Przyznam że jakiś czas temu próbowałem uczyć się TFUE, ale po jakimś czasie wymiękłem przy tym "arcydziele" eurokratów. Ja ostatnio rzadziej rozwiązuję testy jak już to raczej egzaminy z zeszłych lat, albo egzaminy próbne. Testy na ogólną z Ars Lege mają tą wadę że skupiają się tylko na wycinku materiału, zktórego idzie nam słabiej, a nie układają w proporcjach w jakich występuje to na egzaminie przez to ostatnio w testach najwięcej pytań trafia mi się z KPC zabezpieczającego, egzekucyjnego, międzynarodowego itp. albo z TFUE czy ustawy o kosztach, a przykładowo z KC tylko 2-3 pytania czy z KK ani jedno. Też to mam, że coraz cieżej mi idzie zabieranie się za naukę i w ogóle zapamiętywanie cóż te kilka miesięcy intensywnej nauki robi swoje.