Listy do/od osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
No nareszcie dostałam tak długo wyczekiwany list!!!! I wiecie co chyba miałam racje troche sie podlamał bo napisał ze mnie bardzo przeprasza ze dlugo nie odpisywal ale musial sie pozbierac i sobie to wszystko poukladac . Jakie to wszystko jest trudne :(
 
edyta6226 napisał:
Listy idą przez prokuratora i ok 3 dni

A skąd Ci się to wzięło ? Nie wprowadzaj w błąd bo potem znowu dziewczyny będą się zamartwiać że listy nie idą i dlaczego. Nie ma reguły na to ile listy idą przez prokuraturę. Sama po sobie wiem że jedne nie leżą tam nawet jednego dnia a inne po 3 tygodnie i nie ma też nic do tego jak są długie czy krótkie.
 
Czy mozna sobie zastrzec zeby prokurator nie informowal adwokata oskarzonego o tym, ze wysylam do osadzonego listy?
 
czy ktos ma rzetelne info nt. : transport osadzonego do innego ZK a wysłane do niego listy na adres "starego" Zk .Czy listy "ida " za osadzonym do "nowego " ZK. ? Jesli tak,to kiedy- dopiero jak tam go dobrze ulokują,czy natychmiast po jego wyjeżdzie. Wysłałam do starego Zk 3 listy,a on juz był w nowym ZK. Dostanie te listy,czy nie? Nikt mi nic nie zwrócił więc jak to jest? Gdzie one teraz są? Czy czytane były w starym Zk ,czy czytane będą w nowym przez SW? W celu np poznania osadzonego ...
 
klimatyzacje napisał:
czy ktos ma rzetelne info nt. : transport osadzonego do innego ZK a wysłane do niego listy na adres "starego" Zk .

Było już to omawiane na tym forum.
Zgodnie z przepisami list kierowany do osadzonego, który nie przebywa w danym aś/zk winien być zwrócony firmie pocztowej. W niektórych jednostkach postępuje się inaczej - ale dlaczego i za czyje pieniądze?
 
Forg.Wiem,że było to poruszane na tym forum w tym temacie.Ale własnie dlatego,że odpowiedz nie była jednoznaczna,pytam znowu. Listy nie zostały mi zwrócone...więc? ktos je wywalił do smieci w ZK ,czy pojechały za osadzonym? /zostały wysłane za osadzonym...Pomijam juz ,że wyslalam zanczki,koperty i zeszyt zwyklym listem i pewnie AMBA je wcięła...kto wcina koperty i znaczki???Dlaczego nie docieraja do adresata? Kto kradnie nazywając po imieniu znaczki i koperty dla osadzonego? SW??? W jakim celu >>>po co im nędzne 5 znaczkow i 5 kopert-to nie majatek....hmmm?

km02 napisał:
Klimatyzacje, ale forg napisał, że listy powinny być zwrócone poczcie, a nie Tobie. Jeśli nie napisałaś na kopercie swoich danych (danych nadawcy) to jak mają Ci to odesłać? :)

Km,ależ wlasnie napisałam adres zwrotny na kopercie...więc powinny wrócic do nadawcy-czyli do mnie.
 
Ostatnia edycja:
Klimatyzacje, ale forg napisał, że listy powinny być zwrócone poczcie, a nie Tobie. Jeśli nie napisałaś na kopercie swoich danych (danych nadawcy) to jak mają Ci to odesłać? :)
 
A ja wam powiem że tak naprawde przepisy przepisami a i tak nic nie wiadoma napewno. Pewnie różne ZK maja swoje wewnętrzne przepisy co do postepowania z korespądencja w tym wypadku wiec może zadzwoń i zapytaj. Ale powiem wam ze miałam taki przypadek kiedy wysłałam list do AŚ ,zanim do niego dotarł osadzony wyszedł na wolność i ani ja tego listu nie dostałam , nikt mi go nie odeslał ani on też go nie dostał na adres domowy czy jak kolwiek, poprostu list wtedy zaginoł i juz.
 
Zatem jestem ciekawa co z moimi listami sztuk 3,wysłanymi do niego,do ZK,w którym już go nie było...Czy prześlą mu tam ,gdzie obecnie przebywa,czy zasiliły kosz na śmieci...:( Trochę by to było przykre i nie na miejscu ze strony SW. Nie będe jednak dzwoniła i dokładała na telefon-co mi to da. I tak prawdy nie powiedzą,albo,że nie wiedzą.
 
dostałam dzisiaj kolejny list od S., jednak tym razem na kopercie jest napisane PR - to oznacza, że list przechodzi przez prokuraturę? dlaczego, skoro S. odsiaduje wyrok? czy to może mieć coś wspólnego z tym, że w zanadrzu ma nad sobą jeszcze jeden wyrok w zawieszeniu?
 
Witam! mam takie pytanie, jeśli było juz zadane to przepraszam.. ale czy jest jakas ograniczona liczba listów jakie aresztowany może dostac w ciągu np miesiąca? Ja teraz ide zaniesc list dla mojego chlopaka, ale wiem ze jeszcze kilka osob chce do niego wyslac(które mnie olały, bo miały razem ze mna wysyłac..)
 
Listy idą do osadzonego w Areszcie bardzo długo. Wpływ na to mają:
1) cenzura korespondencji (przez organ, który w danym momencie jest dysponentem osadzonego, czyli sąd albo prokuratura, albo wszystko razem)
2) odległość Aś od organu dysponującego (mój mąż był osadzony w Aś w Katowicach, a organem dysponującym był Sąd w Chełmie, połozonym ponad 400 km od Katowic. List ode mnie szedł najpierw do Katowic do AŚ, potem do Chełma i po cenzurze wracał do Katowic). Najszybciej pokonał drogę w ciągu miesiąca...Są listy, które wysłałam półtora miesiąca temu i jeszcze nie dotarły.
 
ja zawsze ,żeby szły szybciej listy
po lewej stronie od imienia z nazwiskiem pisze dużymi literami

ZA POŚREDNICTWEM SĄDU W ... (...)
`I `ponoć najpierw idą do `Sądu a nie jak to zazwyczaj bywa najpierw areszt pozniej sąd i nastepnie znowu do aresztu
 
mam pytanie wyslalam chlopakowi 3 dni temu list, a chce wyslac jeszcze jeden w tym tygodniu bo musze mu opisac bardo wazne dla nas wydarzenie, czy to jest jakis problem, ze chce znowu wyslac?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra