Listy do/od osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
km02 napisał:
Tylko pamiętaj, że ma 2 znaczki na miesiąc,

Przecież jak ma pieniądze to może sobie kupić ile tylko zechce (w ramach dostępnej ilości w danej chwili w sprzedaży).
 
Ostatnia edycja:
Krótko mówiąc może dostać nieograniczoną ilość listów,a wysyłane przez niego listy mają jedynie ograniczenie w postaci znaczków.Można je wysłać w liście osadzonemu lub może z tak zwanej wypiski zakupić je sobie sam.Od AŚ/ZK dostanie tylko dwa znaczki w miesiącu.
 
Witam
Sama nie wiem gdzie powinnam skierować to pytanie.
Wysłałam jak zawsze list do M i dziś dostałam jego zwrot nie wiem dlaczego. List tradycyjnie trafił do aresztu gdzie został odesłany do prokuratury (na kopercie jest zaznaczona cenzura) i nie wiem czy ponownie trafił do aresztu czy nie, ale na pewno został odesłany do miejscowości w której areszt jest. Na liście nie ma napisane dlaczego został zwrócony. Czy ktoś z was miał taką sytuację i może mi wytłumaczyć o co chodzi ?

Pozdrawiam
 
Astra206 napisał:
Na liście nie ma napisane dlaczego został zwrócony. Czy ktoś z was miał taką sytuację i może mi wytłumaczyć o co chodzi ?

Być może nie przebywa w areszcie, do którego został wysłany list.
A może uchylono mu areszt?
 
forg napisał:
Być może nie przebywa w areszcie, do którego został wysłany list.
A może uchylono mu areszt?


Jak ja bym chciała żeby tak było, niestety jest w areszcie dalej i tam gdzie był. Dzwoniłam pytałam. W areszcie powiedzieli, że nie wiedzą dlaczego list został zwrócony kazali zadzwonić do prokuratury, niestety prokurator jest na urlopie i nie ma nikogo kto ją zastępuje w tej chwili, a kobieta, z którą rozmawiałam nie potrafiła mi odpowiedzieć dlaczego tak się stało. Powiedziała, żebym wysłała go jeszcze raz.
 
Ja do aresztu wysyłałam krzyżówki i gazety też wszystko przechodziło. A teraz też bardzo sie stresuje bo od ponad 2 tyg. nie mam żadnego listu nie wiem co sie dzieje .Ostanio mi pisał ze odbyła sie sprawa jest juz wyrok ale dalej jest na śledczym bo bedzie sie odwolywał od wyroku. Bardzo sie martwie niestety.
 
Ostatnia edycja:
onyxa1 napisał:
Ja do aresztu wysyłałam krzyżówki i gazety też wszystko przechodziło. A teraz też bardzo sie stresuje bo od ponad 2 tyg. nie mam żadnego listu nie wiem co sie dzieje .Ostanio mi pisał ze odbyła sie sprawa jest juz wyrok ale dalej jest na śledczym bo bedzie sie odwolywał od wyroku. Bardzo sie martwie niestety.


Dwa tygodnie to nie tragedia. Nie ma się co denerwować tylko cierpliwie poczekać. Ja nie dostawałam listów przez ponad miesiąc a jak przyszły to hurtem sześć, a jaka radocha była z czytania :D Niestety nie ma reguły na czas w jakim docierają listy. Czasem mam odpowiedz na swój list już po nie całych dwóch tygodniach od wysłania, a czasem po miesiącu. Ostatnio wysłałam w kopercie tylko swoje zdjęcie bez listu bo chciałam, żeby szybko przeszło przez cenzurę, cztery tygodnie leżało w prokuraturze. Szlak mnie trafił ale co poradzić. A i listy mogą nie dochodzić w kolejności zwłaszcza te, które długo idą.
 
Dzieki za pocieszenie ,ja troche może panikuje ale wysyłaliśmy listy zawsze raz w tygodniu i zawsze dostawałam raz w tygodniu czasem z parodniowym opuźnieniem ale tak jak teraz to jeszcze nie było a nie mam możliwości innego skontaktowania się z nim jak tylko te listy.
Tak sobie jednak myśle ze może z tego powodu ze sie odwoływał od wyroku sparawa może jest przeniesiona do innego sądu ????A skoro wcześniej sie odbywała w Okręgowym to teraz gdzie ?? A czy myślicie ze jest tak mozliwe ze tych listów sie nikomu tam nie chce cenzurować i ja ich nigdy nie dostane lub dopiero za pare miesiecy po zakonczeniu postepowania?? Normalinie mnie to przeraża .:sad:
 
Skoro się odwoływał od wyroku Sądu Okręgowego,to apelacja będzie w Sądzie Apelacyjnym,ale tam jest tylko konkretna sprawa,osadzony nie jest do dyspozycji tego sądu tzn cenzura listów nie przechodzi przez Sąd Apelacyjny.
Nie sądze,że jest tak że nikomu nie chce się czytać tych listów,teraz jest czas urlopów może nie ma odpowiedniej osoby która cenzuruje dane listy.Myślę że dojdą ale z opóźnieniem.
 
Kate586 czyli to by oznaczlo za cenzura jest dalej w Sadzie Okręgowym czy gdzie ? Już glupieje od tego czekania. Nie wiem co mam robić. Boje sie , że po wyroku sie zalamal.Jestem przerażona.
 
Ostatnia edycja:
onyxa1 napisał:
Kate586 czyli to by oznaczlo za cenzura jest dalej w Sadzie Okręgowym czy gdzie ?

To nic nie oznacza. Być może osadzony nie ma ochoty otrzymywać z nikim korespondencji. I na to nie masz żadnego wpływu. Zapewne jest dorosłym człowiekiem i nie możesz go do tego zmusić.
W kwestii ewentualnego załamania - są w jednostkach stosowne służby, które dbają o to, by osadzony poradził sobie z trudnymi sytuacjami. Ale nie wpływają na to, by osadzony utrzymywał kontakt z konkretną osobą.
 
Jasne ze nie mozna nikogo zmusic do otrzymywania korespondencji i utrzymywania kontaktow z niektorymi osobami ale listow nie dostal nikt ze znajomych ani rodzina .
 
Nie ma ochoty z nikim korespondować bo ma wszystkiego dość , przerosl go wyrok nie daje rady i nie ma sily pisać listów czyli sie zalamł tak? tylko czlowiek ktory sie zalamal moze nie miec ochoty korespondowac z ludzmi ktorzy sa mu bliscy i poza tym potrzebuje od nich wsparcia i pomocy takze finansowej!!!!Ale jak sie zalamujesz masz DOSC wszystkiego i nie masz sily o tym myslec tak to wyglada z punktu psychologicznego .Moze byc to przelotny dół ale normalnie zdrowo emocjonalnie funkcjonujacy czlowiek nie odrzuca bliskich sobie osob bo akurat tak mu sie podoba!!!!!!!!!!!!!
Poza tym kogo tam obchodzi ze sluzb czy on ma dobre samopoczucie czy nie dla nich jest wazne zeby nie targnol sie na zycie bo to wtedy klopoty!!!!!!!!!!!!
 
Ja myślę,że tym bardziej chciałby otrzymywac listy,gdyby się załamał.Może mniej miałby ochotę odpisywac,ale na pewno nie odsyłałby dobrowolnie.I na pewno by je czytał. Każdy chce miec tam wsparcie,dostawac listy.Sądzę,że nawet wszystko im jedno od kogo.Im więcej tym lepiej..Od kogo...mniej ważne. Każdy chce byc też odwiedzany..
 
dokładnie każdy kto jest tam zamknięty myślę ,ze bardzo chcę otrzymywać listy

mój kochany wysyłał mi listy ,ze brak listów ode mnie go dobija
dzisiaj otworzyłam skrzynkę i wymacałam dość gruby list ,ale się ucieszyłam

po miesiącu kolejny raz dostał hurtowo ode mnie zaległe listy , które przetrzymywał sąd
i napisał ,ze nic nie daje mu takiej siły jak właśnie te listy i widzenia;)
zwykły list a potrafi tak ucieszyć
 
Tak wiem że napewno chce otrzymywać listy i że jest to dla niego ogromne wsparcie same wiecie dla nas też dlatego ja ciągle pisze i dalej czekam . Tylko martwi mnie to że ja nic nie dostaje i boje się ze nie za dobrze z nim .Nideawno odbyła sie sprawa na ktorej dostal duży wyrok i boje sie ze nie ma sily na pisanie, moze musi sie ogarnąć po tym .Pierwszy etap to jest zawsze szok, potem nastepuje depresja a dopiero potem oswojenie i akceptacja .Musze poczekać mam nadzieje że jest wszystko dobrze a może sie okarze ze listy leżą w sądzie , jednak trudno jest nie panikować. Dobrze ze są ludzie z którymi można chociaż o tym popisać DZIĘKS:)
 
Ja mam hurtowy tydzień :D w poniedziałek dwa dziś dwa, a przez ostatnie tygodnie była cisza i jeszcze ten zwrot mojego listu. Nie martw się na pewno coś nie długo przyjdzie do Ciebie :) a z takiego wyczekanego jaka będzie radocha
Pozdrawiam
 
Uprzejmie informuję, że ten temat nie służy do chwalenia się ilością otrzymywanych listów. Lub brakiem ich otrzymywania. To temat służący do porad. Do dzielenia się (z umiarem) troskami i radościami służy temat "wolny" - moderator
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra