Kontrola osobista, bagażu i telefonu komórkowego

  • Autor wątku Autor wątku MK_Kret
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ripper napisał:
Jadą autostradą dwa identyczne busy. Jednym służbowym facet wiezie ludzi do pracy.
Drugim facet wiezie swoje dzieciaki do szkoły.
Według tej "logiki", pierwszy z nich jest środkiem transportu, a drugi nie. Naprawdę, "logika" przez duże G.

Nie.

Ustawa o transporcei wyraźnie wyróżnia tutaj pojazdy o których mowa...

Pisałem o tym wyżej.

Autobus w kazdym przypypadku jest pojazdem słuzacym do stransportu i podlegajacym pod Inspekcje Transportu Drogowego.

Art. 3.1. Przepisów ustawy (o transporcie drogowym) nie stosuje się do przewozu drogowego wykonywanego pojazdami samochodowymi lub zespołami pojazdów:
1) przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą - w niezarobkowym przewozie drogowym osób; (czyli np samochodów osobowych)
2) o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony w
transporcie drogowym rzeczy oraz niezarobkowym przewozie drogowym
rzeczy;
3) przez podmioty niebędące przedsiębiorcami,


A cały czas rozmawiamy o prywatnym samochodzie osobowym...

"jade prywatnym samochodem osobowym i policjant chce pzreszukać mój bagażnik, powołujac sie na przepisy o przeszukaniu w środkach transportu"

Ja bronię tezy, że takie przeszukanie jest nielegalne, bo moze być niezgodne z art 50 Konstytucji RP, a w dodatku encyklopedyczne definicje transporu, pokrywaja sie z treścia przepisów o pzreszukaniu w środkach transportu, i jak jeden mąż mówią to samo co Ustawia o Transporcie...

Jedyny zgrzyt jaki mam to art 2 pkt 31 kodeksu drogowego
gdzie użyto takich słow:

pojazd - środek transportu przeznaczony do poruszania się po drodze oraz maszynę lub urządzenie do tego przystosowane;

I tu zastanawia mnie wyróżnienie , ze pojazdami w myśl kodeksu drogowego sa i środki transportu (autobusy, tramwaje, samochody ciężarowe) i maszyny i urzadzenei do tego przystosowane (do poruszania sie po drodze)

samochód osobowy - nie bedący środkiem transportyu a jak twierdzę przewozu spełnia te kryteria.

1. Jest pojazdem
2. Jest maszyną
3. Przystosowaną do poruszania sie po drodze. - Ma koła , kierownice, hamulce, światła, klakson...

O sprawdzenei tej interpretacji poprosiłem juz Ministerstow infrastruktury.
 
heheh:

No to w drugim piśmie od Inspekcji Transportu Drogowego czytamy:

Uprzejmie informuję, iż Główny Inspektor Transportu Drogowego jest organem administracji publicznej powołanym w celu realizacji zadań określonych w przepisach ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r. nr 125 poz. 874 ze zm.). Katalog zadań i kompetencji ustawowych nie zawiera obowiązku ani uprawnienia do formułowania wiążącej interpretacji przepisów obowiązującego prawa. Główny Inspektorat Transportu Drogowego nie prowadzi obsługi prawnej obywateli. Podmiotami uprawnionymi do świadczenia pomocy prawnej osobom fizycznym i podmiotom gospodarczym, polegającej m.in. na udzielaniu porad prawnych i sporządzaniu opinii prawnych, są w szczególności adwokaci oraz radcowie prawni.
W celu zapoznania się z wykładnią ustawy o transporcie drogowym polecam komentarz autorstwa Dyrektor Biura Prawnego i Orzecznictwa GITD, Pani Renaty Strachowskiej.


Trudno się z tym nie zgodzić... ale wydawało by się, ze urząd działając w oparciu o przepisy zna je.

Potrafi je interpretować. Albo przynajmniej potrafi zdefiniować wyrażenia w nich zawarte.

Szukam dalej...
 
Ostatnia edycja:
Szukam bo nie zadowala mnie rozwiązanie równania jak poniżej.

"pojazd - środek transportu przeznaczony do poruszania się po drodze oraz maszyna lub urządzenie do tego przystosowane;"

sprowadźmy to do logiki matematycznej:

pojazd = x
środek transportu = a
maszyna lub urządzenie do tego przystosowane = b

stąd:

x = a + b

różnimy się w opinii na temat czy:

a = x + b (wyrażenie 1) czy a = x - b (wyrażenie 2) jest zgodne z logiką kodeksu drogowego.

Z tego co twierdzą niektórzy na forum wyrażenie 1 to jest prawdą. JA twierdze, że nie.

Nie widzę, żądnego dowodu na to, ani logicznego, ani jakiejkolwiek podstawy prawnej by dostrzec choć cień wątpliwości, że mogę nie mieć racji.

Dziwi mnie, że po tak burzliwej dyskusji (13 str), nikt jeszcze się głębiej nie zainteresował tematem. Tematem, którego korzenie tkwią w odbieraniu przez Policję, poprzez błędną interpretację przepisów, podstawowych wolności obywatela spisanych w konstytucji.

To, że Ministerstwo Infrastruktury, oraz Inspekcja Transportu Drogowego, zamiast podać na prośbę obywatela prosta definicję "środka transportu", zbywa go... każe mi się poważnie zastanowić czy taka definicja w ogóle istnieje?.

A od tej definicji zależy czy policjant ma prawa Ci grzebać w bagażniku, czy nie.
Konstytucja + Ustawa o policji + szczegółowe przepisy o kontroli w środkach transportu + definicja transportu + (nie jasna) definicja pojazdu z kodeksu drogowego + uprawnienia Inspekcji Transportu drogowego...

Wskazują na to, że wbrew obiegowej opinii - policjant nie ma takich uprawnień.
 
x = a + b

różnimy się w opinii na temat czy:

a = x + b (wyrażenie 1) czy a = x - b (wyrażenie 2) jest zgodne z logiką kodeksu drogowego.

Na ten temat akurat się nie różnimy... Różnimy się wyłącznie co do oceny, czy samochód jest środkiem transportu i to głównie z tego powodu, że nie przyjmujesz do wiadomości żadnych argumentów sprzecznych z Twoją - przyjętą z góry - tezą...
 
jedyny argument jaki zostal w tej kwestii rzucony to to:

"pojazd - środek transportu przeznaczony do poruszania się po drodze oraz maszyna lub urządzenie do tego przystosowane;"

Nie wyniaka z tego, że prywatny samochód osobowy, to to samo co środek transportu. (a pzrecież transport to odpłatne przemieszcanie towarów/osób - w praktyce i z bzrmienia ustawu o transporcie drogowym zwiazene z dzialalnościa gospodarczą)

A samochód to z pewnością nie to samo co pojazd. Bo rower jest pojazdem a nie jest samochodem.. itd...

Wiec jeśli masz jakies argumenty - to je podaj.
 
Ostatnia edycja:
PS. Ja podałem wiele argumnentów by można było stwierdzić, że prywatny samochód osobowy nie wykorztstywany do zarobkowego przewozu (czyli transportu) nie jest środkiem transportu, podałem przepisy i definicje na to wskazujące.

Nie ma ani jednego argumentu, definicji, przepisu wskazujacego, że samochód osobowy wykorzystywany do celów prywatnych (nie zawodowych) jest środkiem transportu.

więc A priori - sorry, nie widzę powodu by zmienić swoje zdanie w tej dyskusji.
 
Ta dyskusja staje się coraz bardziej ciekawsza. Zastanawiam się tylko, który organ byłby dostatecznie kompetentny by rzeczowo odpowiedzieć na zadane przez eonila pytania.
 
1. Rzecznik Praw Obywatelskich - Pytanie - czy kontrola zawartości bagażnika pojadu prywatnego używanego do celów prywatnych, przez Policję w oparciu o przepis ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW z dnia 17 września 1990 r. w sprawie trybu legitymowania, zatrzymywania osób, dokonywania kontroli osobistej oraz przeglądania bagaży i sprawdzania ładunku przez policjantów, moze byc pogwałceniem Konstytucji RP art 41 pkt 1, jeśli Transport jest przewozem wykonywanym odpłatnie w myśl ustawy o Transporcie drogowym.​

2. Inspekcja Transportu drogowego - to samo pytanie
3. Komenda Główna Policji ?
4. Minister Transportu?
5. Ministertstwo Infrastruktury...?

Piszemy listy?
 
Chyba należałoby zacząć od rzecznika. Postaram się jeszcze dzisiaj napisać do niego list z prośbą o wyjaśnienia i ewentualną interpretację.
 
Super! :) ciekawe czy w swej interpretacji Rzecznik posłuży się wikipedią, czy odnajdzie jakąś ustawę :)

PS. z doświadczenia wiem, ze Rzecznik działa jak ściana płaczu - możesz napisac, wyżalić się... odpisze bzdury, najdczęściej, że nic nie może zrobić, poklepie Cię po plecach twierdzac ze soprawarzeczywiście jest problematyczna... a sprawa pozostanie bez rozwiązania...

Przerabiałem to, gdy byłem bezprawnie umieszczony (bez postanowienia) w AŚ na 6 tyg.

Ale żywmy nadzieję, karmmy ją ideałami...
 
"Kiedy więc Ci prawodawcy usiłują niszczyć własność ludu, pozbawić go jej albo lud ten zmienić w niewolników podlegających arbitralnej władzy, sami wstępują w stan wojny z nim. Tym samym jest on zwolniony od dalszego posłuszeństwa i pozostaje mu powszechny ratunek, jaki Bóg zapewnił wszystkim przed siłą i gwałtem."

John Locke

W ostateczności napiszę do św. Piotra :)
 
Wprawdzie roztropność nakazuje nie zmieniać od dawna ustalonych rządów dla błahych powodów i przemijających przyczyn[...]. Lecz jednak długi szereg nadużyć i przywłaszczeń, [...] wykazuje jawny zamiar wtłoczenia na dany naród jarzma rządu nieograniczonego, naród ma prawo, lecz i obowiązek obalenia podobnego rządu i zawarowania swego bezpieczeństwa na przyszłość za pomocą nowych rękojmi.


Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych

Ps. Własną już napisałem i przesłałem do Prezydenta RP jako odpowiedź na brak zgody na zrzeczenie się obwatelstwa... co jest pogwałceniem Konstytucji RP.

Pozostawiono bez odpowiedzi...
 
Odezwało się Ministerstwo Infrastruktury:

Szanowny Panie,
W odpowiedzi na Pana pytanie zawarte w piśmie z 29 marca 2010 r., w definicji dla terminów: transport, przewóz, pojazd, środek transportu, środek przewozu, Biuro Informacji i Promocji uprzejmie informuje, że jednostką nadzorującą Policję jak również określającą zakres uprawnień jej funkcjonariuszy jest Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. W związku z powyższym Ministerstwo Infrastruktury nie jest organem właściwym do udzielania odpowiedzi odnośnie zakresu kompetencji tej służby.
Informujemy również, że resort infrastruktury jest instytucją powołaną do obsługi Ministra i nie posiada uprawnień do stanowienia powszechnie obowiązującej wykładni prawa, a w sprawach pytań do niego kierowanych może jedynie przedstawić własny pogląd prawny, który nie może zostać uznany za wiążąca interpretację prawa.


Z wyrazami szacunku

Teresa Jakutowicz
Zastępca Dyrektora
Biura Informacji i Promocji
 
No to poszło pytanie do MSWiA ciekawe ile miesięcy zajmie im odpisanie :)
 
PS. jak tam Rzecznik Praw Obywatelskich? (RiP)
 
Jak tam idzie walka z systemem? Odezwal sie ktos? O ile mnie pamiec nie myli urzedy maja okreslony czas na odpowiedz..
 
Jak z wiatrakami:

odpowiedz_MSWIA1.JPG


odpowiedz_MSWIA2.JPG


i odpowiedź:
Witam,



Na wstepie dziekuję za Państwa odpowiedź. Niestety jednak ciężko się z nią zgodzić.


Art 15 ustawy o policji mówi o przeszukaniu w środkach transportu. "Transport" według wszelkich definicji to działalnosć gospodarcza.

Chyba, zę istnieje inna niz encyklopedyczna, podrecznikowa... definicja tego słowa.



W tym ujęciu samochód prywatny, który nie jest wykorzystywany do zarobkowego przewozu towarów/osób nie jest środkiem transportu.

Słowa użyte w rozporzadzeniu cytowanego przez Państwa Rozporządzenia Rady Ministrów, utrzymują nas w przekonaniu, że chodzi dokładnie o działąłalność gospodarczą.



Przewoźnik, bagaż, podróżny, dworzec, transport, port... wszytkie te słowa tyczą się masowych, komercyjnych środków przewozu towarów/osób... a nie prywatnego samochodu.



Czyli Państwa opinia o jasności przepisów w tym zakresie, jest wątpliwej jakości.

I powstaje w tym względzie przekonanie, że policjant ma prawo do przeszukiwania bagażu w autobusie, paczki w samochodzie kuriera, na statku, promie, w samolocie, na lotnisku, dworcu, przystanku autobusowym...


Nie ma jednak jasności czy może tych czynnosci dokonać w przypadku samochodu prywatnego, ekspoloatowanego tylko i wyłącznie w celach prywatnych (nie zwiazanych z działalnościa gospodarczą) czyli do przewozu (a to co innego niz transport).

Na takie uprawnienie funkcjinariuza nie wskazuje żaden paragraf, punkt czy słowo tej ustawy.

Ten brak jasności podpierany jest przez konstytucje RP, która mówi że przeszukanie pojazdu i mieszkania może się odbywac tylko na zasadach usawy...
Jedyna ustawa na ten temat to kpk, gdzie wyraźnie wskazane są organy które "zlecają" przeszukanie, są to prokuratura i sąd.



Jedynym odstępstwem jest art 217:
§ 3. Jeżeli wydania żąda organ nie będący prokuratorem, przedstawia osobie mającej u siebie rzeczy podlegające wydaniu postanowienie sądu lub prokuratora, a gdy uzyskanie postanowienia nie było uprzednio możliwe, okazuje nakaz kierownika swojej jednostki lub legitymację służbową, a następnie zwraca się niezwłocznie do sądu lub prokuratora o zatwierdzenie zatrzymania rzeczy. Osobie tej należy doręczyć, w terminie 7 dni od zatrzymania rzeczy, postanowienie sądu lub prokuratora w przedmiocie zatwierdzenia tej czynności.



Mowa tu jednak o rządanu wydania rzeczy.

Nie ma tu mowy o przeszukaniu w celu ujawnienia przestępstwa /wykroczenia, tylko o wydaniu konkretnej, z góry ustalonej rzeczy.
Zastosowanie tego przepiu podczas rutynowej kontroli jest nadużeciem. I pogwałceniem art 50 konstytucji RP.

Przytoczony w Państwa odpowiedzi art 129 krd. nie usasadnia w żaden sposób kontroli zawartości bagażnika przez funkcjonariuszy.
Tak samo art 61 tej samej ustawy nie jest żdanym uzasadnieniem dla kontroli bagażu, zawartości bagażnika...


Przedmiot będący w bagażniku fizycznie nie jest w stanie zasłaniać świateł, widoczności...

A gaśnicę, czy trójkat ostrzegawczy mogę przecież mieć w neseserze pod fotelem pasażera...

W tym sensie, zanie policjanta by otworzyc bagażnik jest bezprawne.



Reasumując żaden z cytowanych przez Państwa przepisów nie uzasadnia kontroli zawartości bagażnika (która de facto jest częściowym przeszukaniem pojazdu) podczas rutunowej kontroli.



Stąd pytanie o wskazanie podstawy prawnej dla takiej czynności pozostaje aktualne i proszę raz jeszcze o wskazanie przepisu dającego policji prawo do przeszukania bagażnika samochodu prywatnego podczas rutynowej kontroli drogowej.


Jesteście państwo kolejnym urzędem Państwowym, który nie może wskazać ku temu podstawy prawnej.



A przecież podlegajaca Wam policj dokonuje takich czynności.

Czy ma to oznaczać, że policja łamie prawo?



Chciałbym rozwiać nasze watpliwości...

Ale jak na raze nikt nie dosraczył nam podstawy prawnej...
 
Ostatnia edycja:
Marnowanie czasu i papieru.
@Eonila
Ustal na wstępie, czy jest w Polsce, Europie, na Świecie jakakolwiek osoba, która mia u Ciebie wystarczający autorytet, abyś był w stanie przyjąć jej wytłumaczenie do wiadomości.
Na razie to obawiam się, że zaraz pojawią się tutaj listy od kilku ministrów, docenta Miodka i papieża, którzy wszyscy zgodnie, podobnie jak użytkownicy tego forum, napiszą Ci, że samochód jest środkiem transportu, a Ty nadal będziesz wiedział, że nie jest.
 
Skoro sędzia nie ma uprawnień do interpretacji przepisów ustawy to odp masz chyba logiczną.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra