej /zgłaszając musi zaznaczyć PODEJRZENIE POPEŁNIENIA PRZESTĘPSTWA/.

Z tepsą może powojować o odszkodowanie za poniesione straty

Błędnie ściągali wysokie rachunki od sąsiadki | rp.pl

Kolego Robilee - takich spraw nie można odpuszczać bo przez to rozwydrzają się sprzedawcy i nabywcy nieistniejących i fikcyjnych długów.

Mexaris napisał:
....... z tytułu umowy wynosi 114,94 złotych , na którą to to kwotę składa się:
- kapitał 0,00 - odsetki umowne 0,00 - opłaty i prowizje 0,00 - odsetki karne 114,94..

Dziwne to wyliczenie - przy wszelkiego rodzaju kredytach zasada księgowania "powinna" być odsetki kapitał - czyli jeśli jakaś rata wpadła po terminie to z kolejnej raty najpierw pokrywa się odsetki a potem ratę kolejną i pozostaje niedopłata w racie.

Wyslij zapytanie w tej sprawie niech Ci odpowiedzą jak to naliczyli...
 
Ostatnia edycja:
ferdek125 napisał:
Kolego Robilee - takich spraw nie można odpuszczać bo przez to rozwydrzają się sprzedawcy i nabywcy nieistniejących i fikcyjnych długów.
Na razie jeszcze nie znamy szczegółów sprawy. Opowieść dłużniczki była mało zrozumiała w materii niezakwestionowanego długu przez sąd.
Zgadzam się, że nie można odpuszczać przestępcom, lecz nie można też zasypywać organów ścigania bezzasadnymi doniesieniami, bo w tłoku głupich wniosków o ściganie przepadną te właściwe. Wysłanie wezwania do zapłaty, nawet bezzasadnego, czy częściowo bezzasadnego nie jest przestępstwem, gdy nie było zamiaru wprowadzenia w błąd. Wierzyciel uważa, że mu się należy dana kwota i ma prawo wezwać dłużnika do jej uiszczenia, dłużnik zaś może zakwestionować istnienie takiej należności i jej nie płacić. To są zwykłe stosunki cywilne między stronami. Co innego by było, gdyby wierzyciel napisał kłamliwie np.: "w dniu takim i takim, sąd taki i taki wydał wyrok uchylający wyrok taki i taki i nakazał zapłatę kwoty takiej i takiej temu i temu natychmiast pod rygorem zabrania siłą wszystkiego dłużnikowi i jego krewnym, dlatego wzywam do zapłaty tej kwoty za godzinę". Tu być może mielibyśmy do czynienia z wprowadzeniem w błąd (oczywiście organy ścigania a potem ew. sąd badałyby, czy takie kłamstwo mogło spowodować negatywny dla dłużnika skutek, czyli czy było odpowiednio wiarygodne) z zamiarem uzyskania korzyści majątkowej.
 
Ostatnia edycja:
umii napisał:
....W sytuacji tej brak jest możliwości skutecznego wniesienia pozwu o to samo roszczenie co skutkowało by jego odrzuceniem na podstawie art.199&1pkt.2 k.p.c. Jednocześnie zaznaczyłam, ze nie życze sobie dalszego nękania mojej osoby telefonicznie oraz listownie.Po moim liscie telefon ucichł, listy z wezwaniami do zapłaty nie przychodziły, az do wczoraj kiedy otrzymałam pierwszy telefon( po 4 miesiącach).......(

Robilee jak widać tu nie ma sytuacji, że nie mają pojęcia co do istoty długu. Dostali odpowiedź odczekali i dalej będą nękać....... pewnie nawet nie przeczytali dokumentów albo zmieniła sie osoba windykująca albo system cóól center każe dzwonić....

Poza tym, nie mogę zgodzić się z twierdzeniami, że bezpodstawne wysyłanie wezwań jest zgodne z prawem. W takiej sytuacji wysyłałbym Ci wezwanie do zapłaty na 1 mld rupii....... A potem się tłumaczył błędem i nieświadomością....
 
ferdek125 napisał:
Ci wezwanie do zapłaty na 1 mld rupii....... A potem się tłumaczył błędem i nieświadomością....
Wysyłaj (na priv). Naprawdę spokojnie możesz to zrobić, nie jest to przestępstwem. Nie licz jednak, że otrzymasz te rupie.
ferdek125 napisał:
nie mogę zgodzić się z twierdzeniami, że bezpodstawne wysyłanie wezwań jest zgodne z prawem.
Widzisz kolego, to czy jest coś zgodne albo nie z prawem, nie zależy od Twojej zgody, tylko od obowiązujących aktów prawnych. Na szczęście nie istnieje przepis zakazujący wysyłania bezpodstawnych wezwań w stosunkach między osobami prywatnymi. Każdy może żądać (nie zmusić) od każdego spełnienia świadczenia, tak samo jak każdy może tego spełnienia odmówić jako bezpodstawnego.
 
Witam mam nastepujace pytanie zawarlam ugode wyslalam listem zwyklym lecz oni twierdza ze nie dostali zadzwonili po miesiacu zebym wyslala jeszcze raz wyslalam tez nie doszlo stwierdzili ze mam zaplacic calosc bo juz ta ugoda jest niewazna wiec wyslalam listem poleconym tez twierdza ze nie maja co mam robic jesli ja sie wywiazuje z tej ugody prosze o pomoc
 
Widać nie chcą tej ugody... jest ta ugoda dla ciebie w ogóle korzystna?
 
Raczej tak bo zamiast 2400 mam 1500 zl . Dlug jest z roku 2012 ale jezeli place to nie ma mowy raczej o przedawnieniu.
 
Witam spłaciłem pożyczkę ostatnią rate w wysokości 5400zł. i co sie okazało że nie zamknęli w Getin banku ROR po roku firma windykacyjna getBACK przysłała mi rachunek 340 zł do zapłacenia.Ale Getin Bank powinien mnie poinformować o nie zamknięciu rachunku a nie od razu windykacja ,nawet za prowadzenie konta ROR wyliczył Getin Bank przez 1 rok 220zł.TO JEST JAKIEŚ CHORE
 
Witam. Może i mi ktoś podpowie co mam w danej sytuacji zrobić, bo czuje sie bezsilna, ale do rzeczy..
Jakieś dwa tygodnie temu dostałam smsa " w związku z przejęciem wierzytelności prosimy o wpłate 159 na numer konta xxxxx GetBack.." pomyslałam że to jakas nowa metoda wyłudzenia kasy w stylu metoda na wnuczka itp. Wyszłam z wiadomości i zapomniałam do dnia następnego gdy zadzwonił do mnie pan właśnie z tej firmy i poinformował o zadłużeniu że wykupili go z firmy orange i do 22.02.2016 mam czas żeby go zapłacić. Odpowiedziałam panu że mam kilka usług w Orange od wielu lat i jeśli spóżniam się z zapłatą to informują mnie o tym telefoniczne lub pisemnie lub blokują po prostu konto na którym jest zadłużenia i wtedy pędęm wpłacam- Nadal myśląc że jest to próba wyłudzenia pieniędzy.
Pan zaczął mnie straszyć mnie sądem kosztami i odsetkami że dług jest i mam go zapłacić po czym się rozłączył.
Po tej rozmowie 3 dni spędziłam na rozmowach z infolinią Orange ponieważ nikt nie był mi w stanie znaleść tego długu. ( mam kilka usług internet, neostrade, trzy telefony, przenosiłam u nich numery z prywatnych na firmowe, aktualizowałam dane adresowe itp) Burdel tam mieli nieziemski gdyż nawet sama pani z Orange próbowała mi zasugerować że być może to próba wyłudzenia.
Spławić się nie dałam, w końcu w trzecim dniu znaleźli jakieś odsprzedane zadłużenie w 2015 na rzecz Debit GetBack. Podobno chodziło o cesję numerów z prywatnego na firmowe, na moje pytanie czemu nie miałam żadnej informacji od nich ani telefonicznej ani mailowej ani na adres, pani mi sprawdziła że w formie papierowej ponaglenia szły na adres mojego zamieszkania sprzed 9 lat (skąd i dlaczego niewiem bo wszystkie inne usługi mam na obecny adres zamieszkania bądz firmowy, i pamiętam że ten adres sprzed 9 lat też aktualizowałam ale widać nie wskoczył w "systemie". Oky mniej ważne, wiem że dług powstał dzwonię do firmy GetBack tydzień przed końcem terminu wpłaty rozmawiam z panem i proszę go wysłanie dokumetów na adres domowy który mu podałam lub na adres mailowy, który też mu podałam na temat zaistniałego długu, kosztów itp. Pan się zgodził i kazał czekać. Nie dotarło do mnie nic niestety przed 22.02.2016 w ten sam dzień smsem dostałam informację że dziś ostatni dzień wpłaty. Dzwonię więc do nich i informuję że mieli mi przysłać informację na maila bądź na adres zamieszkaniaanie dostałam nic, a nie zapłace ani złotóweczki jak nie będe miała tego czarno na białym. w trakcie tej rozmowy dostałam smsa z informacją że mój dług wynosi już 270 zł a nie 159 i podany numer konta na który mam wpłacić kase.... nie wpłaciłam... Siadłam do komputera i na adres mailowy tej firmy napisałam żądanie o dokumenty na temat mojego zadłużenia za co od kogo konkretną kwote jaką mam zapłacić, dostałam potwiedzenie że zajmują się moją sprawą i mam czekać na odpowiedź. 23 lutego otrzymałam odpowiedź z tymi danymi które wymagałam. Kwota do zapłacenia 159 zł z gwiazdką że termin spłaty to 22.02.2016 a po terminie naliczone będą odsetki ustawowe. Wpłaciłam 160 zł eliksirem czyli w 15 minut przelew miał być u nich, wydrukowałam potwierdzenie przelewu, to samo potwierdzenie wysłałam im mailem. Myśląc że to koniec tej historii, no ale dziś telefon znów Pan z rana mi niemiłą pobudkę zrobił dzwoniąc na inny mój telefon ( nie wiem skąd wziął numer) że on w sprawie zadłużenia w GetBack. Ja jemu że uregulowałam zadłużenie które widniało na dokumencie który otrzymałam i wysłałam im potwierdzenie. On a no tak faktycznie, ale wie pani to jeszcze 122 zł pozostaje do zapłaty. Ja pytam z jakiego tytułu, on że z tytułu odsetek.....Powiedziałam mu że proszę mi przesłać szczegółowe rozliczenie tej kwoty i jej powstanie na adres mailowy bądź domowy, że chce mieć czarno na białym i nie ma problemu zapłace. A on mi że mam czas do jutra i tyle..

Nie dodałam jeszcze że każda rozmowa z nimi to szantaż i straszenie. Nie słuchają co się do nich mówi, powtarzają w kółko wyuczone regułki. Raz mi gość powiedział że jak chce zobaczyć szczegółowe rozliczenie to zapraszają mnie do ich siedziby we wrocławiu, a ja mieszkam w podkarpackim..

Proszę mi powiedzieć co mam zrobić. Jak to wygląda od strony prawnej.
Kto ma rację. Co powinnam zrobić?? Czy ja żle myślę że chce mieć to czarno na białym. Pozatym co z tymi odsetkami, domagałam się pisemnej informacji nie uzyskałam jej przed terminem zapłaty. Prosze o pomoc.
Nie jest to wielka kasa wiem, mąż mówi zapłać im będzie spokój. Ale co jak oni na takich jeleniach właśnie żerują co płacą im żeby mieć święty spokój.
 
Właściwie to niestety wpłacając już cokolwiek uznałaś swoje zobowiązanie. Skoro - jak piszesz na początku - dostałaś sms o przejęciu długu, to już powinno Ci się zapalić światełko ostrzegawcze. Zawsze powtarzam. Nigdzie nikomu nic nie wpłacać i z nikim nie negocjować. Ktoś kto twierdzi że mu się pieniądze należą musi to udowodnić. A jakieś papierowe wezwania do zapłaty przysyłane listem zwykłym to po prostu ulotki reklamowe, nic więcej. Ale masz rację. Oni właśnie dokładnie liczą na to że masa osób zapłaci "dla spokoju".
 
Ostatnie zdanie twojego postu jest odpowiedzią na twoje pytanie. Niestety. Poczytaj wątki o getback.
To było do Murbani.
 
to co mam robić z tymi odsetkami teraz? olać?? Nie przyjdzie żaden komornik ?
 
Powrót
Góra