E
eonila
Użytkownik
- Dołączył
- 11.2009
- Odpowiedzi
- 244
Ripper napisał:Marnowanie czasu i papieru.
@Eonila
To nie marnuj, jesli nei jesteś zainteresowany tematem.
Ripper napisał:Ustal na wstępie, czy jest w Polsce, Europie, na Świecie jakakolwiek osoba, która mia u Ciebie wystarczający autorytet, abyś był w stanie przyjąć jej wytłumaczenie do wiadomości.
Autorytet to taka durna sprawa...
Ja staram sie podważąć autorytety i myśleć, dociekać...
Ripper napisał:Na razie to obawiam się, że zaraz pojawią się tutaj listy od kilku ministrów, docenta Miodka i papieża, którzy wszyscy zgodnie, podobnie jak użytkownicy tego forum, napiszą Ci, że samochód jest środkiem transportu, a Ty nadal będziesz wiedział, że nie jest.
1. Jak na razie pojawiają się odpowiedzi pracowników biurowych niższego szczebla...
2. Jeśli nie potrafią podać uznawanej pzrez prawo definicji środka transportu - oznaczać to możę, że takiej nie ma. Więc zastosowanie powinna mieć encyklopedyczna.
A ta mówi wyraźnie, co juz wielokrotnei przytaczałem, że środek transportu to coś wykorzystywanego do przemieszczania towarów/osób odpłatnie.
W tej dyskusji jak na razie nie pojawił się żąden przepis mówiący że jest inaczej, wieć partz pkt 2
Dr.House napisał:Skoro sędzia nie ma uprawnień do interpretacji przepisów ustawy to odp masz chyba logiczną.
Nie rozumiem.
Sędzia nie ma uprawnień do interpretacji przepisów?
Wydawało mi się, żę w polsce właśnie ma - co ja osobiście uważam za błąd systemowy.
Prawo powinno być jak tabliczka mnożenia.
2x2=4 i koniec.
nigdy 5 czt 3,5...
Tylko nadal nie wiem co miałeś na mysli móiąc o logice odpowiedzi...
Proszę o rozszerzenie myśli... bo nie mogę się do niej ustosunkować.
Ripper napisał:Ustal na wstępie, czy jest w Polsce, Europie, na Świecie jakakolwiek osoba, która mia u Ciebie wystarczający autorytet, abyś był w stanie przyjąć jej wytłumaczenie do wiadomości.
PS. Jak na razie jedynym autorytetrm w dziedzinie wyjaśneinia definicji środka transportu jest encyklopedia PWN.
Jesli autor ustawy kierował się jakąś inną definicją, to powinno być jakieś objaśnienei ustawy, ze ilekroś w ustawie mowa o środku transporty, jako taki rozumie się... to to i to...
Jako, że takiego zapisu w ustawie brak.
Jako, że żądna ustawa nie mówi co to takiego...
To uważam, ze jedynym słusznym źródłem tej definicji jest encyklopedia, bądź mówiące to samo podręczniki akademickie a nie policjant dokonujący kontroli drogowej (funkcjonariusz niskiego szczebla), czy jakaś stażystka w ministerstwie, która pisze szablonowe bzdury, byle by petent się odwalił...
TYLE W TEMACIE AUTORYTETÓW...
http://www.youtube.com/watch?v=UIsXZVhvvGs
Proszę nie pisać kolejno kilku postów - Y
Ostatnią edycję dokonał moderator: