Konkurs - aplikacja KSSiP 2017 cz. II

  • Autor wątku Autor wątku neon777
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Tink00 napisał:
A konkretniej o co Ci chodzi?

Może o to, że ludzie często mijają się z prawdą co do liczby uzyskanych punktów albo preferencji dalszego wyboru. Wydaje mi się, że to jest zbyt trudny konkurs, by nie wybierać innej niż wymarzona aplikacji.
 
jakoś też mi się nie chce wierzyć, że jak ktoś nie dostanie się na prokuratorską to zrezygnuje z sędziowskiej

mam jedno pytanie: czy wiecie może jaki procent punktów do zdobycia traci się w razie podania złej podstawy prawnej? tzn jeżeli podamy porządne argumenty, dodatkowo wszystko wyjaśnimy ale okaże się, że przyjęliśmy inną podstawę prawną niż w kluczu. Co wtedy? Tracimy większość punktów, całość czy tylko jakąś część?
 
matestro napisał:
jakoś też mi się nie chce wierzyć, że jak ktoś nie dostanie się na prokuratorską to zrezygnuje z sędziowskiej

mam jedno pytanie: czy wiecie może jaki procent punktów do zdobycia traci się w razie podania złej podstawy prawnej? tzn jeżeli podamy porządne argumenty, dodatkowo wszystko wyjaśnimy ale okaże się, że przyjęliśmy inną podstawę prawną niż w kluczu. Co wtedy? Tracimy większość punktów, całość czy tylko jakąś część?


Wydaje mi się, że nie ma odpowiedzi na to pytanie - a zależy to w dużej mierze od sprawdzającego.

Ja już wariuje w tym oczekiwaniu. Przerobiłam jeszcze raz kodeksy + kazusy z lat wstecz. Dodatkowo komentarz do kk. I pobieżnie podręczniki do KC ze studiów. Jutro i w środę jeszcze raz przejrzę te kazusy. Nie wiem co jeszcze mogę wycisnąć. Już jadę na ostatkach sił. I jestem ciekawa jak ułoży się ostateczna lista. Czy zostanie w niezmienionym kształcie - czy uda mi się przeskoczyć kilka osób z 122 i wejść (ja mam 121).
 
ja nie bardzo potrafię ocenić swoje umiejętności z rozwiązywania kazusów. Do II etapu przystępuje pierwszy raz, a na studiach nie miałem praktycznie z tym żadnego do czynienia. Ciekawi mnie ile jest takich osób i czy tylko w mojej uczelni tak było...
PannaAnna1993 napisał:
Przerobiłam jeszcze raz kodeksy + kazusy z lat wstecz. Dodatkowo komentarz do kk. I pobieżnie podręczniki do KC ze studiów.
wydaje się, że lepiej nie możesz się przygotować :)
 
matestro napisał:
ja nie bardzo potrafię ocenić swoje umiejętności z rozwiązywania kazusów. Do II etapu przystępuje pierwszy raz, a na studiach nie miałem praktycznie z tym żadnego do czynienia. Ciekawi mnie ile jest takich osób i czy tylko w mojej uczelni tak było...

Niestety jestem w podobnej sytuacji. Przez całe studia miałam jeden kazusowy egzamin. I niezbyt pewnie się czuje.
 
Pocieszeniem jest na pewno fakt, że uzyskanie połowy punktów to bardzo dobry wynik w stosunku do innych uczestników (przynajmniej tak było w latach poprzednich).

Mam nadzieję, że próg "wejścia" będzie maksymalnie na poziomie 155 pkt.
 
Rozumiem was doskonale. Ja też nie mam doświadczenia w kazusach, moja uczelnia też nie widziała potrzeby w kształtowaniu tych umiejętności. Wszyscy mają szansę:) ja staram się nie robić sobie presji, to nic nie da. Ciągłe powtarzanie kodeksow też jest już chyba bez sensu, bo tak na prawdę nie wiadomo na co się trafi...W każdym roku trafia się praktycznie całkiem inna tematyka. Przekonamy się w piątek!:)
 
No tak, masz rację. W zasadzie do kazusów nie da się przygotować na 100%.

Jak obstawiacie, kiedy będą wyniki? Fajnie by było, żeby do końca roku się wyrobili.
 
Najgorszy jest ten czas dla mnie... Godzina na jeden kazus. Nie wiem, czy będę w stanie się wyrobić. Rozplanowanie tego czasu jest trudne. Dodatkowa presja.
 
matestro napisał:
No tak, masz rację. W zasadzie do kazusów nie da się przygotować na 100%.

Jak obstawiacie, kiedy będą wyniki? Fajnie by było, żeby do końca roku się wyrobili.

Oby pojawiły się do końca roku. Dostałam się też na radcowską i chciałabym wiedzieć przed rozpoczęciem.
 
cosmopolitan99 napisał:
Najgorszy jest ten czas dla mnie... Godzina na jeden kazus. Nie wiem, czy będę w stanie się wyrobić. Rozplanowanie tego czasu jest trudne. Dodatkowa presja.

Według mnie godzina to zdecydowanie za mało. W tym czasie trzeba kazus dokładnie przeczytać i to pewnie nie raz, przewertować ustawy i jeszcze napisać (niekrótką) odpowiedź. Do każdego kazusu są 3 pytania, więc wychodzi po 20 min na pytanie. Szału nie ma.

