Karta pojazdu - zwrot nadplaty

  • Autor wątku Autor wątku edi_dur
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam serdecznie wszystkich walczących :)

Bardzo proszę o wzory wszystkich dokumentów marpi@gg.pl

Pozdrawiam i dziękuję
 
Witam , a czy ktoś wie jak sytuacja wygląda w Bielsku Białej ?
Czy ktoś z Bielska walczył o kasę , oddali dobrowolnie czy zakładać trzeba było sprawę ?
 
Witam serdecznie wszystkich.Złożyłam wniosek w wydziale komunikacji i dostałam negatywną odpowiedz, z postów jakie tutaj czytałam wiem, że teraz muszę wysłać ponowne wezwanie do wypłaty świadczenia a później wniosek do sądu.

Bardzo proszę o wzory wszystkich dokumentów na adres jonogap@wp.pl
;)
 
gapcia1000 napisał:
Witam serdecznie wszystkich.Złożyłam wniosek w wydziale komunikacji i dostałam negatywną odpowiedz, z postów jakie tutaj czytałam wiem, że teraz muszę wysłać ponowne wezwanie do wypłaty świadczenia a później wniosek do sądu.

Bardzo proszę o wzory wszystkich dokumentów na adres jonogap@wp.pl
;)

Nic juz nie piszesz do starostwa. Składasz teraz pozew do sądu z powództwa cywilnego. Ta droga jest korzystniejsza (sprawa szybciej sie odbywa i sąd zasądza odsteki od dn. zlozenia wniosku). Wszytskie dokumenty były juz podawane w temacie.
 
WItam. Mogę od razu napisać wniosek do sadu rejonowego?
 
kpierog napisał:
Chyba nie żałujesz kilku złotych na znaczek na list? ;)
Jeśli to do mnie, to jak najbardziej nie żałuje na znaczek. Chciałem sie po prostu zapytac czy musze sie bawić w proszenie powiatu o oddanie kasy czy mogę od razu napisąc pozew z powództwa cywilnego do sądu rejonowego.
W sumie tez jestem gapa bo nad moim pytaniem jest odpowiedz. Dzieki
 
To był żart ;) Wiadomo, że warto zainwestować w znaczek i kopertę a w zamian dostać należne 425zł (lub 500zł) + odsetki. Chodziło mi właśnie o to, że odpowiedź jest w wątku ;)

Pozdrawiam
 
Po przeczytaniu tych kilkudziesięciu stron doszedłem do wniosku, ze pisanie do Starostwa lub Powiatu mija sie z celem. Tam na 90% odmówią. Najlepiej napisac pozew do sądu cywilnego i czekac na wyrok. Jesli napisze, ze odsetki chce od momentu zapłacenia to mogą mi to odrzucic?? Czy tylko nie uznac mi tych odsetek? Jesli sie mylę to niech ktos da znac.
 
Było o tym...

Starostwa nie mogą ot tak oddawać kasy (były wyjątki gdzie podejmowano uchwałę o oddawaniu 425zł osobom, które wypełnią stosowny wniosek i zrzekną się dochodzenia odsetek) dlatego odpowiedzi przeważnie są odmowne. Jednak dopiero po otrzymaniu odmowy możemy kierować sprawę do sądu.
Sądy w Polsce są niezależne i dlatego mogą różnie interpretować i egzekwować prawo. Ja sądziłem się o 500zł od dnia zapłaty ale nic z ego nie wyszło ;) nie dali się nabrać. Odzyskałem łącznie z kosztami sądowymi jakieś 480zł.

Pozdro
 
Ostatnia edycja:
Na jednym z forów wyczytałem, ze są dwie drogi odzyskania kasy:
Ogólnie są dwie drogi odzyskania tytułem opłaty za kartę pojazdu
1) droga administracyjna
-wniosek do organu o zwrot nadpłacononej opłaty i zwrot na konto....
-po uzyskaniu odmowy np, z brak funduszy czy innych kierujesz do tego samego organu wezwanie do usuniecia naruszenia prawa i zwwrot powołując się na uchwałe NSA I OPS 3/07
-po kolejnej odmowie kierujesz skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego

2) Od razu skierować na droge cywilną kierując pozew do z art. 410 KC

czekasz na orzeczenie i przelew na konto,
 
Zerknij na str. 39 w tym wątku. Napisałem tak jak to było w moim przypadku ;) Na e-mail mogę wysłać potrzebne dokumenty.

pzdr
 
Dzieki za pomoc, mimo to skieruje od razu sprawę do sądu cywilnego. Dam znac co i jak.
 
Witam
tydzien temu złożyłem wezwanie do usunięcia naruszenia prawa a dziś przeglądając dokumenty zorientowałem się że w tym wezwaniu pomyliłem dwie daty tj. zamiast wpisać datę rej. pojazdu 08.07.2005r wpisałem 08.07.2011. Mogę to jakoś odkręcić?dzięki za odp.
 
Miałem podobną sytuację ale w odpowiedzi starostwo nie zwróciło uwagi na ten szczegół. Prawdopodobnie sprawdzali datę na dowodach wpłaty i tam wszystko grało. Nie wiem jak to jest przed sądami administracyjnymi w miarę rozgarnięty prawnik może się tego czepnąć (rozbieżności w datach na wezwaniu i dowodach wpłaty). Wtedy będziesz musiał od nowa pisać pozew do sądu i jeszcze raz ponieść koszty założenia sprawy (chyba 100zł jak pamiętam). Zawsze możesz próbować w pozwie napisać już prawidłowe daty i może to przejdzie....

Oczywiście to tylko moje domysły... ;)

Pzdr
 
Taką mam nadzieję, że się nie wpatrzą. Poczekam co napiszą w odpowiedzi jeśli coś będzie niepasowało to jeszcze raz napiszę wniosek i pozostałe papiery. Bo chyba można napisać wniosek jeszcze raz prawda?dzięki za info:)
 
Witam , odnośnie Bielska Białej złożyłem wniosek o zwrot nadpłaty skierowany do Gmina Bielsko Biała złożyłem go na dzienniku podawczym UM Bielsko Biała . Po 4 dniach dostałem odpowiedź w której zobligowano mnie do uzupełnienie wniosku o pełnomocnictwo współwłaściciela. Po dostarczeniu pełnomocnictwa pani oświadczyła , że jeżeli nie mam zadłużeń wobec gminy to wypłacą całe 425 PLN. Po 11 dniach od złożenia wniosku pieniądze na koncie !
Zaznaczam , że we wniosku nadmieniłem , iż zrzekam się odsetek jeżeli wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie w przeciwnym przypadku składam sprawę do sądu o zwrot wraz z odsetkami. Jestem trochę zdziwiony bo myślałem , że będą problemy.
 
Witam,
wygrałem sprawę w pierwszej instancji czyli jestem w punkcie 5. wg opisanej tu procedury. Oczywiście starostwo się odwołało i na 16.09 mam apelacje na która zamierzam się wybrać. Sądziłem się w oparciu o artykuł prawa wspólnotowego Zgodnie z art. 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2003 (Dz.U.nr 90/04 poz.864) normy prawa wspólnotowego mają pierwszeństwo stosowania przed normami prawa krajowego i art. 410 § 2 KC

W apelacji pan radca pisze

"Faktem jest iż w § 1 ust.1 w /w rozporządzeniu Ministra infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 został uznany wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 07.01.2006 U. 6/2004 za niekonstytucyjny, jednak Trybunał odroczył termin utraty mocy obowiązującej zakwestionowanego przepisu do dnia 1.05.2006.
Nie można zatem stwierdzić iż pobranie opłaty za pobranie karty pojazdu nastąpiło bez podstawy prawnej, skoro w momencie jej uiszczenia obowiązywał przepis, określający jej wysokość i obowiązek zapłaty.

Należy podkreślić iż w wyroku z dnia 20.04.2006 [IV CKS 38/06, teza 1] Sad Najwyższy wyraźnie stwierdził iż „odroczenie utarty mocy obowiązującej przepisu przez Trybunał Konstytucyjny wyraża jednocześnie jego stanowisko o prospektywnym działaniu takiego orzeczenia. Przeciwny pogląd podważa sens odroczenia. Oznacza to że do czasu upływu okresu mocy obowiązującej przepisu, sądy i inne organizacje państwowe winne stosować ten przepis. W konsekwencji wyeliminowania jest także możliwość wznowienia postępowania w takich przypadkach. Oznacza to także że w toku postępowania sądy winny uwzględniać wadliwe normy prawne od oceny zdarzeń, które wystąpiły przed utrata przez te normę mocy obowiązującej
Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20.04.2006 IV CSK 28/06, a także w uzasadnieniu uchwały z dnia 03.07.2003 III CZP i uchwały z dnia 23.01.2004 III CZP 112/03

Wobec powyższego przyjąć należy, iż w niniejszej sprawie nie zostały spełnione przesłanki określone w art.405 i 410 kc"
-----------------------------------------------------------
Drodzy forumowicze jak przygotować się d rozprawy? Padła informacja iż należy mieć wszystko na piśmie ale co napisać?
 
Spokojnie ;)

Z doświadczenia wiem, że bardzo niepokojący jest taki prawniczy wywód wskazujący brak podstaw do ubiegania się o zwrot kasy ;) Ja się "przygotowałem" do rozprawy, ale tylko na zasadzie, że wydrukowałem sobie kilka ciekawych opinii znalezionych w internecie więc nawet nie miałem możliwości przedstawienia swoich racji w sądzie. Tak jak pisałem wcześniej - należy przygotować tzw. Pismo procesowe - jeżeli naprawdę mamy obawy co do swoich racji i przesłanek zawartych w pozwie.

Jeśli jednak stosowałeś się do porad zawartych w tym wątku nic nie będzie ci potrzebne. Idź na rozprawę i zobaczysz czy wyrok będzie niekorzystny. Jeśli faktycznie sąd oddali pozew to napisz na forum

Pozdrawiam

P.S. Może ktoś kto w pierwszej instancji nie miał tyle szczęścia się jeszcze wypowie?? Jak przebiegało odwołanie do sądu okręgowego i z jakim skutkiem? U mnie sąd nie miał wątpliwości co do zwrotu jedynie do wysokości (starałem się o 500zł). Oczywiście dostałem wcześniej odpowiedni bełkot prawniczy od starostwa, który napędził mi strachu ;)
 
dzięki kpierog. Po rozprawie dam znać jak poszło. Na wszelki wypadek spróbuje jakieś pismo naskrobać. Czy ktoś ma może wzór takiego pisma?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra