Legitymowanie w Markecie...

  • Autor wątku Autor wątku Thunderstorm
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Mogę w pierwszym. Reszta czynności zależy od okoliczności, czyli np.:
1. czy wyczuwalna jest od ciebie woń alkoholu
2. czy ci się rączki nie trzęsą, bo może coś przewozisz dziwnego
3. czy aby twój pojazd jest dopuszczony do ruchu a to można stwierdzić zaglądając w DR, czyli i tak trzeba przejrzeć dokumenty
4. czy dokumenty którymi się posługujesz są prawdziwe
5. kogo przewozisz
6. co przewozisz
7. czy posiadasz obowiązkowe wyposażenie pojazdu
8. czy nie jesteś aby poszukiwany lub podobny do poszukiwanego
9. czy nie naruszysz nietykalności f-sza
10. czy nie dokonasz czynnej napaści
11. czy nie dasz nogi podczas legitymowania bądź sprawdzania pojazdu
...
 
Policjant legitymuje realizując swoje ustawowe uprawnienia. Nie poznałem jeszcze policjanta który legitymowałby z przyjemności poznawania nowych ludzi czy z widzimisie. Policjant powinien podać podstawę legitymowania i to zazwyczaj robi. Na tych, którzy wolą pozostać anonimowi jest gotowy przepis - art. 65 kw.
 
p_a_r_a_g_r_a_f napisał:
Na tych, którzy wolą pozostać anonimowi jest gotowy przepis - art. 65 kw.

Art. 65.
§ 1. Kto umyślnie wprowadza w błąd organ państwowy lub instytucję upoważnioną z mocy ustawy do legitymowania:
1) co do tożsamości własnej lub innej osoby,
2) co do swego obywatelstwa, zawodu, miejsca zatrudnienia lub zamieszkania, podlega karze grzywny.

Nie dotyczny - nie wprowadzam w błąd.


§ 2. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie udziela właściwemu
organowi państwowemu lub instytucji, upoważnionej z mocy ustawy do legitymowania, wiadomości lub dokumentów co do okoliczności wymienionych
w § 1.


Z jakiej ustawy wynika ten obowiązek?
 
eonila napisał:
Więc jeśli jada samochodem, nic złego nie robię, to nie możesz mnie legitymować i przeszukiwać mi samochodu.
Jest milion okoliczności, w których w opisanej wyżej sytuacji policja ma pełne prawo Cię zatrzymać, wylegitymować, przeszukać, a nawet położyć na asfalcie i zakuć w kajdanki.
 
eonila napisał:
Z jakiej ustawy wynika ten obowiązek?

Z każdej ustawy, która konkretnemu organowi daje prawo legitymowania obywatela. Takie ustawowe prawo oznacza bowiem skorelowany z nim obowiązek obywatela podporządkowania się temu prawu organu.

Edit: Poza tym, wcale nie jest tak, że np. Policja może Cię legitymować tylko i wyłącznie z powodu tego, co Ty osobiście zrobiłaś. Powody mogą wynikać też z wielu innych zdarzeń dookoła Ciebie a nawet bardzo odległych od Ciebie (np. poszukiwanie osoby podejrzanej o przestępstwo popełnione na drugim końcu Polski).
 
Ostatnia edycja:
Ripper napisał:
Jest milion okoliczności, w których w opisanej wyżej sytuacji policja ma pełne prawo Cię zatrzymać, wylegitymować, przeszukać, a nawet położyć na asfalcie i zakuć w kajdanki.

Może nie milion, ale wiele, problem polega na tym, ze muszą one nastąpić.

Nie może jednak ot tak poprostu podejs do meni policjant czy ochroniarz i meni legitymowac. Bo nawet art 15 ustawy o policji nei daje mu takeigo prawa.

Musi on iść w zgodzie z art 14... i tu zaczynaja sie schody gdy policjant trafi na kogoś kto zna odrobinę prawa.
Bo będzie musiał coś wymyslić...
 
kadi napisał:
Z każdej ustawy, która konkretnemu organowi daje prawo legitymowania obywatela. Takie ustawowe prawo oznacza bowiem skorelowany z nim obowiązek obywatela podporządkowania się temu prawu organu.)

Niestety dla tych organów nei jet tak różowo, gdyż żadana ustawa nei naaje uprawnien do legitymowania bez powodu...



kadi napisał:
Powody mogą wynikać też z wielu innych zdarzeń dookoła Ciebie a nawet bardzo odległych od Ciebie (np. poszukiwanie osoby podejrzanej o przestępstwo popełnione na drugim końcu Polski).

To, że policja kogoś poszukuje, nei nadaje prawa do legitymowania mnie.

Jeśli się mylę - pokaż przepis.
 
Jeśli się mylę - pokaż przepis.

Przepis został Ci już wskazany wielokrotnie - to że nie chcesz przyjąć do wiadomości jego prawidłowej wykładni, to tylko Twój problem...
 
destructor napisał:
Mogę w pierwszym. Reszta czynności zależy od okoliczności, czyli np.:
1. czy wyczuwalna jest od ciebie woń alkoholu
Zapach alkoholu jest podstawa do legitymowania? - POKAŻ PZREPIS!
2. czy ci się rączki nie trzęsą, bo może coś przewozisz dziwnego
Prawo zakazuje, by ręce się trzęsły? POKAŻ PRZEPIS! coś dziwnego? jesli to coś dziwnego nei stwarza zagrozenia w ruchyu drogowym (tj jadę samochodem i mam dziwny ładunek - np wystajacy z samochodu, lub źle umocowany) to owszem... ale azymując mnei musisz podać jako powód kontroli, chęc sprawdzenia prawidłowości /bezpieczeństwa sposobu pzrewożenia dziwnego pzredmiotu. A to nei zawiera w sobei kontroli tożsamości, i jej nei wymaga, wieć jest zbędnym działaniem funkcjonariusza.
3. czy aby twój pojazd jest dopuszczony do ruchu a to można stwierdzić zaglądając w DR, czyli i tak trzeba przejrzeć dokumenty.
Znów powód zatrzymania to "cieknący płyn" "dymiaca ryura wydechowa" "braki w oświelleniu" wyraźne uszkodzenia pojazdu"... a ni elegitymowanie! Które w tym wypadku znów wykracza poza powód zatrzymania. Owszem, samochód wyglada na uszkodzony, sprawdzic DR, a co ma do tego mój dowód osobisty?
4. czy dokumenty którymi się posługujesz są prawdziwe.
Pokaż mi przepis nadajacy funkcjonariuszowi prawo do ekspertyzy dot. stwierdzenia autentycznosci dokumentó - a Ci uwierzę.
5. kogo przewozisz
A co to Cię obchodzi panie funkcjonariuszu? Dlaczegu uważasz że zbieranei indformacji pdt kto kogo pzrewozi jest potzrebne dla normalnego funkcjonowania państwa prawa - i dlaczego uważasz, ze zbieranei takich danych nei jest spzreczne z Konstytucją RP:

art. 51.

Nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby.

Władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym.


Bo jeśli w takim państwie żyjemy to konstytucja RP
Art. 41.

Każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą. ... Więc zejdź mi z drogui panie w mundurze i daj mi jechać tam gzdei jadę i z tym kim jadę, i tym czym jadę...


6. co przewozisz

G cie to obchodzi:

Konstytucja RP:
Art. 50.

Zapewnia się nienaruszalność mieszkania. Przeszukanie mieszkania, pomieszczenia lub pojazdu może nastąpić jedynie w przypadkach określonych w ustawie i w sposób w niej określony.

I niewspominaj po raz kolejny ustawy, która ma zastosowanie jedynie dla ruchu masowego - czyli dla pasażerów i bagażu pzrewozonych pzrez przewoźników. A mówiacej wyraźnie o pzreszukaniu bagażu w samolotach, na statkach, w pociągach, autobusach, na dworcach, lotniskach itd...

Bo z uporem mianiaka mylisz pojęcia i jesli dokonujesz pzreszukania pojazu prywatnego w oparciu o te przepisy to łamiesz prawo!


7. czy posiadasz obowiązkowe wyposażenie pojazdu

I znów:
policjant: - "Dzień doby , funkcjonariusz x, powodem zatzymania jest kontrola wyposażenia pojazdu... Poprosze o dowód osobisty"

kierwca: -"Niezbyt dobry... przepraszam, ale powodem zatrzymania jest kontrola wyposazenia pojazdu. Kontrola mojej tożsamości wykracz apoza powód zatrzymania. Powołując sie na art 51 Konstutycji RP odmawiam.
Cześć jak czapka!


8. czy nie jesteś aby poszukiwany lub podobny do poszukiwanego.

No to jestem czy nie jestem? I do czego w takim pzrypadku jest potzrebny mój dokument?

9. czy nie naruszysz nietykalności f-sza

A po cóż miałbym to robić?

10. czy nie dokonasz czynnej napaści

Uważasz że mam takei hobby?

11. czy nie dasz nogi podczas legitymowania bądź sprawdzania pojazdu
Jesli dam to mnei zatzrymasz, i wtedy masz niezłu powód do zatrzymania a jesli nei będę próbował bo po co... to po co mnie wogóle kontrolujesz?
...

Ogólnie na upartego wymyślasz powodu.
A zagadka jest taka, czy bez powodu masz prawo do mnie podejsć i mnie legitymować. Ja uważam, że nie masz takiego prawa.
 
Ja uważam, że nie masz takiego prawa.

Skoro tak uważasz, to odmawiaj i będziesz się mógł/mogła przekonać czy Sąd podzieli Twoją "argumentację"...
 
eonila napisał:
Niestety dla tych organów nei jet tak różowo, gdyż żadana ustawa nei naaje uprawnien do legitymowania bez powodu...

Czyli - według Ciebie - nakazuje legitymować tylko "z powodem"? Jeśli tak to wskaż przepis gdzie te powody są określone.
 
eonila napisał:
Musi on iść w zgodzie z art 14... i tu zaczynaja sie schody gdy policjant trafi na kogoś kto zna odrobinę prawa.
Bo będzie musiał coś wymyslić...
Naprawdę myślisz, że jakikolwiek policjant w dowolnej sytuacji będzie miał problem z wymyśleniem, choćby na poczekaniu, sensownego powodu do wylegitymowania?
 
a priori napisał:
Skoro tak uważasz, to odmawiaj i będziesz się mógł/mogła przekonać czy Sąd podzieli Twoją "argumentację"...

Całe życie czyham na takie sytuacje...
 
kadi napisał:
Czyli - według Ciebie - nakazuje legitymować tylko "z powodem"? Jeśli tak to wskaż przepis gdzie te powody są określone.

Art 14 i 15 ustawy o policji dają obywatelowi tyle furtek, że pan Policjant, musi być bardzo uparty... przeważnie po 15 minutach rozmowy idę dalej... trzaskam drzwiami samochodu i odjeżdżam...

wystarczy powiedzieć "Nie", zapytać "dlaczego?" "Na podstawie jakiej ustawy"
I funkcjonariusz wymięka...

Często pada jeszcze pytanie "Ty co prawnik?" - które zostawiam bez komentarza... i wtedy miękną...
 
Ripper napisał:
Naprawdę myślisz, że jakikolwiek policjant w dowolnej sytuacji będzie miał problem z wymyśleniem, choćby na poczekaniu, sensownego powodu do wylegitymowania?

Naprawdę wiem to. Raz prawie dostałem w mordkę... ale się opanował.
Najśmieszniejsi są ludzie z urzędu skarbowego, którym się mówi:

"bo odmawiam składania zeznań na samego siebie, więc nie składam PIT'ów od 2002r"

i co? i nic...
 
Całe życie czyham na takie sytuacje...

To ciekawe masz życie...

Pozostaje tylko życzyć Ci powodzenia... Bo przed Sądem należałoby przedstawić rzetelną argumentację prawną na poparcie tak karkołomnych tez, jakie głosisz. Majaki o przepisach konstytucyjnych, które zresztą przewidują możliwość wprowadzenia wyjątków od wspominanych przez Ciebie zasad w ustawie (a stosowne ustawy takie wyjątki wprowadzają) - nie będą na pewno wystarczające.
 
Ustawy mówią o tych wyjątkach... a te w dyskutowanych przypadkach nie zachodzą.
W przeciwnym razie bym nie zabierał głosu.
 
Ustawy mówią o tych wyjątkach... a te w dyskutowanych przypadkach nie zachodzą.
W przeciwnym razie bym nie zabierał głosu.

No tak... i wszystko jasne - przecież skoro zabierasz głos, to na pewno masz racje. Proste i logiczne:lol:
 
Skoro zabieram głos - uważam, ze mam rację, jeśli po kontrargumentacji nie padły żadne przepisy wskazujące że się mylę - to nadal mam przekonanie, że mam rację...

...wiec nadal zabieram głos i drążę temat, po to by się upewnić, ze mam rację, lub upewnić, ze nie mam racji.

Po to jest dyskusja, czy się mylę?

Zwróć uwagę na wytłuszczony tekst. Jest tak jak mówisz. Proste i Logiczne.
Wiec się zgadzamy.
 
W dziwnym kierunku idzie ta wasza rozmowa, a sprawa jest prosta.
Policjant czy inny uprawniony może legitymować realizując swoje ustawowe obowiązki. Przepisy tzw. "policyjne" jasno precyzują, jak powinno wyglądać legitymowanie, m.in. to, że podaje się podstawę prawną (tak jak pisałeś eonila - "jakim prawem mnie legitymujesz?") i faktyczną - dlaczego mnie legitymujesz. I tak powinno wyglądać, i najczęściej wyglada legitymowanie. Nie wiem, kiedy ostatnio byliście legitymowani, ale nikt już nie robi tak, że podchodzi i chce dowodu, ot tak. Przynajmniej tak być nie powinno, takie nawyki zostały starszym panom mi/po-licjantom i są rzadkością. Wiem, bo niejedno legitymowanie widziałem i to w różnych miejscach w kraju.
eonila napisał:
Art 14 i 15 ustawy o policji dają obywatelowi tyle furtek, że pan Policjant, musi być bardzo uparty... przeważnie po 15 minutach rozmowy idę dalej... trzaskam drzwiami samochodu i odjeżdżam.
Masz wyjątkowe szczęście, że trafiłeś na pi#dę nie policjanta, może w jakiejś pipidówie z "U Pana Boga za piecem". 99% policjantów nie dała by Ci tych 15 minut, a spróbowałbyś odjechać - sam ukręciłbyś na siebie bata. Możesz być pewny tego, że spotkała by Cię surowa kara - jeszcze tego samego dnia. Nawet by Ciebie nikt nie słuchał, tylko zostałbyś zatrzymany/przesłuchany/doprowadzony do sądu... Jest tyle opcji scenariusza, że pozostawiam je Twojej bujnej wyobraźni. Pytasz jakim prawem - a proszę - art. 41 Konstytucji RP, art. 45 kpow, Ustawa o Policji - art. 15 (ust. 1, 2...) oczywiście art. 16, może i art. 17... Pomyśl jak cwaniactwo może doprowadzić do tragedii!
 
Powrót
Góra