@HouuseMD
Fajnie, że po burzliwej dyskusji doszliśmy do przynajmniej częściowego porozumienia
HouseMD napisał:
30 pkt to wynik do osiągnięcia przez każdego , kto choć średnio ogarnia kazusy.
Pełna zgoda.
HouseMD napisał:
Natomiast dyskusja dotyczy obecnego stanu, w związku z czym trzeba pamiętać przy kazusach, że punktacja wykracza poza literalne brzmienie pytania egzaminacyjnego, wobec czego trzeba maksymalnie rozwinąć rozważania teoretyczne dotyczące poruszonego w pytaniu zagadnienie.
Znów pełna zgoda. Nigdy zresztą nie twierdziłem inaczej. Wydaje mi się, że we wszystkich swoich postach dość wyraźnie (i być może niepotrzebnie, bo przecież teoretycznie ze "szkodą" dla siebie) zachęcałem innych użytkowników tego forum do lania wody na kazusach, bo a nuż uda się w ten sposób poruszyć zbędne (z punktu widzenia zadanego pytania) ale punktowane wg. klucza zagadnienia. Zgadzam się też, że dyskusja dotyczy(ła) obecnego stanu rzeczy, który ja zdecydowanie krytykuję...
HouseMD napisał:
W tym sensie, da się przygotować dobrze do kazusów ( trzeba pamiętać, że uzyskanie 40 pkt jest wynikiem bardzo dobrym w kntekście rezty aplikantów).
Tu znów zgoda pod warunkiem, że pisząc "dobrze" mamy na myśli "dobrze w kontekście reszty aplikantów i chorych realiów klucza", a nie "dobrze - dobrze" (bo w tym sensie dobrze to IMHO 75% i więcej). I tu znów... Celem moich poprzednich wypowiedzi była krytyka obecnego stanu rzeczy, w którym komisja układa klucz w taki sposób, że osiągnięcie "dobrego dobrego" wyniku jest w zasadzie niemożliwe (chyba, że umiesz czytać w myślach i wiesz co autor kazusu/klucza chce w odpowiedzi przeczytać, mimo że o to nie zapytał).
HouseMD napisał:
Inną sprawą jest natomiast pytanie, czy faktycznie powinno się przyznawać punkty za kwestie poboczne.Zgadzam się z Tobą, że nie
Moim zdaniem też nie, bo kazusy powinny przede wszystkim sprawdzać wiedzę, umiejętności szukania i argumentacji, a nie zdolność jasnowidzenia.
HouseMD napisał:
ale to jest postulat na przyszłość i nie ma znaczenia dla tegorofznego konkursu.
Patrząc na powtarzające, wciąż ignorowane i moim zdaniem dużo poważniejsze "problemy organizacyjne" pierwszego etapu, na jakąkolwiek reakcję na postulaty związane z innym redagowaniem klucza bym niestety nie liczył ;/
Ja swoją aktywność na forum do przyszłego piątku chyba nieco ograniczę. Jeśli mógłbym na koniec jeszcze o coś zapytać, to czy byłbyś tak miły i podzielił się wiedzą, jak w praktyce wygląda sprawa miejsc w domu aplikanta. Czy te ~170 pokoi to pokoje wyłącznie dla aplikantów, czy w rzeczywistości część z tej puli jest zajęta "na boku" i chcąc mieć "gwarancję" miejsca trzeba celować np. w pierwszą 150-tkę? Z góry dzięki.