Jak zameldować żonę

  • Autor wątku Autor wątku senek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Jeśli nikt jeszcze nie ma wyroku z innych spraw toczących się w prokuraturze to mam rozumieć, że takie sprawy nie zostaną dołączone do tej?
Napewno zostaniemy obsmarowani przez sąsiada, który to będzie się bronił zapewne zgłoszeniem na policji, że jemu dokuczamy i grozimy chociaż i tak złożył fałszywe zawiadomienie

Widzę, że adrenalina panu rośnie, a zatem proponuję kolejne pismo -albo osobiście do organu, albo pocztą listem poleconym, tak aby dotarło minimum na dzień przed rozprawą :)
Rozprawa jest 4 maja więc już nic się nie da zrobić :( żadne pismo nie pomoże
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
senek napisał:
Rozprawa jest 4 maja więc już nic się nie da zrobić :( żadne pismo nie pomoże

Więcej optymizmu - priorytet polecony pocztą polską w sobote 2 maja lub o 8 rano do kancelarii urzedu 4 maja - wtedy organ nie powie, że nie wiedział przed :)

Ponadto, miał pan pocztę do 20 dziś :)
To taki zabieg formalny - administracyjne szachy

Poza tym - ma pan zaufany profil ePUAP :)
 
Ostatnia edycja:
Super - jakby co bedzie jeden wiecej zarzut do podniesienia w odwolaniu :)
 
Fachura jakich mało :)
Jestem lepiej prowadzony przez Pana voyteg jak u adwokata ;)
Gość zna się na rzeczy i tyle :cool:

A ja ciągle czekam :)
 
Przybyli, zobaczyli, spisali i poszli :)

No i zobaczymy kiedy jakaś decyzja lub odmowa.
 
Wyglądało to tak:
Pani z UM zadawała mi tylko dziwne pytania odnośnie mojego umeblowania... Czy to był zakup przed ślubem czy w trakcie małżeństwa, kazała pokazać rzeczy żony i takie tam inne pytania...
Głównie chodziło jej kto płacił za całe wyposażenie mieszkania oraz na kogo koszt był remont. Pytała też czy żona się tutaj żywi itp.
Spisali protokół z administratorem budynku i kazali się podpisać.
Stwierdzili,że moja żona wraz z dzieckiem mieszkają we wskazanym lokalu i zajmujemy osobną cześć nielegalnego podziału mieszkania, napisali również o tym, że posiadamy oddzielny licznik do opomiarowania mieszkania w energię (zgoda administratora), osobną łazienkę na którą dostałem zgodę od administratora na wykonanie, kuchnię oraz osobne wejścia.
Z całej rozmowy to tylko tematem było właśnie kto za wszystko płacił i czy to było przed czy po ślubie...
 
senek napisał:
Czy to był zakup przed ślubem czy w trakcie małżeństwa,

Bez sensu, bo dla tej sprawy nie ma to znaczenia :)
Nie ma znaczenia, czy płaci, ważne czy mieszka. Na marginesie - we wspólnocie majątkowej małżeńskiej dochody stanowią współwłasność (nawet, gdy jedna ze stron wcale nie pracuje), więc to już kompletny absurd

Nawet gdyby państwo żyli w konkubinacie, to i tak uprawnienia do zameldowania te same by były
 
Zobaczymy teraz co dalej...
 
No i dostaliśmy kolejne pismo :) trzymają się terminów by grać na zwłokę :)
Większość z tych pytań już padło podczas przeprowadzenia oględzin więc raczej jest to zbędne :) bo zostało zapisane w protokole (tak mi się wydaje).

http://up.programosy.pl/foto/st833495_1.jpg

Screen pisma
 
ok, odpiszemy pismem, aczkolwiek traz to nam sie nie spieszy - czekamy, kiedy WSA wyznaczy termin rozprawy :)

Jak długo żona jest pana żoną i jak długo tam zamieszkujecie razem?

Poza tym, kto z państwa brał udział w oględzinach i czy te pytania padły podczas nich?

organ "sprytnie zapomniał" o czymś ważnym

Art. 86. Jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, organ administracji publicznej dla ich wyjaśnienia może przesłuchać stronę. Do przesłuchania stron stosuje się przepisy dotyczące świadków, z wyłączeniem przepisów o środkach przymusu.
 
Ostatnia edycja:
Jesteśmy dość młodym oficjalnie małżeństwem lecz mieszkamy dłużej razem w tym lokalu.
W oględzinach brali udział 3 osoby (chyba z UM) ja i żona na miejscu.
Większość pytań padła już na oględzinach dlatego pisałem wcześniej, że były dość dziwne jak dla tej sprawy
 
senek napisał:
Jesteśmy dość młodym oficjalnie małżeństwem lecz mieszkamy dłużej razem w tym lokalu.

