Konkurs na aplikację ogólną (KSSiP) - 2016 cz. III

  • Autor wątku Autor wątku Prorok P
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Nie chce mi się wałkować 100 razy jednych i tych samych powodów, dla których próg nie może być obniżony. Warto jednak zaznaczyć chyba istotną rzecz, że gdyby mieli obniżać progi nikt by nie czekał z tym do ostatniej chwili. Taką decyzję to się podejmuje od razu... Sorry ale obniżenie progów i podanie takiej informacji 9 listopada to będzie ośmieszenie się KSSiPu. Zresztą i tak decyzja o obniżeniu progów byłaby całkowicie absurdalna i wywołała w opinii publicznej śmiech, że szkoła obniża loty i dopuszcza jak leci... Nie ma żadnych argumentów za tym, żeby obniżyć próg. Nie ma po prostu takiej konieczności. Każda zmiana zarządzenia spowodowana jest jakimiś przyczynami, które tą zmianę uzasadniają. Zmiana zarządzenia o progu punktowym takiej podstawy w ogóle nie ma. Ustawa jak najbardziej dopuszcza, żeby przeszło dalej mniej osób niż 220. Po to się ustala limit. A nie, że Minister określa liczbę miejsc, która ma być zapełniona. OKREŚLA LIMIT! może być mniej nie może być więcej....

A jak czytam posty o plombach czy chodzeniu do łazienki to aż mi się nie chce tutaj wchodzić. Jakim trzeba być "ludziem", żeby coś takiego podnosić po zakończeniu egzaminu. Gdzie Wy byliście na egzaminie, kiedy brak plomb został stwierdzony. Żadne z Was nawet nie pisknęło, żeby wtedy egzamin wstrzymać. Żadne nie zgłosiło tego przewodniczącemu. Teraz jak testu nie zdaliście to będziecie krzyczeć na forum, pisać do telewizji... radia... odwołania pisać. Ludzie nie bądźcie żałośni, bo to jest dziecinada totalna.
 
Co to w ogóle za argument, że szkoła obniża loty dopuszczając jak leci? Szkoła właśnie nie chce dopuścić do sytuacji gdzie część osób dostanie się tylko dlatego, że dobrze rozwiązała test. Wy macie się wykazać przede wszystkim myśleniem, a nie pamięcią.
 
I sie wykarzemy w kazusach. Mniej osób w niczym nie przeszkadza. Zazdrość aż kipi. Trzeba było sie lepiej nauczyć, to by weszło więcej osób
 
asdero napisał:
Co to w ogóle za argument, że szkoła obniża loty dopuszczając jak leci? Szkoła właśnie nie chce dopuścić do sytuacji gdzie część osób dostanie się tylko dlatego, że dobrze rozwiązała test. Wy macie się wykazać przede wszystkim myśleniem, a nie pamięcią.

Generalnie bardzo dużym precedensem byłoby jakby kssip zdecydował się przyjąć ludzi na podstawie samego testu. Co by kto nie napisał jednak kazusy są kwintesencją tego egzaminu i są kluczowe dla weryfikacji kandydatów
 
A niby skąd to wynika ? Testy mają minimum więc one są ważniejsze. Z kazusow mozna zdobyc 10 pkt i przy 145 z testu dostaje się na aplikację. Kazusy pokazują jedynie umiejętności stosowania .... nie decydują o aplikacji, błędnie to rozumiecie
 
Skoro kazusy są takie super hiper ważne, to dlaczego jest z nich 2 razy mniej punktów niż z testu? Skoro test jest taki "prosty i niczego nie weryfikuje" to dlaczego tylko 218 osób sobie z nim poradziło? Osoby, które tutaj ciągle trąbią o całkowicie marginalnym znaczeniu I etapu w bezpodstawny sposób deprecjonują osiągnięcie ludzi, którzy się dostali. Żeby dostać się na medycyne trzeba najpierw wkuć na blache mchy, grzyby i inne porosty, a dopiero potem, na studiach uczy się studentów leczenia ludzi. Poza tym, osobiście uważam, że jeśli dana osoba była w stanie zmobilizować się i przez pare miesięcy systematycznie pracować na sukces w postaci wkucia ogromu materiału, to świadczy to poniekąd również o jej rzetelności, pracowitości, sumienności, ktore to cechy są pożądane w tak ważnych społecznie zawodach jak prokurator czy sędzia
 
Ostatnia edycja:
antos12 napisał:
Generalnie bardzo dużym precedensem byłoby jakby kssip zdecydował się przyjąć ludzi na podstawie samego testu. Co by kto nie napisał jednak kazusy są kwintesencją tego egzaminu i są kluczowe dla weryfikacji kandydatów

sorry ale dużo większym precedensem byłoby wpuszczenie do II etapu ludzi poniżej 120pkt. A te 218 osób tak czy siak napisze kazusy więc o to się nie martw. Szkoła zapewne nie przyjmie ich bez napisania kazusów. A z tym tekstem, że kazusy są kwintesencją tego egzaminu to spadłem z krzesła, autentycznie :) Nie chce mi się już pisać, poczekam na decyzję. Chociaż z dnia na dzień utwierdzam się w swoim przekonaniu.
 
aplikant2016 napisał:
I sie wykarzemy w kazusach. Mniej osób w niczym nie przeszkadza. Zazdrość aż kipi. Trzeba było sie lepiej nauczyć, to by weszło więcej osób

Wykarzecie?
 
pick_and_roll napisał:
Skoro kazusy są takie super hiper ważne, to dlaczego jest z nich 2 razy mniej punktów niż z testu? Skoro test jest taki "prosty i niczego nie weryfikuje" to dlaczego tylko 218 osób sobie z nim poradziło? Osoby, które tutaj ciągle trąbią o całkowicie marginalnym znaczeniu I etapu w bezpodstawny sposób deprecjonują osiągnięcie ludzi, którzy się dostali. Żeby dostać się na medycyne trzeba najpierw wkuć na blache mchy, grzyby i inne porosty, a dopiero potem, na studiach uczy się studentów leczenia ludzi.

Nikt nie deprecjonuje niczyich osiągnięć. Po prostu kssip przyjął pewne założenia, że egzamin to test i kazusy. O znaczeniu kazusów świadczy choćby to, że w przypadku równej liczby pkt decydują kazusy.
 
antos12 napisał:
Nikt nie deprecjonuje niczyich osiągnięć. Po prostu kssip przyjął pewne założenia, że egzamin to test i kazusy. O znaczeniu kazusów świadczy choćby to, że w przypadku równej liczby pkt decydują kazusy.

Ale właśnie się z Tobą zgadzam... kazusy są potrzebne, żeby ustalić listę rankingową tych 218 osób. Wtedy jeśli będą miały tą samą liczbę pkt będą decydowały kazusy. One są bardzo istotne, żeby ta lista była prawidłowo sporządzona.

a tak w ogóle to KSSiP nie przyjął żadnych założeń. Ustawy o KSSiP nie uchwalał KSSiP kolego. Gdybyś przeczytał Konstytucję to może byś to wiedział i wynik na teście byłby lepszy.
 
neon777 napisał:
Ale właśnie się z Tobą zgadzam... kazusy są potrzebne, żeby ustalić listę rankingową tych 218 osób. Wtedy jeśli będą miały tą samą liczbę pkt będą decydowały kazusy. One są bardzo istotne, żeby ta lista była prawidłowo sporządzona.

a tak w ogóle to KSSiP nie przyjął żadnych założeń. Ustawy o KSSiP nie uchwalał KSSiP kolego. Gdybyś przeczytał Konstytucję to może byś to wiedział i wynik na teście byłby lepszy.

Tyle, że ja już pisałem, że testu tego nie pisałem. Z mojego punktu widzenia, jest zupełnie obojętne jaka będzie decyzja :)
 
antos12 napisał:
Tyle, że ja już pisałem, że testu tego nie pisałem. Z mojego punktu widzenia, jest zupełnie obojętne jaka będzie decyzja :)

To może dlatego u Ciebie taka marna wiedza i brak poszanowania do prawa i ustalonych zasad.

sorry za to wyżej, ale irytują mnie Twoje posty... bo ewidentnie siejesz zamęt i moim zdaniem pisałeś test
 
Kandydat ze 135 pkt z testów i 20 z kazusów jest gorszy niż ten, który miał 120 z testu i 40 z kazusów.

Co do "wagi" kazusów i waszych durnych argumentów to zajrzyjcie co decyduje jeśli dwie osoby mają taki sam wynik. Test czy kazusy? Co jest ważniejsze?
 
Jest bo ten drugi ma 160 pkt przeciez. A gdyby kazusy byly kluczowe to suma pkt za rest wynosilaby np 75 pkt.
 
neon777 napisał:
To może dlatego u Ciebie taka marna wiedza i brak poszanowania do prawa i ustalonych zasad.

Nigdzie tutaj nie napisałeś na czym miałoby polegać to naruszenie prawa. Cytowanie przepisów ustawy o kssip niemających nic wspólnego z tematem, a rzekomo dowodzących, że minister nie może zmienić zarządzenia jest mało poważne. Owszem niekiedy, taka zmiana mogłaby naruszać prawa nabyte. Przykładowo gdyby podniesiono limit pkt uprawniających do udziału w II etapie to wtedy można by mówić o naruszeniu praw osób, które już uzyskały wymagany próg. Przy obniżeniu sytuacja ta nie występuje. Osoby, które uzyskały limit pkt na teście nabyły jedynie prawo do udziału w II etapie, a nie do uzyskania statusu aplikanta.

Testu nie pisałem, owszem kilku moich znajomych pisało stąd poniekąd moje zainteresowanie tematem. Pisał więcej nie będę to mój ostatni post :)
 
Ostatnia edycja:
asdero napisał:
Kandydat ze 135 pkt z testów i 20 z kazusów jest gorszy niż ten, który miał 120 z testu i 40 z kazusów.

Co do "wagi" kazusów i waszych durnych argumentów to zajrzyjcie co decyduje jeśli dwie osoby mają taki sam wynik. Test czy kazusy? Co jest ważniejsze?

Jak tak dobrze znasz zasady to co decyduje o dopuszczeniu do etapu kazusów? Osiągnięcie 120pkt z testu czy modlitwa do Ziobry o obniżeniu progu punktowego... ludzie, przecież te lamenty nie mają sensu. Teraz to jest jedynie typowe wylewanie zazdrości ludzi, którzy się nie dostali do tych 218 osób, które zdały test. Gdzie my żyjemy, co to za pokolenie się wykształciło, żeby wszystko po trupach do celu i jeszcze jak ktoś robi wszystko w granicach ustalonych zasad to mu mówią, że nie zasługuje na miejsce w KSSiP i tylko wtedy zasłuży jak zmienimy zasady i jeszcze raz się zmierzymy w kazusach. To jest śmieszne... Konkurs jest dwuetapowy. Zawaliliście pierwszy etap nie macie prawa wejść do drugiego. Koniec kropka. Nie należy Wam się to, a wpuszczenie osób poniżej 120pkt to zwykłe oszustwo. Taka jest prawda i tego nie zmienicie. Gadanie, że II etap jest najważniejszy to brednie. Może i dla Was jest ważniejszy ale nie dla ustawodawcy, który ustalał zasady konkursu. Etapem najważniejszym zrobił etap testu, w którym startują WSZYSCY. II etap to walka dla najlepszych, a najlepsi to Ci którzy osiągnęli 120pkt czy to Wam się podoba czy nie.
 
Ok, powiem to jeszcze prościej, bo już bardziej się da:
Kandydat ze 140 pkt z testu i 20 z kazusów jest gorszy niż ten, który ma 120 z testu i 40 z kazusów.
 
To nie jest tak, że osoba, która miała 120 z testu i 30 z kazusów jest lepsza, niż osoba mająca z testu 145 i 15 z kazusów.
* celowo akurat tu nie ma remisu punktowego, żeby pokazać, że kazus to nie wszystko

Chodzi o to, że jednak jakieś kryterium rozstrzygnięcia przy remisie punktowym trzeba było obrać. Tak, jak obrano takie kryterium przy nadmiarze kandydatów na drugi etap- ale tylko w odniesieniu do górnego limitu. Obie te sytuacje są wyrażone poprzez zwrot "jeżeli".
 
antos12 napisał:
Nigdzie tutaj nie napisałeś na czym miałoby polegać to naruszenie prawa. Cytowanie przepisów ustawy o kssip niemających nic wspólnego z tematem, a rzekomo dowodzących, że minister nie może zmienić zarządzenia jest mało poważne. Owszem niekiedy, taka zmiana mogłaby naruszać prawa nabyte. Przykładowo gdyby podniesiono limit pkt uprawniających do udziału w II etapie to wtedy można by mówić o naruszeniu praw osób, które już uzyskały wymagany próg. Przy obniżeniu sytuacja ta nie występuje. Osoby, które uzyskały limit pkt na teście nabyły jedynie prawo do udziału w II etapie, a nie do uzyskania statusu aplikanta.

A więc żeby być konsekwentnym idąc twoim punktem widzenia, osoby które nie nabyły 120 pkt i więcej nie nabyły prawa udziału w II etapie konkursu a więc i na aplikacji 8.edycji. Rozumiesz już?
 
asdero napisał:
Ok, powiem to jeszcze prościej, bo już bardziej się da:
Kandydat ze 140 pkt z testu i 20 z kazusów jest gorszy niż ten, który ma 120 z testu i 40 z kazusów.

A jakie to ma znaczenie w świetle konkursu? Może i masz rację ale to bez znaczenia. Żeby ten geniusz kazusów miał okazję się wykazać najpierw musiał zdobyć 120pkt z testu. Takie zasady były w każdym roku. Dlaczego nie broniłeś przez ostatnie 7 lat osób, którym na konkursach zabrakło 1,2 czy 3 pkt, żeby przejsć do II etapu? Przecież na kazusach mogliby zdobyć maxa 75pkt i dostać się do KSSiP a odpadli na testach? Gdzie wtedy byłeś? czemu ich nie broniłeś? Teraz taki odważny jesteś?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra