Technik ochrony II* napisał:
Pracownik ochrony ma prawo wylegitymować osobę na terenie lub w obiekcie chronionym oraz po za nim jeśli ma ku temu przyczynę faktyczną.
Ma prawo "jeśli"... zastanówmy się po co to "jeśli"?
Technik ochrony II* napisał:
Co więcej uprawnienia legitymowania posiadają wszyscy pracownicy ochrony zatrudnieni w koncesjonowanych firmach ochrony (bez względy czy pracownik ochrony posiada licencję czy też nie).
Ja też mam prawo do legitymowania.
Pytanie Czy moje prawo do wypowiedzenia słowa "proszę o pana dowód osobisty" jest podparte przymusem w stosunku do osoby którą chcę wylegitymować, czy mamy tu do czynienia z "dobrowolnością"?
Przykłady:
Kupno alkoholu. Sprzedawca może wylegitymować osobę, która chce kupić alkohol w celu ustalenia jej wieku.
Kupno pojazdu/nieruchomości Sprzedający/Kupujący legitymuje osobę zawierającą umowę.
Ale czy druga strona musi się podporządkować?
Nie - może odmówić.
Technik ochrony II* napisał:
Podstaw faktycznych do wylegitymowania może być wiele - np:
Ujęcie osoby, sprawdzenie uprawnień do przebywania w danym miejscu,
Jeśli chcę udowodnić swoje prawo do przebywania w danym miejscu to owszem. Mogę się wylegitymować i wykazać, że jestem np. pracownikiem tego ściśle tajnego obiektu na terenie którego się znajdujemy.
A jeśli jestem klientem na sali marketu, to legitymowanie mnie w tym celu jest bezpodstawne, gdyż jak każdy klient mam prawo stać przy półce z towarem, czy w kolejce do kasy.
Rozróżniajmy takie rzeczy.
Technik ochrony II* napisał:
przygotowywanie się przez osobę do popełnienia przestępstwa,
Raczej śliski temat...
Technik ochrony II* napisał:
legitymowanie świadków przestępstwa, użycie środków przymusu lub broni palnej, popełnienie wykroczenia lub przestępstwa i wiele innych...
Świadek może dać się wylegitymować, ale świadek nie musi.
W przypadku ochroniarza, nie wnosi to jednak nic, czego nie ma każdy obywatel. Załóżmy stłuczkę na drodze.
Gość mi urwał zderzak. Proszę gapiów o dane osobowe, abym mógł ich wezwać na świadków zdarzenia, gdybym potem przed policją, czy firmą ubezpieczeniowa, lub nawet sądem tego potrzebował.
Mało tego, mamy nawet prawo by ująć, a więć zatrzymać osobę podczas dokonania przestępstwa/wykroczenia, lub tuż po nim. Nie musi być ochroniarzem.
Stąd ochroniarz w tej kwestii nie dysponuje prawem większym niż pani z kiosku, mleczarz, czy bezrobotny albo turysta z Zimbabwe...
Technik ochrony II* napisał:
Pracownik ochrony posiadający licencję lub inny dokument (identyfikator) ma prawo wezwać osobę do okazania dokumentów potwierdzających jej tożsamość ale nie może zmusić osoby do tego ponieważ nie okazanie dokumentów pracownikowi ochrony nie jest wykroczeniem ujętym w art. 65 kodeksu wykroczeń. W sytuacji odmowy okazania dokumentu pracownik ochrony może zwrócić się do funkcjonariusza policji z prośbą o podjęcie stosownej interwencji. Funkcjonariusz policji wylegitymuje osobę ale nie poda danych pracownikowi ochrony z uwagi na ustawę o ochronie danych osobowych.
Czyli tak samo jak kanar.
Technik ochrony II* napisał:
Posiadane przez pracowników ochrony uprawnienia do legitymowania osób są faktycznie w chwili obecnej śmieszne.
Owszem, bo jakby nie tego spodziewają się osoby wynajmujące ochronę, czy sami pracownicy ochrony - gdyż środki te są nieskuteczne, z drugiej strony
dziwnym by było nadawanie osobom pracującym dla firm prywatnych uprawnień równych, czy przewyższających uprawnienia Policji, brygad antyterrorystycznych itd.
W tej kwestii monopol na takie "usługi" względem społeczeństwa musi mieć państwo.
Technik ochrony II* napisał:
Dają nam uprawnienia do legitymowania bez możliwości egzekwowania od osób legitymowanych odpowiedzialności karnej z tytułu wykroczenia jakim jest nie okazanie dokumentów podczas legitymowania przez funkcjonariusza publicznego.
Zmodyfikował bym w tej wypowiedzi słowo "uprawnienia" i zastąpił je słowem "możliwość". Przypominam, że w tej kwestii pracownik ochrony ma takie samo prawo, co każda osoba prywatna. Żadem mundur, identyfikator, czy certyfikat tego nie zmienia.
Choć faktycznie, w wielu przypadkach ludzie widząc takie insygnia władzy, w komplecie z gazem pieprzowym, pałkami kajdankami... po prostu udostępniają swoje dane.
Ciekawe co na to ustawa o danych osobowych?
Technik ochrony II* napisał:
Osoby wypowiadające się na forum iż pracownik ochrony nie ma prawa do legitymowania osób są w błędzie - prawo takie jest ale trudno z jego egzekwowaniem.
No prawo masz, ale Twoje prawo nie nakłada na mnie żadnego obowiązku.
Masz prawo mi powiedzieć, że jestem wariatem i mam się leczyć.
Ale co z tego?
Inaczej...
Ja mam prawo Cię zabić.
Pytanie czy mi na to pozwolisz?
Bo przecież masz prawo do samoobrony.
Jednak czyn do którego mam prawo - zabijanie, w wielu przypadkach może być podstawą do ukarania mnie.
Tak samo twoje prawo do samoobrony!
Tak samo Ty jako ochroniarz masz prawo mnie wylegitymować, pobić...
Pytanie czy ja na to pozwolę? I czy w konsekwencji swojego działania nie przekroczysz uprawnień, za co możesz być sądzony i skazany w sądzie powszechnym.
Technik ochrony II* napisał:
Jeśli ktoś się nie zgadza z moją wypowiedzią zapraszam do lektury przepisów.
Zgadzam się.
Chętnie się w to zagłębię...
Wskaż ustawę, bo to ciekawy temat... Można by rozwinąć wątek.
Po to by wszyscy wiedzieli wg jakich zasad grają w tę grę.