Prosze nie odpowiadać jak polityk, tylko konkretnie. Pytam w celu sensowniejszej argumentacji

Ile pan tam mieszka z żona, a ile małżeństwem - proszę podać w cyfrach, a nie duzo, malo itp :)
 
Mieszkam z żoną od 5 lat ja się urodziło nasze dziecko, a jesteśmy małżeństwem od 2013
Ja jestem tam zameldowany od urodzenia
Ja i polityk :D
 
Pismo "się pisze" - prosze zaglądać dziś lub jutro :)
Doceniam, że jest pan konsekwentny i ma pan postawę legalisty.

Z treści pisma mozna odnieść wrażenie, że duma niektórych urzędników została mocno dotknięta i stosują taktyke "my wiemy lepiej, bo napiszemy zawiłe pismo". Coż, pozostaje ich tylko wypunktować jak sędzia na ringu :) Na forum staram się hołdowac zasadzie "urząd jest dla interesanata". A gdy widze postawę "petent dla urzędu" to adrenalina wzrasta :)
 
Proponuję, by pan zaniósł wersję drukowaną do kancelarii urzędu :)
Jeśli nie dziś, to w poniedziałek.

<imie nazwisko, adres pana>
Na podstawie udzielonego pełnomocnictwa przez

<imie nazwisko , adres zony>

Urząd Miejski w <miasto>
Wydział Spraw Obywatelskich i Zarządzania Kryzysowego

W związku z otrzymanym wezwaniem z dnia <data> <znak pisma> na podstawie art. 11 k.p.a. wnoszę o udzielenie odpowiedzi, czy organ administracji wyczerpał już wszystkie środki dowodowe, skoro wezwanie zostało skierowane do strony postepowania. Jeśli tak proszę o ich wskazanie - stosownie do zacytowanej dalej wykładni prawa. Jak zauważył WSA w Wyroku z dnia 24 września 2009 (sygn. akt II SA/Bk 360/09 ) „Zgodnie z art. 86 Kodeksu postępowania administracyjnego jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały nie wyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, organ administracji publicznej dla ich wyjaśnienia może przesłuchać stronę. Zatem przeprowadzenie dowodu z zeznań strony winno być w zasadzie ostatnią czynnością dowodową przeprowadzoną w sprawie, w sytuacji gdy nie ma innych dowodów, na podstawie których można ustalić istotne okoliczności w sprawie.”

Nadmienić należy, że organ administracji zawarł nieprawidłowe pouczenie w tym wezwaniu, bo zgodnie z wykładnią prawa zawartą w Wyroku WSA z dnia 21 października 2014 (sygn. akt III SA/Łd 762/14 ) „Art. 86 k.p.a. stanowi zaś, że jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, organ administracji publicznej dla ich wyjaśnienia może przesłuchać stronę. Do przesłuchania stron stosuje się przepisy dotyczące świadków, z wyłączeniem przepisów o środkach przymusu. Strona może oczywiście w toku trwającego postępowania składać wyjaśnienia i oświadczenia , ale nie w charakterze świadka, więc pouczanie jej o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań było nieprawidłowe.

Wszystkie kwestie znajdujące się w przedmiotowym wezwaniu – dotyczące zakresu sprawy, jaką jest zameldowanie – zostały jednoznacznie wyjaśnione podczas oględzin dnia <data> w których brali udział przedstawiciele organu administracji, zona oraz ja. Zatem powtarzanie ich w odpowiedzi na niniejsze wezwanie jest bezprzedmiotowe, ponieważ nie uległy one zmianie. To znaczy od 5 lat zona zamieszkuje wraz ze mną i naszym dzieckiem (od czasu jego narodzin) w tym lokalu i stanowi ono ośrodek naszego centrum życiowego. Taki też jest nasz zamiar na przyszłość. Posiadanie majątkowej wspólnoty małżeńskiej oznacza, że wszystkie dochody i wydatki są wspólne, w tym koszty ponoszone z tytułu zamieszkiwania w lokalu, niezależnie od tego, czy technicznie wnosi je żona, czy też mąż. Na marginesie przypomnieć tu należy art. 28 1Ustawy Kodek rodzinny i opiekuńczy ( Dz. U. z 2015 r. poz. 583) „Jeżeli prawo do mieszkania przysługuje jednemu małżonkowi, drugi małżonek jest uprawniony do korzystania z tego mieszkania w celu zaspokojenia potrzeb rodziny. Przepis ten stosuje się odpowiednio do przedmiotów urządzenia domowego.”

Pozostałe kwestie zawarte w wezwaniu, nie stanowią przedmiotu administracyjnej sprawy o zameldowanie, tylko dotyczą aspektów cywilno-prawnych i w związku z tym organ administracji nie jest uprawniony się ich domagać. Tym bardziej –że jak wyżej wspomniano – zostały one wyjaśnione podczas oględzin. WSA w Wyroku z dnia 18 czerwca 2014 (sygn. akt II SA/Rz 443/14) zauważył:" Celem postępowania meldunkowego jest zapewnienie zgodności zapisów ewidencji ludności z rzeczywistym miejscem pobytu osób, na których ciąży obowiązek zameldowania się. Z tego powodu wyłączną podstawą zameldowania jest ustalenie, czy osoba wnioskująca o zameldowanie przebywa pod wskazanym adresem. Zameldowanie na pobyt stały nie jest zatem uzależnione od badania, czy wnioskodawcy przysługuje tytuł prawny do nieruchomości lub jego charakteru, nie jest również uzależnione od sporów majątkowych lub konfliktów pomiędzy domownikami, ale od spełnienia wyżej przedstawionych okoliczności faktycznych. ”


Podpis
Uwaga, zacytowany art z ustawy kodeks rodznny i opiekuńczy ma nr 28 1 (ten jeden ma indeks górny w edytorze, tu się nie da :)

I dwa słowa antycypacji postawy urzedu - nie mogą wydać decyzji odmownej (bo by musieli w decyzji napisać, że "żona nie mieszka z mężem, mimo że oboje to potwierdzają", wieć chcą zebrać materiał dowodowy rękami żony, dlatego ją postraszyli odpowiedzialnośćią karną za odmowę zeznań - do czego nie mieli prawa. Udzielenie odpowiedzi na kolejne pytania oznaczałoby zbieanie materiału dowodowego przez pana lub żone, bo urząd oczekiwałby, że to "państwo udowodnią", a skoro państwo nie odpiszą lub nie udowodnią (lub zbyt mało precyzyjnie, to decyzji o zameldowaniu nie ma. A jeszcze by zona napisała, coś nieprecyzyjnie, to byłby dowód, że "nie mieszka" Hitem jest pytanie 11. Można odpwiedzieć "nie wiem, wchodzę przez komin" :) Była wizytacja z urzedu, to nie zauważyli, którędy weszli? Dlatego wyżej "rozwiązanie obejściowe" pt. "szanowny urzędniku, grać w twoją grę nie będziemy" :)

Dodatkowo sprawa (cytujemy jej fragment w pismie wyżej) http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/2A90CCBE76 analogiczna do sprawy panstwa i rozpoznawana przez WSA w Rzeszowie
 
Ostatnia edycja:
No to mamy teraz wojnę... :evil:
W poniedziałek zaniosę pisemko :)

tu należy art. 28 1Ustawy Kodek rodzinny i opiekuńczy ( Dz. U. z 2015 r. poz. 583) „Jeżeli prawo do mieszkania przysługuje jednemu małżonkowi, drugi małżonek jest uprawniony do korzystania z tego mieszkania w celu zaspokojenia potrzeb rodziny. Przepis ten stosuje się odpowiednio do przedmiotów urządzenia domowego.”
Tutaj jest przecież
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
I dwa słowa antycypacji postawy urzedu - nie mogą wydać decyzji odmownej (bo by musieli w decyzji napisać, że "żona nie mieszka z mężem, mimo że oboje to potwierdzają", wieć chcą zebrać materiał dowodowy rękami żony, dlatego ją postraszyli odpowiedzialnośćią karną za odmowę zeznań - do czego nie mieli prawa. Udzielenie odpowiedzi na kolejne pytania oznaczałoby zbieanie materiału dowodowego przez pana lub żone, bo urząd oczekiwałby, że to "państwo udowodnią", a skoro państwo nie odpiszą lub nie udowodnią (lub zbyt mało precyzyjnie, to decyzji o zameldowaniu nie ma. A jeszcze by zona napisała, coś nieprecyzyjnie, to byłby dowód, że "nie mieszka" Hitem jest pytanie 11. Można odpwiedzieć "nie wiem, wchodzę przez komin" :) Była wizytacja z urzedu, to nie zauważyli, którędy weszli? Dlatego wyżej "rozwiązanie obejściowe" pt. "szanowny urzędniku, grać w twoją grę nie będziemy" :)

Ale Pan to kocha :D
 
senek napisał:
Ale Pan to kocha :D

Z natury jestem legalistą. Staram się dać alternatywę, która daje interestantowi godność w urzędzie.

Niestety u nas w kraju jest przyzwolenie na postawę, że urzad tak umęczy formalnościami interesanta, że ten gdy chce cos załatwić, to na kolanach przyjdzie, aby mieć spokój... Najlepiej, aby jeszcze dał czekoladę, za to że pani w okienku przybije stempelek.
Przykładem wezwanie napisane do pana żony, która "postraszona ewentualnymi sankcjami powinna wszystko grzecznie wykonać".

Przy okazji polecam film http://www.youtube.com/watch?v=OmZkeBv3uFc
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra