Aśka, trochę się mylisz, ale to rzeczywiście jest niesamowicie namieszane.
Po pierwsze, stażu referendarskiego tak naprawdę już nie będzie, w tym roku aplikację sędziowską kończy (właściwie to nie kończy, tylko zdaje egzamin) ostatni rocznik, który jeszcze taki staż ma, kolejne roczniki kończą aplikację wraz ze zdaniem egzaminu i na tym jest koniec. I właśnie te kolejne roczniki, co do zasady, muszą spełnić ten warunek z pkt 7 który zacytowałaś. To znaczy, że aplikanci po zdanym egzaminie będą musieli przez 18 miesięcy być np. asystentem lub referendarzem, ale nie z przydzielonego etatu, a tylko jeśli zdobędą miejsce w konkursie. Ewentualnie, przy tej treści przepisu można też robić co innego, np. iść do kancelarii i dopiero po 18 miesiącach startować na asesora. Jest jednak duże ale - są przepisy przejściowe. Z tego co pamiętam to po pierwsze osoby, które jeszcze się załapały lub załapią na staż referendarski będą mogły startować bezpośrednio po jego zakończeniu na sędziego z pominięciem asesora. Po drugie, osoby, które ukończą aplikację sędziowską bez stażu, chyba do końca 2020 roku będą mogły startować bezpośrednio na sędziego z pominięciem asesora, jeśli spełnią wymóg analogiczny do pkt 7, który powołałaś.
Te wszystko uwagi powyżej mogą być zaraz nieaktualne, z doniesień medialnych wynika, że ministerstwo planuje coś nowego w tym zakresie.