E
eonila
Użytkownik
- Dołączył
- 11.2009
- Odpowiedzi
- 244
Witam,
Założenie:
Jako homo(ledwo)sapiens wymyśliliśmy sobie zasady gry. Między innymi stosowane chyba na całym świecie kodeksy cywilne.
W kodeksach tych opisane są między innymi umowy, inaczej kontrakty.
Z rozbioru słowa kontrakt uzyskujemy 2:
Kontr / kontra
Akt
Zlepek tych słów oznaczać może przeciwdziałanie.
Jedna strona stawia warunek, druga się nań zgadza ale pod jakimś tam warunkiem. Po negocjacjach dochodzi do spisania dokumentu zabezpieczającego interesy dwóch lub więcej stron. Dochodzi do podpisu. I mamy kontrakt.
Odrębnym zagadnieniem jest akt. Czyli mniej więcej to samo co w kontrakcie, z tym że akt jest sporządzony jednostronnie, ale rzekomo ma obowiązywać obie strony (zgrzyt:!
.
Z punktu widzenia jakiegokolwiek prawa cywilnego kontrakt bez podpisu/zgody (wiem może być wyrażony słownie) jednej ze stron jest nieważny.
A co z aktami prawnymi?
-Konstytucja
-Ustawy
-Rozporządzenia
Pojawia się zatem problem zgody/braku zgody na pewne warunki stawiane nam jednostronnie przez władzę i zarazem problem jurysdykcji sądów.
Np: http://forumprawne.org/prawo-administracyjne/474748-wladza-rzeczypospolitej-polskiej.html
Jaki mechanizm prawa lokalnego / międzynarodowego może regulować.. jak by to nazwać?... "legalność jednostronnych aktów"?
Problem ten jest raczej natury filozoficznej, ale spędza mi on sen z powiek...
Założenie:
Jako homo(ledwo)sapiens wymyśliliśmy sobie zasady gry. Między innymi stosowane chyba na całym świecie kodeksy cywilne.
W kodeksach tych opisane są między innymi umowy, inaczej kontrakty.
Z rozbioru słowa kontrakt uzyskujemy 2:
Kontr / kontra
Akt
Zlepek tych słów oznaczać może przeciwdziałanie.
Jedna strona stawia warunek, druga się nań zgadza ale pod jakimś tam warunkiem. Po negocjacjach dochodzi do spisania dokumentu zabezpieczającego interesy dwóch lub więcej stron. Dochodzi do podpisu. I mamy kontrakt.
Odrębnym zagadnieniem jest akt. Czyli mniej więcej to samo co w kontrakcie, z tym że akt jest sporządzony jednostronnie, ale rzekomo ma obowiązywać obie strony (zgrzyt:!
Z punktu widzenia jakiegokolwiek prawa cywilnego kontrakt bez podpisu/zgody (wiem może być wyrażony słownie) jednej ze stron jest nieważny.
A co z aktami prawnymi?
-Konstytucja
-Ustawy
-Rozporządzenia
Pojawia się zatem problem zgody/braku zgody na pewne warunki stawiane nam jednostronnie przez władzę i zarazem problem jurysdykcji sądów.
Np: http://forumprawne.org/prawo-administracyjne/474748-wladza-rzeczypospolitej-polskiej.html
Jaki mechanizm prawa lokalnego / międzynarodowego może regulować.. jak by to nazwać?... "legalność jednostronnych aktów"?