Konkurs - aplikacja KSSiP 2017 cz. II

  • Autor wątku Autor wątku neon777
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
matestro napisał:
ciekawe czy dużo będzie takich osób, które z testu mają 114 pkt, a z kazusów napiszą na 35-40 pkt....
A dlaczego nie ? Testy niektórym wychodzą naprawdę słabo. Za to maja doświadczenie, pracują w sadach i świetnie radzą sobie z takimi zadaniami. W druga stronę tez to działa - ktoś ma świetna pamięć, jest w stanie wykuć ogromny materiał na blachę a już w wykorzystywaniu tej wiedzy w praktyce różnie bywa.
 
nie chciałem, żeby mój post miał jakiś negatywny wydźwięk. Nie twierdzę, że są słabi. Po prostu się zastanawiam.
 
Cmada napisał:
Czytam to i się zastanawiam:
Niestety, odpowiedź na każde pytanie w rodzaju "Czy trzeba też napisać..." na kazusie z cywilnego brzmi "Tak."
 
ile miała pkt osoba 140 ??

Ja miałem 121 i czuję, że te kazusy to będzie rosyjska ruletka zwłaszcza, jak się pracuje na etat i nie ma czasu poczytać komentarzy do ważniejszych artykułów...
 
osoby 280 -te miały 122 punktów
Więc wszystko jest możliwe :)

Dla mnie te kazusy to jest trochę miks praktyki i wiedzy teoretycznej, bo wymaga się szczegółowego opisania danej instytucji, jak np. skargi pauliańskiej, czy ochrony dóbr osobistych z jednoczesnym wykazaniem się myśleniem prawniczym, do konkretnego kazusu....

Ja się spodziewam w tym roku trudniejszych kazusów, bo przecież mamy pierwszy nabór na aplikację specjalistyczną, a nie ogólna, więc mają prawo od nas trochę więcej wymagać.
 
Wątpię, żeby tak było. Rok temu test wypadł bardzo słabo, w tym roku zrobili chyba jednak trochę prostszy. Rok temu w kazusach nie było żadnej filozofii, a i tak poszły słabo, więc przypuszczam, że także nie będą chcieli podwyższać poziomu. Zresztą wszyscy piszą to samo, więc poziom trudności nie ma większego znaczenia. Dla osób, które bardzo dobrze napisały test, najlepiej by było, żeby kazusy były kosmiczne, średni wynik 15 punktów i brak zmian na liście :D
 
Ja nabór z 2016 r. nie brałbym za wyznacznik poziomu trudności kazusów i osób w nich piszących. Bo inaczej się pisze kazusy gdy się walczy o dostanie, a inaczej gdy się ma pewne miejsce na aplikacji i kazusy tylko służą do walki o miejsce w domu aplikanta
 
Nie ignorowałabym tak arbitralnie zeszłorocznych wyników. Owszem, ci ludzie pisali niemal bez stresu, a nadal wyniki były średniawe. Nie ulega wątpliwości że wiedzę mieli, bo zdali super trudny test - niektórzy całkiem wysoko - a jednak nikt nie osiągnął 50pkt. Jak dla mnie to nie świadczy o tym, że ludzie odpuścili a raczej o tym, że klucz jest wybitnie chory.
 
Dwie osoby miały powyżej 50 punktów ;) Mnie wydaje się, że do kazusów trudno się jakoś szczególnie przygotować w kilka tygodni i właśnie pisanie bez stresu powinno przełożyć się na lepsze wyniki
 
Kell7 napisał:
pisanie bez stresu powinno przełożyć się na lepsze wyniki

Też tak myślę. Pisali bez stresu więc wyniki powinny być znacznie wyższe od tych z "nożem na gardle". Myślę, że w tym roku mimo wszystko będzie podobnie, wynik na poziomie +35 pkt będzie tym z kategorii "bardzo wysokich".
 
A czy nie jest też tak, że im bardziej leży dana gałąź prawa tym łatwiej rozwiązać kazus? Ja np. preferuję karne i za każdym razem z tego uzyskiwałem najwięcej punktów. Fakt, są dużo bardziej konkretne od cywilnych, ale jak ktoś się odnajduje to nie powinien mieć problemu ze znalezieniem przepisów. Nawet tych, zdawałoby się niepotrzebnych ;).
 
Ogólnie mam wrażenie, że kazusy z karnego są całkiem znośne, a to głównie przez to że nie wymagają od ciebie opisywania danego przestępstwa tylko konkretów. Cywil natomiast jest zawsze chory, bo żeby uzyskać za niego dużo punktów musisz cytować Radwańskiego i Gniewka oprócz rozwiązania kazusu
 
Stare kazusy z cywile wydają mi się tragicznie ułożone. Choćby ten z 2010 z rozliczeniem nakładów, o problemach tam poruszonych można by napisać małą książkę. Do tego w kluczu są same ogólniki bez argumentacji. Ale widać, że wyciągnięto wnioski i zaszła zmiana. Od kilku lat te kazusy z cywila są bardzo konkretne, od razu wiadomo o chodzi
 
Jesli danej osobie uda się dostać na aplikację prokuratorską lub sędziowska, to w jakim terminie po ogłoszeniu wyników musi zadeklarować w którym sądzie lub prokuraturze w Polsce chce praktykować?
 
Tolek810 napisał:
Jesli danej osobie uda się dostać na aplikację prokuratorską lub sędziowska, to w jakim terminie po ogłoszeniu wyników musi zadeklarować w którym sądzie lub prokuraturze w Polsce chce praktykować?

Chyba troszkę za wcześnie zadałeś to pytanie :grin:
Gdzieś na forum już ktoś pytał o coś podobnego. Wydaje mi się że w ciągu 14 dni od trzymania od nich listu ale mogę się mylić
 
I jak tam oczekiwania przed II etapem? Myślę, że nabicie 40 punktów lub więcej będzie satysfakcjonujące :).
 
30 pkt to wynik do osiągnięcia przez każdego , kto choć średnio ogarnia kazusy.

@mmd01

Chyba nie do końca się rozumiemy;) Ja podzielam pogląd, że kazusy powinny być sformułowane w sposób pozwalający na udzielenie wyczerpującej odpowiedzi. Byłoby to fair wobec osób egzaminowanych. Natomiast dyskusja dotyczy obecnego stanu, w związku z czym trzeba pamiętać przy kazusach, że punktacja wykracza poza literalne brzmienie pytania egzaminacyjnego, wobec czego trzeba maksymalnie rozwinąć rozważania teoretyczne dotyczące poruszonego w pytaniu zagadnienie. W tym sensie, da się przygotować dobrze do kazusów ( trzeba pamiętać, że uzyskanie 40 pkt jest wynikiem bardzo dobrym w kntekście rezty aplikantów). Inną sprawą jest natomiast pytanie, czy faktycznie powinno się przyznawać punkty za kwestie poboczne.Zgadzam się z Tobą, że nie ale to jest postulat na przyszłość i nie ma znaczenia dla tegorofznego konkursu.
 
@HouuseMD
Fajnie, że po burzliwej dyskusji doszliśmy do przynajmniej częściowego porozumienia :D
HouseMD napisał:
30 pkt to wynik do osiągnięcia przez każdego , kto choć średnio ogarnia kazusy.
Pełna zgoda.
HouseMD napisał:
Natomiast dyskusja dotyczy obecnego stanu, w związku z czym trzeba pamiętać przy kazusach, że punktacja wykracza poza literalne brzmienie pytania egzaminacyjnego, wobec czego trzeba maksymalnie rozwinąć rozważania teoretyczne dotyczące poruszonego w pytaniu zagadnienie.
Znów pełna zgoda. Nigdy zresztą nie twierdziłem inaczej. Wydaje mi się, że we wszystkich swoich postach dość wyraźnie (i być może niepotrzebnie, bo przecież teoretycznie ze "szkodą" dla siebie) zachęcałem innych użytkowników tego forum do lania wody na kazusach, bo a nuż uda się w ten sposób poruszyć zbędne (z punktu widzenia zadanego pytania) ale punktowane wg. klucza zagadnienia. Zgadzam się też, że dyskusja dotyczy(ła) obecnego stanu rzeczy, który ja zdecydowanie krytykuję...
HouseMD napisał:
W tym sensie, da się przygotować dobrze do kazusów ( trzeba pamiętać, że uzyskanie 40 pkt jest wynikiem bardzo dobrym w kntekście rezty aplikantów).
Tu znów zgoda pod warunkiem, że pisząc "dobrze" mamy na myśli "dobrze w kontekście reszty aplikantów i chorych realiów klucza", a nie "dobrze - dobrze" (bo w tym sensie dobrze to IMHO 75% i więcej). I tu znów... Celem moich poprzednich wypowiedzi była krytyka obecnego stanu rzeczy, w którym komisja układa klucz w taki sposób, że osiągnięcie "dobrego dobrego" wyniku jest w zasadzie niemożliwe (chyba, że umiesz czytać w myślach i wiesz co autor kazusu/klucza chce w odpowiedzi przeczytać, mimo że o to nie zapytał).
HouseMD napisał:
Inną sprawą jest natomiast pytanie, czy faktycznie powinno się przyznawać punkty za kwestie poboczne.Zgadzam się z Tobą, że nie
Moim zdaniem też nie, bo kazusy powinny przede wszystkim sprawdzać wiedzę, umiejętności szukania i argumentacji, a nie zdolność jasnowidzenia.
HouseMD napisał:
ale to jest postulat na przyszłość i nie ma znaczenia dla tegorofznego konkursu.
Patrząc na powtarzające, wciąż ignorowane i moim zdaniem dużo poważniejsze "problemy organizacyjne" pierwszego etapu, na jakąkolwiek reakcję na postulaty związane z innym redagowaniem klucza bym niestety nie liczył ;/

Ja swoją aktywność na forum do przyszłego piątku chyba nieco ograniczę. Jeśli mógłbym na koniec jeszcze o coś zapytać, to czy byłbyś tak miły i podzielił się wiedzą, jak w praktyce wygląda sprawa miejsc w domu aplikanta. Czy te ~170 pokoi to pokoje wyłącznie dla aplikantów, czy w rzeczywistości część z tej puli jest zajęta "na boku" i chcąc mieć "gwarancję" miejsca trzeba celować np. w pierwszą 150-tkę? Z góry dzięki.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra