Witam, mam ten sam problem, również dostałam takie wezwanie na konto chomikuj.pl. Było to wezwanie na 200 zł więc na początku postanowiłam, że dla świętego spokoju zapłacę. Jednak mój bank internetowy stywierdził że numer konta tam podany jest błędny więc na razie i może na szczęście nie zapłaciłam. Problemów i wątpliwości jest jednak wiele:
- po pierwsze, jak można wysyłać takie wezwania za pomocą konta na chomiku? Ja sama zaglądam na chomika raz na kilka miesięcy i gdy przeczytałam tą informację o wezwaniu do zapłaty było już jakieś dwa tygodnie po terminie zapłaty, zresztą, jak już ktoś wyżej stwierdził, wysyłający powinien upewnić się, że ja coś takiego otrzymam, w tym wypadku prawdopodobieństwo odczytania takiej wiadomości jest znikome (dodam, że otworzyłam pocztę na chomiku pierwszy raz od kiedy w ogóle mam tam konto);
- druga sprawa - wezwanie któe dostałam dotyczy dwóch książek wydawnictwa Fabryka Słów - i najbardziej mnie boli że jest to jedno z moich ulubionych wydawnict, którego ksiązki naprawdę kupuję, ba! Książki o których nielegalne rozpowszechnianie mnie oskarżono posiadam na własność legalnie zakupione w swojej biblioteczce! Problem polega na mojej głupocie, bo książki na chomiku ściągnełam podczas polrocznego pobytu za granicą, kiedy nie miałam tych ksiażek przy sobie a po prostu chciałam je przeczytać - i tu pojawia się pytanie - czy można to uznać za nieumyślne dokonanie czynu? Przyznam, że jestem zielona w tych sprawach i nie wpadłam na to że przechowywanie tej książki na koncie chomika równa się z udostępnianiem jej dla wszystkich użytkowników.
Ostatecznie jak już się do tego wszystkiego dokopałam okazało się, że tak naprawdę książka została z mojego konta ściągnięta tylko jeden raz!
I teraz nie wiem, czy płacić te 200 zł (na tyle moją "szkodę" wyliczono) dla swiętego spokoju, czy czekać na rozwój wydarzeń... Nie uśmiecha mi się procesowanie o te głupie 200 zł bo koszty takiej sprawy będą na pewno wyższe, no i szkoda nerwów po prostu...
Te dwie książki to jedyne pliki jakie miałam na chomiku. Teraz konto usunęłam bo po prostu spanikowałam... na razie chyba zdecyduję się czekać czy coś faktycznie przyjdzie do mnie listownie...