Konkurs - aplikacja KSSiP 2017 cz. IV

  • Autor wątku Autor wątku burgundczyk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Tentigo napisał:
Skoro wpis na listę polega na załączeniu 5 kartek A4 + zdjęcia, co zostało opisane w dwóch komunikatach i ustawie, a przyszła elita narodu ma z tym problem i jest wyzwana do uzupełniania braków formalnych to dlaczego by nie?
Lubię to :D

Najlepsze, że na jednej z tych kartek była do zaznaczenia lista wszystkiego, co trzeba wysłać. A tu nagle się dowiadujemy, że ten nie załączył tego, tamten tamtego...
 
Tentigo napisał:
Skoro wpis na listę polega na załączeniu 5 kartek A4 + zdjęcia, co zostało opisane w dwóch komunikatach i ustawie, a przyszła elita narodu ma z tym problem i jest wyzwana do uzupełniania braków formalnych to dlaczego by nie?


:lol: hah dokładnie, choć osobiście nie wierzę, że ktoś startując w konkursie, poświęcając skądinąd swój cenny czas na naukę do testu a później kazusów, jak też jeżdząc do krk nie śledził na bieżąco zmiany listy i zwiększenia limitów będąc umieszczonym pod koniec listy 280 osób.
 
A dlaczego nie? Zdał test i kazusy, a nie zauważył, że jest wzorek zaświadczenia, ma być takie, a nie inne i teraz czekamy przez tych ludzi na listę. Teraz mieliśmy dostarczyć komplet dokumentów do 23 stycznia, a nie jak przy egzaminie wstępnym nadać za pomocą operatora pocztowego. Wyglada na lex specialis do KPA. III etap - test na inteligencję dla kandydatów?
 
W sumie racja. Jak ktoś jest ogarnięty i serio włożył w ten konkurs niemały wysiłek to raczej jest zorientowany i stara się przygotować wszystkie dokumenty jak najlepiej potrafi, choćby miał dwa razy płacić za zaświadczenia lekarskie i psychologiczne i pójść po poświadczenie dyplomu do samego dziekana.
 
Tentigo napisał:
A dlaczego nie? Zdał test i kazusy, a nie zauważył, że jest wzorek zaświadczenia, ma być takie, a nie inne i teraz czekamy przez tych ludzi na listę. Teraz mieliśmy dostarczyć komplet dokumentów do 23 stycznia, a nie jak przy egzaminie wstępnym nadać za pomocą operatora pocztowego. Wyglada na lex specialis do KPA. III etap - test na inteligencję dla kandydatów?

Zaufaj mi, część takich wezwań do uzupełnienia braków nie wynika z winy przyszłych aplikantów, a z winy KSSiP-u dla którego jednego dnia dokument jest ok, a dwa dni później jednak nie, bo przestało im się podobać że jest tak a nie inaczej wydrukowany.
 
Naprawdę skompletowanie tych kilku kartek mogło być dla kogoś takie trudne? :o
Wymogi opisano szczegółowe z wyjaśnieniem. Jasne, można się z nimi nie zgadzać,bo sama nie byłam zachwycona, że muszę znów iść do lekarza, ale są jakie są i tyle. W sądzie też nikt nie pyta np. czy wysokość opłaty pasuje powodowi. :)
 
coleilee napisał:
Zaufaj mi, część takich wezwań do uzupełnienia braków nie wynika z winy przyszłych aplikantów, a z winy KSSiP-u dla którego jednego dnia dokument jest ok, a dwa dni później jednak nie, bo przestało im się podobać że jest tak a nie inaczej wydrukowany.
Ale jak dwa dni później nie pasowało? Przecież w ustawie i w komunikacie wszystko jest opisane tak prosto, jak instrukcja przechodzenia na zebrze na zielonym świetle. Jaka wina KSSIPU? Chcieli zaświadczenie wydrukowane na zielono, a Ty miałaś na fioletowo?!
 
Tentigo napisał:
Ale jak dwa dni później nie pasowało? Przecież w ustawie i w komunikacie wszystko jest opisane tak prosto, jak instrukcja przechodzenia na zebrze na zielonym świetle. Jaka wina KSSIPU? Chcieli zaświadczenie wydrukowane na zielono, a Ty miałaś na fioletowo?!

Sama bym nie uwierzyła, gdyby mi się to nie przydarzyło. W poniedziałek dzwonili, że zaświadczenie od lekarza nie takie, bo numer załącznika został w nagłówku. Jasne, rozumiem. Spytałam czy reszta dokumentów jest w porządku, Pani odpowiedziała, że tak, reszta jak najbardziej się zgadza. Załatwiłam lekarza żeby jak najszybciej im to dostarczyć, w czwartek zaświadczenie doszło i otrzymuję telefon z kssipu, że nowe zaświadczenie jest jak najbardziej ok, ale formularz z danymi jednak im się nie podoba bo coś tam się nie tak wydrukowało i mam przysłać nowy. Lol.

Sama nienawidzę zostawiania rzeczy na ostatnią chwilę dlatego powysyłałam im wszystko dosłownie chyba 10 albo 11 stycznia, ale mam wrażenie że oni się teraz już do takich pierdół przyczepiają, że to chore.
 
Ostatnia edycja:
coleilee napisał:
Sama bym nie uwierzyła, gdyby mi się to nie przydarzyło. W poniedziałek dzwonili, że zaświadczenie od lekarza nie takie, bo numer załącznika został w nagłówku. Jasne, rozumiem. Spytałam czy reszta dokumentów jest w porządku, Pani odpowiedziała, że tak, reszta jak najbardziej się zgadza. Załatwiłam lekarza żeby jak najszybciej im to dostarczyć, w czwartek zaświadczenie doszło i otrzymuję telefon z kssipu, że nowe zaświadczenie jest jak najbardziej ok, ale formularz z danymi jednak im się nie podoba bo coś tam się nie tak wydrukowało i mam przysłać nowy. Lol.
No to nie wydrukował Ci się kawałek formularza ze zgłoszeniem na aplikację i tak wysłałaś, zamiast wydrukować jeszcze raz w całości? No skandal, że nie przyjęli takiego...
 
Tentigo napisał:
No to nie wydrukował Ci się kawałek formularza ze zgłoszeniem na aplikację i tak wysłałaś, zamiast wydrukować jeszcze raz w całości? No skandal, że nie przyjęli takiego...

Chodziło o tą tabelkę z danymi i - uwaga - wydrukowała się cała. Niespodzianka! Nie wiem czy linie w tabelce, były za cienkie czy wtf ale miały wszystko i w poniedziałek jeszcze nikt nie miał zastrzeżeń, a w czwartek już tak. Nie byłoby problemu gdyby powiedzieli mi przy pierwszym telefonie, że coś się nie zgadza, wysłałabym poleconym z poprawionym zaświadczeniem i byłby spokój. Ale najpierw ktoś mi mówi, że jest ok, a potem w sumie bez powodu mówi, że nie? Sami przedłużają takim działaniem procedurę składania papierów. Osobiście uważam, że to nie do końca wina ludzi, że czasem coś przeoczą, ale KSSiP mógłby się bardziej postarać już przy samej weryfikacji dokumentów i lepiej ogarnąć sytuację.
 
Ostatnia edycja:
Komuś tutaj nie przyjęli zaświadczenia, bo lekarz wpisał datę poprzedniego badania a na górze strony widniała data późniejsza - komunikatu z załącznikiem. Różne rzeczy się zdarzają i niekoniecznie świadczą o czyimś "nieogarnięciu". Nie sądzę też że tak wiele osób miało braki i że czekają na niewiadomo ile dokumentów teraz. Bez przesady. Wyluzujcie.
 
Anna9000 napisał:
Komuś tutaj nie przyjęli zaświadczenia, bo lekarz wpisał datę poprzedniego badania a na górze strony widniała data późniejsza - komunikatu z załącznikiem. Różne rzeczy się zdarzają i niekoniecznie świadczą o czyimś "nieogarnięciu". Nie sądzę też że tak wiele osób miało braki i że czekają na niewiadomo ile dokumentów teraz. Bez przesady. Wyluzujcie.

Dokładnie, innych wzywają bo lekarz przybił niewyraźną pieczątkę i nie rozumiem w jaki sposób to ma świadczyć o niekompetencji składającego dokumenty.
 
coleilee napisał:
Dokładnie, innych wzywają bo lekarz przybił niewyraźną pieczątkę i nie rozumiem w jaki sposób to ma świadczyć o niekompetencji składającego dokumenty.

Dokładnie.
 
mmd01 napisał:
Myślę, że kilka takich się znajdzie.

Generalnie uważam, że (i będzie to skrót tego co wcześniej napisałem) w tym roku może zwolnić się aż kilkanaście miejsc (kilka "normalnych" z pierwszej 280-tki bo takie zwalniają się co roku i kilka "dodatkowych" z miejsc 281-310 od osób, które nie wiedziały o nowym limicie), a podania osób będących pod progiem spłyną tylko od kandydatów z pozycji 311-325. Reszta (osoby 326+) odpuści bo pomyśli, że skoro co roku rezygnuje do 10 osób to nie ma sensu nic wysyłać, zwłaszcza że w tym roku (z niezrozumiałych dla mnie powodów) wiąże się to z dodatkowymi kosztami i trudnościami (kolejne badania, zdjęcia, itp. itd., poza tym część z tych osób też może nie wiedzieć o nowym progu i myśleć że są nie kilkanaście, a kilkadziesiąt miejsc za daleko, więc tym bardziej nie ma sensu wchodzić w dodatkowe koszty).

W takich okolicznościach mogą się uchować np. 1-3 miejsca dla marzycieli z naprawdę odległych miejsc (nawet 350-400+), którzy skorzystają na tym, że cała reszta wyżej odpuściła.

Z tym, że osoba z miejsca 400+ będzie na 20-30 miejscu rezerwowym to jak najbardziej prawdopodobne. bo ja będąc 10 miejsc pod kreską miałem poważne wątpliwości czy składać wniosek o przyjęcie i na pewno bym tego nie zrobił gdybym był 5-10 miejsc niżej. Natomiast w mojej ocenie będzie maksimum 3-5 osób, co zrezygnują z aplikacji z miejsc do 310.
 
..Daniel.. napisał:
No to będziemy mieli nową aplikacje uzupełniającą dla pracujących asystentów i referendarzy sądowych.
B�dzie nowa aplikacja dla asystent�w i referendarzy - Aplikacje/egzaminy - rp.pl

Więc paradoksalnie asystenci którzy w tym naborze się nie dostali mogą wyjść na tym lepiej niż ci co się w tym naborze dostali.

Nie ma się co oglądać i żałować. My mamy możliwość skrócenia aplikacji nawet do 12 mcy. I ciekawe ile osób z tego skorzysta, bo ja po opublikowaniu programu z tego pomysłu zrezygnowałam. Moim zdaniem nie ma się co spieszyć. Wolę pouczyć się dłużej i być lepiej przygotowaną do zawodu. Pracując w jednym wydziale nie zdobędziesz jednak takiego doświadczenia jak na praktykach w toku "pełnej" aplikacji.
 
..Daniel.. napisał:
No to będziemy mieli nową aplikacje uzupełniającą dla pracujących asystentów i referendarzy sądowych.
B�dzie nowa aplikacja dla asystent�w i referendarzy - Aplikacje/egzaminy - rp.pl

Więc paradoksalnie asystenci którzy w tym naborze się nie dostali mogą wyjść na tym lepiej niż ci co się w tym naborze dostali.

Macie dostęp do pełnej treści? Chodzi o to że osoby z jakimś stażem pracy na stanowisku asystenta i refa będą mogły zrobić aplikacje w kssip w trybie "zaocznym"?
 
Ostatnia edycja:
Z grubsza tak, więc tak naprawdę wcale nie wygląda to super, zwłaszcza dla asystentów. Dla referendarzy może bardziej, bo pensja im przynajmniej nie spadnie.
 
Anna9000 napisał:
Macie dostęp do pełnej treści? Chodzi o to że osoby z jakimś stażem pracy na stanowisku asystenta i refa będą mogły zrobić aplikacje w kssip w trybie "zaocznym"?

Zjazdy miałyby się odbywać w weekendy.
 
Dziękuję za info 😊 A wiadomo jak długo miałaby trwać i kiedy mają zamiar ją wprowadzić? Czy na razie to tylko pomysły?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra