Konkurs aplikacja ogólna 2015

  • Autor wątku Autor wątku Buliusz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A co daliście w karnym? Jak dla mnie tam są przynajmniej dwa dobre rozwiązania, które można oprzeć na sporym orzecznictwie.
 
dokładnie tak, znalazłem w orzecznictwie niemal identyczną sprawę dotyczącą sporu o zachowek. Sprawa trafiła do apelacji, gdzie sąd zmienił wyrok sadu okręgowego. Według sądu apelacyjnego zachowek należało zasądzić solidarnie od obu pozwanych.
 
Co do karnego, jak dla mnie nie sposób kwalifikować tej sytuacji inaczej niż usiłowanie zabójstwa
 
Ostatnia edycja:
Usiłowanie zabójstwa to z pewnością nie było. Okoliczności przedmiotowe czynu to wykluczają. Sam fakt użycia niebezpiecznego narzędzia nie przesądza o umyślnym działaniu. Jednak znam przykłady z apelacji w której taki stan faktyczny był kwalifikowany jako usiłowanie. A wy jak podeszliście do tematu?
 
Już pomijając, że w samej treści kazusu z prawa prywatnego jest prawniczy byk, gdyż nieprawidłowe jest zasądzenie kosztów procesu i powinno być zasądzenie zwrotu kosztów procesu, chyba że miało to oddać realizm przy wniesieniu powództwa przez Jerzego K.
 
Ja również uważam, że nie było to usiłowanie zabójstwa, ale zdania są bardzo podzielone wśród moich znajomych, którzy pisali kazusy. Jak dla mnie osobiście karne było bardzo niejednoznaczne, jeśli chodzi o kwalfikacje.
 
Myślę że pod uwagę można brać także 155 w zw. ze 157 par 2 w zw. z 11 par 2
 
Jak juz coś to 157 par 2. 155 nie może być, bo nie było skutku w postaci śmierci.
 
Dlatego uważam ze musimy niestety czekać dalej na oficjalny klucz. :)
 
Ew2015 napisał:
Usiłowanie zabójstwa to z pewnością nie było. Okoliczności przedmiotowe czynu to wykluczają. Sam fakt użycia niebezpiecznego narzędzia nie przesądza o umyślnym działaniu. Jednak znam przykłady z apelacji w której taki stan faktyczny był kwalifikowany jako usiłowanie. A wy jak podeszliście do tematu?

Faktycznie masz rację, wyrok SA w Katowicach:
"Dla przyjęcia, że sprawca działał w zamiarze zabójstwa człowieka nie wystarczy ustalenie, iż działał on umyślnie chcąc zadać nawet ciężkie obrażenia ciała lub godząc się*z ich zadaniem, lecz konieczne jest ustalenie objęcia zamiarem także skutku w postaci śmierci.Zadanie ciosu w miejsce dla życia ludzkiego niebezpieczne ani też użycie narzędzia mogącego spowodować śmierć człowieka same w sobie nie decydują jeszcze o tym, że sprawca działa w zamiarze ewentualnym zabójstwa."

No cóż, do tegorocznych kazusów jak się okazuje przydała się dobra znajomość orzecznictwa. Tak czy inaczej gratuluję właściwej kwalifikacji:)
 
Oczywiście że stan faktyczny mógł być zakwalifikowany jako usiłowanie zabójstwa z zamiarem wynikowym. Sprawca użył niebezpiecznego narzędzia w postaci noża ORAZ jednocześnie skierował go na wrażliwe miejsce, którego uszkodzenie skutkować może z dużym prawdopodobieństwem śmiercią. Działał zatem ze świadomością wysokiego prawdopodobieństwa nastąpienia skutku i godził się na to. Da się wykazać wszelkie znamiona usiłowania.

Cytowany wyrok SA jest często powoływany jako przykład trudności w rozgraniczeniu usiłowania zabójstwa od umyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (obydwa z zamiarem wynikowym). Moim zdaniem dopuszczalne są, przy dobrym uzasadnieniu, różne kwalifikacje:

1) 13 par.1 w zw. z 148 par. 1 w zw. z 157 par.2 w zw. z art. 11 par. 2 przy jednoczesnym wyłączeniu z kwalifikacji uszczerbku na zasadzie lex consumens

2) 13 par. 1 w zw. z 156 par. 1 w zw. z 157 par. 2 w zw. z art. 11 par. 2 Taka kwalifikacja byłaby jednak moim zdaniem dopuszczalna jedynie w sytuacji, gdyby godził nożem w inną część ciała niż okolice aorty lub też gdyby godząc w to miejsce użył mniej niebezpiecznego narzędzia.

Kwalifikacja z samego 157 par. 2 wydaje się błędna.
 
Dużo było kwestii pod orzecznictwo moim zdaniem. Ciekawe jak w kazusie z admina zostanie rozstrzygnięta kwestia sprzeciwu. Jest sporo orzecznictwa gdzie dopuszcza się wniesienie sprzeciwu pomimo wniesienia skargi do WSA.
 
Obawiam się że mogą posypać się odwołania po wynikach, nie rozumiem dlaczego tegoroczne kazusy były tak niejednoznaczne.
 
Dlatego pewnie klucza jeszcze nie ma. Pewnie trwają spory jaki pogląd przyjąć:)
 
Klucz jest, rozmawiałem wczoraj z sekretarzem komisji, który powiedział (a właściwie powiedziała), że klucz zostanie opublikowany "w najbliższych dniach", ale nie była w stanie sprecyzować, kiedy.
Może ktoś jutro spróbuje, jak ich zaczniemy męczyć, to się ugną 8)
 
Bardzo dziwne, że sami z siebie nie zamieścili odpowiedzi zaraz po konkursie.
 
powoływanie się na wyrok SA jest raczej słabe w argumentacji, w praktyce orzecznictwo tych sądów jest w mocnej mniejszości. Istotne było właściwe odczytanie zamiaru sprawcy. Nie można było w kwalifikacji pisać o spowodowaniu naruszenia czynności ciała powyżej siedmiu dni, bo opinia to stwierdzająca nie mogła stanowić dowodu w sprawie. Mamy tu w istocie usiłowanie zabójstwa w zamiarze ewentualnym. Sprawca jako osoba dorosła, rozumiejąca zachodzące procesy przyczynowo - skutkowe, przewidywał, iż skierowanie uderzenia ostrym narzędziem w okolice tętnicy szyjnej może spowodować rychłą śmierć pokrzywdzonego. Dla kompleksowości odpowiedzi można było jeszcze dodać, że fakt ugodzenia świadczy o tym, iż zamiarem sprawcy nie było objęte jedynie zastraszenie pokrzywdzonego, a realne spowodowanie szkody w jego życiu. Jest bogate orzecznictwo SN dotyczące atakowania newralgicznych części ciała. Warto było też wspomnieć, iż jego zachowania nie można było rozpatrywać w kontekście obrony koniecznej.

co do kazusu cywilnego, to podstawa solidarnego zasądzenia wynika z art. 1034 § 1 k.c. w zw. z art. 922 § 3 k.c.
 
Ostatnia edycja:
Generalnie zgadzam się z powyższą argumentacją, tyle, że chodzi tu o konkretny stan faktyczny. W kazusie było stwierdzenie wprost, że prokurator nie miał dowodów na to by przypisać zamiar zabójstwa sprawcy. Poza tym obrażenia były do 7 dni, więc był to tzw. lekki uszczerbek. Obawiam się, że autorzy kazusu chcieli wpuścić zdających w przysłowiowe maliny i rozumowanie pt. użycie noża = zamiar zabójstwa. Uderzenie w szyję, która jest miejscem wrażliwym - ok. z tym, że był to jeden cios, a w zasadzie dotknięcie, jeśli popatrzymy na charakter obrażeń.
 
Powrót
Góra