PannaAnna1993 napisał:
Dostałam się też na radcowską i chciałabym wiedzieć przed rozpoczęciem.
Ja dostałem się na komorniczą i mam podjąć pracę od stycznia. Trochę słabo to wygląda bo jak się nie wyrobią do końca roku to nie wiem za bardzo co robić..
 
Ostatnia edycja:
Okazuje się, że nie jestem sama. Też dostałam się na radcowską,u mnie dodatkowo skomplikowana sytuacja, bo do 15 grudnia mamy czas na wyznaczenie patrona. Także poziom skomplikowania sobie życia uważam za maksymalny. Mam nadzieję, że wyrobią się do końca roku.
 
cosmopolitan99 napisał:
do 15 grudnia mamy czas na wyznaczenie patrona

tzn, że nie jesteś jeszcze wpisana na listę aplikantów? bo ja miałem czas na wysłanie wniosku o wpis ze zgodą patrona na zatrudnienie do 30 listopada. Mówicie swoim patronom jaka jest sytuacja? Że podchodzicie do prokuratorskiej/sędziowskiej i jak zdacie to nie przychodzicie do pracy?
 
U mnie wniosek o wpis nie był jednoznaczny z koniecznością wskazania patrona. Wpisałam się na listę, ale patrona muszę wskazać do 15 grudnia. Jeśli nie, to izba sama mi go przydzieli. Mam zaprzyjaźnioną kancelarie, ale wiadomo, że nie będą czekali w nieskończoność. Dlatego liczę na wyniki pod koniec roku. Chociaż myślę, że mniej więcej coś będę już widzieć zaraz po egzaminie.
 
Na złagodzenie stresu przed kazusami powiem Wam, że od marca będziecie rozwiązywali w tym samym czasie kazusy mieszczące się na kilkudziesięciu kartach akt sądowych/prokuratorskich a samo rozwiązanie z uzasadnieniem będzie miało kilka stron;)

Na kazusach trzeba pilnować czasu - 3 godziny to faktycznie trochę mało aczkolwiek większość osób mieści się w tym czasie.
 
rozumiem, mi w izbie powiedzieli, że muszę sam znaleźć patrona bo oni "nie mają takiej praktyki, żeby sami przydzielali aplikanta do patrona"

ja po egzaminie nawet nie będę wchodził na to forum bo zaraz posypią się tutaj mniej lub bardziej trafne "prawidłowe" odpowiedzi, a stresu mam wystarczająco :D

HouseMD napisał:
Na złagodzenie stresu przed kazusami powiem Wam, że od marca będziecie rozwiązywali w tym samym czasie kazusy mieszczące się na kilkudziesięciu kartach akt sądowych/prokuratorskich a samo rozwiązanie z uzasadnieniem będzie miało kilka stron

mam nadzieję, że będzie nam dane od marca takie kazusy rozwiązywać :)
 
Ostatnia edycja:
@ PannaAnna głowa do góry, ja też na studiach miałem tylko jeden kazusowy egzamin. Ściślej mówiąc test plus kazusy ;).Założę się, że maksymalnie 50 osób przygotowało się do kazusów w takim stopniu co Ty :).

HouseMD napisał:
Na złagodzenie stresu przed kazusami powiem Wam, że od marca będziecie rozwiązywali w tym samym czasie kazusy mieszczące się na kilkudziesięciu kartach akt sądowych/prokuratorskich a samo rozwiązanie z uzasadnieniem będzie miało kilka stron;)

Co będzie dużo przyjemniejsze. Trochę jak z egzaminem na prawo jazdy. Większość ma strasznego stresa, ale potem jak prowadzisz to chyba nie masz duszy na ramieniu co nie ;) ?
 
Ostatnia edycja:
Po kazusach dopiero będą przetasowania na liście, niestety szczęście jest bardzo ważne.
 
@HouseMD
zdarza się, że na aplikacji ktoś nie daje rady i odpada po pewnym czasie? czy raczej nie ma takich sytuacji?
 
cosmopolitan99 napisał:
Najgorszy jest ten czas dla mnie... Godzina na jeden kazus. Nie wiem, czy będę w stanie się wyrobić. Rozplanowanie tego czasu jest trudne. Dodatkowa presja.

Czy ja wiem, że czas najgorszy...Godzina to sporo. To też sprawdza decyzyjność kandydata. Jeśli ktoś w godzinę nie rozwiąże, co by nie mówić nie najtrudniejszej przecież sprawy, to jak podejmie kilkadziesiąt decyzji w pracy prokuratora, często niełatwych i nieszablonowych w krótkim czasie. Teoretycznie można by wydłużyć czas na pracę pisemną do 6 h. Tylko po co. Szybkość podejmowania trafnych decyzji ma znaczenie. Na sprawdzianie poprawkowym z wyroku karnego I instancji na aplikacji ogólnej były akta na ...ponad 130 stron. I to była walka z czasem. Pot spływał litrami. Zresztą 4 osoby odpadły przez ten sprawdzian z aplikacji. A na egzaminie wstępnym 3 -4 kartki tylko i to wszystkiego. Na kazusach należy być precyzyjnym, "lania wody" odradzam. Najlepiej zacząć od karnego bo najłatwiejsze i najciekawsze. Na końcu publiczne, bo to zawsze najgorzej wypada z różnych względów. Trzymać się reguły: 1 kazus=1 godzina. Nie przepisywać kazusu, pisać konkretnie, i merytorycznie. I czytelnie, bo styl i pismo też podlegają ocenie, a tu 0.5 pkt decyduje o wszystkim, i wielu osobom tego właśnie 0.5 pkt zawsze brakuje.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra