Karta pojazdu - zwrot nadplaty

  • Autor wątku Autor wątku edi_dur
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam wszystkich mam pytanko czy ktoś z Gdańska dostał zwrot 425PLN?
Ja osobiście złożyłem wniosek o zwrot tejże kwotyw dniu 09-08-2010 i dziś odebrałem odpowiedź że nie oddadzą i mogę sobie swoich praw dochodzić przed Sądem Cywilnym i tyle.
Zastanawiam się czy złożyć wniosek OSTATECZNE PRZEDSĄDOWE WEZWANIE DO ZAPŁATY czy od razu do Sądu?
Proszę o odpowiedź pozdrawiam.
 
Dave78, to jest zły pozew. Składając go przegrasz na 100%. Nie należy się powoływać na wyrok Trybunału Konstytucyjnego tylko na przepisy UE. Nie musi być na urzędowym formularzu.
 
stom napisał:
Dave78, to jest zły pozew. Składając go przegrasz na 100%. Nie należy się powoływać na wyrok Trybunału Konstytucyjnego tylko na przepisy UE. Nie musi być na urzędowym formularzu.

Możesz podać przykład takiego pozwu?
 
Mój wyglądał tak :
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Stom - dzięki za info. Czy ty składałeś taki właśnie pozew? jaki wynik?
Właśnie mnie to nawet trochę zastanawia iż Starostwo samo w piśmie informującym mnie ze mi za kartę nie odda informuje że mogę zawsze wybrać drogę sadowa (postępowanie cywilne) tak jakby było pewne wyniku... a może tylko głupie domysły?:-?

ale swoja droga jak to jest iż wiele osób złożyło takie pozwy (odwołanie do wyroku TK) nawet z tego forum i wygrało sprawę?

odnośnie formularzu P to pani w informacji chyba miała częściowo rację tzn do kwoty 10000zl musi być to na formularzu pod warunkiem iż sprawa dotyczy rzeczy wymienionych w tym linku
Jak napisać pozew o zapłatę na formularzu - Finanse i rozwój - Mała firma - Wieszjak.pl

a karta pojazdu na te warunki się nie łapie wg mnie.
 
Własnie odebrałam odmowną odpowiedz na moje wezwanie do zapłaty. Generalnie powinnam sie odwołać od decyzji teraz do kolegium samorzadowego , czy od razu do sądu pozew składać???. No ile mam czasu, może ktos cos podpowie???
 
Ja składałem właśnie taki pozew w grudniu. W Sądzie Rejonowym przegrałem, sędzia w ogóle mnie nie słuchał, powiat przysłał swojego adwokata, starego wygę, niemal mrugali do siebie oczami z sędzią. Sędzia w uzasadnieniu napisał że Trybunał Konstytucyjny odroczył utratę mocy przez rozporządzenie i wogóle nie odniósł się do przepisów wskazanych w pozwie (ja o niebie - on o chlebie). Przyznał też rację powiatowi że nie odda mi moich pieniędzy bo ... już je wydał ! Złożyłem apelację, termin rozprawy na początku października. O wynikach poinformuję.
 
Stom,czyli składałeś pozew wg tego wzoru co ja zamieściłem w swoim poście (odwołanie do TK) a nie powołując się na przepisy UE tak?
Ja złoże pozew wg twojego wzoru i zobaczymy....
 
Panowie POMOCY:
w linku: II SA/Ke 461/10 - Postanowienie WSA w Kielcach z 2010-08-17
moje postanowienie WSA w Kielcach i co teraz z tym zrobić :mad: starostwo mnie wykiwało nie odpisując na pierwsze pismo "przesądowe wezwanie do zapłaty", a drugie które wysłałem "wezwanie do usunięcia naruszenia prawa" zostało potraktowane przez Sąd jako pierwsze.
Czy w takiej sytuacji można całą procedurę rozpocząć od początku tzn. ponownie złożyć wniosek do starostwa potem wezwać do usunięcia naruszenia prawa i potem do Sądu Administracyjnego ?? Bo do NSA to nie ma sensu się odwoływać bo to nic nie da - tak uważam. Proszę o pomoc

Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
misiek34 - cytując Karta pojazdu - Zwrot opłaty za kartę pojazdu "W wezwaniu do zapłaty należy określić żądanie oraz termin zapłaty. Dopiero po bezskutecznym upływie tego terminu uzasadnione jest wniesienie pozwu do sądu.

W przypadku wniesienia pozwu bez wcześniejszego wezwania do zapłaty, gdyby pozwany uznał żądanie pozwu przy pierwszej czynności procesowej - wnoszący pozew musiałby pokryć koszty procesu. Dlatego też bezpieczniej jest najpierw wezwać do zapłaty.

W praktyce niezwykle rzadko (jeśli w ogóle) zdarza się, by powiaty (gminy) uznawały żądanie. Może być i tak, że wezwany w ogóle nie odpowie na wezwanie do zapłaty. Wówczas, po upływie oznaczonego w wezwaniu do zapłaty terminu - uzasadnione jest wniesienie pozwu"

zawsze na koniec zostaje Strasburg a wtedy NSA jest konieczne
 
Dzięki dave78 za odpowiedź.
Właśnie cały problem w tym, że w pierwszym „Przedsądowym wezwaniu do zapłaty określiłem termin 14 dni na zapłacenie żądanej kwoty wraz z odsetkami, – na które to właśnie starostwo w ogóle mi nie odpowiedziało tylko ustnie przez telefon a później w wydziale komunikacji stwierdzono, że mi tych pieniędzy nie oddadzą. Więc ja po upływie tego terminu wystosowałem „Wezwanie do usunięcia naruszenia prawa”, na które dostałem tym razem pisemną odpowiedź, że oczywiście pieniążków nie otrzymam i wtedy dopiero skierowałem skargę na czynność starosty, ale z postanowienia sądu jak w tym linku: II SA/Ke 461/10 - Postanowienie WSA w Kielcach z 2010-08-17
Wynika, że na to, co mi odpowiedzieli jeszcze raz powinienem wysłać „wezwanie do usunięcia naruszenia prawa” czyli dwa razy wysłać to samo wezwanie do usunięcia naruszenia prawa i wtedy by sprawa w sądzie ruszyła – tak to rozumiem. Czyli moim zdaniem starostwo wiedziało, co robi nie odpisując na wcześniejsze „Przedsądowe wezwanie do zapłaty”.

Także przestrzegam wszystkich jakby starostwo tak u kogoś postąpiło to wynika z mojego postanowienia o odrzuceniu skargi że trzeba było jeszcze raz wysłać w/w „Wezwanie do usunięcia naruszenia prawa”.

I jeszcze jedno czy wiecie czy można w takim przypadku całą procedurę zacząć od początku w tej samej sprawie tzn. od nowa wystosować pismo do starostwa o zwrot pieniędzy a później wezwać do sunięcia naruszenia prawa i następnie sąd administracyjny. Czy w takim przypadku rozpatrzy sąd od nowa moją sprawę czy w ogóle ją odrzuci.

Pozdrowionka
 
Dave, składałem pozew taki jak w załączniku. Powoływałem się w nim na niezgodność z prawem UE ale sąd zignorował te przepisy i uzasadnił moją przegraną tym że Trybunał Konstytucyjny odroczył utratę mocy obowiązywania rozporządzenia. Przepisy UE dla Sądu Rejonowego nie istnieją (Polska powiatowa). Złożyłem apelację i czekam na wynik. Zobaczymy czy Sąd Okręgowy w Słupsku już zauważył że jesteśmy częścią Unii Europejskiej czy jeszcze nie.
 
no to zobaczymy jak będzie z polska powiatową w krk... złożyłem pozew powołując się na przepisy UE. jestem trochę pesymistycznie nastawiony na sukces ale poddawać się nie ma co;)
 
Dzisiaj wygrałem proces przed Sądem Rejonowym, mój pozew opierał się na wyroku TK, dopiero później w piśmie procesowym powoływałem się też na przepisy UE. Co ciekawe Sąd odsetki policzył mi dopiero od momentu wezwania do zwrotu opłaty czyli w moim przypadku nieco ponad rok czasu. Teraz zapewne czeka mnie jeszcze apelacja bo wątpie żeby miasto odpuściło.
 
Witam forumowiczów. Mam pytanie w podobnej sprawie. Właśnie toczę bój o odzyskanie pieniędzy za kartę w sądzie cywilnym. Miasto wniosło sprzeciw od Nakazu Zapłaty który wywalczyła dla mnie firma zajmująca się odzyskiwaniem tych pieniędzy. Na pierwszej rozprawie nie było mojego pełnomocnika z tej firmy gdyż dla nich sprawa jest zamknięta. Prawnik który występował w imieniu Miasta podniósł zarzut przedawnienia mojego wniosku o odzyskanie tych pieniędzy z powodu niedotzrzymania terminu 3 lat od momentu ogłoszenia przez MF niezgodności opłaty i możliwości zwrotu. Nie potrafił jednak uzasadnić tego trzyletniego terminu przedawnienia. Z tego co słyszałem termin 3 letni obowiązuje w przypadku przedsiębiorców a nie osób fizycznych. Proszę o radę jak się ustosunkować do tego zarzutu przedawnienia z terminem 3 letnim.. Czy mogę powoływać się na wyroki WSA z mojego miasta pozytywnie rozpatrujące pozwy o zwrot opłaty? Następna rozprawa 29.09 :) będę ogromnie wdzięczny za wszelkie odpowiedzi. Pozdrawiam
 
Witam. Właśnie wczoraj wygrałem sprawę w sądzie rejonowym w Kamieniu Pomorskim. Czeka mnie jeszcze apelacja bo tak powiedział mecenas reprezentujący starostwo ale jestem dobrej myśli.Za 3 tygodnie będzie wiadomo więcej.jakby coś służę radą. To forum było dla mnie inspiracją i pozwoliło uniknąć kilku błędów dzięki czemu mogłe właściwie napisać wszystkie pisma.Może i ja komuś pomogę:winko:
 
Gratulacje! W Złotoryi Starostwo też czeka na werdykt sądu, bo powiedziano mi, że w skali kraju są werdykty gdzie Starostwa wygrywały, jak i takie gdzie przegrywały. Zazdroszczę Ci, ale jeszcze troszke musze chyba poczekać.
 
Witam
też walczę o zwrot nadpłaty najpierw wysłałem wniosek oczywiście odmowa później wezwanie do usunięcia naruszenia prawa po ponad miesięcznym braku odpowiedzi skargę do WSA poprzez starostwo i choć minęło ponad 2 tygodnie od odbioru przez starostwo nie mam żadnej informacji czy pisma i teraz mam pytanie czy nadal należy czekać czy można coś zrobić?
 
Czy ktoś dysponuje prawomocnym wyrokiem w tej sprawie??? :roll:
 
Ja również chciałem podziękować wszystkim na tym forum. Sprawa została przez mnie wygrana i pieniądze na koncie już jaki czas. Oczywiście najpierw było wezwanie do zapłaty od miasta Sosnowca. Oczywiście przyszło pismo żebym spadał na drzewo ;) Udałem się do sądu gdzie po 2 miesiącach wezwano mnie do złożenia wyjaśnień. Sprawa w sądzie była oczywistą oczywistością. Przedstawiciela ze strony miasta nie było. Pani sędzia przyznała mi zwrot 425zł + odsetki od dnia wysłania pisma do miasta o zwrot. Miasto nie złożyło apelacji. Wyrok sie uprawomocnił. I po kilku tygodniach, dział prawny miast grzecznie przysłał list polecony, abym podał numer konta :)

Jakby ktos chciał mogę wysłać jak wyglądało pismo wzywające miato do zapłaty i jak wyglądał pozew do sądu.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra