Konkurs na aplikację ogólną (KSSiP) - 2016

  • Autor wątku Autor wątku Tylko Prawo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Każdy ma swoją "taktykę", niemniej ja nie zamierzam przerabiać ustaw, które się nie pojawiły, a pojawić się mogą. Prawdę mówiąc wszystko się może trafić, na to nie mamy wpływu. Nie jestem wróżką z różdżką albo Jackowskim by obstawiać co będzie w tym roku :D A z ustawy o świadku koronnym wiem całe zero :D Ustaw dot. TK, NIK itp. (na ArsLege to jest) też nie przerabiałam, z tego co pamiętam do tej pory pytania z tej działki się nie trafiły. Jak się trafią - trudno, bywa :) Będę w plecy te kilka pkt. :)
Uważam, że takie ustawy poprzerabiali albo mogą przerobić osoby startujące tylko na ogólną, a ci, którzy jednocześnie przystępowali do korporacyjnej, zwyczajnie nie mają na to czasu :p Dość się już nawkuwaliśmy innych zbędnych ustaw ;p
 
Ostatnia edycja:
Krzychszp uzyskałeś bardzo wysoki wynik, jestem pod wrażeniem - zwłaszcza że ubiegłoroczny test odbiegał stopniem trudności od poprzednich. Szkoda, że nie poszły Ci kazusy. W tym roku na pewno będzie lepiej, masz już doświadczenie a większość osób pewnie zmierzy się z nimi po raz pierwszy. Zresztą na kazusy też są sposoby, kilka osób które znam dało radę dostać się do sądu na stanowisko asystentów z myślą wyszkolenia umiejętności formułowania dłuższych form wypowiedzi. Nie myślałeś o tym? :-)
 
Co do bogatego zbioru ustaw, które jeszcze się nie pojawiły a teoretycznie mogłyby to nie mamy na to żadnego wpływu. Jak będą chcieli nas"skasować" to zawsze mogą np. wrzucic kilka pyta z ustawy o VAT :-D Takie najbardziej wyszukane akty prawne z reguły pojawiają się przy pytaniach z prawa międzynarodowego i ochrony praw człowieka...
 
W tamtym roku było aż 130 pkt z samych kodeksów. Wynika z tego, że jeśli ktoś zna je dobrze, to ten egzamin napisze śpiewająco.
 
No właśnie - "w tamtym roku". Co będzie teraz tego nie wiem ale nie sugerowałbym się aż tak bardzo przeszłością. Wiem, że prawo międzynarodowe to worek bez dna (bo pewne znalazłaby się nawet konwencja o ochronie kobiet przed defloracją) i z tym się zgadzam. Szkoda czasu na przeczesywanie aktów tego typu umów.
Niemniej z innych dziedzin mogą się pojawić nawet 3- 4 nowe akty prawne.Każdy punkt jest cenny a trzeba jakoś kandydatów poróżnić i sprawdzić "who is who". Jak komuś będzie brakował jeden punkt aby się dostać, to może zrozumie jak zgubne jest takie myślenie.
Tak samo śmiać mi się chciało z myślicieli, którzy mówili "na adwokacką wystarczą same kodeksy, a z reszty testy na arslege". Marzyciele, a potem było zdziwienie, że te kodeksy wcale nie były takie proste, a z innych ustaw pozostała strzelanka.
A ustawa o koronie to wcale nie jest jakaś tam mało znacząca pierdółka dla prawa karnego. No i nawet jest bardzo krótka oraz przyjazna w lekturze. No ale jak wiecie lepiej...
Pamiętajcie tylko, że skoro tyle kasy płacicie za egzamin i wam serio zależy to lepiej dać z siebie 110% niż 90%. Kolejna okazja dopiero za rok.
 
Ostatnia edycja:
Przepraszam, ale co ten świadek koronny tak krąży ?
Nigdy z tej ustawy chyba nie było pytań więc nie rozumiem trochę zamieszania :)
 
Gruuuba-naprawdę nie rozumiesz? to, że nie było nigdy pytań z tej ustawy, nie oznacza, że teraz się nie pojawią...
jedni przygotowują się ze wszystkiego, inni skupiają na ustawach, z których będzie najwięcej pytań
każda z tych 2 opcji jest dobra, pod warunkiem, że przyniesie upragniony skutek
każdy ma swój rozum i niech robi jak uważa
 
Iversen_88 napisał:
Pamiętajcie tylko, że skoro tyle kasy płacicie za egzamin i wam serio zależy to lepiej dać z siebie 110% niż 90%. Kolejna okazja dopiero za rok.


Zgadzam się w stu procentach. Przy tym poziomie trudności, wszelka kalkulacja na zasadzie to odpuszczę, z tego nastrzelam, może być opłakana w skutkach.
 
A tak w ogóle ile trzeba było zapłacić za przystąpienie do egzaminu ?
 
Jak się chce ktoś sprężyć to i w 2 tygodnie powtórzy kodeksy i tych kilka aktów, które z pewnością się pojawią. Oczywiście zwracam uwagę na słowo "powtórzyć" a nie przerobić/przeczytać po raz pierwszy. Choć w temacie adwokackiej była osoba, która ponoć w 18 dni nauczyła się wszystkiego.
W kwestii zaś tego co "odłożyć" to muszę powiedzieć, że trudno mi się sprężyć na ten 1 punkt i wykuć sądy powszechne tak jak kc. Podobnie zresztą z TfUE, ale mimo to 140 punktów nie jest nieosiągalnym wynikiem.
 
Tylko że wielu innych ustaw nie było a mogą się pojawić, nie będę bawił się we wróżbitę Macieja i zgadywał co to będą za ustawy, wolę powtórzyć to co będzie na 100%
Sądy powszechne mimo wszystko polecam to są 2 punkty, których może być później szkoda.
 
Ostatnia edycja:
Skoro opłata jest uzależniona od minimalnego wynagrodzenia to chyba jasne jest, że jest duże prawdopodobieństwo, że kiedyś przekroczy ten tysiąc. Zwłaszcza, że bodajże w następnym roku minimalne wynagrodzenie ma wynosić 2000 zł, ergo - opłata będzie wynosić 1000 zł.

Z mojego doświadczenia wynika, że nie warto uczyć się ustaw, których nie było, to jest worek bez dna, można się nauczyć dodatkowych 10-15 ustaw a i tak będzie inna. Przynajmniej u mnie się to sprawdziło. A rację mają ci co mówią, że z "nowych" ustaw będzie co najwyżej kilka punktów. Rozumiem tych, którzy chcą się jak "najszerzej" przygotować, ale to jest zgubne. Według mnie większym błędem jest poświęcenie czasu na nowe ustawy kosztem podstawowych niż pogodzenie się z ewentualną stratą kilku punktów. Ta ustawa o świadku koronnym jest do przyswojenia, bo ma tylko kilka stron, więc jak ktoś czuje wewnętrzną potrzebę to ok, ale dlaczego w takim razie nie nauczyć się też postępowania w sprawach nieletnich, odpowiedzialności podmiotów zbiorowych, prawa autorskiego? Te ustawy są częściej stosowane niż koronny. Z cywilnego można wymyślić jeszcze więcej przykładów. To jest właśnie ta pułapka tych ustaw dodatkowych, nie da się przewidzieć co będzie i można bez sensu stracić czas.
 
asdero napisał:
Z mojego doświadczenia wynika, że nie warto uczyć się ustaw, których nie było, to jest worek bez dna, można się nauczyć dodatkowych 10-15 ustaw a i tak będzie inna. Przynajmniej u mnie się to sprawdziło. A rację mają ci co mówią, że z "nowych" ustaw będzie co najwyżej kilka punktów. Rozumiem tych, którzy chcą się jak "najszerzej" przygotować, ale to jest zgubne. Według mnie większym błędem jest poświęcenie czasu na nowe ustawy kosztem podstawowych niż pogodzenie się z ewentualną stratą kilku punktów. Ta ustawa o świadku koronnym jest do przyswojenia, bo ma tylko kilka stron, więc jak ktoś czuje wewnętrzną potrzebę to ok, ale dlaczego w takim razie nie nauczyć się też postępowania w sprawach nieletnich, odpowiedzialności podmiotów zbiorowych, prawa autorskiego? Te ustawy są częściej stosowane niż koronny. Z cywilnego można wymyślić jeszcze więcej przykładów. To jest właśnie ta pułapka tych ustaw dodatkowych, nie da się przewidzieć co będzie i można bez sensu stracić czas.

I ja się całkowicie z tym zgadzam. Chyba lepiej nie dało się tego ująć :) To nie jest tak, że osoby, które tych ustaw nie przerabiają, "odpuszczają sobie"... Niestety coś jest kosztem czegoś... Każdy robi jak uważa, teoretycznie trafić się może wszystko, może się też nic nie trafić (ostatni rok był wyjątkowo skąpy w "dodatkowe" ustawy, jak i nieproces/egzekucja itp). Z drugiej strony w tym roku mogą - dla odmienności - dowalić tego dużo. Trudno. To jest całkowita loteria. Czy warto poświęcać czas i próbować strzelać co może się pojawić w tym roku? To każdy oceni sam. A co będzie, to będzie, okaże się w dniu egzaminu.
 
asdero napisał:
Skoro opłata jest uzależniona od minimalnego wynagrodzenia to chyba jasne jest, że jest duże prawdopodobieństwo, że kiedyś przekroczy ten tysiąc. Zwłaszcza, że bodajże w następnym roku minimalne wynagrodzenie ma wynosić 2000 zł, ergo - opłata będzie wynosić 1000 zł.

Z mojego doświadczenia wynika, że nie warto uczyć się ustaw, których nie było, to jest worek bez dna, można się nauczyć dodatkowych 10-15 ustaw a i tak będzie inna. Przynajmniej u mnie się to sprawdziło. A rację mają ci co mówią, że z "nowych" ustaw będzie co najwyżej kilka punktów. Rozumiem tych, którzy chcą się jak "najszerzej" przygotować, ale to jest zgubne. Według mnie większym błędem jest poświęcenie czasu na nowe ustawy kosztem podstawowych niż pogodzenie się z ewentualną stratą kilku punktów. Ta ustawa o świadku koronnym jest do przyswojenia, bo ma tylko kilka stron, więc jak ktoś czuje wewnętrzną potrzebę to ok, ale dlaczego w takim razie nie nauczyć się też postępowania w sprawach nieletnich, odpowiedzialności podmiotów zbiorowych, prawa autorskiego? Te ustawy są częściej stosowane niż koronny. Z cywilnego można wymyślić jeszcze więcej przykładów. To jest właśnie ta pułapka tych ustaw dodatkowych, nie da się przewidzieć co będzie i można bez sensu stracić czas.

Ale Ty jesteś mądry...Ty chcesz być sędzią, a nie potrafisz czytać ze zrozumieniem? Napisałem wcześniej, że zupełnie bym się nie zdziwił, jakby dorzucili nawet 3 - 4 nowe akty prawne (lub po prostu takie, które były jakiś czas temu). Nawet, a więc podałem maksymalną liczbę. Z tego, co piszecie stawiają na kodeksy. Ktoś tu już podawał, że w zeszłym roku było 130 pytań z głównych ustaw. No i przecież są jeszcze kazusy, a o nich zapomnieć nie sposób.
Jak zdarzyło mi się uczyć na ogólną, to do wypisywanych ustaw dodawałem zawsze kilka dodatkowych pozycji z wyjątkiem prawa międzynarodowego, bo tam nie sposób przeczesać wszystkiego. Chciałem po prostu zwiększyć swoje szanse, by w razie niepowodzenia niczego sobie bezsensownie nie zarzucać. Ale oczywiście wiedziałem, by nie poświęcać temu nadmiernego czasu.

A co tych nowych ustaw, które bym dodał, to rzecz jasna nie mam na myśli takich ustaw typu autorskie, postępowanie nieletnich czy inne, bo czasem na ich przyswojenie są aplikacje specjalistyczne.IMiałbym na myśli głównie te ustawy które pojawiały się na ogólnej (poza kkw) . No i z tym świadkiem koronnym to rzuciłem przykładowo, zwłaszcza że to krótkie i bardzo przystępne przepisy a także dosyć istotne m.in. z uwagi na popularność niejakiego Jarka S "Masy".
Przecież nikt nie każe by opanować perfekt ileś tam przepisów. No ale przejrzeć chociaż nie zaszkodzi. No i zawsze to pewien oddech odskocznia od wcześniej wałkowanych kodeksów.
To jest indywidualna sprawa każdorazowego kandydata, jak podejdzie do tematu braku wyczerpującej listy ustaw obowiązujących na egzamin. Nie będę nikomu narzucał tego, co ma robić zwłaszcza że stężenie osób Ą- Ę na post kwadratowy przekracza czasami dopuszczalną przeze mnie normę. I już parokrotnie zebrałem opr za dobre chęci.
Ten egzamin ma służyć (w ocenie takiego szczurka jak ja) odsianiu szlachty od plebsu i jak najbardziej za dopuszczalne można uznać pobawienie się z kandydatami dorzucając kilka pytań z nowych ustaw, gdzie cała trudność będzie polegała na tym, by ją przeczytać i coś tam zatrybić. Bo z tych nowych aż takich trudnych pytań bym się nie spodziewał, tylko raczej z tych oczywistych. A jak już będzie miało się strzelić to lepiej zwiększyć swoje szanse poprzez możliwość merytorycznej selekcji oczywiście błędnych odpowiedzi.

A co do kwoty za egzamin to nie wiedziałem, iż ma to związek z miesięcznym wynagrodzeniem. Niemniej w mojej ocenie tysiak to taka "bariera dobrego smaku".
 
Ostatnia edycja:
Odnośnie przerabiania poszczególnych ustaw, mam pytanie czy przerabiacie KKS i ordynacje podatkową? Ja się zastanawiam i chyba sie zdecyduję, chociaż pobieżnie. Jednak co do UE to staram się w miare rozumnie ogarnac te dwa podstawowe traktaty, chociaż jak to czytam to mam wrażenie, że to nie do ogarniecia.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra