Konkurs - aplikacja KSSiP 2017 cz. II

  • Autor wątku Autor wątku neon777
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Martin, faktycznie masz rację. W tym ogłoszeniu najpierw przepisano treść art 149 ale w dalszej części faktycznie jest możliwość złożenia dyplomu ukończenia ogolnej
 
panipedagog napisał:
Martin, faktycznie masz rację. W tym ogłoszeniu najpierw przepisano treść art 149 ale w dalszej części faktycznie jest możliwość złożenia dyplomu ukończenia ogolnej

wydaje mi się, że chodzi Ci o ten konkurs
http://www.czestochowa.sr.gov.pl/container/oferty_pracy//2017//referendarz//KSR-1111-4-17.pdf

aplikacja ogólna nawet po zmianach uprawnia do startowania w konkursie na refa, to już było wałkowane na kilku konkursach i absolwenci a/o byli dopuszczani

żeby nie było, że to błąd tak jest w większości sądów, tutaj ostatni konkurs z listopada 2017 w Warszawie http://bip.warszawa.so.gov.pl/uploa..._112_978_17_ogloszenie_referendarz_sadowy.pdf
gdzie również telefonicznie dowiadywano się, czy osoby po ogólnej mogą startować i odpowiedź jest jednoznaczna, że mogą.
 
Ostatnia edycja:
Z perspektywy referendarza mogę wam powiedzieć ze nie jest tak różowo. Pieniądze oczywiście bardzo fajne. Niestety praca jest nie tylko ciężka ze względu na ilości (mam ponad 850 akt przedstawionych i prawie 2000 czynności do podjęcia) ale również monotonna, nakazy, prawomocności i klauzule. Jedyna fajna rzecz to egzekucja, tam jest trochę twórczej roboty.
Do zobaczenia jutro i powodzenia dla wszystkich :)
 
A ja przez pół roku siedziałem w pokoju z referendarzem z ksiąg wieczystych, który przychodził 3 dni w tygodniu do pracy po 6h i zupełnie nie potwierdzał tego o czym piszesz :) zdał egzamin sędziowski, ale zawsze mówił, że nigdy by się nie zamienił na etat sędziego. Kilka razy w roku jeździł wycieczki zagraniczne, wakacje, ferie, czasami z córką przychodził do pracy i się bawili. Nikt mu nie stał nad głową, zrobił co miał zrobić i poszedł do domu, z pieniaczami się nie użerał, jakieś posiedzenia sądowe miał okazjonalne po 5-10 min. Zawsze miał czas wszystko załatwić, zająć się sprawami rodzinnymi i jeszcze miał czas dla siebie. Do dzisiaj się od czasu do czasu jeszcze spotykamy i widzę, że gość jest po prostu zadowolony. Praca to dla niego dodatek do życia, a nie jego cel :) Zawsze mnie namawiał, żebym się zakręcił nad posadą referendarza. Trochę mnie zainspirował, gdybym mógł to bym poszedł na referendarza autentycznie, ale nie mam takiej możliwości na razie, więc jeśli się dostanę do KSSiP to pójdę na prokuratorską, bo tylko ta aplikacja da mi komfort realizacji życia zawodowego z prywatnym. Sędziowska natomiast mogłaby mnie wykończyć psychicznie i fizycznie :D kosztem rodziny i istniałoby ryzyko jeszcze, że z niej wylecę i na lodzie zostanę, albo przez pół życia będę mordował się z papierologią w sprawach cywilnych, blee. Serio życzę szczęścia osobom, które wybiorą z własnej woli apl. sędziowska, obyście byli z niej zadowoleni :)
 
Ktoś wie dlaczego tylko 43 z ponad 60 tegorocznych apl. prok. którzy zdli egzamin dostało nominacje asesorskie?
 
Ostatnia edycja:
HouseMD napisał:
Ktoś wie dlaczego tylko 43 z ponad 60 tegorocznych apl. prok. którzy zdli egzamin dostało nominacje asesorskie?

część apl. prok. zadeklarowała odbiór nominacji w późniejszym terminie, osobiście znam dwie takie osoby, podejrzewam, że z innymi było podobnie, nie każdemu tak pilno do roboty :D
 
noviha napisał:
Z perspektywy referendarza mogę wam powiedzieć ze nie jest tak różowo. Pieniądze oczywiście bardzo fajne. Niestety praca jest nie tylko ciężka ze względu na ilości (mam ponad 850 akt przedstawionych i prawie 2000 czynności do podjęcia) ale również monotonna, nakazy, prawomocności i klauzule. Jedyna fajna rzecz to egzekucja, tam jest trochę twórczej roboty.
Do zobaczenia jutro i powodzenia dla wszystkich :)
Wow naprawdę podziwiam ze z refa chce Ci się jeszcze startować do Kssip i godzić się na tak radykalny spadek wynagrodzenia. Powodzenia :)
 
Dobrą opcją jest też pójście na aplikacji i w jej trakcie startowanie w konkursach na refa. Wtedy skreślą z listy aplikantów a stypendium nie będzie trzeba zwrócić bo będzie się pracowało w wymiarze sprawiedliwości.

Sam fakt wzięcia udziału w konkursie chyba nie stoi w kolizji z obowiązkami aplikanta.
 
@neon ja absolutnie nie neguje ze takie sady tez istnieją a referendarze tam maja dużo wolnego czasu, nie mniej jednak jest tez druga strona, która ja opisałam. Mam sporo znajomych na tym stanowisku i na Śląsku nie znam takiego sądu :)
 
@noviha ja też nie neguje tego co piszesz, bo pewnie zdarzają się sądy, gdzie referendarze trochę muszą popracować :) ja jednak spotykam wyłącznie tych zadowolonych ze swojej roboty, a w większości są to byli asystenci sędziego, ale nie tylko. Każdy powtarzał w zasadzie, że trudno jest na początku, ale po paru miesiącach jak się już ma wszystkie wzorki i ogarnia wszystkie postępowania to się tylko odbębnia taśmowo sprawy i idzie do domu. Osobiście z pozycji refa bym do KSSiP nie wystartował, ewentualnie wolałbym posiedzieć trochę jako ref i zdać egz. końcowy sędziowski, ew. zdać egzamin korporacyjny i iść na asesurę do prokuratury :) Moim zdaniem bez sensu mając taką robotę pchać się na 3 lata na aplikację do KSSiP za ~3000 zł :/ czyli blisko o połowę mniej niż ma się teraz. Zwłaszcza, że to co po KSSiP możesz osiągnąć z pozycji referendarza. No nic sama decydujesz o swoim losie, może będzie nam dane spotkać się na zjazdach na aplikacji to pogadamy :D pzdrawiam
 
Tez mam taka nadzieje :) ja z tych masochistów, dopuszczam dwie opcje. Kssip i aplikacja sędziowska (moje wielkie marzenie i ogrom pracy mnie nie przeraża, niepewność trochę ale no risk no fun) albo trzy lata bycia referendarza i asesura prokuratorska :) mam egzamin adwokacki za sobą :)
 
aplikacja sędziowska :D nie idź tą drogą ;-) ja też zaczynając studia prawnicze bardzo chciałem zostać sędzią, bo zawsze ten zawód mi imponował... jak zacząłem pracę w sądzie i zobaczyłem kuchnię pracy sędziego to mi się totalnie odwidziało :) zrozumiałem, że sędziowie to często przeciętnie inteligentni ludzie, którym tylko zależy, żeby sprawa się skończyła byle szybko i byle jak i całe moje wyobrażenie o sędziowaniu legło w gruzach:) Jeśli chcesz coś zmienić to wydaje mi się, że bardziej będziesz zadowolona z asesory prokuratorskiej i do tego KSSiP Ci nie jest potrzebny, zresztą do stołka sędziego też nie bardzo. Możesz eksternistycznie zdać przecież sędziowski i wygrać potem jakiś konkurs, a tak to masz z kssipem 7 lat, żeby zostać sędzią ;/? nie wiem czy jest sens
 
neon777 napisał:
aplikacja sędziowska :D nie idź tą drogą ;-) ja też zaczynając studia prawnicze bardzo chciałem zostać sędzią, bo zawsze ten zawód mi imponował... jak zacząłem pracę w sądzie i zobaczyłem kuchnię pracy sędziego to mi się totalnie odwidziało :) zrozumiałem, że sędziowie to często przeciętnie inteligentni ludzie, którym tylko zależy, żeby sprawa się skończyła byle szybko i byle jak i całe moje wyobrażenie o sędziowaniu legło w gruzach:) Jeśli chcesz coś zmienić to wydaje mi się, że bardziej będziesz zadowolona z asesory prokuratorskiej i do tego KSSiP Ci nie jest potrzebny, zresztą do stołka sędziego też nie bardzo. Możesz eksternistycznie zdać przecież sędziowski i wygrać potem jakiś konkurs, a tak to masz z kssipem 7 lat, żeby zostać sędzią ;/? nie wiem czy jest sens

Ty chyba masz mgliste pojęcie jak wygląda praca prokuratora.
 
Neon ja tez trochę się napatrzylam i widzę dużo patologii, ale tez wiem, ze byłabym świetna w tym zawodzie. Niestety zdanie egzaminu mi nic nie da bo uważam se nie będzie konkursów i jednak kssip daje mi pewniejsza drogę do fioletowego zabotu :)
Akurat w prokuraturze jeszcze nie pracowałam wiec nie wiem czy jakoś bym się tam odnalazła :)
Zobaczymy co życie przyniesieni. Cokolwiek by się nie stało to będzie dobrze :)
 
Cmada napisał:
Ty chyba masz mgliste pojęcie jak wygląda praca prokuratora.

rozumiem, że chcesz mnie oświecić jako doświadczony prokurator :D
@dobra zostawmy ten temat, każdy ma swoje doświadczenia i opinie i przy tym zostańmy :) czas pokaże kto miał rację i czyj wybór był lepszy ;)
 
neon777 napisał:
rozumiem, że chcesz mnie oświecić jako doświadczony prokurator :D
@dobra zostawmy ten temat, każdy ma swoje doświadczenia i opinie i przy tym zostańmy :) czas pokaże kto miał rację i czyj wybór był lepszy ;)

Ja rozumiem z kolei, że Ty wypowiadasz się jako doświadczony sędzia? :D
 
Sędzia mozna byc ale w wydziale karnym lub pracy. Na praktykach widzialem ogromna roznice w oblozeniu praca w porownaniu do wydzialu cywilnego czy gospodarczego. Rego nawet nie da sie porownac.

W moin rejonie prokurator ma na biegu srednio 50 ~60 spraw. Jasne ze niektore z nich sa powazne ale w tych prostszych 90% robi Policja. Komfort pracy jest lepszy
 
neon777 napisał:
zrozumiałem, że sędziowie to często przeciętnie inteligentni ludzie, którym tylko zależy, żeby sprawa się skończyła byle szybko i byle jak i całe moje wyobrażenie o sędziowaniu legło w gruzach:)

Jeśli myślisz że w prokuraturze tego nie znajdziesz to radzę przygotować się na zaskoczenie 😉
W warszawskim rejonie na niektórych działach ilość spraw w toku to około 100 plus na marginesie taka sama liczba spraw zawieszonych. Co miesięczne statystyki w prokuraturach powodują tzw. 'klepanie' spraw jak leci byle się pokryć i nie być do tyłu z załatwianiem a jak któryś prokurator chce już porządnie akta przeczytać i napisać własne decyzje to siedzi po godzinach i w weekendy żeby wyrobić się z takimi ilosciami. Oczywiście tak praca wygląda w największych rejonach więc ciężko tu uogolniac, ale chyba za bardzo idealizujesz tą pracę ☺ pozdrawiam.
 
Podajesz przykłady warszawskich prokuratur, wiec ciężko tutaj się odnosić. Wiadomo, że w Warszawie jest najwięcej roboty, ale nie porównuj tego do referatów sędziowskich w wydziałach cywilnych... Może podaj ile sędziowie w warszawskich sądach mają w referatach spraw ;) Nigdy przecież nie napisałem, że będąc prokuratorem wpadnę raz w tygodniu do roboty napić się kawy i zobaczyć czy biurko jeszcze stoi... Wiadomo, że roboty też jest sporo, ale bez przesady.
 
Absolutnie nie zamierzam porównywać pracy prokuratura do pracy sędziego i nie neguje tego że wydziały cywilne są zapewne o wiele bardziej obłożone. Nie miałam nigdy doczynienia z praca sędziego na codzień natomiast po roku pracy w prokuraturze mogę tyko stwierdzić że to też nie jest lekka praca i taka idealna. I tak jak pisałam wcześniej co rejon to inna sytuacja i to jest oczywiste. Chodziło mi też o to że w niektórych miejscach też znajdziesz prokuratorów którzy muszą sprawy załatwiać jak najszybciej i często niedokładnie bo pracy jest tak dużo.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra