goodshave - odstąpienie od umowy

  • Autor wątku Autor wątku goodshave
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Po co te szopki?
Skoro jest jak opisane w #713.

Koszt poleconego ze ZPO lepiej przeznaczyć na ... cokolwiek innego.
 
dziwny koles jestes tak jak by u Ciebie mozna bylo te maszynki zamowic
 
skoro na dostapienie od umowy zawartej na odleglosc mam 10 dni to po co czekac 30 az umowa wygasnie,

tak mam potwierdzenie odbioru a jak minie 30 dni to juz rezygnacji nie zrobie a za 2 lata komornik wejdzie mi na dom
 
Dokładnie, lepiej wysłać i mieć spokój, bez głupich telefonów itp. z "windykacji". Mam nadzieję, że już wiesz co robić.
 
Komornik na nic nie wejdzie. Ta firma działa na granicy (raczej ciut poza) prawa.
Założeniem tej firmy wydaje się być żerowanie na zasadzie "zapłacę niewielką kwotę dla świętego spokoju"
 
Niektórzy ludzie wolą wydać 5 zł na list i mieć spokój, niż mieć doczynienia z jakimś upierdliwym pseudo windykatorem.
Shocked pytającemu daj prawo zdecydować za siebie.
 
komornik wejdzie nie wejdzie ale bede mial potwierdzenie rezygnacji i jakas podkladke na przyszlosc

Dzieki Mirr za rade zapraszam na Wielun

bede zagladal na forum i pisal co sie dzieje
 
Nie Ty masz mieć potwierdzenie rezygnacji ale sprzedawca potwierdzenie spełnienia świadczenia.
Ciężar dowodu jest po stronie sprzedawcy.

Pseudowindykatorem nie ma co się przejmować, ma on zerową skuteczność przed sądem i zerową egzekwowalność.
 
Witam :)
To mój pierwszy post na forum, przepraszam więc, jeśli gdziekolwiek popełniłam błąd. Przeczytałam wszystkie strony forum, ale wciąż nie znalazłam rozwiązania dla mojego problemu związanego z firmą Infinity.

Jakoś ponad rok temu zawarłam telefoniczną umowę z jakimś miłym panem. Byłam po pracy, zmęczona, a on wspominał, że dostanę darmowe żyletki i zapłacę tylko za przesyłkę. Pomyślałam, no dobra... nie chciało mi się z nim dyskutować, ale zmęczenie psychiczne zrobiło swoje i żyletki zamówiłam. Faktycznie, po trzech miesiącach przyszła paczka, znalazłam ją w skrzynce - w tragicznym stanie, pogięta i mokra, ale otworzyłam ciekawa. Jestem osobą dość młodą (20l.) i przyznam, że ciekawa byłam tych żyletek, a do głowy mi nie wpadło szukanie o nich informacji w sieci. Więc odpakowałam, zapłaciłam 20zł i poszłam golić nogi.

I te żyletki tak sobie przychodziły, najpierw co miesiąc, oczywiście cena wzrosła do 58,40zł, ale w końcu miałam wkładów tak dużo, że postanowiłam zadzwonić tam i poprosić, by przysyłali rzadziej. Dodzwonić się było trudno, jednak w końcu odebrał jakiś konkretny człowieczyna i zaproponował, że będzie wysyłał je co trzy miesiące. Zgodziłam się. Ale mimo to i tak teraz mam tych wkładów dużo za dużo, dodatkowo straciłam właśnie pracę i nie mam już jak co trzy miesiące wysyłać im tych sześćdziesięciu złotych.

DOPIERO DZISIAJ (o ja głupia) przeczytałam na waszym forum, że firma to oszuści i najlepiej im nie płacić, niektórzy pisali, by w ogóle nic nie robić, ale ja już przecież współpracowałam z firmą, za jakieś pięć przesyłek zapłaciłam i chcę zrezygnować dopiero teraz, znalazłam wcześniej podawane szkice z treścią odstąpienia od umowy, ale po roku już nie pamiętam i nie mam nawet kopii pierwszego zawiadomienia, które przyszło z przesyłką i nie wiem, kiedy to wszystko się zaczęło - nie znam konkretnej daty zawarcia umowy. Czy to mi jakoś przeszkadza w jej rozwiązaniu? Dwa dni temu dostałam przesyłkę i chcę, by była ona ostatnią.

Adres na kopercie to wciąż Plac Grzybowski 12/16 00-104 Warszawa, jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości. Dodzwonić się próbowałam i całe 10zł z konta mi zeżarło, a nie pogadałam sobie z nikim, bo nikt nie odebrał. :mad:

Czy więc pisać emaile, dzwonić dalej i tracić pieniądze, czy wysyłać coś listownie? :?: Dziwię się, że tak wielu ludzi narzeka na tę firmę, czytając cały wątek za głowę się złapałam, bardzo wszystkim współczuję, bo do mnie wszystko przychodziło, żyletka i wkłady nawet dobrze się sprawują, chyba takie szczęście w nieszczęściu, żałuję, że wcześniej tu nie wpadłam, bo też bym nie odebrała od oszustów, nigdzie nie dzwoniła, od początku nie płaciła i może byłoby z głowy, bo umowę zawierało się przyjemnie, a teraz nie potrafię się z Westerfield skontaktować w żaden sposób. I nie wiem co napisać w rezygnacji w takim wypadku podjętej już współpracy.

Z góry proszę o pomoc kogoś, kto wie jak się wyplątać z takiej sytuacji.
 
Ostatnia edycja:
z chęcią, ale nie mam tyle czasu, żeby łanie wszystko opisać. W mojej wypowiedzi jest wielki chaos :).
Ogólnie napisałam e-mail i to samo wysłałam do Warszawy: odstąpienie od umowy- skorzystałam z tych treści podanych na tym forum. Po 3 tygodnia na e-mail dostałam info, że mam telefonicznie odstąpić odpisałam, że próbowałam i każda moja próba kończyła się na czekaniu w nieskończoność na konsultanta co naraziło mnie na koszty, bo oczekiwanie naliczało impulsy. Napisałam, że w związku z tym, że nikt nie odbiera telefonów z dniem dzisiejszym wypowiadam umowę i nie życzę sobie żadnych paczek/ monitów. A jeśłi otrzymam jakiś "prezent" to poinformuję ich o tym, że on jest u mnie pod wskazanym adresem i zapraszam do odbioru, każdy dzień zwłoki z ich strony będzie kosztował ich 30zł za przechowywanie tego prezentu przeze mnie, opłatę będą musieli uiścić w momencie odbioru.

I spokój, żadnej paczki/ monitu nie otrzymałam, a list wysłałam jakoś w maju 2013 jak się zorientowałam, że to oszuści.

Dałam się w to wciągnąć, dzwonili jak karmiłam dziecko miało być darmo,a nie było. Napisałam im jeszcze, że do tej pory nie dodałam żadnej przesyłki i nie życzę sobie niczego od nich.

Także, nic nie płacić .A jak nawet dostaniecie pierwszą przesyłkę to po prostu nie przyznawajcie się, bo to list zwykły i to oni mają obowiązek WAM udowodnić, że coś WAM doręczyli- a nie mają takiej możliwości. Także rezygnację pisać w takiej formie, że zorientowałam się, że jesteście nieuczciwą firmą i mimo, że zawarłam prze telefon to rezygnuję do dnia dzisiejszego nie otrzymałam żadnej paczki i nie życzę sobie NIC. Jak coś przyjdzie to zapraszam po odbiór.


NIE PŁACIĆ NIC !!!!

ps. Przepraszam za chaos wypowiedzi, ale moje 1,5 rocznie dziecko właśnie próbuje wtrącić swoje trzy grosze na klawiaturze.
 
gdyby ktoś chciał moją wersję którą wysłałam to proszę o wiadomość prywatną i wtedy wyślę wzór.
 
agusss napisał:
.A jak nawet dostaniecie pierwszą przesyłkę to po prostu nie przyznawajcie się,
Ta "rada" namawia do łamania prawa i łamie zasady forum.

PS
agusss napisał:
ps. Przepraszam za chaos wypowiedzi, ale moje 1,5 rocznie dziecko właśnie próbuje wtrącić swoje trzy grosze na klawiaturze.
Moje sześciomiesięczne teraz też próbuje i jakoś daję radę...
Jak ci dziecko przeszkadza w podjęciu odpowiedniej decyzji lub poprawnym napisaniu to nie odbieraj telefonów w tym czasie i nie próbuj pisać...
 
Shocked napisał:
Tak, pomoże lektura poprzedzających Twój post 74 stron tego tematu.

Ogólnie nic nie robić.

Przeczytałam WSZYSTKIE strony, wiedziałbyś, gdybyś uważniej przeczytał mój post. I nie znalazłam tam odpowiedzi, jednak wszyscy pisali o odstąpieniu od umowy zaraz po przyjściu pierwszej przesyłki lub kiedy żadna nie przyszła, a już wysyłano monity przypominające o zapłacie. Gdybym była pewna tego co robić, a nie mam problemu z czytaniem ze zrozumieniem, to bym nie pisała tutaj z prośbą o pomoc. Wydaje mi się, że od tego jest forum, aby rozwiewać ludzkie wątpliwości, mądralo.

Wielkie dzięki za pomoc, agusss, masz rację, pewnie sama data nie ma znaczenia, już zabieram się za pisanie wiadomości do wielce szanownej firmy :)
 
Skoiastel napisał:
Wielkie dzięki za pomoc, agusss, masz rację, pewnie sama data nie ma znaczenia, już zabieram się za pisanie wiadomości do wielce szanownej firmy
Trzeba było nas uprzedzić, że szukasz odpowiedzi po swojej myśli, a nie zgodnej z prawem.
 
Powrót
Góra